Witam,
Poznałam ostatnio sympatycznego faceta,od samego poczatku byłam w nim zauroczona...dopoki napisal mi ze zaczyna cos do mnie czuc.Caly czas mysle o nim..o tym kiedy sie znow spotkamy,o jego wadach i cechach. Na poczatku to ja pisalam ze boje sie tego ,ze pierwsza cos poczuje.Ciesze sie na kazda nasza rozmowe,i kazde nasze spotkanie jest wrecz magiczne .
Ale po tej wiadomosci od niego tak jakby zaczeloby byc to dla mnie takie obojetne..rzadko kiedy sie widujemy zazwyczaj tak co 2-3 tygodnie na weekend.Im wiecej powazniejszych planow czy słów wychodzi z jego ust ja zamykam sie w sobie i czuje jakbysmy sie od siebie oddalali.On bardzo sie stara,ja tez sie staram jak moge zeby to uczucie utrzymac...co mam zrobic?
2 lata temu zerwalam z pierwsza "miloscia" zwiazek trawal 3 lata,ostatni rok byl najgorszy..czy to moze sprawiac ze nie potrafie nic wiecej poczuc? ze nie jestem gotowa na kolejny zwiazek? Nie chce go zranic bo zalezy mi na nim.