netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

zdrada z pierwszą miłością

19 odpowiedzi4 490 wyświetleńzałożony przez elena1989, 08.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdrada z pierwszą miłością

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: zdrada z pierwszą miłością

Witam chciałabym opowiedzieć swoją historię być może kogoś  z was spotkało to samo co mnie... Mam męża i roczne dziecko, ślub cywilny był ze względu na to że wpadliśmy znaliśmy się krótko, stanowczo za krótko ładnie pięknie było przed ślubem na zupełnym początku później jego egoizm, wszystko jest jego, wyzywanie mnie od najgorszych, mówienie o usunięciu dziecka itp. Zaczęłam mieć tego dosyć, ale co tak trzeba no to przygotowania do ślubu kościelnego zamówienie sali itp.. bo przecież żaden związek nie jest idealny tak powtarzali mi wszyscy, którzy uważali go za ideał. Nauki przedślubne i tu się wszystko zaczęło, w tym samym czasie do tego samego kościoła na nauki przyszedł mój były tak naprawdę zawsze on był tym najważniejszym dla mnie a ja dla niego,ale żaden z nas nie miał odwagi by się odezwać i wrócić do siebie, na nauki jeździłam z optymizmem, że go tam spotkam, że chociaż popatrzeć mogę choć serce rwie do niego. Po skończonych naukach zaczęliśmy ze sobą e-mailować, później doszły sms-y jedno drugie trzecie koleżeńskie spotkanie. Na dzień dzisiejszy dalej jestem mężatką on ma narzeczoną ale ślub żadnego z nas się już nie odbędzie... w naszych związkach nigdy nie było dobrze zawsze była tęsknota do siebie dziś mamy codzienny kontakt maile smsy, myślimy o życiu razem. On akceptuje to że mam dziecko jemu to nie przeszkadza... Myślicie że warto? Że warto dziecku zafundować rodzinę nie pełną ze względu na nasze szczęście? Boję się reakcji rodziców na to wszystko...

2

Odp: zdrada z pierwszą miłością

no ja rozumiem, że się rodziców boisz, bo bałaś się ich już wtedy, gdy decydowałaś się na slub i weselicho z powodu ciązy

jasne, lepiej mieć pełną rodznę z niedojrzałymi, niekochającymi się rodzicami, którzy "poswięcili" się dla dziecka.. niż mieć mądrą mamę i mądrego tatę, którzy na całe zycie b ęda odpowiedzialni za swoje dziecko - niekoniecznie będąc razem....

czy ty jestes bardzo młoda?

bo mnie się tak wydaje
boisz się rodziców.. dlaczego? jesteś niepełnoletnia?

3

Odp: zdrada z pierwszą miłością

dlaczego zdradzasz ?
nie stać Ciebie na uczciwe postawienie sprawy ?
Dlaczego ?

4

Odp: zdrada z pierwszą miłością

Boze kochany, wyzywanie, klotnie, a w zanadrzu slub koscielny.
Dobrze, ze dalas sobie spokoj z tym slubem - przeciez jak niewiarygodnie by brzmialy slowa przysiegi.
Zwiazki na lapu-capu z powodu ciazy - bezsens.
Ciaza, trudno stalo sie, ale po co na tym fakcie budowac zwiazek na sile.
Jezeli nie potraficie byc ze soba, odejdz, pobadz sama z dzieckiem. Nie laduj sie od razu w nowy zwiazek. Pare spotkan, telefony i wpomien czar nie sa gwarancja, ze bedzie cudnie.
On na dzis moze twierdzic, ze dziecko zaakceptuje, ale jak pozniej to wielka niewiadoma.............
Co Ci szkodzi pobyc samotna matka, a z ukochanym po prostu spotykac sie.
Czemu boisz sie rodzicow? Jestes od zalezna finansowo, mieszkaniowo?

5

Odp: zdrada z pierwszą miłością

Co Ci szkodzi pobyc samotna matka, a z ukochanym po prostu spotykac sie.

Przeczytaj Eleno to zdanie tysiąc razy. Powinnaś żyć dla siebie, dla swojego szczęścia, być dobrą mamą. Nie potrzebujesz związku, deklaracji, obietnic. Możesz wychowywać dziecko, a ze swoją starą miłością się spotykać. Zobaczysz jak będzie.

6

Odp: zdrada z pierwszą miłością

Właśnie to niedawno zrozumiałam że nie chce dziecku stwarzać sztucznej  rodziny. Mąż się wyprowadził, pękłam nie wytrzymałam kazałam mu się wyprowadzić mam go dosyć mówił, że zostaje dłużej w pracy a znajomi mówili, że widzieli go tu czy tam. Przyjeżdża po dziecko parę razy  w tygodniu i jest mi tak dobrze.
Czy spotkania koleżeńskie są zdradą? My tylko rozmawiamy nic poza tym o swoim  życiu, związkach itp.
Ja nie mówię, że od razu chcę się pakować w nowy związek od miesiąca jestem sama z dzieckiem i jest mi tak dobrze, do niego nie tęsknię nie brakuje mi go.
Mieszkam u rodziców,mówią  że mam odpuścić bo przecież każdy się kłóci, że dziecko tęskni  do ojca ale nie potrafią  zrozumieć że ja nie chce z nim być. ile razy słyszałam że tylko czeka na pozew że jest ze mną ze względu na dziecko a teraz udaje dobrego że się zmieni że kocha itp nie wierzę już w to.

7

Odp: zdrada z pierwszą miłością
elena1989 napisał/a:

Czy spotkania koleżeńskie są zdradą? My tylko rozmawiamy nic poza tym o swoim  życiu, związkach itp. Ja nie mówię, że od razu chcę się pakować w nowy związek od miesiąca jestem sama z dzieckiem i jest mi tak dobrze, do niego nie tęsknię nie brakuje mi go.

Wg mnie możesz robić co chcesz, bo z mężem i tak Cię teraz łączy tylko dziecko. Nie wyobrażam sobie, że dłużej będziesz mogła być u rodziców i spotykać się z kimś innym...



Mieszkam u rodziców,mówią  że mam odpuścić bo przecież każdy się kłóci, że dziecko tęskni  do ojca ale nie potrafią  zrozumieć że ja nie chce z nim być.

Szkoda że nie masz w nich oparcia. Dalej funkcjonują w systemie, że można się gnoić w małżeństwie, ale trwać mimo wszystko.



ile razy słyszałam że tylko czeka na pozew że jest ze mną ze względu na dziecko a teraz udaje dobrego że się zmieni że kocha itp nie wierzę już w to.

Ja też bym nie wierzył. Sama czujesz co jest dla Ciebie dobre.

8

Odp: zdrada z pierwszą miłością

Wg mnie możesz robić co chcesz, bo z mężem i tak Cię teraz łączy tylko dziecko. Nie wyobrażam sobie, że dłużej będziesz mogła być u rodziców i spotykać się z kimś innym...

Ja  też sobie tego nie wyobrażam, ale nie mam możliwości mieszkania gdzie indziej na chwilę obecną choć często wspominają go, że z nim byłoby mi na pewno lepiej...



Szkoda że nie masz w nich oparcia. Dalej funkcjonują w systemie, że można się gnoić w małżeństwie, ale trwać mimo wszystko.

Początkowo myślałam, że będę miała w nich oparci mówili mi że mam go zostawić, że mi pomogą, że będzie mi samej lepiej a teraz nagła zmiana decyzji bo dziecko..

9

Odp: zdrada z pierwszą miłością

jeju !! związki "przez wzgląd'' na dzidziusia są bez sensu ! szczególnie gdy są to krótkie związki bo jak sama napisałaś znaliście się krótko.
nie bierz z nim ślubu kościelnego jeżeli nie jesteś szcześliwa ! ślub w kościele to mega poważna i wyjątkowa chwila , w życiu zdarza się tylko raz .. powinno być to więc piekne , prawdziwe i szczere , a nie z powodu "musu"
to twoje życie , walcz o swoje szczęście !!

10

Odp: zdrada z pierwszą miłością

Teraz już wiem, że to wszystko jest bezsensu.  Ślubu kościelnego nie mam już zamiaru brać, ponieważ jest to poważna rzecz i jedyny raz w życiu! A nie mam zamiaru w miesiąc po kościelnym brać rozwodu.
Właśnie zaczynam walkę o swoje szczęście, która wiem, że będzie trudna...

11

Odp: zdrada z pierwszą miłością

Ja Ci powiem jeno, to co piszesz to tak jakbym czytala o sobie... myśl tylko o sobie i dziecku, tyle Ci powiem, rodzice gadają to niech gadają, szanuj ich ale badź konsekwentna w tym co postanowisz, jak moj mąż sie wyprowadzil to każdy byl przeciwko mnie -cala rodzina wlacznie z rodzicami - no bo jak tam można... dziecko bez ojca, niewazne ze chleje, wyzywa, poniża itp maż musi byc a zona ma go sluchać i klasc uszy po sobie.. .no niestety tak jest.... tragedia, w moim przypadku pomoglo mi troje moich przyjaciół, zupelnie niespokrewnieni ludzie ... ale cóż... część rodziny za to że sie rozwiodlam mi wspolczuje a inna nie odzywa sie, ale mam to gdzieś, poradzilam sobie sama, skonczylam studia i znalazlam pracę, fakt ze mimo wszystko zawsze moglam liczyc na pomoc rodzicow to fakt jestem im wdzieczna ale wiem że po czesc i tak mnie obwiniaja za to ze rozpadlo sie moje malzenstwo. Dziecko potrzebuje ojca ok, ustalcie sobie wizyty itp nie Ty pierwsza i nie ostatnia, Twoje dziecko wcale nie bedzie gorsze, niby czemu bo nie w pelnej rodzinie?? Jesli dziecko jest dla Ciebie najwazniejsze i bedziesz jemu to okazywac to uwierz niczego sobie nie zarzucisz.  Ja zrobilam swoj bład w zyciu ale naprawilam go rozwodem i jestem szczesliwa, bo sporo zawdzieczam sobie i mojej malej osóbce, ktora mnie do wielu rzeczy motywuje... pomyśl... za kilkanaście lat, Twoja córka lub syn będą w podobnej sytuacji i co powiedz jej/jemu ... bierz ślub, musi byc malzenstwo bo co ludzie powiedzą?? Chyba nie, prawda?:))
Co do Twojego ukochanego... poczekaj, jesli on naprawdę kocha to poczeka i powoli na spokojnie mozecie cos budować, pobądź sama, nie zaczynaj nowego zwiazku bo nie rozpoczynasz go sama tylko we dwoje Ty i dziecko.
To tyle mojego wywodu... mam nadzieje że trochę CI pomogłam, pozdrawiam Cię serdecznie, trzymaj się, dasz radę, musisz!!:))

12

Odp: zdrada z pierwszą miłością

Właśnie oni  początkowo byli za tym aby się wyprowadził, a obecnie ciągle pytają kiedy on wróci, "bo   przecież musicie się pogodzić- macie dziecko", odpowiedziałam na chwilę obecną nie wraca jest mi lepiej bez niego uzyskałam od nich odpowiedź a może dziecku nie jest lepiej - zapytałam to co mam się  uszczęśliwiać na siłę? odpowiedzi nie otrzymałam. No właśnie u mnie jest podobnie co z tego jak to dziecko bez ojca. Na chwilę obecną również pomagają mi przyjaciółki i moja pierwsza miłość, utwierdza mnie w przekonaniu, że dam radę, przecież nie ja pierwsza nie ostatnia. Ja również skończyłam niedawno studia obecnie jestem na etapie szukania pracy, ponieważ chce udowodnić, że bez niego jest mi  lepiej.
Również tak myślę, że dziecko nie będzie gorsze, chyba lepiej mieć niepełną rodzinę i żyć szczęśliwie niż pełną udającą coś fikcyjnego ze względu na dziecko.
Nie mam zamiaru zmuszać mojej córki gdyby była w podobnej sytuacji jak ja (ciąża) do żadnego ślubu. Ludzie mi nic nie dadzą ani nic nie zabiorą jak również nie będę za nikogo żyć.

Wiem, jestem tego świadoma, że nie rozpoczynałabym tego związku sama, dlatego na chwilę obecną żyję miłością do córki ona jest moim priorytetem i to dla niej chce jak  najlepiej.

Dziękuję bardzo, myślę,  że  pomogłaś:)
Również pozdrawiam,  trzymaj się:)!

13

Odp: zdrada z pierwszą miłością
elena1989 napisał/a:

Właśnie oni  początkowo byli za tym aby się wyprowadził, a obecnie ciągle pytają kiedy on wróci, "bo   przecież musicie się pogodzić- macie dziecko", odpowiedziałam na chwilę obecną nie wraca jest mi lepiej bez niego uzyskałam od nich odpowiedź a może dziecku nie jest lepiej - zapytałam to co mam się  uszczęśliwiać na siłę? odpowiedzi nie otrzymałam. No właśnie u mnie jest podobnie co z tego jak to dziecko bez ojca. Na chwilę obecną również pomagają mi przyjaciółki i moja pierwsza miłość, utwierdza mnie w przekonaniu, że dam radę, przecież nie ja pierwsza nie ostatnia. Ja również skończyłam niedawno studia obecnie jestem na etapie szukania pracy, ponieważ chce udowodnić, że bez niego jest mi  lepiej.
Również tak myślę, że dziecko nie będzie gorsze, chyba lepiej mieć niepełną rodzinę i żyć szczęśliwie niż pełną udającą coś fikcyjnego ze względu na dziecko.
Nie mam zamiaru zmuszać mojej córki gdyby była w podobnej sytuacji jak ja (ciąża) do żadnego ślubu. Ludzie mi nic nie dadzą ani nic nie zabiorą jak również nie będę za nikogo żyć.

Wiem, jestem tego świadoma, że nie rozpoczynałabym tego związku sama, dlatego na chwilę obecną żyję miłością do córki ona jest moim priorytetem i to dla niej chce jak  najlepiej.

Dziękuję bardzo, myślę,  że  pomogłaś:)
Również pozdrawiam,  trzymaj się:)!

Eleno - i tak trzymac.
Czas samej kierowac wlasnym zyciem.
Juz dosyc poddawalas sie schematom - bo tak wypada.
Twoj prawie byly maz w obecnym wydaniu nie nadaje sie na towarzysza zycia. Musialby sie mocno "przekwalifikowac" - ale czy to mozliwe?, a poza tym na jak dlugo by mu starczylo zapalu.
Rozumiem, ze komus przechodzi zakochanie, ale wlaczanie ponizania, obrazanie drugiej strony - to juz dyskwalifikacja.
Masz szanse zyc tak Ty to uznasz za sluszne, wychowac dziecko w spokoju, bez traumy awantur i nienawidzaych sie rodzicow.
Pelna rodzina, bez wzgledu na koszty, to mit - wiecej szkody niz pozytku.
Nie daj sie zdominowac przez rodzicow - Twoje zycie, masz je tylko jedno, Twoje wybory, do ktorych masz prawo!

14

Odp: zdrada z pierwszą miłością

Czemu rozstalaś się ze swoim ex? Jak dawno to było? Czy on jest teraz wolny? Ja również Ciebie popieram, dobrze robisz, że odchodzisz od pseudomęża.

15

Odp: zdrada z pierwszą miłością
cytryna napisał/a:

Czemu rozstalaś się ze swoim ex? Jak dawno to było? Czy on jest teraz wolny? Ja również Ciebie popieram, dobrze robisz, że odchodzisz od pseudomęża.

Dlaczego się rozstałam? Przez błahostkę głupotę, ale chciałam mu pokazać, że potrafię bez niego żyć i poznałam obecnego "męża"  i wpadłam. A mój ex czekał ciągle na wiadomość ode mnie, że chcę żeby wrócił. Nie było to aż tak dawno jakieś 2,5 roku temu, ale cały czas mieliśmy ze sobą kontakt. Nie jest wolny, ma narzeczoną ale jest podobnie w pseudozwiązku jak ja a każda jego kłótnia kończy się tym, że ona mu mówi, że ma się pakować i sobie iść do mnie jak mu tak było lepiej.

Odchodzę, ponieważ mam dosyć wyzwisk, nie dam się tak poniżać, za to, że np wjechałam w dziurę samochodem dowiedziała się, że jestem pi*** itp.

16

Odp: zdrada z pierwszą miłością

Ciekawa jestem czy przy Twoich rodzicach tak się do CIebie potrafi odzywać? Zapewnie nie...trzeba było się zatrzymać i go wypieprzyć na zbity pysk:) Nie daj się obrażać, mój były mąż  do bicia i poniżania był pierwszy teraz widzi że nie zdały sie słowa " beze mnie sobie nie poradzisz!!!" i jak przyjeżdza po córkę to pierwszy "cześć" mówi:))
A czy Twoja milosc z Twoim męzem sie znaja??

17

Odp: zdrada z pierwszą miłością

Polu S26 nie przed rodziną udaje kochającego męża i idealnego tatusia, a gdy zostajemy sami pokazuje swoje prawdziwe ja. Odkąd urodziłam małą wszystko było ważniejsze od nas siostra, mecz z kolegami, koleżanki z pracy dosłownie wszystko.
Teraz bym się zatrzymała, ale wtedy nie miałam tego rozumu, a poza tym to był "jego samochód".... Mój nie zwracał uwagi na to gdzie ja jeżdżę, kiedyś mu powiedziałam, że jadę do kochanka (oczywiście tak nie było, jechałam na uczelnie choć on o tym nie wiedział, chciałam zobaczyć jego reakcję) nie zareagował w ogóle...

Znają się z widzenia, a dlaczego pytasz?

18

Odp: zdrada z pierwszą miłością

eleno gratuluje odwagi,ze zebralas sie w sobie i odeszlas. Ja sama tkwie w takim pseudozwiazku ze wzgledu na dziecko juz 7 lat. co prawda nie mamy slubu,wiec teoretycznie latwiej jest sie rozstac,ale niestety. Ja jestem uzalezniona od swojego partnera i nie potrafie sie z tego wymiksowac,dlatego jeszcze raz gratuluje!!

19

Odp: zdrada z pierwszą miłością
natalcisia napisał/a:

eleno gratuluje odwagi,ze zebralas sie w sobie i odeszlas. Ja sama tkwie w takim pseudozwiazku ze wzgledu na dziecko juz 7 lat. co prawda nie mamy slubu,wiec teoretycznie latwiej jest sie rozstac,ale niestety. Ja jestem uzalezniona od swojego partnera i nie potrafie sie z tego wymiksowac,dlatego jeszcze raz gratuluje!!

Ja na całe szczęście mam tylko ślub cywilny. Na obecną chwilę do moich rodziców to nie potrafi dotrzeć, że ja nie chce z nim być, bo przecież mamy dziecko... Może i Ty kiedyś zbierzesz się na odwagę i odejdziesz. W obecnych czasach nawet mąż może płacić na Ciebie jak i dziecko alimenty   jeżeli w momencie rozstania pogorszy się Twój status życiowy czy coś w tym stylu (koleżanka z sądu mnie uświadamia ostatnio):)

Mam nadzieję, że Ty również kiedyś zaczniesz walczyć o siebie o swoje szczęście!:)

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdrada z pierwszą miłością

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026