Witam.Zacznę od początku, chodzi o kogoś mi bardzo bliskiego, ma problem psychiczny, wymysla dziwne i nie realne rzeczy, twierdzi że to wszystko słyszy, widzi że każdy o niej mówi, uważa że jej rodzina wystawia jej zdjęcia do gazet, w nocy sprowadziła ginekologa do domu, jest bardzo nerwowa itp dużo by pisać. Ma dobrą rodzine, próbujemy jej razem pomóc byliśmy u psychiatry, przepisał leki i nic nie powiedział, jedynie aby porobic badania i isc do neurologa, ponieważ ma szumy w uszach. Tabletki troche pomagają ale i tak ona mowi że ciągle o tym mysli i ze ja okłamujemy. Boli mnie to że ciagle nas o cos podejrzewa i w dodatku mowi ze nie chce jej sie zyć. Byliśmy drugi raz u lekarza to powiedział, że mamy z nią nie poruszać tego tematu, ale ona sama go porusza. Na początku nie wiedzielismy co sie dzieje i w nerwach jej sie powiedziało że jak tak dalej bedzie to ja zamkną na leczenie co pogorszyło sprawe. Nie wiem już co robić, z wyników badan wyszło że ma wysoki cholesterol, do neurologa już ja zapisałam. lubiła czasem wypić piwo a przy tych lekach nie wolno to nieraz ich nie bierze jak pije piwo i jest zła jak jej zwracamy uwagę obwinia ze musi brać przez nas tabletki.Lubiła żeby ja odwiedzac a teraz jej wszystko przeszkadza. Jest mi ciezko bo chce jej pomóc ale nie wiem już co robić?Może ktoś był w podobnej sytuacji i może coś poradzić.
Podobne tematy
Miałam podobną sytuacją z bliską mi osobą. Walczyliśmy z omami i urojeniami pół roku, i z dnia na dzień było coraz gorzej. Agresja,noże, mówienie do siebie, straszenie i zero kontaktu z nami. Nie chciała się leczyć dobrowolnie, a próby zawiezienia jej do lekarza podstępem skończyły się tabletkami uspokajającymi. U mnie stał się powiedzmy cud jakiego się nie spodziewaliśmy i kiedy właściwie straciliśmy nadzieję. Właśnie ta chora osoba w nocy wyrzuciła kartkę z prośbą o pomoc i swoimi danymi, ktoś ją znalazł i rano zjawiła się policja. Zobaczyli noże pod poduszką, wysłuchali naszej relacji i wezwali karetkę ze szpitala psychiatrycznego. Trzy miesiące na oddziale zamkniętym i teraz ciągła opieka psychiatryczna i jest lepiej, ale niestety nie do końca.
W normalnym trybie mi radzono po prostu złożyć wniosek o ubezwłasnowolnienie, poszukać dobrego a nie przypadkowego psychiatry i walczyć. Wiem, że to nie jest łatwe. Sama się nie potrafiłam z tym pogodzić, ale mi pomogły osoby z podobnymi doświadczeniami. Zmuszanie do leczenia nic nie daje. Po prostu nic. Trzeba znaleźć złoty środek, a wiem że o to jest po prostu trudno, bo ilu ludzi tyle doświadczeń.
Basiu ja mysle,ze to schizofrenia i tu trzeba specjalistycznego leczenia
bo to samo nie przejdzie,trzeba to leczyc.Wiem,ze jest to trudne kiedy "chora "osoba sie nie zgadza na leczenie,ale mozna zglosic ja na przymusowe leczenie,ale to musi postanowic sad!Poszukaj pomocy w przychodni zdrowia psychicznego w waszym miescie,tam skierowanie jest nie potrzebne!
A jaki lekarz może stwierdzić że to schizofrenia? Byłam już z nią dwa razy u psychiatry i nic nam nie powiedział, ani co to jest i dlaczego. Bylismy również u psychologa, dała ona jakiś test i stwierdziła że może to być na tle organicznym dlatego powiedziała abyśmy skonsultowali się z neurologiem. Nie wiem co o tym myśleć. Boję sie że może to być schizofrenia, zwłaszcza że niektóre objawy pasują.
Ok, a o osobie w jakim wieku my tu mówimy?
Macie w rodzinie jakąś historię chorób psychicznych..?
54 lata, z tego co wiem to nie było w rodzinie chorób psychicznych, jedynie jej brata żona miała depresje ale bardziej wymyśloną, najpierw go zdradziła a potem twierdziła ze to przez niego itp.
Witam.
Z tego co tutaj piszecie to jest nic w porównaniu do tego co u mnie się dzieje.
Moja mama żyje z tą chorobą już połowę swojego życia.
Pogłębiło się jej gdy odebrano jej rentę.
Słyszała i nadal słyszy coś czego my z tatą nie słyszymy, tata jest z nią i będzie do końca.
Była zdrowa, wszystko układało się jak powinno po moich narodzinach - przestało się układać.
Zachorowała. Zaszła w dwie kolejne ciąże i nie chciała ich - usunęła je.
To zaważyło nad wszystkim.
Prawdę poznałam dzięki siostrom gdy byłam już trochę starsza.
Mojej mamy - mama robiła z Niej zawsze takiego kozła ofiarnego że nigdy sobie nie poradzi więc daleko mieszkania niech sobie nie szuka bo Ona musi jej pomagać, na kombinowaną rentę też ją namówiła, cierpiała właśnie przez nią.
Gdyby po ślubie moja mama się wyprowadziła pracowała i nikt nie wywoływałby na niej presji, nie byłoby mowy o depresji i chorobie psychicznej. Mam już 21 lat, gdy miałam chłopaka wstydziłam się go przyprowadzić do domu, bo co by sobie pomyślał?
I tak też było, odszedł ode mnie gdy mu powiedziałam.
Czasem między mną a mamą dochodzi do kłótni, niczego nie rozumie i nic nie da jej się wytłumaczyć, ona zawsze coś wie najlepiej. Nikt nie jest w stanie jej pomóc, ciągle jakieś urojenia i tabletki, nie wiem czy da się pomóc takiej osobie.
Czy należy się z tym pogodzić i z tym żyć? Kiedyś byłam z nią u psychiatry i powiedział tak - chorobę którą Pani ma da się podleczyć, tabletki itp, ale nie wyleczyć, tego nigdy się nie wyleczy, tak powiedział lekarz. Czy to prawda?
Czy leki mogą tylko podleczyć te urojenia?
Te tabletki sprawiają że mama większość dni przesypia, tata zajmuje się całym domem, wracając z pracy tata zadba o wszystko, mama niestety nie..
Ale w głębi serca pogodziłam się z tym, zazdroszczę koleżanką które mają zdrowe matki, porozmawiają z Nimi jak z przyjaciółkami, ja mogę liczyć na takie wsparcie duchowe tylko od sióstr, w Naszej rodzinie takich chorób nie ma..
Nikt nie wie skąd i dlaczego...
Narazie bierze leki i widać trochę poprawy, ale lubi wypić piwo wiec wtedy ich nie bieże. Jednak sama mi powiedziała że nadal ma to w głowie i ciągle o tym myśli.W domu jak sie rozmawia z innymi ( nie o niej) to i tak ona mówi że słyszała że rozmawiamy o niej. Nie jest tak codziennie, ale kiedy sie to zaczyna to ciężko nic nie powiedzieć, lekarz mówił żeby nie rozmawiać o tym, ale ona się wtedy złości.Zaczęło sie to dopiero pół roku temu dopiero od 2 miesięcy bieże leki. Ciężko mi bo nie mieszkam tam a wiem że jest jej potrzebna pomoc, wszystko w domu robi sama nikt jej nie pomaga do tego tamci mają ciągle pretensje, zwłaszcza jak dowiedziała sie że ma bardzo wysoki cholesterol i przeszła na dietę a tamtym brakuję normalnego mięsa i ciągle się wkurzają, przez to ona lubi sobie wypić bo nie denerwuje sie tak wtedy.Napoczatku myślałam że to depresja, teraz sama nie wiem jak jej pomóć.
Uważam że to schizofrenia. Neurolog lub psychiatra może to stwierdzić. Do psychiatry skierowanie nie potrzebne, a do neurologa, tak.
Basiu sa w necie fora na temat scizofreni i tam powinnas troche "poszperac"moze ktos bardziej doswiadczony ukierunkuje cie ,co dalej robic,bo przeciez chcesz pomoc osobie chorej i jej rodzinie!Tam mysle,ze znajdziesz odpowiedz ,co dalej i jak pomoc!
11 2018-08-27 11:17:38 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2018-08-27 12:19:19)
Aktualnie o problemach dotyczących zdrowia psychicznego mówi się coraz częściej i odważniej. Takie słowa jak depresja, nerwica są znane powszechnie. Jednak o chorobach z kręgu psychoz dalej wiemy niewiele. Jedna na sto osób dorosłych cierpi z powodu schizofrenii – jednego z najpoważniejszych problemów psychicznych współczesnego świata. Wielu pacjentów doświadcza także krótkotrwałych, przemijających zaburzeń psychotycznych, które powodują ogromne cierpienie i rzutują na ich funkcjonowanie w różnych sferach. U każdej z tych osób, przed wystąpieniem właściwych objawów pojawiały się delikatne oznaki zwiastujące rozpoczynającą się chorobę. Szybkie wykrycie choroby zwiększa szanse na skuteczne leczenie oraz późniejsze dobre funkcjonowanie chorego po ustaniu ostrych objawów.
Zauważyłeś u siebie lub u osoby bliskiej rozkojarzenie, chaotyczną mowę, nadmierną izolację, oznaki lęku, czy zaniedbanie higieny osobistej? Dezorganizacja, podejrzliwość, zmiana przyzwyczajeń czy sposobu postrzegania świata mogą być zapowiedzią nagłego pogorszenia stanu zdrowia psychicznego. Nie lekceważ nawet drobnych zmian w zachowaniu swoim oraz osób Ci bliskich - wczesne wykrycie oznak rozwijającej się choroby ma znaczenie kluczowe w procesie dochodzenia do zdrowia.
Rozwiąż krótki test, żeby wykluczyć u siebie ewentualne objawy zwiastujące chorobę. Jest to profesjonalne narzędzie diagnostyczne, a nie zwykły psychotest internetowy. Pamiętaj, niepokojące symptomy zawsze konsultuj ze specjalistą - do poradni zdrowia psychicznego możesz zgłosić się bez skierowania.
Test znajdziesz w internecie jest taka strona spam
12 2018-08-29 15:20:21 Ostatnio edytowany przez sluuu (2018-08-29 15:21:21)
nie z psychiki? serce, pęcherz, damskie sfery, gorączki, zmęczenie, splątanie?