netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Pieniądze przyczyną rozwodu?

7 odpowiedzi2 483 wyświetleniazałożony przez słoniątko, 27.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pieniądze przyczyną rozwodu?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Pieniądze przyczyną rozwodu?

Dziewczyny piszę, bo znalazłam się w kropce. Tak naprawdę, to chyba ten moment, w którym powinnam powiedzieć: dość!. Powinnam, wiem, ale tak ciężko...
Mężatką jestem niedługo, raptem kilka miesięcy. A właściwie to, tak jakbym nią wcale nie była. Był ślub, wymarzone wesele, plany. Tylko w tym wszystkim my się poplątaliśmy. Ja. On. Pogubiliśmy ideały, a najważniejsze stały się pieniądze. Teraz myślę sobie, że dla niego zawsze były, tylko ja zbyt ślepa byłam. A może Jemu czegoś brakuje i dlatego zatraca się w miłości do nich? Nie wiem...W sumie czy ma to jakieś znaczenie? Wątpię.

Liczy się to, że przez ostatnie 2 lata, niestety, jestem zależna finansowo od Niego. Nie żebym siedziała w domu na tyłku i oglądała seriale. Po prostu nasza droga życiowa poprowadziła nas tak, że teraz muszę nadrabiać zaległości edukacyjne z młodości. Nie, żebym stara była, ale już dawno mogłabym mieć mgr-a przy nazwisku, a tak robię to teraz. Słowem, studiuję dwa kierunki. Podejmując tą decyzję, myślałam, że robię to dla nas. Zresztą, oboje podjęliśmy decyzję, że powinnam iść na studia. Wydawało mi się zawsze, że wyższe wykształcenie daje zawsze większe szanse na lepszą pracę, a może na jakąkolwiek... no, ale to też nie jest ważne.
Mój mąż, zaczął wypominać mi, że moje wykształcenie to jego zasługa, że gdyby nie on, nie miałabym absolutnie nic. Słuchając tego, czułam się jak ostatnie gó*no. Wiem, pomaga mi bardzo. Tylko, że ja jak tylko mogę pracuję. Pracuję w wakacje. Gdy miałam jeden luźniejszy semestr - pracowałam również wieczorami, a przypominam: studiuję dwa kierunki. Wtedy mój mąż miał pretensje, że nie poświęcam mu czasu, że tak nie może być... uwierzyłam, padając na twarz zrezygnowałam z pracy. Teraz słyszę tylko, że wszystko co mam zawdzięczam jemu. Przecież, dwa lata temu pracowałam, odkładałam pieniądze. Pomagałam finansowo jego rodzinie. Nie narzekałam.
Liczyłam tylko, że jeśli jestem z kimś wiele lat, jesteśmy partnerami. Rozumiemy, że dzisiaj jedna osoba jest w potrzebie, jutro to drugie może potrzebować pomocy. Ja to w ten sposób widzę. Niestety, mój mąż nie.

Właściwie wiem, że żadna z Was nie podejmie za mnie decyzji. Być może, mój problem uznacie za błahy. Pewnie też bym tak myślała, ale jestem na skraju załamania. Po prostu, chcę się wyżalić, wygadać komuś absolutnie obiektywnemu, bo może to ze mną jest coś nie tak?

Coraz częściej myślę o rozwodzie, choć z drugiej strony, nie chcę przekreślać 10 lat wspólnego pożycia. Próbowałam rozmów - to nie działa. Ostatnio wytrzymaliśmy 2 tygodnie bez awantury - sukces...

A może to już moment kiedy nie ma czego ratować? Może nie warto?

2

Odp: Pieniądze przyczyną rozwodu?

Szczerze Ci współczuje, niestety to co napisałaś nie rokuje na to aby w przyszłości coś się zmieniło...
Jeśli ktoś jest dojrzały rozumie- dzisiaj ja pomogę Tobie, jutro Ty pomożesz mi. Niestety często faceci wykorzystują taką sytuację a Ty zgnębiona w końcu mu uwierzysz,że tak na prawdę wszystko zawdzięczasz jemu- on jest panem i władcą , później nawet nie będziesz miała prawa wyboru koloru ścian w domu bo on tu jest szefem a Ty nie podskakuj...

To przykre, zrobiło mi się bardzo smutno  kiedy czytałam Twojego posta bo mój przyszły mąż czasem jak się zagalopuje i mówię,że ja muszę to czy tamto zapłacić załatwić itp to mówi "ej ej - my musimy:) " .

On traktuje wasze małżeństwo jak biznes: wylicza, wypomina, nic dobrego z tego nie będzie... A jak kiedyś powinie Ci się noga w życiu- czego Ci absolutnie nie życzę smile- to niestety ale nie wydaje mi się ,żeby Twój mąż był pierwszą osobą , ktora pospieszy z pomocą....

3

Odp: Pieniądze przyczyną rozwodu?
słoniątko napisał/a:

A może to już moment kiedy nie ma czego ratować? Może nie warto?

Kochasz go? Zastanów się bardzo głęboko nad tym pytaniem. Nie, czy jesteś od niego zależna, czy jesteś przyzwyczajona tylko czy go kochasz. Jeśli nie, to nie warto się starać, bo utrzymywanie czegoś na siłę nie ma sensu. Jeśli go kochasz, to zawsze warto powalczyć, zanim podejmie się ostateczną decyzję o rozstaniu.


słoniątko napisał/a:

Właściwie wiem, że żadna z Was nie podejmie za mnie decyzji. Być może, mój problem uznacie za błahy. Pewnie też bym tak myślała, ale jestem na skraju załamania. Po prostu, chcę się wyżalić, wygadać komuś absolutnie obiektywnemu, bo może to ze mną jest coś nie tak?

Twój problem nie jest błahy, a jeśli wywołuje w Tobie emocje prowadzące do załamania, to jest bardzo poważny. I z całą pewnością nic nie jest z tobą nie tak. Każda z nas chce być szanowana przez swojego partnera, a z tego co piszesz wynika, że Twój mąż zachowuje się bardzo niepartnersko. Pytanie, czy dlatego, że jest skończonym chamem, despotą i szowinistą (celowo przejaskrawiam:)), czy poczuł się zbyt (nie)pewnie i postanowił udowodnić sobie i Tobie, że tylko dzięki niemu jesteś tym kim jesteś. Oczywiście sposób który wybrał bardzo źle o nim świadczy...
Jak tak sobie czytam Twój post, to zaczynam się zastanawiać, czy facet po prostu się nie przestraszył, że staniesz się niezależna i znajdziesz sobie kogoś innego (lepszego? lepiej wykształconego?). Może pojawiły się u niego kompleksy, które maskuje chamskim zachowaniem? Nic takiego zachowania nie usprawiedliwia, ale może warto poszukać jego przyczyny. Skoro przez 8 lat było między wami dobrze...

słoniątko napisał/a:

Próbowałam rozmów - to nie działa. Ostatnio wytrzymaliśmy 2 tygodnie bez awantury - sukces...

Jeśli rozmowy z Tobą nie działają, to może spróbuj zaciągnąć swojego męża do psychologa. Powiedz mu jasno, że dla ciebie taka sytuacja jest niedopuszczalna, ale go kochasz i chcesz ją zmienić. Oczywiście pod warunkiem, że jeszcze go kochasz smile Powiedz mu, że jeśli on nadal kocha ciebie, to powinien zacząć walczyć o wasz związek, bo coraz poważniej rozważasz rozwód.

Faceci są trudni w obsłudze (oni mówią to samo o nas), ale nigdy nie znajdziesz kogoś idealnego. Zastanów się, czy Ten konkretny facet to ktoś z kim chcesz iść przez życie i mieć dzieci, czy warto o niego powalczyć. I cokolwiek postanowisz, życzę wytrwałości smile

4

Odp: Pieniądze przyczyną rozwodu?
vaniliova napisał/a:

to niestety ale nie wydaje mi się ,żeby Twój mąż był pierwszą osobą , ktora pospieszy z pomocą....

Ciężko przewidzieć, ale naprawdę mogę na nim polegać. I mimo wszystko, wydaje mi się, że pomógłby mi. Nawet teraz, gdy jest między nami źle... On naprawdę jest bardzo dobrym człowiekiem, chętnym do pomocy. A może to tylko objaw jego dwulicowości. Może pomagając mi, chce mnie coraz bardziej od siebie uzależnić...


Cassiopea napisał/a:

Kochasz go? Zastanów się bardzo głęboko nad tym pytaniem. Nie, czy jesteś od niego zależna, czy jesteś przyzwyczajona tylko czy go kochasz.

Nie wiem... Kiedyś myślałam, że jeśli kogoś się kocha, nie myśli się o rozstaniu, rozwodzie. Dzisiaj, właściwie od kilku tygodni, ale z każdym dniem coraz mocniej, zastanawiam się, czy to nie jest czasami jedyne mądre rozwiązanie.
A może, kocham moje wspomnienie o nim? O tym cudownym, troskliwym mężczyźnie, dla którego byłam wszystkim ( przynajmniej tak kiedyś twierdził). Bo dzisiaj, jest zupełnie innym człowiekiem. Kimś, kogo na pewno odradzałabym moim przyjaciółkom.

Cassiopea napisał/a:

Pytanie, czy dlatego, że jest skończonym chamem, despotą i szowinistą (celowo przejaskrawiam:)), czy poczuł się zbyt (nie)pewnie i postanowił udowodnić sobie i Tobie, że tylko dzięki niemu jesteś tym kim jesteś. Oczywiście sposób który wybrał bardzo źle o nim świadczy...
Jak tak sobie czytam Twój post, to zaczynam się zastanawiać, czy facet po prostu się nie przestraszył, że staniesz się niezależna i znajdziesz sobie kogoś innego (lepszego? lepiej wykształconego?). Może pojawiły się u niego kompleksy, które maskuje chamskim zachowaniem? Nic takiego zachowania nie usprawiedliwia, ale może warto poszukać jego przyczyny. Skoro przez 8 lat było między wami dobrze...

Po pierwsze, myślę, że Twoje określenia pasują idealnie, do aktualnego zachowania mojego męża.
Po wtóre, nie zastanawiałam się nad tym, że może czuć się zagrożony, ale myślę, że pokazuję mu jak jest dla mnie ważny. Mimo to, wielce prawdopodobne jest to, że masz racje. Czuje się niepewnie i jest po prostu zazdrosny, być może jego poświęcenie (również dla mnie i mojej wygody) skutkuje tym, że sam nie może, a może boi się, pójść na studia.

Cassiopea napisał/a:

spróbuj zaciągnąć swojego męża do psychologa.

próbowałam sad

Dzięki dziewczyny. Przede wszystkim uświadomiłyście mi, że muszę zacząć od siebie, zastanowić się co czuję do niego.

5 Ostatnio edytowany przez Cassiopea (2013-02-27 23:22:31)

Odp: Pieniądze przyczyną rozwodu?
słoniątko napisał/a:
Cassiopea napisał/a:

Kochasz go? Zastanów się bardzo głęboko nad tym pytaniem. Nie, czy jesteś od niego zależna, czy jesteś przyzwyczajona tylko czy go kochasz.

Nie wiem... Kiedyś myślałam, że jeśli kogoś się kocha, nie myśli się o rozstaniu, rozwodzie. Dzisiaj, właściwie od kilku tygodni, ale z każdym dniem coraz mocniej, zastanawiam się, czy to nie jest czasami jedyne mądre rozwiązanie.

A powiedziałaś mu kiedyś, że myślisz o rozwodzie, bo ta sytuacja cię wykańcza psychicznie? To nieprawda, że jak się kogoś kocha, nie myśli się o rozstaniu. Ja z moim mężem właśnie próbujemy się nie rozstać, bo, chociaż się kochamy, pogubiliśmy się w swoim małżeństwie. Ale warunek jest taki, że oboje będziecie się próbowali znaleźć, bo sama tego nie pociągniesz smile

Mój kolega posłużył się kiedyś piękną metaforą, Miłość i małżeństwo jest jak budowanie mostu nad rzeką. Każdy partner buduje z jednego brzegu i powinni się spotkać po środku, bo jeśli któryś będzie budował więcej niż drugi, to siła ciężkości zniszczy wszystko smile

Myślę, że jeśli Twój mąż cię naprawdę kocha, a Ty w spokojnej rozmowie, bez niepotrzebnych emocji powiesz mu, że ta sytuacja cię wykańcza i że myślisz o rozwodzie, ale chcesz to ratować, to on przynajmniej powinien się nad tym mocno zastanowić. I być może zgodzi się na psychologa. Bo niestety ani Ty, ani on w pojedynkę mostu nie zbudujecie ...

PS. Mój mąż ma wielkie kompleksy na punkcie naszego wykształcenia (on średnie, ja wyższe) i czasem mam wrażenie, że uważa się za głupszego, chociaż naprawdę jest bardzo inteligentnym facetem.

6 Ostatnio edytowany przez słoniątko (2013-03-01 20:03:38)

Odp: Pieniądze przyczyną rozwodu?
Cassiopea napisał/a:

A powiedziałaś mu kiedyś, że myślisz o rozwodzie, bo ta sytuacja cię wykańcza psychicznie?

To była pierwsza rzecz, którą zrobiłam. Myślę, że w pierwszej chwili potraktował to jako pustą groźbę. Dopiero z czasem zaczął myśleć nad tym poważnie.

Cassiopea napisał/a:

Ja z moim mężem właśnie próbujemy się nie rozstać, bo, chociaż się kochamy, pogubiliśmy się w swoim małżeństwie.

Mam nadzieję, że uda się Wam posklejać wszystko smile

Cassiopea napisał/a:

Mój mąż ma wielkie kompleksy na punkcie naszego wykształcenia (on średnie, ja wyższe) i czasem mam wrażenie, że uważa się za głupszego, chociaż naprawdę jest bardzo inteligentnym facetem.

Cassiopea napisał/a:

Ale warunek jest taki, że oboje będziecie się próbowali znaleźć, bo sama tego nie pociągniesz smile

Wczoraj właśnie przeprowadziłam z Nim rozmowę na te tematy. Ciężko póki co mówić o efektach. Będę czekać, choć zaczynam wątpić w swoje uczucia, emocje... Chyba się już zaczęłam poddawać. Podświadomie.. Sama nie wiem.

7

Odp: Pieniądze przyczyną rozwodu?

Hej smile I co u ciebie? Zaglądasz tu jeszcze??

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pieniądze przyczyną rozwodu?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026