netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Zależy jej, ale nie chce mnie zranić ?.

5 odpowiedzi4 277 wyświetleńzałożony przez sloninka10, 27.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zależy jej, ale nie chce mnie zranić ?.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Zależy jej, ale nie chce mnie zranić ?.

Witam!
Mam 18 lat, a moja dziewczyna 17.
Ona przede mną kręciła z moim kolegą i z tego co wiem to nie chodzili ze sobą, ale całowali się. I to było tak że ona dała sobie z nim spokój, a potem znowu... . On po prostu bawił się jej uczuciami i nie chciał z nią być ponieważ nie chciał zrezygnować z imprez itd. ( Po prostu bał się ograniczeń poprzez związek). Potem ona go olała.

Nawiązałem z nią kontakt. Była po prostu wspaniała!. Cały czas myślałem tylko o niej... . Czekałem na każdego jej sms'a z niedoczekaniem smile. Potem był sylwester. Było wspaniale. Przetańczyłem z nią prawie całego sylwestra. Potem ją odprowadziłem do domu i dała mi buzi na pożegnanie. 2 tygodnie później spotkałem się z nią w mojej miejscowości(przyjechała do kuzynki na 3 dni). Spotykałem się z nią przez całe 3 dni i pod koniec 3 dnia pocałowałem ją... . Nie wytrzymałem. Czułem się jak w niebie. W porównaniu do innych moich związków pierwszy raz się tak do kogoś przywiązałem. Cholernie mi na niej zależało. Po prostu zakochałem się. I to nie było zauroczenie, to była po prostu miłość... . Jestem/ byłem z nią przez 2,5 miesiąca. Przychodziłem do niej jak często tylko mogłem. Polubiła mnie jej siostra, mama, tata, po prostu wszyscy:). Z każdym dniem coraz bardziej się do niej przywiązywałem... . Potem coś się zaczęło komplikować. Ona zaczęła wracać do tematu swojego byłego. Ja nie chciałem jej stracić i mówiłem jej że ją kocham kiedy tylko mogłem... . Ale to nie pomagało:(. Przez przypadek przeczytałem jej rozmowę z koleżanką. Pisała jej że chciałaby być teraz z "tamtym". Że czuła by się wyjątkowo, a z drugiej strony nie chce mnie stracić bo jej na mnie zależy, ale nie wie co do mnie czuje sad... . Potem mi zaczęła pisać że nie chce mnie ranić swoim zachowaniem i lepiej by było dla mnie gdybym był sam. Napisałem jej że jeśli ceną twojego szczęścia ze mną jest to że ja będę cierpiał to zapłacę tą cenę... . Ona mi napisała żebyśmy odwlekli tą rozmowę do piątku.

Proszę was drogie Panie o to żebyście mi doradziły co teraz zrobić... . Jestem tego pewien że ona coś czuje do "tamtego", ale nie wiem co ona czuje do mnie... . Wiem tyle że chce ze mną być i nie chce mnie ranić swoim zachowaniem... . Ostatnio wgl się nie zachowujemy jak para:(. Nawet koleżanka to zauważyła że jest coś z nami nie tak. Komplenie nie wiem co robić sad. Chce z nią być, ale boje się że ją stracę... . Kocham ją i to cholernie... . Co mam robić ??. Proszę o pomoc... .

2

Odp: Zależy jej, ale nie chce mnie zranić ?.

Dodam jeszcze tyle że "tamten" ma teraz dziewczynę.

Nie chce stracić mojej miłości... . Bardzo mi na niej zależy i zrobię dla niej wszystko. Ale co mam zrobić żeby było tak jak dawniej ?;/. Żeby do mnie pisała, żeby mi mówiła że mnie kocha i wgl. ... . Jestem załamany sad.

3

Odp: Zależy jej, ale nie chce mnie zranić ?.
sloninka10 napisał/a:

...Nie chce stracić mojej miłości... . Bardzo mi na niej zależy i zrobię dla niej wszystko. Ale co mam zrobić żeby było tak jak dawniej ?;/. Żeby do mnie pisała, żeby mi mówiła że mnie kocha i wgl. ... . Jestem załamany sad.

Ech...
Zabrzmię pewnie - zwłaszcza dla Ciebie - jak stary zgred. No cóż...
Jesteś bardzo młodym człowiekiem i najnormalniej cały się zatraciłeś w tej znajomości. Zwłaszcza, że to chyba taka ...pierwsza na serio. Tak? Wiesz, 2,5 miesiąca to bardzo krótko by naprawdę poznać kogoś, zwłaszcza nie będąc z tym kimś 24 godziny na dobę. Zatraciłeś się w wizerunku tej dziewczyny, wizerunku jakiego jednak nie ma w rzeczywistości. Za wcześnie było na wyznania, uwierz. Wiem, wiem, to już taki znak czasu i wieku. Kiedyś sam przyznasz, że młodzi ludzie szafują wyznaniami i obietnicami. Dziewczyna najwyraźniej coś lubi w tamtym chłopaku, nic nie poradzisz. Może z czasem, gdy się sparzy - doceni jaki dla niej jesteś/byłeś. Teraz nie ma nawet chęci traktować Cię poważnie i myśli o tamtym. A wiesz jeszcze dlaczego? Bo ją osaczyłeś. Wyznaniami, uwagą, kontaktowaniem się. Dziewczynie to może i pasuje - jest obiektem czyjegoś zainteresowania (to takie ...próżne, ale mile łechce), ale tak naprawdę marzy jej się ktoś inny, mniej wrażliwy i ckliwy. Tamten w sam raz, bo ją - jak sam wspomniałeś - lekceważył i się nią bawił. Dziewczyny, kobiety często wiążąc się z odpowiedzialnymi, szczerymi i poważnymi facetami wzdychają w ukryciu za takimi "brutalami" bez uczuć... No, może nie wszystkie smile
Co mógłbyś zrobić w tej chwili? Moja rada: daj sobie na wstrzymanie, nie narzucaj się, nie zaklinaj, nie "rób dla niej wszystkiego", nie cierp, nie "płać za jej szczęście ceny" - bo uzyskasz efekt odwrotny. Dziewczyna będzie Cie już całkowicie lekceważyć.
Serio, zaciśnij zęby, przestań do niej pisać i udawaj, że jej nigdy nie było. Jest duża szansa (ale jeśli zastosujesz taką taktykę), ze za niedługi czas zainteresuje się znów Tobą...
Tylko pokaż jej, że potrafisz być mężczyzną z charakterem i nie będziesz się szmacić dla niej.
Powodzenia życzę.

4

Odp: Zależy jej, ale nie chce mnie zranić ?.

Dziękuję Ci "Kosmiczny Nicku". I w sumie to wiesz. Dopiero teraz zdałem sobie sprawę że masz rację wink. Rzeczywiście ostatnio zachowywałem się że tak powiem jak "kapeć". Postaram się odwrócić role:). Tak żeby to teraz ona się starała. Będę ją olewał w delikatnym znaczeniu tego słowa:). Dzięki jeszcze raz.

5

Odp: Zależy jej, ale nie chce mnie zranić ?.

Pierwsze takie uczucie (miłość) ma to do siebie, że zawsze zostawia w nas ślad. Tak jest w wypadku tej dziewczyny, tak samo będzie z Tobą. Uważasz, że kochasz ją? Na swój sposób pewnie tak. A może to tylko pociąg seksualny, który czasem mylony jest z miłością? Zwłaszcza przez młode, gorące głowy.

Masz 18 lat. Nie trać czasu na zabawy w kotka i myszkę z Tą dziewczyną. Ona jest jeszcze młodziutka. Wczoraj kochała Ciebie, jutro będzie kochać innego, a w między czasie plątać się będzie Tamten... niestety takie jest życie, urok młodości.

Ty również baw się. Nie dziewczynami, ale nie trać czasu na czekanie na coś, co być może nigdy nie przyjdzie. Wiem, to boli. Tęsknisz, ale rozpamiętując nie umożliwiasz ranom zagojenie się. Wyjdź do ludzi. Postaraj się zapomnieć o niej, choćby na jeden wieczór. Poczujesz od razu ulgę.

Wiem, brutalnie to brzmi, ale im szybciej zdasz sobie sprawę, że to koniec, tym większa szansa, że pewnego dnia po prostu nie zaczniesz jej nienawidzić. Zostaw sobie piękne wspomnienia, do których będziesz wracał po latach, a już dziś zacznij myśleć o niej jako o przeszłości.

Pozdrawiam

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zależy jej, ale nie chce mnie zranić ?.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026