Rozwód - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Rozwód

Dzień dobry, Mam na imię Renata ( lubię Renia) jestem w trakcie rozwodu. Czuję się oszukana, zdradzona, porzucona i opuszczona. Mam prawie 46 lat i prawie 15 letniego syna. "Mąż" postanowił jeszcze coś przeżyć - ma tylko 52 lata i dużo pieniędzy więc ma "prawo do lepszego życia"  Pomimo, że wina rozpadu małżeństwa leży po jego stronie usiłuje obciążyć mnie. Walczyć z nim przed sądem nie chcę bo nie mam na to siły. Nie wiem jak żyć, nie mam pomysłu na siebie. Nie wychodziłam za mąż na 15 lat. Obawiam ,się, że moim wieku trudno zaczynać nowe życie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozwód

hej renia to jest przykre bo ofiarujemy swoje życie komos myślimy ze na cale życie a tu jednak nie  bo któraś ze stron znajdzie sobie kogoś innego i wydaje się ze znalal miłość w naszym życiu wkracza monotonia a tam jest nowa adrenalina ale masz syna  i to jest skarb dlatego nie podddaawajjj się bądź silna i pokaz mężowi ze radzisz sobie bez niego  wiem ze trudno ale niech nie widzi załamanej kobiety o której  pomyśli ze nie da sobie rady bez niego bo będzie się cieszył  i będzie mial z tego satysfakcje a ty masz życie jeszcze przed toba kochana

3

Odp: Rozwód

Życie mozna sobie ułożyć w każdym wieku. I pamiętaj - może Cię ono jeszcze zaskoczyć. Proszę - on jest starszy od Ciebie o 6 lat,a ile w nim optymizmu. Trzymam kciuki.

4

Odp: Rozwód

Do Hibernacji smile  Oczywiście, że w nim jest dużo optymizmu bo po rozwodzie ze mną wkracza w ukrywany do tej pory  związek... Po prostu opłaciło się oszukiwać. Ma przecież prawo do szczęścia. Karierę robił naszym kosztem. Teraz ma kasę więc ma "prawo" robić co zechce. Gdyby syn nie nakrył go na  tym jak się układa z jakąś flądrą za naszymi plecami to dałabym sobie wmówić, że to przez to, że źle selekcjonowałam skarpety, źle myłam okna, źle pakowałam walizki i w ogóle nie dbałam o dom. Smutne.

5

Odp: Rozwód

witam Mam na imię Malwina po prawie 4 latach małżeństwa pełnego negatywnych emocji. Doszliśmy do wniosku z mężem że chcemy się rozwiesc nie potrafimy się zupełnie porozumieć każda pr?ba kończy się awanturą. Chciałabym zakończyć to małżeństwo szybko gdyż nie wytrzymuje psychicznie. Oboje nie wytrzymujemy.Chciałam za porozumiem stron ale mąż chce z orzeczeniem o mojej winie. Wolę tego uniknąć bo to jest ciąganie rodziny po sadach. Nie czuje się jedyną osobą winną  tego rozoadu. chce złożyć wniosek ale nie wiem jaki ... czy za porozumieniem czy mam go oskarżyć nigdy wcześniej się rozwodziłam. Ktoś doradzi? proszę

6

Odp: Rozwód

Cześć Malwinka, tzw. "gotowce" pozwów rozwodowych znajdują się w internecie. .. Dlaczego twój mąż chciałby z orzekaniem o winie? W moim przypadku mąż mnie zdradzał, mam wydruki z gadu gadu ( syn go namierzył). Ponadto przez 15 lat jego głównym zajęciem było picie alkoholu.  Wiem jednak, że udowodnienie tego przed sądem jest bardzo trudne więc odpuszczam. Myślę, że twój mąż nie ma podstaw a jedyni blefuje chyba, że jest coś o czym nie wiem.

7

Odp: Rozwód
KarolWielki napisał/a:

Do Hibernacji smile  Oczywiście, że w nim jest dużo optymizmu bo po rozwodzie ze mną wkracza w ukrywany do tej pory  związek... Po prostu opłaciło się oszukiwać. Ma przecież prawo do szczęścia. Karierę robił naszym kosztem. Teraz ma kasę więc ma "prawo" robić co zechce. Gdyby syn nie nakrył go na  tym jak się układa z jakąś flądrą za naszymi plecami to dałabym sobie wmówić, że to przez to, że źle selekcjonowałam skarpety, źle myłam okna, źle pakowałam walizki i w ogóle nie dbałam o dom. Smutne.

To niech sobie  będzie optymistą, a Ty myśl o sobie i o tym, że nie będziesz juz żyła z kłamcą. Już znalazłam Ci powód do radości. Masz syna, który stoi po Twojej stronie, więc jest Twoim oparciem i prawdziwą nieudawaną miłością.

8

Odp: Rozwód

Karolu Wielki - Reniu,
Dlaczego nie chesz rozwodu z orzekaniem o winie?
Jezeli masz dowody jego zdrady, po co mu ulatwiac szczescie na nowej drodze zycia.
Ktoras z kobitek forumowych powolala na swiadka nawet kochanke meza - mozesz wyobrazic sobie zdziwko, jak musiala zeznawac pod przysiega.
Jest tez wtedy mozliwosc, ze mozesz w razie czego (choroba, utrata pracy, razace pogorszenie warunkow mater.) wystapic do exa o alimenty.
Pamietaj jedno - panowie w euforii uzyskania rozwodu sa sklonni obiecac wszystko - nic nie chce, wszystko ci zostawie- potem w sadzie walcza jak lwy o byle szczotke klozetowa.

Skoro stalo sie to, co sie stalo, dlaczego masz nie miec rozwodu zgodnie z prawda?

9

Odp: Rozwód
KarolWielki napisał/a:

Cześć Malwinka, tzw. "gotowce" pozwów rozwodowych znajdują się w internecie. .. Dlaczego twój mąż chciałby z orzekaniem o winie? W moim przypadku mąż mnie zdradzał, mam wydruki z gadu gadu ( syn go namierzył). Ponadto przez 15 lat jego głównym zajęciem było picie alkoholu.  Wiem jednak, że udowodnienie tego przed sądem jest bardzo trudne więc odpuszczam. Myślę, że twój mąż nie ma podstaw a jedyni blefuje chyba, że jest coś o czym nie wiem.

nic nie ma a podstawą do orzeczenia o winie jest nieuzasadniona obawa ze mu zabiore dziecko i będę utrudniac kontakty. Nie ukrywam ze chce aby corka mieszkala ze mną natomiast ja nie chce ograniczac wladzy rodzicielskiej tylko Sie rozwiesc. Moje pytanie brzmi czy jeżeli ja złożę wniosek o rozwód za porozumieniem stawimy się na sprawie a on powie że nie za porozumienuem tylko z mojej winy to zamiast się rozwiesc będę musiałA się bronić od oskarżeń. Co wtedy ??? czy sąd może zadecydować czy będzie za porozumieniem czy z ożeczeniem o winie?

10

Odp: Rozwód

Betino 2,
Ja wiem ,że Ty masz rację ale pokazałam mojemu adwokatowi to czym dysponuję i powiedział mi, że  co prawda sprawa jest jednoznaczna ale nie wiadomo czy wygramy. Kłamca będzie szedł w zaparte i wyprze się wszystkiego co pisał np. na gg i stwierdzi, że to ja pisałam. Ja mam po przeciwnej stronie nie lada cwaniaka, który potrafi iść " jak worek cementu" depcząc i pozostawiając po sobie wypaloną ziemię.. Kolejne rozprawy, powoływanie świadków , pranie brudów. Mam również, na uwadze to ,że do sądu nie idzie się po sprawiedliwość a po wyrok.

11

Odp: Rozwód

Za porozumieniem stron bez orzekania o winie można się rozwieźć tylko i wyłącznie wtedy, gdy obie strony się na to zgadzają.
Jeśli Twój mąż w odpowiedzi napisze, że chce rozwodu z Twojej winy, to Sąd będzie badał winę rozkładu pożycia - czyli czy jest jego, Twoja, czy Was obojga. Wtedy najlepiej żebyś złożyła wniosek (zmieniła powództwo) i wniosła o orzeczenie rozwodu z jego winy (i nie tylko się będziesz broniła, ale także atakowała - bo w każdej sytuacji musisz wykazać jego winę, choćby
częściową, inaczej przegrasz) lub z winy obu stron.

Oczywiście zawsze, jeśli mąż zażąda orzeczenia rozwodu z Twojej winy, możesz po prostu się z tym zgodzić (uznać powództwo) i wtedy Sąd nie będzie słuchał świadków, przesłucha tylko Was.Jeśli to się potwierdzi w waszych zeznaniach, orzeknie rozwód z Twojej winy.
To też jest sposób, by rozwieźć się sprawnie.

Niektóre trudności się utrzymują,ponieważ ich rozwiązanie uzależniamy od zaistnienia określonych warunków. Lepiej   zaufać, że to,co istotne, się ułoży,gdy przyjdzie właściwy czas. Często jednak naszymi planami wchodzimy losowi w drogę.

12

Odp: Rozwód

Dziękuję za podpowiedz, nie wiedziałam czy będę mogła zmienic. A czy to nie będzie działało na moją niekorzyść jeżeli złożę wniosek za porozumieniem a potem w razie protestu męża  zmienię ? Że jakaś niezdecydowana jestem. ?

13

Odp: Rozwód

Nie uważasz, że najlepiej iść do fachowca (ale fachowca fachowca), a nie porywać się z motyką na słońce, szczególnie, że widać, że pojęcia nie masz?

Nie, nie będzie działało na Twoją niekorzyść, bo jak mąż się nie zgodzi MUSISZ zmienić stanowisko. Sąd nie patrzy na zdecydowanie, tylko na fakty - które oczywisćie trzeba odpowiednio przedstawić.

Niektóre trudności się utrzymują,ponieważ ich rozwiązanie uzależniamy od zaistnienia określonych warunków. Lepiej   zaufać, że to,co istotne, się ułoży,gdy przyjdzie właściwy czas. Często jednak naszymi planami wchodzimy losowi w drogę.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018