Ostatnio po rozmowie z kolegą zaczęłam się zastanawiać nad kwestią równouprawnienia w związku.
Czy w przypadku pary, która zaczyna się spotykać, albo jest parą z małym stażem, mężczyzna powinien okazywać zaangażowanie również poprzez drobne upominki, zaproszenie na kawę, staranie się o kobiet również w kwestii materialnej? Wiadomo - nie chodzi o jakieś kosmiczne sumy, a o kwiatka za 2 zł od czasu do czasu, czy wyciągnięcie na kawę za 5 zł, inicjatywę.
Czy w przypadku, gdy mężczyzna nie zachowuje się tak, warto w to brnąć, czy świadczy o jego złym wychowaniu i braku zaangażowania?
Ostatnio byłam 'związku' (jest temat na forum), w którym facet w zasadzie mnie nie szanował, sprawiał wrażenie, jakby chodziło mu tylko o seks, jednak abstrahując od tego: nawet na pierwszej randce nie zapłacił za moją kawę (wyciągnęłam portfel, a on niby mówił, że zapłaci,ale to było bardzo wymuszone i widać, że wcale nie jest do tego przekonany, dlatego zapłaciłam), później również musiałam zapłacić za siebie. Kolejne spotkania to spotkania w domu, gdzie również się nie wysilał, jak dostałam herbatę w trakcie 6 godzin siedzenia u niego, to mogłam się cieszyć, podczas gdy u siebie zawsze proponowałam kilkakrotnie jedzenie - on oczywiście odmawiał. Nigdy nie dostałam żadnego kwiatka, czekolady, nawet niekiedy musiałam sama wracać do domu w środku nocy (raz stało się tak za moją sugestią, bo miał coś pilnego do roboty, więc nie chciałam, żeby tracił czas, ale przez kolejne razy już nawet bez mojej sugestii podawał mi kurtkę i zaznaczał, żebym dała znać jak dojdę do domu).
Nie chodzi mi o to, żeby być utrzymanką faceta, bo to jest żałosne, jednak czy mężczyzna minimalnym nawet kosztem (nikt mi nie wmówi, że 2 zł za kwiatka, czy 5 zł za kawę to fortuna) nie powinien pokazać zaangażowania i tego, ze zabiega i stara się o kobietę? Że jest dla niego bardzo ważna? Że szanuje ją i chce okazać zainteresowanie?
Oczywiście chodzi mi o początkowy etap, wiadomo, że później koszta powinny być dzielone raczej po połowie, a kobieta też powinna okazywać w taki sam sposób zaangażowanie. Ja okazywałam tutaj więcej zaangażowania, to ja kupowałam upominki, starałam się - chciałam pokazać jak to powinno wyglądać, nie udało się.
Gdzie Ci mężczyźni?