Hej. Mój P. ostatnio stracił pracę. Bardzo się tym przejął, tym bardziej, że musi przez dłuższy czas utrzymywać swoją rodzinę pochodzenia (a jest ona niemała).Staram się podtrzymywać go na duchu, ale mam pewien problem. Otóż P. rozpoczął w zeszłym roku kurs prawa jazdy kat. C. Minęło już tyle czasu, a on nawet nie zdał testów wewnętrznych. Ma on wykształcenie średnie, ale niepełne (nie ma matury). Od dwóch lat staram się go namówić, żeby zaczął robić jakieś kursy dodatkowe, zapisał się do szkoły, może i zdał tą maturę, bo miałby wtedy większe szanse na rynku pracy.On przyznaje mi rację, ale nic z tym nie robi. Próbowała i prośbą, i groźbą. Nie chcę go ranić, mam na prawdę czyste intencje, chcę aby znalazł dobrą pracę (do tej pory pracował w stolarni). On jest naprawdę mądry i iteligentny. Już nie mam pojęcia, jak go zmotywować... Proszę o radę.
Podobne tematy
Gryzaczek20,
domyślasz się, co może być przyczyną trudności Twojego partnera?
Brak wiary, że uda mu się np zdać maturę czy ukończyć kurs - zbyt długa perspektywa czasowa - niechęć do wysiłku - przeciążenie codziennymi obowiązkami - smutek i zniechęcenie spowodowane utratą pracy - brak zachęty do kontynuowania nauki ze strony rodziny?
Szczerze mówiąc, to do tej pory myślałam, że to lenistwo. Ale nie jestem już tego taka pewna. Wychowywany był w domu, gdzie liczyła się tylko praca na roli, jego rodzice chcieli, by przejął gospodarstwo. On się z tego wymigał, chce mieszkać w przyszłości w mieście. Wydaje mi się też, że bardzo nisko ocenia siebie. Wcześniej, gdy się poznaliśmy było jeszcze gorzej; nawet nie umiał się kłócić i walczyć o swoje zdanie. przy mnie trochę się zmienił, jak się sprzeczamy, to na całego- stworzyłam potwora:D Naprawdę, chciałabym żeby znalazł pracę godną siebie, taką którą będzie lubił. Nie mam pojęcia, jak mogę mu jeszcze pomóc, al tak, żeby nie czuł, że mu rozkazuję...
Post poniżej poziomu forum.
Moderatorka-apoteoza
Faceci zwykle lubią rzeczy związane z komputerami czy elektronika. Polecam przejrzeć wachlarz kursów w business school, gdzie sama się uczę a wiem że na kierunki/kursy z dziedziny IT chodzi dużo facetów
Ja również nie wiem jak zmotywować mojego chłopaka do nauki... Też ma wykształcenie średnie niepełne, do matury kolejny rok nie podchodził (ma 24 lata). Przez semestr uczył się w szkole policealnej, ale potem ją zlikwidowali podobno i przestał. Długo nawet nie pracował. Teraz od 2 miesięcy pracuje i sprawia wrażenie, że w końcu "dojrzał" do pracy :-) ale co z nauką? Próbowałam z nim o tym rozmawiać wiele razy (jesteśmy razem już 4 lata), ale na nic się moje wysiłki zdały. Najpierw mówił, że za rok, że za rok, potem, że zda maturę razem ze mną (zdawałam rok temu). Teraz kolejna szansa przepadła. Nie wiem czy on boi się, że sobie nie poradzi... Nie wiem, naprawdę nie wiem w czym leży problem. Kocham go i wcale nie uważam, że musi być magistrem czy doktorem, ale martwi mnie to, że tak jakby się poddał, że nie chce się rozwijać. A przecież im dłuższa przerwa od nauki, tym chyba trudniej...