netkobietyWszystkie działy
Psychologia

tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza

29 odpowiedzi13 299 wyświetleńzałożony przez nonka21, 08.11.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

1

Temat: tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza

jak w temacie w oczach szwagierki i tesciowej jestem najgorsza we wszystkim..tzn np. ze mam kolezanke ...jest to zle ..ze podobno mam ciagly burdel w mieszkaniu(gdzie jest to nie prawda)oczywiscie wracam po pracy razem z dzieckiem od razu z przedszkola i ogarniam wszystko w domu zaraz obiad i wlasciwie juz jest wieczor.drazni mnie tez jak tesciowa czy szwagierka wiecznie mowia mi jak mam postepowac z dzieckiem(szwagierka nie ma wogole dzieci a ma najwiecej do powiedzenia)ja juz nie wiem czy to ja rzeczywiscie jestem ta zla i najgorsza,czy to po prostu zostalam zaszczuta przez nie..i z tego wszystkiego mam juz tak ze wszystko co robie czy chce powiedziec to robie z myslami o nich bo co powie mama czy szwagierka...
moze mi ktos doradzic jak sobie z tym poradzic???

2

Odp: tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza

A jakie jest zdanie męża w tej kwestii?

3

Odp: tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza

Mieszkasz z nimi?

Chyba naprostszą metodą jest powiedzenie wprost, że nie życzysz sobie takich uwag. Trzeba się zdobyć na odwagę i to powiedzieć.

Przychylam się też do wczesniejszego pytania: co na to twój mąż?

4 Ostatnio edytowany przez klarek (2012-11-09 09:49:14)

Odp: tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza

Rozmowa z mężem ? Najpierw. A im albo powiedz że nie życzysz sobie ich wtrącania się w taki sposób. Albo zacznij je olewać. Może im się w końcu znudzi. A w ogóle mieszkacie razem ?

5

Odp: tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza

Maz powinien tutaj ingerowac.

6

Odp: tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza

Nonka, nic nie napisałaś co mąż na to - mówiłaś mu w ogóle o tym? Jeśli jesteście szczęśliwi, porozmawiaj z teściową i szwagierką. Najlepiej, żeby mąż był wtedy przy Tobie.

7

Odp: tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza

Witam i sorki, że dopiero dziś odpisuję. Nie mieszkamy razem, ale natomiast wizyty są dość częste. Mój mąż do pewnego czasu nie zauważał problemu, zawsze wszystko co mu mówiłam, to bagatelizował, ale ostatnio miarka się przebrała (jak się okazało, że teściowa nagadała na mnie, właściwie do obcych jej i nam ludzi) było to dokładnie w środę... i na gorąco dostał nerwów i próbował dzwonić, ale się nie dodzwonił, od tej pory na razie nie było żadnego kontaktu, ale wiem, że teraz przynajmniej mąż zaczyna widzieć sytuację rzeczywiście taką, jaka jest. Rozmowa nie wchodzi w grę, bo byłabym, jak to się mówi, zaszczekana przez obie i wszystko i tak zostałoby odwrócone, że to rzeczywiście ja jestem ta zła i najgorsza...

8

Odp: tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza

najgorzej jest właśnie trafić na taką matkę chłopaka/męża ...

9

Odp: tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza

kasia2305 czy ty tez jestes w podobnej sytuacji?jezeli tak moze razem dojdziemy do pewnych wniosokow,moze sobie bedziemy umialy cos doradzic..u mnie jakk narazie od soboty jest obraza...poniewaz z mezem wieczorem nas nie bylo w domu a szwagierka z mezem pocalowali klamke(spotkanie nie bylo umowione),nie da sie z tymi ludzmi normalnie funkcjonowac...

10

Odp: tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza

Współczuję Ci, ponieważ moja znajoma ma ten sam problem. Jej narzeczony jest takim typem człowieka, który ze wszystkim biegnie do swojej mamy. Ciągle opowiada czego ona nie zrobiła itp. A mama jak to mama, broni synka...

A co do Twojej sytuacji, to najważniejsze, że w końcu mąż zauważył ten problem i chce coś z tym zrobić.

Powodzenia!

11

Odp: tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza
nonka21 napisał/a:

kasia2305 czy ty tez jestes w podobnej sytuacji?jezeli tak moze razem dojdziemy do pewnych wniosokow,moze sobie bedziemy umialy cos doradzic..u mnie jakk narazie od soboty jest obraza...poniewaz z mezem wieczorem nas nie bylo w domu a szwagierka z mezem pocalowali klamke(spotkanie nie bylo umowione),nie da sie z tymi ludzmi normalnie funkcjonowac...

moj nie biega za kazdym razem do swojej matki,wybieram sie wlasnie do lekarza jak wroce to moge napisac co sie dzieje u mnie ale to chyba nie ma nic wspolnego z maminsynkiem raczej z jego przyzwyczajen do jej kurewskiego trybu

12

Odp: tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza

hej  u mnie rowniez maz nie jest mamisynkiem ani nie biega do mamy z byle pierdola...u mnie jest problem na zasadzie ja,tesciowa szwagierka...mamyjuz taki etap ze wiekszosc spraw,rzeczy robi sie z mysla bo co one powiedza,to znaczy ze staram sie robic tak by nie mialy mi nic do zarzucenia,ale niestety sie nie da...zawsze znajdzie sie slowo krytyki,pouczania czy nawet ponizenania...jak i tez wieczne prawienie moralow,co jak i kiedy powinnam robic...podam przyklad z ostatnich dni...syn mial urodziny,wiec kupilismy mu nowy wiekszy rower,oczywiscie w tajemnicy przed tesciowa i szwagierka,bo przewidywalam jaka bedzie reakcja,no i tak jak prypuszczalam,gdy syn sie wygadal ze dostal nowy rower,reakcja byla cos w rodzaju ''po co mu kupowaliscie ten rower,stary jeszcze mial dobry,najpierw placi sie najpotrzebniejsze,pozniej mozna myslec o wydawaniu pieniedzy,ze jeszcze rok by pojezdzil na tym rowerze' nie wiem czy ja moze juz jestem przewrazliwiona tym i przesadzam,ze taka ich reakcja mi przeszkadza???A tak wogole to my z mezem doskonae wiemy na co mozemy sobie pozwolic a na co nie..i gdyby nas nie bylo stac na ten rower to bysmy go nie kupowali..tzn rower jest tylko przykladem,bo podobnych sytuacji byllo wiecej...ja juz nie wiem czy ich zachowanie jest calkiem normalne,a ja przeasadzam,czy rzeczywiscie jest tu jakis prablem???

13

Odp: tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza

kasia2305,opiszesz swoj problem...?a tak na marginesie jak po wizycie u lekarza???

14

Odp: tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza
nonka21 napisał/a:

kasia2305,opiszesz swoj problem...?a tak na marginesie jak po wizycie u lekarza???

Cześć wink Do lekarza szłam tylko na USG tarczycy,jak bym nie wydała 70zł bo robiłam prywatnie było by lepiej hehe,dobra dobra napiszę swoja historie jak coś to przepraszam z góry,jak piszę szybko to nie łącze zdań w całość wink

jestem ze swoim chłopakiem już ponad rok,poznaliśmy się w obuwniczym,miałam taki okres że spotykałam się z kolesiem od roku bo był bardzo zarąbisty sex,nie ukrywam że i tak się zabujałam,znajomi wybili mi go z głowy,zaczęłam imprezowac no i chciałam sobie kupic buty więc trafiłam na mojego obecnego chłopaka,z tamtym zerwałam wszystkie kontakty chociaż nalegał żebym została,widocznie było mu wygodnie ale to nie o tym miałam pisać wink

Mój chłopak ma na imię Michał,abym już nie mówiła mój chłopak wink

Spotykaliśmy się u niego,mieszka z matką oraz 14letnią rozwydrzoną siostrą,mają 2 pokoje więc musiałam przechodzić przez ich pokój aby wejść do jego bo ma osobno,trwało to tydzień,pamiętam to jak dziś,ostatni raz byłam u niego normalnie weszłam przywitałam sie mówiąc dobry wieczór,odpowiedziała mi jakoś tak strasznie nie miło,zapaliła mi się czerwona lampka że coś musi być nie tak,siedziała akurat z koleżanką,jak się później okazało,koleżanką jego matki mieszkała po sąsiedzku,zobaczyła moje dane na nk u Michała bo była pinezka,rzekoma sąsiadka była siostrą takiej anki którą przez 6lat w klasie podsatwowej oraz na podwórku gnębiłam,wiesz co? Ona znała dobrze jego matkę,wiedziała jak mi uprzykrzyć życie,zaczęła gadac do niej że mnie miało pół osiedla,że ćpam,że wcześnie zaczęłam palić(z ćpaniem i kurestwem nie prawda,z paleniem fakt) Dowiedziałam sie o tych plotkach przypadkiem od Michała siostry kiedy popędzała żebyśmy szybko szli bo ich matka wróci,ja otwarcie mu powiedziałam że jesteśmy ze sobą krótko ledwie tydzień to był,jesli chce niech zrezygnuje,nie zrezygnował,powiedział że nie interesuje go co było kiedyś ważne co jest teraz,nawet gdyby plotki były prawdą.
Mimo że jesteśmy razem nie ukrywam że jest mi bardzo źle jak potraktowała mnie jego matka,przecież mając 60lat nie powinna zachować się jak jakaś idiotka,powinna zaczekać na moją kolejną wizytę i chociaż zapytać,porozmawiać,a ona od razu na starcie zaznaczyła Michałowi że ja nie mam wstępu do ich domu.Mija ponad rok,ja tam nie byłam,nie chce mnie widzieć ok.
Michała rodzice są po rozwodzie od 11lat,jego ojciec ma żonę,2 dzieci,pojechałam do niego z Michałem poznałam jego tatę,żonę,rodzeństwo,są bardzo miłymi ludźmi,pojechaliśmy tam kilka razy w wakacje,spotkaliśmy się nad jeziorem było ok,któregos razu mój Michał i jego ojciec ulotnili się a ja zostałam z Magdą zapytałam czy wie coś o ich rozwodzie bo jestem ciekawa,stwierdziła ze wie dużo,Michała matka zrobiła z jego ojca alkoholika,łajdaka,i takiego co to bije żonę,potrafiła rzucić mu obiadem bo on otworzył sobie piwo,dużo mi opowiedziała.
Michała matka ma sporo za uszami,potrafiła zostawić 3 letnie dziecko i wyjść na dyskotekę,przyprowadza im do domu różnych dziwnych facetów.
Kilka razy potrafiłam powiedzieć Michałowi że jego matka jest kur** ,dzi** no i od różnych ją wyzywałam do niego,nawet stwierdziłam że skoro ona taka jest a dowiedziała się plotek na mój temat to poczuła konkurencje wink
Cały czas się kłócę z nim o jego matkę,nie wiem nawet dlaczego ale jak coś wspomni mi o niej to ja jestem zbulwersowana do końca dnia,taka złość mnie ogarnia,nie znam jej nie gadałam z nią a czuję jak bym nienawidziła z całych sił,niewiem czy to jest normalne ale cóż chyba wynikło to z tego iż na początku Michał coś mi sugerował a później ją poznałam i zauważyłam że chce mnie zrobić pod nią..

Mam nadzieję ze się nie zaplątałam w pisaniu i jakoś jest to estetycznie napisane,ostrzegałam że to nie będzie na ten temat co Ty masz problem ale też chodzi o matkę kogoś kogo kocham.

15

Odp: tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza

ja tego nie rozumiem, w sumie tesciowa kasi2305 i nonka21 nawet w polaczeniu to pikus przy mojej tesciowej...

ja z tym jestem od 5-6lat i mam wspaniale rozwiazanie, miec w dupie jej gadanie!!
nonka21
chcieliscie kupic rower? jak ci bedzie mowic ze wydalas kase nie na to co trzeba to spytaj ja czy wydalas jej kase?
jak mowi ze masz brudno to spytaj ja gdzie?? a poza tym, jak jej nie pasuje to papa...

ja ze swoja tesciowa nie widzialam sie od 1-2 lat tak rozwiazalam olbrzymie problemy!(az wstyd pisac, ale moze kiedys...)
moje malzestwo jest super, mamy dzieci i moje dzieci nie znaja tej babci za bardzo(sama sobie tak narobila, skrzywdzial takze wnuki)
ogolnie nie mam kontaktu z rodzina meza, wszyscy tacy sami pijaki i zlodzieje i to nie powoduje miedzy nami klotni a wiecie dla czego?? po wiele godzin przegadalam z mezem jak w tym sie czuje, pokazalam jak powianno byc i teraz mamy wspolny front.

o dziwo odpuscili wszyscy co chceili narobic nam przykrosci, grunt to konsekfencja

16

Odp: tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza
syla135 napisał/a:

ja tego nie rozumiem, w sumie tesciowa kasi2305 i nonka21 nawet w polaczeniu to pikus przy mojej tesciowej...

ja z tym jestem od 5-6lat i mam wspaniale rozwiazanie, miec w dupie jej gadanie!!
nonka21
chcieliscie kupic rower? jak ci bedzie mowic ze wydalas kase nie na to co trzeba to spytaj ja czy wydalas jej kase?
jak mowi ze masz brudno to spytaj ja gdzie?? a poza tym, jak jej nie pasuje to papa...

ja ze swoja tesciowa nie widzialam sie od 1-2 lat tak rozwiazalam olbrzymie problemy!(az wstyd pisac, ale moze kiedys...)
moje malzestwo jest super, mamy dzieci i moje dzieci nie znaja tej babci za bardzo(sama sobie tak narobila, skrzywdzial takze wnuki)
ogolnie nie mam kontaktu z rodzina meza, wszyscy tacy sami pijaki i zlodzieje i to nie powoduje miedzy nami klotni a wiecie dla czego?? po wiele godzin przegadalam z mezem jak w tym sie czuje, pokazalam jak powianno byc i teraz mamy wspolny front.

o dziwo odpuscili wszyscy co chceili narobic nam przykrosci, grunt to konsekfencja

Brawo wink a tak nawiasem to nie ejst moja teściowa wink
Ja powiedziałam już mojemu lubemu że jego matka nie bedzie mile widziana na naszym ślubie,sama z siebie tego nie powiedziałam,pierwszy zaczął temat o ślubie,jak to usłyszał obruszył się delikatnie,również kwestia dzieci,staramy się własnie o dziecko mam niedoczynność tarczycy więc się dłuży troszkę,ale tak samo mu powiedziałam,jak będzie dziecko jego matka nie będzie miała prawa widzieć tego dziecka,nie będzie mogła przyjść do mnie i zobaczyć,nie będę nic od niej chciała,a jak by się uspokoiło bo nie mówię ze cały czas tak będzie to pod żadnym pozorem nie dam jej dziecka na spacer,chyba wcześniej bym musiała powiedzieć aby się przebrała z ciuchów które nosi na codzień jak by miała wiecznie 20lat.
Nie mówiłam ale po ponad roku od tamtej akcji co taką sobie plotke wymyslily,spotkałam mojego michała i jego matkę na cmentarzu stałam przy grobie z mamą oni szli w naszą stronę,od razu powiedziałam mamie ze ja jej nie powiem dzień dobry bo "nie znam jej" przechodziła koło nas jak jakaś pri madonna powiedziala dzien dobry z takim wyniosłym tonem,moja mama jej odpowiedziała,ja stanęłam plecami i rozmawiałam z Michałem wink

17

Odp: tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza

Hej, pozwolicie że się dołączę ??
Wasza dyskusja o "wspaniałych" teściowych skłoniła mnie aż do zalogowania się na forum a uwierzcie ;D nie jestem maniakiem pisania na forach ;-)

Wasze historie są "ciekawe" a moja pewnie by do nich pasowała tylko że moja przyszła teściowa uwielbia zachowywać "pozory" ;-)
Z racji tego że rodzina mojego N. jest jak dla mnie specyficzna nie mam z nią kontaktu w ogóle od dnia zaręczyn ( z 2 małymi wyjątkami ) i jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Uważam że żeby kogoś szanować trzeba zasłużyć sobie na szacunek ;-) ja wybrałam mniejsze zło i nie mam narazie żadnych problemów ;-)

18

Odp: tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza
zielonooka_szatynka napisał/a:

Hej, pozwolicie że się dołączę ??
Wasza dyskusja o "wspaniałych" teściowych skłoniła mnie aż do zalogowania się na forum a uwierzcie ;D nie jestem maniakiem pisania na forach ;-)

Wasze historie są "ciekawe" a moja pewnie by do nich pasowała tylko że moja przyszła teściowa uwielbia zachowywać "pozory" ;-)
Z racji tego że rodzina mojego N. jest jak dla mnie specyficzna nie mam z nią kontaktu w ogóle od dnia zaręczyn ( z 2 małymi wyjątkami ) i jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Uważam że żeby kogoś szanować trzeba zasłużyć sobie na szacunek ;-) ja wybrałam mniejsze zło i nie mam narazie żadnych problemów ;-)

Mojego M rodzina z matki strony również jest dziwna,o rozwodach w tej rodzinie nie wspomniałam z tego co zauważyłam jest to wina jego matki rodzeństwa ma siostrę oraz i brata wszyscy po rozwodzie..
Ja również będę unikała kontaktu,mogę rzec nawet że ja teściowej nie będę miała wink
Z jego ojca strony natomiast wszyscy są pozytywnie nastawieni do ludzi "swojscy" ludzie wink

19

Odp: tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza

a ja uwazam ze bardzo zle robicie
te tesciowe(czy to przyszle czy juz tesciowe spadkowe po slubie:P) sa matkami waszych kochanych facetow, matka urodzila malego chlopca, i mimo wszystko kochala i wychowala go na takiego czlowieka jakiego teraz go znacie, wydaje mi sie ze juz za to trzeba ja szanowac.
poza tym jesli myslicie o dzieciach to mimo waszych sprzeczek miedzy toba a tesciowa i tak dziecko potrzebuje babci, malo tego, wszelkie niemile slowa ktore dziecko uslyszy bedzie sprawiac jej przykrosc, dziecko z natury kocha wszystkich a poza tym zaszczepianie(chocby przypadkowo) nienawiesci jest szkodliwe dla dziecka i moze obrucic sie przeciwko tobie. mozna utrzymywac kontakty urzedowe, grzecznie, oficjalnie i tyle.

ja probowalam bardzo dlugo zeby moja corka miala babcie w tesciowej, nawet ukrywalismy jej numery gdy urodzil sie syn(3lata pozniej) nie dalo sie juz ukrywac wiec jezdzilismy na swieta ale i na tych spotkaniach byly straszne numery, wiec z troski o dzieci zrezygnowalismy z tego, z tym ze tak jak mowie, kontakty z nia powodowalo szkode samym dzieciom(np taka ze dziecko opowiadalo w szkole"babcia spi pijana i sika pod siebie")
ja swojej tesciowej nie daze nienawiscia tak jak kasia2305
dla mnie ona nie istnieje, z powodu wielkiej krzywdy jaka zrobila dla mnie, dla meza i jak pojawily sie dzieci to i nim tez ale uwierzcie mi, bardzo dlugo walczylam o to aby jej pomoc, aby cos zmienic, pomoc wsparciem, finansowo, pomoca, wszystko zepsula, a mimo to probowalam wiele razy, robilam to dla siebie aby nie zyc w jakiejs ciezkiej sytulacji...
aj temat rzeka i wieszcie mi u mnie to nie raz otarlo sie o tragedie, policje, placze, wstyd i nienawiesc wielka...

kochane chcem powiedziec ze nie wartow alczyc bo poza wami, to choc nie zawsze powiedza to wasi kochani panowie sa smutni ze tak jest miedzy jego dwoma ukochanymi kobietami, dajcie z siebie wszystko aby te kontakty bylyby chociaz poprawne.
Kasia a ty troche zlagodniej, dzien dobry nic nie kosztuje a twoja postawa tylko utwierdza twoja tesciowa w tym ze jestes beee... ona martwi sie o syna moze o swoja opinie a ty zrob zyciu i jej na opak, wes sie postaraj, mow z usmiechem dzien dobry, przynies czasem kawalek ciasta...
trzymam za was kciuki
i naprawde dzieczyny, nie idzicie na wojne, nie warto

20

Odp: tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza

oj latwo sie mowi ja wiem ale szczerze wolala  bym miec tesciowa ktora robi pod siebie niz taka ktora robi z siebie ...

21

Odp: tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza
syla135 napisał/a:

a ja uwazam ze bardzo zle robicie
te tesciowe(czy to przyszle czy juz tesciowe spadkowe po slubie:P) sa matkami waszych kochanych facetow, matka urodzila malego chlopca, i mimo wszystko kochala i wychowala go na takiego czlowieka jakiego teraz go znacie, wydaje mi sie ze juz za to trzeba ja szanowac.
poza tym jesli myslicie o dzieciach to mimo waszych sprzeczek miedzy toba a tesciowa i tak dziecko potrzebuje babci, malo tego, wszelkie niemile slowa ktore dziecko uslyszy bedzie sprawiac jej przykrosc, dziecko z natury kocha wszystkich a poza tym zaszczepianie(chocby przypadkowo) nienawiesci jest szkodliwe dla dziecka i moze obrucic sie przeciwko tobie. mozna utrzymywac kontakty urzedowe, grzecznie, oficjalnie i tyle.

ja probowalam bardzo dlugo zeby moja corka miala babcie w tesciowej, nawet ukrywalismy jej numery gdy urodzil sie syn(3lata pozniej) nie dalo sie juz ukrywac wiec jezdzilismy na swieta ale i na tych spotkaniach byly straszne numery, wiec z troski o dzieci zrezygnowalismy z tego, z tym ze tak jak mowie, kontakty z nia powodowalo szkode samym dzieciom(np taka ze dziecko opowiadalo w szkole"babcia spi pijana i sika pod siebie")
ja swojej tesciowej nie daze nienawiscia tak jak kasia2305
dla mnie ona nie istnieje, z powodu wielkiej krzywdy jaka zrobila dla mnie, dla meza i jak pojawily sie dzieci to i nim tez ale uwierzcie mi, bardzo dlugo walczylam o to aby jej pomoc, aby cos zmienic, pomoc wsparciem, finansowo, pomoca, wszystko zepsula, a mimo to probowalam wiele razy, robilam to dla siebie aby nie zyc w jakiejs ciezkiej sytulacji...
aj temat rzeka i wieszcie mi u mnie to nie raz otarlo sie o tragedie, policje, placze, wstyd i nienawiesc wielka...

kochane chcem powiedziec ze nie wartow alczyc bo poza wami, to choc nie zawsze powiedza to wasi kochani panowie sa smutni ze tak jest miedzy jego dwoma ukochanymi kobietami, dajcie z siebie wszystko aby te kontakty bylyby chociaz poprawne.
Kasia a ty troche zlagodniej, dzien dobry nic nie kosztuje a twoja postawa tylko utwierdza twoja tesciowa w tym ze jestes beee... ona martwi sie o syna moze o swoja opinie a ty zrob zyciu i jej na opak, wes sie postaraj, mow z usmiechem dzien dobry, przynies czasem kawalek ciasta...
trzymam za was kciuki
i naprawde dzieczyny, nie idzicie na wojne, nie warto

Moja "teściowa" nie wychowywała mojego partnera, miała ważniejsze rzeczy na głowie ( czytaj opitalanie się ) więc mojego N. wychowywała babcia z dziadkiem z którymi potem nawet mieszkał, jego matka skapowała że jest matką dopiero jak urodziła jej się córka i potem najmłodszy potomek ale wtedy wiadomo starsze dziecko odchodzi na bok.
Mój N. jeździ tam rzadko, bardziej do brata z którym ma dobry kontakt niż do matki ( powiedzmy że do niej tak przy okazji).
Jeżeli chodzi o dzieci to nie widzę problemu będą jeździć do "babci"  z tatusiem i tyle. Temat mojej "teściowej" jak i całej rodziny jest u nas w domu poruszany bardzo rzadko, najczęściej gdy zadzwoni żeby do niej przyjechać, ja swojej przyszłej teściowej nie widziałam 5 lat a związek nasz trwa 10 lat, oczywiście pyta się mojego N. kiedy z nim do nich przyjadę ale został wydany "rozkaz" ;D spławiania tego typu pytań.
Ja po prostu nie lubię ludzi fałszywych, teściówka się  "nawróciła" i chciała by mieć rodzinkę jak z obrazka.
Mnie widziała na oczy może 10 - 12 razy (i to nie są razy mojego pobytu u niej).
Reakcja na zaręczyny była hymm nie było jej ;D nie było: gratuluje, fajnie, albo nawet niefajnie. Opłakiwała tylko pieniądze jakie wydał mój N. na pierścionek zaręczynowy.
Mimo że mieszkamy razem ja nie otrzymuję zaproszeń na święta imieniny itp. do teściów, otrzymuje je tylko od brata mojego N.

Ja uważam tak: jeżeli mój N. chce mieć kontakt z matką i rodziną proszę bardzo, ja mu bronić nie będę i mi to nie przeszkadza ale nie widzę powodu dla którego ja miała bym utrzymywać takowy kontakt.

22

Odp: tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza

A i ogólne to ja nie jestem jakąś bardzo rodzinną osobą, raczej tak normalnie, ale np. jakiegoś dalszego kuzynostwa nie uznaję już za rodzinę ;D.
Ogólnie rodziny się nie wybiera, swojej pewnie też mogła bym coś zarzucić, ale od jakichś 4 lat wielkiego nawrócenia rodzinnego mojej teściowej spotkania rodzinne ( z kuzynami w 100 lini itd) są na porządku dziennym, pasuje to jej i jej córuni i tylko im;D ale najchętniej zmusiły by do tego wszystkich nawet tych którzy mają to głęboko w ... nosie wink

23

Odp: tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza

Oj znam ten ból.Mam teściowa i szwagierkę.Teściowa no cóż jest miła ale .....Szwagierka na samą myśl o mnie nóż otwiera mi się w kieszeni.Chciałabym się z nia przyjaźnić ale to jest fizycznie nie możliwe.Nie ma dzieci,pracuje w domu nic nie robi,ale nie że robi ale mało ona zupełnie nic nie robi nawet nie sprząta po sobie.Głupio mi pisać czego ona nawet nie robi bo to chyba zbyt osobista sprawa higieny osobistej i nie o mycie chodzi.Twierdzi że ona nie bałagani i nie będzie sprzątać.Pisze to i nie wiem czy mam płakać czy.... Mój mąż mówi że powie ale broni ją w końcu jego siostra kur.... ja jestem wiecznie zła ale żeby jej coś powiedział to nie.Jak pokazywałam głośno co mi się nie podoba to był koszmar w domu z nią z mężem z teściami.Teraz znowu się zaczyna ale nie wiem czy mam siłę.Gdybym ja zaczeła z nią rozmawiać znowu była by kłótnia,przepychanki wyzwiska.Przez 3 lata może raz góra dwa posprzątała łazienkę ale tak z wierzchu nie całą jak ja to sprzątam.
wdech----wydech  gdyby było to legalne już by jej nie było !!!!

24

Odp: tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza

Moja siostra ma podobną sytuację.Na dodatek mąż to alkoholik,a teściowa utrzymuje,że to przez moja siostrę,bo Mu nie daje...Przepraszam,że tak nie elegancko,ale to jest właśnie ich określenia.
Oczywiście sytuacja jest taka,że mają już trójkę dzieci,więc nie wzięły się z powietrza,a poza tym to Jej mąż jest ciągle wypity,a więc Ona musi te Jego opary wdychać.
Teściowa ciągle wtrącała się w ich życie i siostra dopiero teraz otsapła jak zachorował teściu i ona nie ma czasu na przychodzenia kilka razy na dzień /mieszka 3 bloki dalej/.
Moja teściowa zaś to anioł chodzący.Mieszkamy w domu.My z dziećmi na piętrze,a teściowa z synem kawalerem na parterze.Tylko raz próbowała wtrącać się do mnie tak oscentacyjnie.Chciała,żebym umeblowała pokój wg.Jej gustu.Powiedziałam krótko i grzecznie.Mamo to mój dom i mojej rodziny.Pozwól,że to ja zdecyduję.
Czasem coś tam wtrąci od siebie.Wysłucham Jej,a robię swoje i żyjemy sobie w całkowitej symbiozie.

25

Odp: tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza

Ja nie trawie taty mojego chlopaka, jak go widze uciekam gdzie pieprz rośnie, wiecznie nawalony, mały kurdupel. Mieszka w wiosce ciut wiekszej od mojej kpi ze mnie i pyta kiedy dzieci, kiedy slub, i kiedy u nich zamieszkam , oczywiscie bylby zadowolony bo miałby go kto utrzymac,dlatego ja z domu nie mam zamiaru sie ruszac! Remont,swoje piętro a zobie tak chyba nawet nie majac meża, miec spokoj.

26

Odp: tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza

witam ponownie...u mnie miarka sie juz przebrala...najpierw zaczne od swiezej sprawy dokladnie dzisiejszej...no wiec jutro sa mikolajki,wiec tesciowa i szwagierka chcialy wziasc synka na zakupy do sklepu,ja sie oczywiscie zgodzilam(nie mam zamiaru utrudniac zaddnych kontaktow,dziecko potrzebuje kontaktu z rodzina),nie byloby w tym nic zlego,bo synek od babci dostal zestawy Lego(mial niezla radoche),a szwagierka kupila mu kurtke na zime i czapke...i jak wczesniej wspomnialam nie byloby w tym nic dziwnego ani zlego(nie jedna by sie cieszyla tym faktem,ze nie musi sama kupowac),gdyby nie to ze czapek,kupionych przeze mnie syn mial cztero,i jedna ktora wlasnie mial przy sobie szwagierka roztargala!!!tylko po to by nie mogl zalozyc juz tej czapki!!! jak ja to zobaczylam to sie we mnie zagotowalo.A druga sprawa to kurtki,rowniez w tym sezonie kupilam juz mu sama trzy kurtki,przedszkolak musi miec na zmiane.A szwagierka kupila mu jjeszcze jedna twierdzac ze te co ja mu kupilam nie sa takie cieple,i jeszcze wmowila to dziecku!!!!No do cholery ja jestem matka i wiem co jest mu potrzebne i jakie rzeczy musze wybrac!!!.......

27

Odp: tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza

A i jest nastepna sprawa...ukrucilam kontakt z tesciowa...mniej wiecej miesiac temu tesciowa byla u nas,i byla sytuacja taka ze razem z tesciowa i nowymi sasiadkami szlismy do kosciola na festyn dla dzieci,gdy tesciowa pojechala okazalo sie,jak ona pieknie mnie obgadala,do wlasciwie obcej kobiety....od tamtej pory nie widzialam sie ani razu z tesciowa,ani tez nie rozmawialysmy przez telefon,ale pozostaje jeszcze szwagierka!(najgorsze jest to ze musze miec z nia kontakt,bo niestety ale pracuje dla niej),dzisiaj dajac jej rachunki,ktore musi mi zaplacic,powiedzialam do niej od ruchowo 'Trzymaj' a ta mi od razu ze mowi sie ' Prosze bardzo'...Po prostu nie wytrzymuje juz psychicznie!!!!

28

Odp: tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza
nonka21 napisał/a:

A i jest nastepna sprawa...ukrucilam kontakt z tesciowa...mniej wiecej miesiac temu tesciowa byla u nas,i byla sytuacja taka ze razem z tesciowa i nowymi sasiadkami szlismy do kosciola na festyn dla dzieci,gdy tesciowa pojechala okazalo sie,jak ona pieknie mnie obgadala,do wlasciwie obcej kobiety....od tamtej pory nie widzialam sie ani razu z tesciowa,ani tez nie rozmawialysmy przez telefon,ale pozostaje jeszcze szwagierka!(najgorsze jest to ze musze miec z nia kontakt,bo niestety ale pracuje dla niej),dzisiaj dajac jej rachunki,ktore musi mi zaplacic,powiedzialam do niej od ruchowo 'Trzymaj' a ta mi od razu ze mowi sie ' Prosze bardzo'...Po prostu nie wytrzymuje juz psychicznie!!!!

jak czytalam o tych dzisiejszych zakupach to w połowie pomyslalam "pewnie nakupywaly i chciqly zebys za połowe oddala" . Ty z nimi nie mieszkasz chyba co? Ukroc kontakty z tesciowa a ze szwagieka gadaj oficjalnie bez tematow domowych tylko praca i tyle,zauwazylam ze szwagieka wydaje sie byc "pania z wyzszych sfer" ja ci tylko doradzam chociaz nie mam jeszcze meza ale mowie tobie tak jak ja bym zrobila na twoim miejscu,wyzej jak pisalam o moim problemie to pod koniec pisalam ze moj robi chybq ze mnie matke,ostatnio zalozylam watek o tym i ktos napisal ze to kompleks edypa z jego strony moze sie wypowiesz w tamtym wątku co o tym sadzisz?

29

Odp: tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza

witam i odnawiam temat:)
moj proble trwal do dzis:)glownie chodzi mi tu o szwagierke w koncu jej sie postawilam a wlasciwie to wydarlam sie na nia(oj cicho to nie bylo),az maz i szwagier przylecili z balkonu...no ale do rzeczy...poszlo dzis o wtracanie sie mi do dziecka,ciagle slyszalam jaki to moj syn jest zly i nie dobry i ze wina lezy w nas rodzicach(ok,po czesci racja i tego sie nie wypieram),ale do tej pory bylo ciagle wtracanie sie co i jak powinnismy robic,co mu wolno co nie wolno,gdy ja na cos nie pozwalalam to zawsze ktos sie wtracil mowiac ;a dobra daj mu spokoj bo jest malutki jeszcze;,no wiec dzis szwagierka natrafila na moj naprawde kiepski dzien(jestem tez w ciazy wiec w srodku we mnie wszystko buzuje)i jak zwykle przy dziecku podwazyla to co ja powiedzial a ja w tym momencie wybuchlam,krzyczac wszystko co mi lezey na sercu...i szwagierka z wielkimi oczami wstala i bez slowa wyszla...hmmm tylko zastanawiam sie jak teraz beda wygladaly np swieta,czy urodziny dziecka i meza bo maja za niedlugo...

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » tesciowa i szwagierka...w ich oczach jestem najgorsza

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026