Hej dziewczyny. Chcę poznać Wasze zdanie na temat mojej wczorajszej historii. Spotkałam się w pierwszy raz z chłopakiem ze szkoły, który mi się od dawna podobał. Fajnie nam się gadało. Wypiliśmy dwa piwa i mnie całował. Potem nawet wiele razy. Spędziliśmy ze sobą cały dzień. Tylko głupio mi było, że się tak dałam całować na pierwszym spotkaniu, ale to przez to piwo. Myślicie, że mam szanse z nim być tak na poważnie? Że tak mu się spodobam, że by chciał się ze mną spotykać, czy była to dla niego jednorazowa akcja? Co zrobić, żeby go w sobie rozkochać? Bo ja czuję, że się zakochuję. Jakieś rady, Wasze opinie?
Podobne tematy
Proszę o Wasze opinie. Boję się, że on chce tylko jednego i myśli, że ja też tak chce. A ja bym chciała, żeby między nami były uczucia a przez to, że tak o mnie myśli może ich nie być, prawda? Co zrobić, żeby o mnie myślał i nie w kategoriach "chce ją przelecieć"?? Nie mam zbyt dużego doświadczenia w tych sprawach. Proszę o odpowiedź, nie wiem za bardzo jak postępować, żeby było dobrze i nie żałować tego, jak tamtych pocałunków (które były cudowne, ale boję się, że postawiły mnie w złym świetle, nie tak przecież miało być).
Powiedz coś więcej, macie teraz ze sobą kontakt?
Wiesz, ja poznałam swojego faceta na imprezie sylwestrowej. Wypilśmy sporo obydwoje, wpadliśmy sobie w oko i skończyło się tym, że się całowaliśmy. Ale okazał się cudownym chłopakiem, następnego dnia napisał, wyjaśniliśmy sobie, że wyszło jak wyszło, ale nie powinno tak być i że nam głupio
Zaczęliśmy gadać i ani sie obejrzałam, a już nie wyobrażałam sobie wieczora bez rozmowy z nim. Potem doszły spotkania i tak krok po kroku coś tam między nami poważniej zaiskrzyło. Kolejny pocałunek ( już na trzeźwo
) był dopiero po 2 miesiącach.
Także wszystko się da, jeśli facet jest porządny ( bo porządni ludzie też czasem robią głupoty
) Radzę spotkać się jeszcze raz, tylko tym razem - bez picia. I wyjaśnić, że trochę Cię poniosło
Może jakaś przejażdżka na rowerze, bo przecież jest ślicznie teraz, albo stare, dobre kino?
4 2013-04-29 23:23:00 Ostatnio edytowany przez IwonaOl (2013-04-29 23:24:33)
Tak, utrzymujemy kontakt. Pisaliśmy wczoraj na facebooku, a dzisiaj smsy. Pisał, że trochę się stęsknił. Wiedział, że byłam dzisiaj w jego okolicach i napisał, że miał nadzieję, że mnie zobaczy, a się nie widzieliśmy. Napisaliśmy parę smsów, w sumie czekam teraz na odpowiedź, być może się umówimy. Najgorsze jest to, że w piątek powiedział parę razy "ale mamy tempo".
Hmm sama nie wiem, on nie jest taki całkiem porządny, tak mi się wydaje. Ale bardzo mnie do niego ciągnie...
No to się nie przekonasz, kim dla niego jesteś, póki nie spróbujesz się z nim pospotykać. Możesz się sparzyć, ale lepiej to, niż żałować potem tygodnaimi, że nie sprawdziłaś:) Umów się z nim, jeśli będziecie tego chcieli, ale bądź tym razem stanowcza i nie rzucaj się w wir "poznawania nawzajem swojej fizyczności" ;p Powtórzę, najlepiej nic nie pij - przecież nie na każdej randce trzeba posilać się piwkiem ![]()
Myślę, że tak będzie najlepiej. Zaproponowałam mu dzisiaj spotkanie, ale nie mógł. Nie chce znowu proponować. Ja w sumie zawsze pierwsza piszę, chciałabym, żeby to on mi zaproponował. Wiem, nie mogę już pić z nim na następnym spotkaniu
Jak to zrobić, żeby on chciał tak jak ja?
chyba nie jestem dobra i nie mam doświadczenia w rozkochiwaniu w sobie chłopaków
Albo są między Wami tzw. dobre fluidy, chemia czy jakkolwiek to nazwać, albo nie ma - tego nie przeskoczysz
Masz rację, nie proponuj po raz drugi, na Twoim miejscu poczekałabym też, aż on napisze następnym razem pierwszy. I czasem zakończ rozmowę trochę wcześniej - niech chłopak czuje niedosyt ![]()
Tak chyba zrobię
a chemia chyba jest....
tak czuje. Dzisiaj się spotykamy to zobaczę co dalej ![]()
Po wczorajszym spotkaniu tym bardziej czuję, że jest między nami chemia
jestem trochę tajemnicza i to mu się najwyraźniej podoba
zastanawiam się, co jeszcze zrobić, żeby więcej o mnie myślał ![]()
Po wczorajszym spotkaniu tym bardziej czuję, że jest między nami chemia
jestem trochę tajemnicza i to mu się najwyraźniej podoba
zastanawiam się, co jeszcze zrobić, żeby więcej o mnie myślał
Można wiedzieć skąd czerpiesz natchnienie do takiego postępowania z tym człowiekiem?
Jak poznasz, że myśli o Tobie wystarczająco dużo?
Nie byłoby lepiej najpierw go lepiej poznać? Przelotna znajomość ze szkoły lub przez znajomych może byc niewystarczająca.
wzbudzić zazdrość to najlepszy sposób, motywuje faceta do działania ![]()
Ps. może być też efekt odwrotny, że ucieknie
więc lepiej z tym ostrożnie
Do tanga trzeba dwojga. Twoje chcenie, żeby się w Tobie zakochał nie wystarczy. Poczekaj, a pewnie wkrótce przekonasz się, co on o Tobie myśli, zobaczysz, czy chce rozwijać tą znajomość.
A co do Twoich pytań, co zrobić, żeby się w Tobie zakochał, moja odpowiedź brzmi: NIC. Albo mu się podobasz taka jaka jesteś i jak Cię bliżej pozna to się zakocha, albo nic z tego nie będzie. Takie udawanie kogoś kim się nie jest- jest bez sensu, w którymś momencie i tak będziesz musiała pokazać, jaka jesteś naprawdę i co wtedy, jeśli on się zakochał w kimś, kogo stworzyłaś specjalnie dla niego? Poczuje się oszukany (słusznie!) i zerwie z Tobą.
Czekaj na rozwój sytuacji i nie kombinuj dziewczyno!
Nie kombinuję. Było fajnie, ale teraz coraz mniej gadamy i czuję, że mniej się stara. Albo może jest mniej zainteresowany. Ja nie chcę się już starać, za dużo razy się na tym przejechałam, a poza tym chcę czuć się ważna dla niego. Lepiej chyba będzie jak sobie odpuszcze, skoro to dla niego tak niewiele znaczy. Mimo, że mi bardzo zależy. No właśnie "przelotna znajomość" mi nie wystarcza.
A co rozumiesz przez mniej się stara? Warto czasem samemu wykazać jakąś inicjatywę, zamiast liczyć tylko na inwencje z drugiej strony ![]()
Mniej pisze i nie w taki sposób jak wcześniej. Ja zawsze wykazuję inicjatywę. W sumie każde nasze spotkanie było głównie z mojej inicjatywy
To jeśli wszystko było po Twojej stronie to nie wygląda to za dobrze. Nawet po pierwszym spotkaniu gdy się całowaliście nie wykazał jakiejkolwiek inicjatywy w kierunku kolejnego spotkania?
Zanim się rozstaliśmy to spytał czy to powtórzymy kolejnego dnia, ale powiedziałam, że mi nie pasuje. Potem dużo pisał, teraz oprócz na fb czasem nie pisze już wcale. Choć mam jego 2 bluzy, które mi dał gdy było zimno i chyba będzie musiał po nie przyjechać więc i tak się jeszcze musimy spotkać
To może coś się wyjaśni, chociaż nie warto pakować się w związek, w którym wszystko jest po Twojej stronie, z góry skazane na porażkę. Zawsze możesz chłopakowi powiedzieć, że jeśli chce czegoś więcej od Ciebie to musi wykazać jakąś inicjatywę przynajmniej równą Twojej, to, że zagalopowałaś się po piwie i całowałaś się z nim na pierwszym spotkaniu (dla mnie to żadne wielkie halo, ale jeśli uważasz, że to za szybko to rzeczy powinny dziać się w odpowiadającym Ci tempie) to nie oznacza, że podasz mu się na srebrnej tacy.
19 2013-05-28 23:05:38 Ostatnio edytowany przez IwonaOl (2013-05-28 23:10:07)
Chyba tak to powinnam przedstawić. Dzisiaj mnie widział i napisał mi, że ładnie wyglądałam. Jestem ciekawa co będzie dalej i wiem, że nie mogę już się tak starać. Czekam jak on się będzie zachowywał. Choć tak czuję, że on znaczy dla mnie coraz więcej... ah
Spokojnie, powoli, daj jemu się również wykazać
Powodzenia
Dziękuję
) wreszcie mnie ktoś podbudowuje ![]()
Moim zdaniem powinnas przestac tyle analizowac :)
W tym momencie moze pic piwo z kumplami i dlatego nie pisze a Ty juz budujesz jakas teorie ;)
Mysle tez, ze lepiej jest kogos po prostu poznac zamiast go sobie wyobrazac i w tym wyobrazeniu sie zakochiwac ;)