Do wakacji 2012 byłam bardzo szczupła i wysportowana. Kiedy we wrześniu skończył się mój 7-letni związek zaczęłam z żalu i rozpaczy jeść. Kiedy się pozbierałam,wmówiłam sobie,że zacznę ćwiczyć i przejdę na dietę. I tak też zrobiłam. Po tygodniu znowu dostałam lenia i zaczęło się podjadanie o 3 w nocy,słodycze,fast foody,brak ruchu... Tak jest do dzisiaj. Ciągle sobie mówię,że od poniedziałku zaczynam a jednak nie mogę odzwyczaić się od jedzenia i nie mogę zabrać się za ćwiczenia. Brak chęci na to wszystko,a jednak już nie mogę na siebie patrzeć... Jak się zmotywować? Proszę pomóżcie
Czuję się okropnie ze swoim ciałem...
Podobne tematy
Może powieś sobie gdzieś w widocznym miejscu Twoje "szczupłe" zdjęcie i obecne ?
Nie wiem na ile to działa, ale już od kilku osób słyszałam że tak robią ![]()
Witaj po drugiej stronie wagi
"Metoda 1 dnia", 30g białka w ciągu 30 minut po przebudzeniu, dalej to Dukan lub Slow-Crab, w międzyczasie musisz poradzić sobie z zakończeniem związku bo inaczej nici z motywacji ...