Hej,
Nie znalazłem podobnego tematu(ale moze słabo szukałem), a mianowicie chodzi o "standardowe" stwierdzenie typu : Nie starasz się tak jak kiedyś, czuje jakby Ci nie zależało, które pada z ust ukochanej. A może raczej o to co się pod tymi słowami kryje. Nawiązując do mojego przykładu, jesteśmy razem niedługo, od Sierpnia, kochamy się, planujemy razem przyszłość. Po długich namysłach, rozmowach i wspólnej decyzji doszliśmy do wniosku zamieszkajmy razem, tak się tez stało. Niby wszystko jest w porządku, w mojej ocenie jako faceta(być może źle to oceniam) staram się starać tak samo jak kiedyś, ale nie zawsze mi to wychodzi i ostatnio kilka razy usłyszałem ten w/w tekst.
Zwracam się do Pań jaki do Panów co czujecie mówiąc o tym, a co Panowie odczuwają słysząc to?
Ja osobiście czuje smutek, bo wiem że chcę się starać, chce żeby była szczęśliwa, żeby jej niczego nie brakowało, próbuję zrobić ile mogę, ale widać jednak robię za mało.(przy czym też nie chce być na każde zawołanie jak "paź") W jaki sposób można to zmienić, kwiatki, romantyczne kolacje, kino - wiadomo, ale nie można tego wałkować cały czas, co według Was "staranie się" oznacza w życiu codziennym ?
Sorry, za taki epos ![]()