Wiatam.Chciałabym sie podzielić z Wami swoim problemem i bardzo prosze o jakieś porady.Chodzi mianowicie o mojego32letniego syna.Syn ma kiepską prace mieszka razem ze mną.Zarabia minimum i i bardzo mało sie dokłada do życia.W zasadzie w 80-90%to ja utrzymuje dom.Syn miał okazje zmienić pracę na lepiej płatną,ale niestety jego brak ambicji i lenistwo wzięły górę.(w tej nowej pracy musiałby pracować w weekendy,szkolić się,i naprawde dużo z siebie dawać ale zarabiałby dużo więcej)a tak to pracuje 5dni w tyg po 8godz praca lekka i jemu to odpowiada.Weekendy oczywiście imprezowanie i popijawy.Nie wiem jak ma go zmusić,żeby wreszcie stanał na nogi?,bo ja nie jestem w stanie sama utrzymać dużego starego domu,a mieszkamy w nim tylko we dwójke.(dom w zasadzie wymaga ciągłego inwestowania)Już naprawde nie wiem co mam robić.Wiem,że syn sie nie wyprowadzi bo polowa domu gdzie on mieszka(cały parter)jest zapisane na niego.Ja mam całe 1 piętro.Czy jeżeli on nie znajdzie lepszej pracy ni zacznie sie troche więcej dokładać istnieje jakaś prawna możliwość żeby syn sie wyprowadził?Prosze o jakieś wskazówki.
Podobne tematy
Załóż osobne liczniki -woda, gaz , prąd na parter i piętro i syn niech płaci za swoje rachunki.
Wanda nie jestem prawnikiem ale zdaje mi sie ze najlepiej zrobisz gdy znajdziesz legalna pomoc i porozmawiasz z prawnikiem. Duzo kancelarii ma pierwsza porade gratis. Warto pojsc w tym kierunku. Gra swieczki warta.
Co zas sie tyczy syna mysle ze kobieta i milosc bylaby w stanie go zmienic. Przynajmniej wydaje mi sie ze gdy pozna sie kogos i chce sie temu komus zaimponowac i ma sie silna motywacje jest mozliwosc zmiany.
Pozdrawiam i mam nadzieje ze choc troszke pomoglem.