netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

tesciowa wyrzucila nas z domu

38 odpowiedzi9 294 wyświetleniazałożony przez amelia55555, 01.03.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » tesciowa wyrzucila nas z domu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

1

Temat: tesciowa wyrzucila nas z domu

witajcie. mam taki problem, wgl nie wiem co o tym myslec? Mieszkalam z moim chlopakiem i nasza malutka coreczką u jego rodziców, mieszkal tez tam mlodszy brat mojego chlopaka a on jest strasznie przemądrzały;(... wszystko wydawało się ok, mieszkalismy tam przez dwa lata. jednak tamtego dnia wszystko sie zmieniło. a wiec tego dnia bawiłam naszą coreczkę w pokoju obok, a moj chlopak siedzial w drugim pokoju z mama i swoim bratem. zaczeli prowadzić glupia dyskusje na temat wychowywania dzieci, jego brat zaczął się czepiać że źle wychowujemy nasze dziecko, mądrzył się ze on by inaczej je wychowywał itp itd tyle usłyszałam bo dosyć głosno rozmawiali. a tesciowa wgl nie reagowala na docinki brata chlopaka... w pewnym momencie uslyszalam jakies szarpania i krzyki, myslalam ze moj chlopak sie wyglupia ze swoim bratem, ale zaraz tesciowa zaczeła krzyczeć zeby przestali i moj chlopak popchnał brata a ten o mało co nie rozbił swojej głowy....zaczeli sie oboje wyzywać od najgorszych, jego brat kazał nam jak on to powiedział WYP****ALAĆ, tesciowa tez krzyczala ze mamy sie wynosic wiec co mialam zrobic?? wyprowadzilismy sie do mojej mamy chociaz tam warunki dla dziecka malego nie sa najlepsze.... pakowalismy sie  ze dwie godziny, myslalam ze w tym czasie tesciowa cos powie, abysmy zostali ale nic nie uslyszalam. minelo troche czasu. tescie sa obrazeni na mnie a za co?? ze zabralam im wnuczke. nie chca mnie znać, a z moim chlopakiem normalnie gadaja. przykro mi ze maja teraz takie nastawienie do mnie. ale co ja mialam zrobic?? skoro nas wyrzucili to na co mialam czekac?? na łaskę aby nas jednak przeprosili?? a teraz wielcy obrazeni na mnie ze zabralam im wnuczke. to po co padły tak ostre słowa?? widzieli ze sie pakujemy to żadno nas nie zatrzymało.... ech czy oni naprawde maja racje ze są obrazeni na mnie ze tak odrazu sie wyprowadzilismy??/ czy może powinnam była poczekać aż emocje opadną>?? ale na co tu czekać.... chcieli by to by nas zatrzymali ....a oni nic....a co sie mialam prosic?? jak myslicie??;( jestem załamana:(

2 Ostatnio edytowany przez TSE (2013-03-01 18:25:39)

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

Dlaczego nie zamieszkacie osobno ?  2 lata na karku u rodziców Twojego chłopaka, teraz zwaliliście się na głowę Twojej mamie...             
Usamodzielnijcie się jak najszybciej, zorganizujcie córce spokojny kąt, a relacje rodzinne same dojdą z czasem do równowagi.

3

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

Tak samo mysle jak TSE ,bo jak mozna dlugo mieszkac  razem z rodzina chlopaka i to w wolnym zwiazku,dziewczyno ja uwazam,ze i tak mieli do Was duzo cierpliwosci!Idzcie na swoje,a wszystko sie zmieni.........ja sobie nie wyobrazam takiej sytuacji,Twoja przeszla tesciowa to naprawde ma "zdrowie" A  jak dlugo chcieliscie mieszkac razem  Amelko?Mozna uwielbiac  bliska rodzine,ale na odleglosc i tylko wtedy kiedy  rodzice twojego chlopaka beda mieli na to ochote !

4

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

Wszyscy są bardzo mądrzy, tylko że w dzisiejszych czasach czesto nie ma się gdzie iść, i nie kazdego stać nawet na wynajęcie kawalerki w kamienicy. Łatwo oceniać nie znając sytuacji. To chyba oczywiste, że nikt dla przyjemności z teściami i szwagrem nie mieszka. I tylko nie piszcie dla chcącego nic trudnego itp, bo nie zawsze wystarczy chcieć i się starać.

Nie postapiłas źle to rodzice chłopaka są psychiczni, nie miej wyrzutów sumienia i powiedz chłopakowi, że to oni powinni Cie przeprosić za jakieś swoje durne fochy inaczej wnuczki nie zobaczą.

5

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

Sytuacja w końcu się unormuje,tylko któreś z was będzie musiało pierwsze wyciągnąć rękę.Nie warto trzymać w sobie urazy,życie jest za krótkie na kłótnie.W nerwach są wyzwiska,bijatyki-za chwilę ludzie tego żałują.Mogłabyś być tą osobą,która będzie dążyła do zgody,ale swoje musisz myśleć i uczyć się na tego typu doświadczeniach.
12 lat mieszkałam z teściami,to zawsze jest życie pod ich dyktando.Nigdy więcej.Lepiej żyć skromniej,bez rodziców,rodzeństwa.W małżeństwie sie lepiej układa,bo nikt wam się nie wtrąca,ani do dziecka,ani do was.Macie swoją prywatność,a nie wiecznie gumowe ucho przyłożone do ściany.
Za parę lat moi synowie się usamodzielnią i ciągle im powtarzam,że możemy być dla nich najlepszymi rodzicami ale mają być samodzielni,jak będą mieć rodzinę powinni zamieszkać oddzielnie,pomogę jak tylko będę mogła przy dzieciach,czy finansowo.Chcę,żeby byli szczęśliwi bez wtrącających się rodziców.

6

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

Może niewłaściwym jest wrzucanie na tapetę własnej rzeczywistości, bo to zupełnie inna para kaloszy, ale pokuszę się.
Od trzech miesięcy mieszkam wspólnie z chłopakiem na wynajmowanym M2. Mogę zapewnić, że nasza pensja jest podyktowana polskimi realiami, i w naszych portfelach pieniądze się nie rozmnażają, a jednak starczy nam na wszystko. Wspólnie doszliśmy do wniosku, że jeszcze mamy czas, aby pieniądze wkładać do jednej skarpety, więc zrzucamy się na opłaty, na przemian robimy zakupy, a to co nam zostanie, jest do naszej indywidualnej dyspozycji. Z tego co mi zostaje, pomagam jeszcze mamie. Nie chodzimy ani głodni, ani brudni, ani obdarci. Zostaje nam aby pójść dwa razy w miesiącu do pub-u ze znajomymi, czy na obiad do restauracji we dwoje, do kina, na kręgle... Wystarczy chcieć, albo mieć fun. Zależy co komu łatwiej zaakceptować.

Oboje chcemy mieć w przyszłości trójkę małych rozbójników. Termin nie jest ściśle ustalony - wszystko zależy od tego, kiedy dorobimy się czegoś swojego. Chcemy mieć przede wszystkim własne 4 kąty, aby nie było takiej sytuacji chociażby jak u autorki wątku, że z małym dzieckiem musi tułać się od jednego domu do drugiego. Palcie sześć, gdyby tu chodziło tylko o amelię i jej chłopaka. Uważam, że gdy nie ma się dzieci, to jest jeszcze okazja na eksperymenty i błędy bez konsekwencji, ale gdy pojawia się maluch, trzeba dorosnąć, wziąć się w karby, a każde posunięcie przemyśleć po 100 razy. Rozumiem przejściowe problemy z płynnością finansową, i chwilowe zamieszkanie przy rodzinie, ale amelia ze swoim chłopakiem mieszkała u jego mamy 2 LATA! To jest kupa czasu na znalezienie własnej przystani.

Tak, wiem, życie stwarza różne sytuacje. Sęk w tym, jak człowiek potrafi sobie z nimi radzić.
Życie amelii dało szansę na usamodzielnienie się. Pytanie, czy z niej skorzysta.

7

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

Amelio to nie Ty w tej sytuacji zawiniłaś i nie powinnaś się obwiniać. Jednak czasami warto schować urazę do kieszeni i postarać się wykrzesać troszkę dobrej woli smile Może zacząć odwiedzać teściów z córeczką, aby zauważyli że nie zabrałaś im wnuczki ? :-)

8

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu
Nirvanka87 napisał/a:

Wszyscy są bardzo mądrzy, tylko że w dzisiejszych czasach czesto nie ma się gdzie iść, i nie kazdego stać nawet na wynajęcie kawalerki w kamienicy. Łatwo oceniać nie znając sytuacji. To chyba oczywiste, że nikt dla przyjemności z teściami i szwagrem nie mieszka. I tylko nie piszcie dla chcącego nic trudnego itp, bo nie zawsze wystarczy chcieć i się starać.

Nie postapiłas źle to rodzice chłopaka są psychiczni, nie miej wyrzutów sumienia i powiedz chłopakowi, że to oni powinni Cie przeprosić za jakieś swoje durne fochy inaczej wnuczki nie zobaczą.

Jak się nie ma warunków na choćby skromne, ale oddzielne życie, to się rodziny nie zakłada.
Rodzice też nie dla PRZYJEMNOŚCI godzą się na mieszkanie z synem i jego....dziewczyną.

9 Ostatnio edytowany przez Undique (2013-03-02 00:51:39)

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

Ja też staję w obronie Amelii. Mam podobną sytuację. Musze zamieszkać po ślubie z moimi rodzicami. Tyle, że dom w którym zamieszkamy stanowi moją współwłasność, więc wszelkie koszty i inwestycje w ten dom mają jakieś tam uzasadnienie. I też założyłam wątek prosząc o poradę, bo moja sytuacja z rodzicami nie wygląda najlepiej. Robię to tylko po to byśmy uchronili się przed kredytem i mogli normalnie żyć, po przeczekaniu pod wspólnym dachem tych najgorszych początków.
Nie opowiadajcie proszę, że jak się chce to można wszystko, owszem od dobrej woli się zaczyna, ale dzisiaj by zacząć trzeba mieć grunt pod nogami. Oboje mamy wyższe wykształcenie w dobrych poszukiwanych zawodach, ale  ja dopiero początkuję w związku z tym marnie zarabiam, on zdecydowanie lepiej, jednak nie byłoby nas stać na wynajem. Przecież wynajem, licząc ceny warszawskie to jest ok. 1500 zł + 1000zł najmarniej na życie, a gdzie jeszcze inne wydatki jak leki czy dodatkowe opłaty? Oni mają dziecko, które też od groma kosztuje. Naprawdę nie jest to proste, a 2 lata nie uważam by to był jakiś szmat czasu. Poza tym wynajem = pakowanie pieniędzy komuś prosto do kieszeni, nie lepiej przemęczyć się i odłożyć na swoje?
Ponadto zachowanie teściów moim zdanie jest karygodne! Jak, za przeproszeniem szczyl, który nie ma dzieci może prawić morały rodzicom i na dodatek jeszcze wypędzać ich z domu. Jakby nie było to nie on jest ojcem/teściem i to nie on ma prawo mówić takie rzeczy. Znając życie to pewnie synek/pupilek.
W Waszych postach często podkreślacie, że Amelia jest tylko dziewczyną, bez ślubu. A jakie to ma znaczenie w tej sytuacji?! Czy to zmienia fakt, że tę właśnie dziewczynę z ich wnuczką wyrzucili na bruk? Czy ona byłaby żoną czy dziewczyną, zachowaliby się tak samo, bo kimkolwiek by ona nie była to nie wyrzucili wyłącznie jej, ale też własnego syna i jego dziecko. TO JEST PO PROSTU SKANDAL!

10

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

Takie sytuacje z teściami nigdy nie są ciekawe i proste - nigdy takie nie będą.
Wiele osób tutaj ma racje, powinnaś wybrać się z chłopakiem i z dzieckiem w odwiedziny do teściów, zapewne od razu nie rzucą Ci się na szyje - czas goi rany smile
Z drugiej strony może to rzeczywiście najwyższy czas się usamodzielnić?
A co do wymądrzania się szwagra, na temat wychowywania dziecka czy inny temat to zawsze znajdzie się ktoś komu się wydaje że jest mądrzejszy.


A co do wypowiedzi TSE - ciężko jest znaleźć pracę. Praca na rynku jest, ale jest jeszcze więcej oszustów i pracodawców którzy potrzebują pracowników bez umowy (na czarno). A dziecko? Jest to bardzo droga miłość.
Ale z drugiej strony jeśli ktoś naprawdę chcę, to prace znajdzie, tym bardziej że mówimy tutaj o czasie dwóch lat.

Mam nadzieje że wszystko sie ułoży smile

11

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

Zawsze można zacząć od wynajęcia pokoju, jeśli samodzielne mieszkanie wychodzi za drogo.
Nie widzę powodu, żeby "chronić się" od kredytu. Wręcz przeciwnie, dzięki niemu mogę mieć własne mieszkanie bez "przemęczania się".
Wynajem = pakowanie komuś kasy prosto do kieszeni? Wszystko kosztuje, tak wygląda dorosłe, samodzielne życie.
Pewnie, że lepiej odłożyć na coś swojego i kupić za gotówkę. Tylko, skoro nie możecie sobie pozwolić na wynajem, to ile lat minie Wam na "przemęczaniu się", zanim uzbieracie odpowiednią sumę?

I nie mów, że nie da się być samodzielnym. Ja wyprowadziłam się od rodziców mając 18 lat i zarabiałam wtedy mniej, niż ówczesna najniższa krajowa. A Wy macie o niebo lepsze warunki na start. Tylko czasami trzeba zrezygnować z różnych przyjemności i wygód, a nie dla każdego jest to łatwe.

12

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu
Merredithhh napisał/a:

Nie widzę powodu, żeby "chronić się" od kredytu. Wręcz przeciwnie, dzięki niemu mogę mieć własne mieszkanie bez "przemęczania się".
Wynajem = pakowanie komuś kasy prosto do kieszeni? Wszystko kosztuje, tak wygląda dorosłe, samodzielne życie.
Pewnie, że lepiej odłożyć na coś swojego i kupić za gotówkę. Tylko, skoro nie możecie sobie pozwolić na wynajem, to ile lat minie Wam na "przemęczaniu się", zanim uzbieracie odpowiednią sumę?

Spłata kredytu hipotecznego załóżmy, że będzie wynosić 20/30 lat, podobną ilość czasu musieli by męczyć się u teściowej zanim sami uzbierali by kwotę na kupno mieszkania. Wynajem kosztuje, a ceną za wynajem można spłacać kredyt.

13 Ostatnio edytowany przez Undique (2013-03-02 01:36:26)

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

Ja oprócz domu mam jeszcze inne materialne zabezpieczenie, które muszę upłynnić, ale to nie mój wątek i nie będę się nad tym rozwodzić, po to tylko potrzebuję czasu ,,na przetrwanie''. Gdybym tego nie miała oczywiście kredyt i ciasne ale własne mieszkanie. Nie mów mi że rezygnuję z wygód, to właśnie na rzecz niewygody potrzebuję bardzo dużych nakładów finansowych i stąd nie możemy sobie pozwolić na wynajem. Ta niewygoda, o której mówię, to zdobycie uprawnień do wykonywania mojego zawodu, które są bardzo drogie (równowartość wynajmu kawalerki), ale po tych kilku latach robienia uprawnień już nie będę mieć żadnych problemów finansowych. Czasem warto jest właśnie przemilczeć i znieść dyskomfort mieszkania nawet z ludźmi całkowicie niereformowalnymi, po to by później nie odczuwać konsekwencji w postaci kredytu na 30 lat. Tak, mamy lepszy start, zgadzam się, ale tym startem nie jest tylko zabezpieczenie materialne, które można roztrwonić, przede wszystkim nauczyliśmy się myśleć i po prostu wybierać mniejsze zło, na unoszenie się honorem przyjdzie jeszcze czas. Na razie nie stać nas na to.
Wracając do tematu zasadniczego, czyli naszej Amelii, nadal twierdzę, że ją rozumiem,a całkowicie potępiam za takie zachowanie teściów. Analizując jej sytuację, gdy nie ma zupełnie żadnego zabezpieczenia materialnego, to ona faktycznie niczym nie ryzykuje i wówczas tak samo jak ja bym postąpiła, o czym mowa powyżej, zaryzykowałbym i zadłużyła się, a na pewno nie pchała w wynajem. Wiem, że wszystko życiu kosztuje, za wszystko trzeba płacić, ale co za sens płacić za wynajem, jeśli można spłacać tą samą gotówką własne mieszkanie?

14

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

Rozumiem, Twój pierwszy post odebrałam trochę inaczej.

Tylko co ma unoszenie się honorem do wyprowadzki z domu rodzinnego?

15

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

W mojej sytuacji byłoby to unoszenie się honorem, bo byłoby odpowiedzią na złe traktowanie mnie przez rodziców, nie będę pisać jakie, bo nie chcę użalać się nad sobą. Zobacz, jeśli jest to mój własny dom i do tego jeszcze to właśnie spore zabezpieczenie materialne, o którym wspomniałam to wyprowadzka i kredyt byłoby wyłącznie pokazaniem im ,,a macie stare podłe dziady, ja wam pokażę, że sama sobie poradzę'' tyle że wbiłabym sobie tym nóż  w plecy. Po prostu zostałabym bez zawodu, takie na złość mamie odmrożę sobie uszy, chociaż mojej mamie na tych moich uszach/zawodzie zupełnie nie zależy.

16

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

No tak, Twoja (Wasza) sytuacja rzeczywiście jest inna, niż większości mieszkających z rodzicami par.

W takim razie życzę powodzenia smile

17

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

Nie dziękuję :-) Na pewno się przyda.

18

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

O, edytowałaś. To jeszcze jedno.
Sens płacenia za wynajem jest wtedy kiedy to kupno mieszkania nie jest możliwe w danym momencie (chociażby przez brak odpowiedniej umowy w pracy), albo po prostu nie chce się akurat teraz kupować mieszkania.
Np. ja mieszkałam i wynajmowałam mieszkanie w trzech miastach (nie liczę rodzinnego) i dopiero teraz, w czwartym chcę kupić mieszkanie. Wcześniej nawet o tym nie myślałam i dobrze mi z tym było, bo zawsze wychodziłam z założenia, że jutro mogę być gdzieś indziej. Dopiero tutaj zadomowiliśmy się i chcemy tu zostać Więc w moim przypadku wynajem to było najlepsze wyjście.
Ale zgadzam się z tym, że jeśli ma się rodzinę, stałe dochody i miejsce w którym chce się mieszkać, to najlepszym wyjściem jest kupno mieszkania.

Teściowie autorki nie zachowali się dobrze, ale trochę ich rozumiem. Analogicznie: gdyby do mnie wprowadziła się teściowa z gachem, tymczasowo, bo ciężka sytuacja finsnsowa i po dwóch latach sytuacja nie poprawiłaby się ani trochę, nie było by żadnych przymiarek dou wyprowadzki, to ja bym była jeszcze gorsza, niż teściowa autorki. Więcej, ja bym nawet tych dwóch lat nie wytrzymała w takim układzie. I jeśli awantura i wyrzucenie ich z domu skłoniło by ich do jakiegokolwiek działania i przywrócenia mi świętego spokoju - z największą przyjemnością.

19

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

Zgadzam się co do tego wynajmu. O tym nie pomyślałam. Co do tych teściów nadal polemizuję, gdyby ona i ten ich syn byli sami, nic bym nie mówiła, ale tam było też dziecko ich wnuk. I na dodatek teraz twierdzą, że ona to dziecko im zabrała. No jakim cudem? A co miała zrobić, sama się wyprowadzić a dziecko zostawić? To chore jakieś jest całkiem. Zwyczajnie jest mi szkoda dziecka.

20

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

Skupiłam się bardziej na wyrzuceniu ich z domu, co do tekstów o zabraniu wnuczki, to oczywiście masz rację.
I co do samego dziecka też mam mieszane uczucia. Z jednej strony to wnuczka, dziecko, które potrzebuje jak najlepszych warunków, a z drugiej strony o te warunki powinni zadbać rodzice, a nie zostawiać to dziadkom.

Przeczytałam jeszcze raz post autorki i nie podoba mi się to, że teraz to ona obrywa. W końcu to jej chłopak się awanturował z bratem, a teraz on nadal dobry syn, a do niej fochy i pretensje.

21

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu
Nirvanka87 napisał/a:

Wszyscy są bardzo mądrzy, tylko że w dzisiejszych czasach czesto nie ma się gdzie iść, i nie kazdego stać nawet na wynajęcie kawalerki w kamienicy. Łatwo oceniać nie znając sytuacji. To chyba oczywiste, że nikt dla przyjemności z teściami i szwagrem nie mieszka. I tylko nie piszcie dla chcącego nic trudnego itp, bo nie zawsze wystarczy chcieć i się starać.

Nie postapiłas źle to rodzice chłopaka są psychiczni, nie miej wyrzutów sumienia i powiedz chłopakowi, że to oni powinni Cie przeprosić za jakieś swoje durne fochy inaczej wnuczki nie zobaczą.

Podpisuję się pod Nirvanką 87.
Kładzenie nacisku na warunki mieszkaniowe, na "siedzenie na głowie" rodzinie chłopaka - jako przyczyny zajścia - jest tu akurat zupełnie chybionym argumentem i czymś nieistotnym jako usprawiedliwienie reakcji gospodarzy...
Jakie są realia chyba wszyscy wiedzą (tzn. ci, co nurzają się w powszednim bagnie naszej rzeczywistości, nie ci - mający "rodzinne" zaplecze i kaskę od rodziców na dobry start życiowy) - więc sytuacja raczej patowa i trudna do, ot tak, szybkiego rozwiązania. Z czasem i owszem, pewnie autorka wątku ze swoim chłopakiem i dzieckiem znajdą swój własny kąt bez liczenia na czyjąkolwiek łaskę. Ale tu i teraz - jest na razie inaczej...
Sytuacja karygodna, reakcja rodziny chłopaka trudna do usprawiedliwienia i zrozumienia. Owszem, także uważam, że reakcja, zachowanie gospodarzy zdradza jakieś zawirowania psychiczne i chamstwo. Jeśli autorka (z chłopakiem i dzieckiem) była osobą "kłopotliwą" i uciążliwą - kwestię wyprowadzki można było rozwiązać drogą pokojową i w sposób kulturalny i taktowny. Posuwanie się do takiej - jak opisana - procedury jest oznaką prostactwa i braku kultury...
Autorka podjęła słuszną decyzję z opuszczeniem takiego miejsca. I nie ma żadnych przesłanek by ona pierwsza dążyła do "pojednania" z tamtymi. Nie ona zawiniła - nie ona ma przepraszać i szukać porozumienia...

22

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu
marena7 napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

Wszyscy są bardzo mądrzy, tylko że w dzisiejszych czasach czesto nie ma się gdzie iść, i nie kazdego stać nawet na wynajęcie kawalerki w kamienicy. Łatwo oceniać nie znając sytuacji. To chyba oczywiste, że nikt dla przyjemności z teściami i szwagrem nie mieszka. I tylko nie piszcie dla chcącego nic trudnego itp, bo nie zawsze wystarczy chcieć i się starać.

Nie postapiłas źle to rodzice chłopaka są psychiczni, nie miej wyrzutów sumienia i powiedz chłopakowi, że to oni powinni Cie przeprosić za jakieś swoje durne fochy inaczej wnuczki nie zobaczą.

Jak się nie ma warunków na choćby skromne, ale oddzielne życie, to się rodziny nie zakłada.
Rodzice też nie dla PRZYJEMNOŚCI godzą się na mieszkanie z synem i jego....dziewczyną.

Zgadzam się z pełnej rozciągłości! Nie ma takiej możliwości aby dwoje młodych pracujących ludzi nie miało środków na wynajęcie choćby kawalerki. I takie są realia. Pewnie, że wtedy kasy mniej będzie na rozrywki, może i codziennym życiu trzeba będzie nieco pomyślec gdzie można uciąć czy zmniejszyć wydatki. Ale dorosłość kosztuje - jak ktoś wyżej powiedział. A nie każdy ma luksus dostania od rodziców mieszkania, czy fragmentu domu do przerobienia na osobne mieszkanie. Ale to nie wydaje mi sie wystarczającym argumentem aby gniezdzić się w małym pokoiku, siedząc na głowie któremuś z rodziców.

23

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu
nocnalampka napisał/a:

...Nie ma takiej możliwości aby dwoje młodych pracujących ludzi nie miało środków na wynajęcie choćby kawalerki...Ale to nie wydaje mi sie wystarczającym argumentem aby gniezdzić się w małym pokoiku, siedząc na głowie któremuś z rodziców.

Owszem, to raczej chyba wiadomo - jest to uciążliwe jakby nie spojrzeć. Ale taka sytuacja chyba nie jest usprawiedliwieniem "wybuchu" i potraktowania przez gospodarzy, prawda?

24 Ostatnio edytowany przez nocnalampka (2013-03-02 20:23:09)

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

Kosmiczny, z jednej strony nic nie usprawiedliwia chamstwa i agresji - zgoda, ale też trudno szukać usprawiedliwienia do zachowania które prezentuje tu autorka wątku, czyli: zwalam się obcym ludziom na łeb i radośnie się rozmnażam nie mając zamiaru wziąc odpowiedzialności za siebie ani własną rodzinę i jeszcze mam pretensje, bo przecież mi się należy.

Inna sprawa, że warto doczytać jeszcze raz pierwszy post - to chłopak autorki był agresorem w opisywanej sytuacji. Rzucił się z pięściami do brata, po czym uniósł się głupim honorem. Jakoś on z rodziną się dogadał, a autorka czeka na przeprosiny. Za co? Za to, że jej chłopak nie potrafi panować nad agresją? Czy za to, że oboje nie potrafią zapewnić minimum samodzielności rodzinie, którą stworzyli? Naprawdę kuriozalna historia.

25

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

Słuszna konkluzja Nocnalampko.

Od siebie jedynie dodam, że młode kobiety zostając matkami mają coś w rodzaju klapek na oczach. One "musiały" się rozmnożyc, a pozostali powinni na wszystko patrzec z ich perspektywy.

Zadumałam się. Co miałabym sama zrobic będąc w takim potrzasku. Jeden ze synów radośnie zwala się nam na głowę z przychówkiem, nie zawsze grzecznym (stąd może te sugestie o złym wychowaniu dziecka), drugi chce świętego spokoju ( uczy się, pracuje, jest zmęczony), może ma inne podejście do życia, inne cele. A sami rodzice? Oni też po trochu mogą odczuwac dyskomfort w związku z całą sytuacją mieszkaniowo-bytową.

Autorko, co dalej zamierzacie? Życie na kupie do grobowej deski nie jest dobrym rozwiązaniem. Zaczynanie życia we dwoje od powiększania rodziny, zmniejsza szanse na zatrudnienie, a co za tym idzie na usamodzielnienie i niezależnosc.

26

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

No i dlaczego to wlasnie tesciowie maja ponosic konsekwencje trudnej sytuacji spoleczno-gospodarczej w Polsce?
Jest, jak jest i nalezy to przyjac do wiadomosci, a nie obarczac swoimi decyzjami osoby postronne. A tak sie dzieje w przypadku decyzji wspolnego zamieszkania, stawiajac pod sciana tesciow, ktorzy akurat dysponuja wiekszym metrazem.
Ludzie nie sa aniolami, maja prawo do swoich dziwactw, zachowan takich czy innych - moze im nie pasowac postawiony nie w tym miejscu kubek, nie mowiac juz o rzeczach wiekszego kalibru. Jezeli sa u siebie w domu, maja do tego prawo!!!
Jezeli natomiast korzysta sie z czyjegos domu, to niestety trzeba sie z tym liczyc, ze nalezy sie dostosowac i to mocno do obyczajow tam panujacych, chocby byly najbardziej niewygodne i nam niepasujace.
Cos za cos - WOLNOSC kosztuje.
Czy jedynym wejsciem w doroslosc jest zawieranie malzenstwa i posiadanie dzieci.
Zaczynajac od tego sami siebie pozbawiacie szans  bycia niezaleznym, poszukania czegos lepszego poza miejscem zamieszkania, rozwoju itp.
Nie mowiac juz, ze malzenstwa funkcjonujace przy tesciach maja duze szanse na niepowodzenie.
Skoro juz to wszystko stalo sie - to trzeba to zaakceptowac i nie miec zalu, bo w koncu sami sobie to zafundowalismy.

27

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

Co wątek, to dulszczyzna synowych wychodzi. Teściowa powinna się zgadzać na zamieszkanie młodych, ale jak znam życie, to oni za Chiny teściowej pod dach by nie przyjęli.

Powiedzcie mi kobietki, dlaczego rodzice z większym metrażem, a zarazem ci bardziej zapobiegliwi mają być tak karani. Dlaczego ten nieżonaty syn ma się dostosować i położyć uszy po sobie? Nie może wyrazić swojego zdania? Może ma rację?

28

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

Chaber, Betina, ja dla równowagi może powiem, że z zaskoczeniem patrzę na tego typu wątki (seria: mieszkamy u teściów, ta zła teściowa/wstrętny teść rozwala mi związek i jeszcze twierdzi, że jest u siebie w domu), bo ja wśród swoich znajomych nie znam nikogo, kto chciałby mieszkać z teściami/rodzicami. Poza jednym wyjątkiem, ale to akurat jest zupełnie inna sytuacja i akurat ta rodzina jest zgodna jak mało która.

29

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

tylko nie widzicie jednej rzeczy w tej całej sytuacji, To syn zrobił awanturę, a teściowie są źli na synową, więc czy nie można zaryzykować hipotezy, że rodzice zgodzili się na zamieszkanie syna z dziewczyną i dzieckiem, bo się z synkiem rozstać nie moga, o i jeszcze wnuczka mają, takiego kochanego. nie widziecie jednej rzeczy, że dziewczyna nic nie zrobiła złego w całej tej aferze, a rodzice jej chłopaka widza zło tylko w jej osobie. Jednym słowem tak jakby ona zaburzyła im całe życie: synkowie niech u nas mieszkają wnuczek także, a ta dziewczyna to tylko po to była, żeby kochanego wnuczka urodzić.

30

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

Nirvanko - skoro jest zle, to trzena cos z tym zrobic.
Roztrzasanie, kto co powiedzial, co kto zrobil, czyja wina ..... to mozemy tak sobie gadac do Bozego Narodzenia.
Nawet jak tesciowa powie -Tak moja wina - jaka gwarancja, ze za czas jakis znowu nie dojdzie do konfliktu.
Zadna prawda?
I co tak beda zyli od scysji do scysji - bezsens.
Musza obydwoje z mezem postanowic cos, co pozwoli im na samodzielne zycie i przede wszystkim na ratowanie swojej rodziny.
Decyzje trudne, wymagajace wysilku, ale mozliwe.
Jezeli zwiazek bedzie miotany od jednej rodziny do drugiej - to czarno widze.

31

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

Nirvanka, kurcze blade, całej tej sytuacji by nie było gdyby oni mieli kasę. Teściowej pretekst sam wlazł w ręce. Zawsze łatwiej zasłonic się innym powodem, byle cel został osiągnięty.

Nie wiem czy miałabym odwagę powiedziec prosto w oczy: oboje popełniliście byc może błąd i za wcześnie zostaliście rodzicami, ale weź synowo pod uwagę, że to my zapewniamy wam dach nad głową, syn cię utrzymuje, a co robisz ty, co robi tamta rodzina?

Mnie też by poniosło, gdybym po roku wspólnego zamieszkiwania, nie widziała chęci do usamodzielnienia. Rozumiem roczną przerwę na wychowanie dziecka, ale później trzeba tyłek ruszyc. Brak wypracowanej emerytury i co? Syn ze synową będzie taką delikwentkę utrzymywał? Symulacji zusowskiej nie widziały?

32

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

Amelka mieszkala ze swoim chlopakiem i ich dzieckiem w miszkaniu przyszlych tesciow (jak rozumiem)......do czasu ,az przebrala sie miarka(to tylko byla iskierka,ktora  czekala  na chwile,zeby  zaiskrzyc)Mozna kochac najblizszych ,ale z wywazeniem,ja sobie nie wyobrazam  mieszkac z mezem,synem i jeszcze z  drugim synem ,ktory probuje stworzyc rodzine na konto swoich rodzicow>kazdy,kto chce rzadzic i czuc sie ,ze ma cos u kogos do powiedzenia powinien byc osoba samodzielna i odpowiedzialana!CHCESZ BYC SZANOWANA TO SZANUJ INNYCH.....a Amelko zamien sie rolami z tesciowa i zgotuj jej tak absorbujace "zycie" i czy bedzi ci sie to podobalo???

33

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

Mnie na samą myśl, że wprowadza się do mojego domu dziewczyna syna robi się gorąco.
Pewnie dziecko by mnie powstrzymało przed gwałtownymi protestami, ale tylko na jakiś czas.
Bo to i zagarnięcie mojej przestrzeni i niezgodne z moimi zasadami.
I wiadomo, jak czlowiek nosi w sobie taką niezgodę, to byle pretekst wystarczy i wojna gotowa. A w przypadku tego wątku, doszło do bijatyki między chłopakiem autorki i jego bratem.
No nie wiem, ale chyba sama bym wrzasnęła wy........ w takim przypadku.

Chyba ci teściowie(przyszli) nie chcą już mieć Was pod swoim dachem. Ja bym nie chciała.
Gdyby chcieli, to by Was zatrzymali.

34

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu
Nirvanka87 napisał/a:

tylko nie widzicie jednej rzeczy w tej całej sytuacji, To syn zrobił awanturę, a teściowie są źli na synową, więc czy nie można zaryzykować hipotezy, że rodzice zgodzili się na zamieszkanie syna z dziewczyną i dzieckiem, bo się z synkiem rozstać nie moga, o i jeszcze wnuczka mają, takiego kochanego. nie widziecie jednej rzeczy, że dziewczyna nic nie zrobiła złego w całej tej aferze, a rodzice jej chłopaka widza zło tylko w jej osobie. Jednym słowem tak jakby ona zaburzyła im całe życie: synkowie niech u nas mieszkają wnuczek także, a ta dziewczyna to tylko po to była, żeby kochanego wnuczka urodzić.

wlasnie nie rozumiem jak to jest, klotnia z synowa-obraza na wnuczka, klotnia z synem-obraza na synową.

35

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

dalej nie rozumiecie o co mi chodzi. Tak, nie powinno się zakładać rodziny, jak nie ma się warunków; tak, ja tez nie zgodziłabym się, zeby moje dzieci sprowadzały mi do mieszkanie swoje połówki ze swoimi dziećmi. Tak , teściowie mają prawo być rozdrażnieni całą sytuacją i w końcu tak, młodzi powinniwziąć sie do roboty i wyprowadzić. Ale do jasnej cholery, dlaczego za wszystko odpowiedzialna jest synowa? Synek cacy, mimo, ze to on zrobił awanturę, drugi synek cacy, mimo, ze on sprowokował awanturę, wnuczek najukochańszy na świecie, bo... wnuczek. A synowa, ta zła niedobra. Ludzie bądźcie trochę obiektywni, w przeciwieństwie do teściów z tego watku.

36

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

Nirvanka nie wiem jak to jest. Mialam bratową bardzo fajną!Ale jak jej dzieciaki w domu dokuczały, to po prostu nie miałam ochoty ani na nia, ani na dzieci patrzec.
I nagle pojechały na ferie do drugiej babci i olśnienie. Nasze relacje-idealne.

37

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

Nirvanka, tam musi jeszcze o coś chodzic. Byc może synowa nie jest spełnieniem marzeń teściów. Tak jak synowe nie chcą widywac teściowej, tak teściowa może nie chciec widziec synowej. Moja też ma podobnie, interesują ją synowie, ich może wypytac o wszystko, a my jesteśmy powściągliwe w udzielaniu informacji i samo to zrodziło niechęc między nami.
Już cytowałam pewno brzydkie powiedzenie: swoje ciaciane, cudze osrane. Tak bywa, musi upłynąc jakiś czas, zeby zbudowac poprawne relacje.

Sama znielubiłabym synową za sam fakt mieszkania po naszym dachem. Bardzo nie lubię naruszania mojej przestrzeni, nic na to nie poradzę. Goście są mile widziani, ale im są krócej tym lepiej. Nawet z matką darłabym koty, wystarczyłoby żeby zrobiła coś czego bardzo nie lubię.

38

Odp: tesciowa wyrzucila nas z domu

Mnie i meza rowniez tescie wyrzocili z domu jak bylam w 3 miesiacu ciazy.;/ wyprowadzilismy sie do moich rodzicow.Nic nie dzwonili nic nie pytali co u nas ,kiedy mala sie urodzila to za przeproszeniem w tylek by weszli...Jak nie przyjedziemy z mala to sami wpadaja bez zapowiedzi jakby nigdy nic.Szkoda tylko meza ze ma takich rodzicow.Wiec wspolczuje Ci i powiem ze synowa z tesciami nigdy sie nie dogada i najlepiej jak najdalej!!!

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » tesciowa wyrzucila nas z domu

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026