netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Czy przyjaźń z "pierwszą miłością" to normalne?

7 odpowiedzi3 110 wyświetleńzałożony przez matyldaa, 05.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy przyjaźń z "pierwszą miłością" to normalne?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Czy przyjaźń z "pierwszą miłością" to normalne?

No więc nie wiem za bardzo od czego tu zacząć.  Miałam 18 lat gdy spotkałam Jego, byliśmy w sobie szaleńczo zakochani, do tego stopnia że po dwóch latach Naszej znajomości już jako dwudziestolatkowie byliśmy pewni że chcemy spędzić ze sobą życie. Niestety dzieliła Nas odległość ok. 350 km i to trochę dla tak młodych ludzi było trudne, bo nie potrafiliśmy żyć bez siebie,  niestety przez tą odległość doszło między Nami do pewnego nieporozumienia, nie chcę za bardzo opisywać o co poszło i nie mieliśmy jak to sobie wyjaśnić, tzn ja nie miałam żadnej szansy pewnych spraw mu wyjaśnić, to był okres gdy nie było komórek i pisało się listy a do dziewczyny chłopak jechał pociągiem. Przez tą niewyjaśnioną sytuację On oddalił się ode mnie i pojawiła się w Jego życiu inna kobieta, oczywiście na miejscu, mieszkająca blisko Niego, dostałam od Niego list w którym napisał mi że poznał inną kobietę i Ją pokochał i że zrywa ze mną, to był dla mnie jako młodej dziewczyny wielki cios bo wiadomo że bardzo Go kochałam, myślałam że będzie moim mężem, będziemy mieli razem dzieci i takie tam.  Nie umiałam się długo z tym pogodzić z Jego wyborem no ale za bardzo nie miałam wyjścia bo przecież nikogo się do uczuć nie zmusi. Poznałam męża, wyszłam za mąż lecz mąż okazał się nieodpowiedzialny i doszło do rozwodu. Po 15 latach odnalazłam Go na NK, no i napisałam do Niego oczywiście jest żonaty i napisał mi że szczęśliwy, właśnie z tą kobietą do której odszedł dawno temu. Teraz moja sytuacja wygląda tak że nie mam partnera i pisze z Nim przez Internet, to jest tylko pisanie o wszystkim i o niczym, czasami wrócimy wspomnieniami do tego co by było......ale On kocha żonę i mnie traktuje jak znajomą, nie chce innego kontaktu ze mną jak tylko przez Internet, gdyż boi się że mogłoby do czegoś między Nami dojść........to takie pisanie trwa już pięć lat, już się zaczynam zastanawiać czy to jest normalne, ja próbowałam nie pisać, to jednak zaraz od nowa coś tam do siebie piszemy, wiem że dla Niego to nic nie znaczy to pisanie ze mną, więc po co my do cholery ze sobą piszemy, próbowaliśmy już tysiąc razy ze sobą "zerwać" Nasza znajomość jest tylko wirtualna, może ktoś coś poradzi?? wiem, pewnie można pomyśleć starzy a tacy głupi.

2

Odp: Czy przyjaźń z "pierwszą miłością" to normalne?
matyldaa napisał/a:

No więc nie wiem za bardzo od czego tu zacząć.  Miałam 18 lat gdy spotkałam Jego, byliśmy w sobie szaleńczo zakochani, do tego stopnia że po dwóch latach Naszej znajomości już jako dwudziestolatkowie byliśmy pewni że chcemy spędzić ze sobą życie. Niestety dzieliła Nas odległość ok. 350 km i to trochę dla tak młodych ludzi było trudne, bo nie potrafiliśmy żyć bez siebie,  niestety przez tą odległość doszło między Nami do pewnego nieporozumienia, nie chcę za bardzo opisywać o co poszło i nie mieliśmy jak to sobie wyjaśnić, tzn ja nie miałam żadnej szansy pewnych spraw mu wyjaśnić, to był okres gdy nie było komórek i pisało się listy a do dziewczyny chłopak jechał pociągiem. Przez tą niewyjaśnioną sytuację On oddalił się ode mnie i pojawiła się w Jego życiu inna kobieta, oczywiście na miejscu, mieszkająca blisko Niego, dostałam od Niego list w którym napisał mi że poznał inną kobietę i Ją pokochał i że zrywa ze mną, to był dla mnie jako młodej dziewczyny wielki cios bo wiadomo że bardzo Go kochałam, myślałam że będzie moim mężem, będziemy mieli razem dzieci i takie tam.  Nie umiałam się długo z tym pogodzić z Jego wyborem no ale za bardzo nie miałam wyjścia bo przecież nikogo się do uczuć nie zmusi. Poznałam męża, wyszłam za mąż lecz mąż okazał się nieodpowiedzialny i doszło do rozwodu. Po 15 latach odnalazłam Go na NK, no i napisałam do Niego oczywiście jest żonaty i napisał mi że szczęśliwy, właśnie z tą kobietą do której odszedł dawno temu. Teraz moja sytuacja wygląda tak że nie mam partnera i pisze z Nim przez Internet, to jest tylko pisanie o wszystkim i o niczym, czasami wrócimy wspomnieniami do tego co by było......ale On kocha żonę i mnie traktuje jak znajomą, nie chce innego kontaktu ze mną jak tylko przez Internet, gdyż boi się że mogłoby do czegoś między Nami dojść........to takie pisanie trwa już pięć lat, już się zaczynam zastanawiać czy to jest normalne, ja próbowałam nie pisać, to jednak zaraz od nowa coś tam do siebie piszemy, wiem że dla Niego to nic nie znaczy to pisanie ze mną, więc po co my do cholery ze sobą piszemy, próbowaliśmy już tysiąc razy ze sobą "zerwać" Nasza znajomość jest tylko wirtualna, może ktoś coś poradzi?? wiem, pewnie można pomyśleć starzy a tacy głupi.

To, o czym piszesz, to żadna przyjaźń, tylko tęsknota za tym, co dawno minęło.
Po co szukałaś go w sieci?
Teraz piszesz, że próbowałaś przerwać tę odnowioną znajomość.
Nie rozumiem jednak, co ma oznaczać "od nowa coś tam piszemy".
Któreś z Was to inicjuje, Ty zapewne?
Zerwij kontakt na dobre, bo te Wasze relacje i zarówno Twoje oczekiwania jak i jego obawy przed spotkaniem nie mają nic wspólnego z przyjaźnią.
Skoro Twój pierwszy chłopak twierdzi, że jest szczęśliwy w małżeństwie, daj mu spokój.

3

Odp: Czy przyjaźń z "pierwszą miłością" to normalne?

Nie, nie tylko ja inicjuje często bywa tak że przerywam i On po jakimś czasie do mnie pisze ale jedno masz rację to jest tęsknota za tym co było tylko jak to przerwać bo żadne z Nas nie umie mnie męczy to pisanie bo jest całkowicie bez sensu i Jego też a nie umiemy tego przerwać.

4

Odp: Czy przyjaźń z "pierwszą miłością" to normalne?

Nie to nie jest normalne. Wrecz przeciwnie jest to bolesne dla zony, jesli by sie o tym dowiedziala. Jest tu taki watek na forum, gdzie w podobnym przypadku zona wiedziala i doszlo do zdrady zony. W taki sposob po prostu maz okazuje brak szacunku dla zony a to dla kobiety jest bardzo bolesne i ja wyniszcza. W tym przypadku Ty sie do tego czynnie przyczyniasz. Sama byc przeciez nie chciala zeby Twoj maz utrzymywal kontakty z byla i na pewno nie wyobrazasz sobie zeby Ci na to pozwalal. Nie rob wiec drugiemu co Tobie niemile. A jesli masz problem z fb to po prsotu skasuj konto, bo widac ze nie umiesz nie ulegac pokusom. W takim przypadku trzeba odciac sie do ich zrodla, jesli nie ma innego wyjscia.

5

Odp: Czy przyjaźń z "pierwszą miłością" to normalne?
maniek_z_maniek napisał/a:

Nie to nie jest normalne. Wrecz przeciwnie jest to bolesne dla zony, jesli by sie o tym dowiedziala. Jest tu taki watek na forum, gdzie w podobnym przypadku zona wiedziala i doszlo do zdrady zony. W taki sposob po prostu maz okazuje brak szacunku dla zony a to dla kobiety jest bardzo bolesne i ja wyniszcza. W tym przypadku Ty sie do tego czynnie przyczyniasz. Sama byc przeciez nie chciala zeby Twoj maz utrzymywal kontakty z byla i na pewno nie wyobrazasz sobie zeby Ci na to pozwalal. Nie rob wiec drugiemu co Tobie niemile. A jesli masz problem z fb to po prsotu skasuj konto, bo widac ze nie umiesz nie ulegac pokusom. W takim przypadku trzeba odciac sie do ich zrodla, jesli nie ma innego wyjscia.

Masz rację, fb skasowałam już dawno tylko my się wcale przez te pięć lat nie spotykamy i nie chcemy się spotkać żeby nie kusić losu, ale to prawda nie chciałbym żeby mój mąż miał koleżankę nawet taką internetową, skoro my się nigdy nie spotkamy to jest to aż takie złe?? sama nie wiem, tzn my już sto razy zrywaliśmy ze sobą całkowity internetowy kontakt lecz za jakiś czas coś tam znowu pisaliśmy.

6

Odp: Czy przyjaźń z "pierwszą miłością" to normalne?

Kochana, nic dziwnego, że trudno Ci wyrzucić z pamięci pierwszą miłość. Chyba każda z nas ma sentyment do pierwszej miłości, bo zazwyczaj jest to niezwykła relacja. Natomiast trzeba zaakceptować, że to co było już nie wróci i utrzymywanie kontaktu z byłym nigdy nie przynosi nic dobrego. 
Sama przerabiałam taką sytuacje niedawno, nie mogłam poradzić sobie z tym, że nie wiem co u niego słychać. Stwierdziłam jednak, że taka relacja jest niezwykle toksyczna dla nas obojga. Przecież nie ma już powrotu do tego co było z bardzo prostego powodu: jesteśmy już zupełnie innymi ludźmi.
Trzymaj się ciepło:)

7

Odp: Czy przyjaźń z "pierwszą miłością" to normalne?
25_Ania napisał/a:

Kochana, nic dziwnego, że trudno Ci wyrzucić z pamięci pierwszą miłość. Chyba każda z nas ma sentyment do pierwszej miłości, bo zazwyczaj jest to niezwykła relacja. Natomiast trzeba zaakceptować, że to co było już nie wróci i utrzymywanie kontaktu z byłym nigdy nie przynosi nic dobrego. 
Sama przerabiałam taką sytuacje niedawno, nie mogłam poradzić sobie z tym, że nie wiem co u niego słychać. Stwierdziłam jednak, że taka relacja jest niezwykle toksyczna dla nas obojga. Przecież nie ma już powrotu do tego co było z bardzo prostego powodu: jesteśmy już zupełnie innymi ludźmi.
Trzymaj się ciepło:)

Dziękuję za miłe słowa:) również się trzymaj ciepło:) tak ,jesteśmy już innym ludźmi to prawda jednak już nigdy nie wróci co było chodźby nie wiem jak było to silne uczucie:) Nas wiązało coś wyjątkowego, gdyż chcieliśmy brać ślub ale bardzo krótkiego bo zaledwie niecałe dwa lata. Znalazłam Go na nk bo chciałam się dowiedzieć co u Niego, czy żyje?? czy jest szczęśliwy?? zdrowy, to tak trochę jak "Zerwane Więzi" okazało się, że: jest zdrowy, szczęśliwy i że też mnie pamięta i dobrze wspomina, no cóż dziwna ta Nasza relacja zmierzająca donikąd, męczy mnie i Jego bo też nie raz pisał że to jest dla Nas męczące.....

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy przyjaźń z "pierwszą miłością" to normalne?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026