Rozstanie z pierwszą miłością. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie z pierwszą miłością.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1 Ostatnio edytowany przez xxxmanx (2013-09-12 14:38:07)

Temat: Rozstanie z pierwszą miłością.

Mam 18 lat. Z dziewczyną byłem od 1,5 roku , przyjaźniliśmy się od 3 a chciała być ze mną od 2,5 roku , wiec dopiero po roku przyjaźni zostaliśmy razem. Bywało bardzo dobrze , ale w ciągu ostatnich kilku miesięcy zdawało mi się że staram się bardziej od Niej. To samo mówiły mi jej koleżanki. Oboje mamy bardzo wybuchowe charaktery , z tym że ja mam ten charakter bardzo silny a ona nie. Często Ona prowokowała kłótnie ,w których celowo mnie prowokowała , aż wrońcu pękałem i dawałem się w te głupie kłótnie często o pierdoły wciągać. To też nie bylo tak że Ona kompletnie sobie odpuściła. Po prostu mialem wrażenie że mi bardziej zależy , chociaż Ona też się starała. Po tych kłotniach jak zwalialiśmy winę winę na tą 2 stronę ja nie dawałem zwalić tej winy na siebie. Często ja obarczałem ją winą za nie , bo to Ona przewaznie je prowokowała. Wychodziło na to że to ona zawsze po tych kłotniach latala za mną i mnie przepraszała ,aż w końcu się godziliśmy. Ostatnimi czasu bywało tak , że kłóciliśmy się niemal w każdym tygodniu , często o głupie rzeczy. Mimo to bywały jednak dobre chwile , czieszyliśmy się soba , mówila o tym że jesteśmy rodziną , że jestem najważniejszy że mnie kocha. Ja tak naprawdę nie wiedziałem jak ją krzywdze zwalająć tą winę wyłącznie na nią , aż sama za mną latała. Przez mój silny charakter nie słuchalem co mi mówi , o tym jak przez to cierpi , ze zwalam tą winę na nią. SKończyło się to tym , że po kolejnej głupiej kłotni ona po prostu ze mną zerwała , po tym jak znowu zwaliłem na nią winę. Na początku to zlekceważyłem , bo wiedziałem że i tak do siebie wróciłem. Nie chce abyście mnie źle zrozumieli. To mi bardziej zależało , bardzo się dla niej starałem , z tym że zawsze obarczałem ją tą winą. Często po takich kłotniach mówiłem o tym że nie jestem pewny czy powinniśmy być razem skoro tak się kłócimy. Ona wtedy zawsze przepraszała i nie chciała zrywać. No i po ostatniej kłotni coś w niej pękło. Stwierdziłą że od dziś będzie silna , chce być sama , skupić się na sobie. Nie sądziłem że mówi serio , ale po 2 tygodniach dalej to utrzymuje , ba jest pewna że to była dobra decyzja. Zrozumiałem swoje błędy i ja za nie przeprosiłem , ale jej nie chodzi o to aby zrozumiał je , ona po prostu już nie chce ze mną być. Kocha mnie , byłem jej całym światem, rozumieliśmy się jak niukt inny , byliśmy swoimi najlepszymi przyjaciółmi. Jednak Ona teraz próbuje wygłuszyć to co do mnie czuje i zapomnieć o mnie. Tak jej łatwiej , niż bycie ze mną , tak musiałem ją skrzywdzić. Zakazała abym się z nią kontaktował , mam poczekać aż sama to zrobi. Jednak Ona jest tak pewna że nie chce ze mną być , że nie wiem co zrobić. Sama mi powiedziała że mnie kocha i płacze po nocach przez to jak mnie zostawiła i jak mnie skrzywiła , ale mio to lepiej jej samej niż ze mną. Po prostu wykreśliła mnie ze swojego życia. Rozstaliśmy się dokładnie 2 tygodnie temu. Przez pierwsze kilka dni , plakalem , błagałem o szanse i o nią prosilem , jednak bez skutku. Sytuacja wydaje się być beznadziejna. Woli zapomnieć że mnie kocha , zapomnieć o mnie niż być ze mną , mimo iż jej bardzo na mnie zależy , Ona to po prostu zagłusza w sobie , to co do mnie czuje. Pogodziłem się już z tym że nie bd razem , Ona po prostu tego nie chce. Na moje żądanie narusyzłem to że miałem się do niej nie odzywać i kilku krotnie próbowałem z nią pogadac tak zwyczajnie. Myślałem że możemy po tym wszystkim chociaz zostać znajomymi , ale nie moge na to liczyć. Powiedziała że ma nadzieje że kiedyś bd mogli normalnie pogadać , jako zwykli znajomi , a teraz chce o mnie zapomnieć. Wczoraj naprawdę zrozumiałem że nie ma dla nas szansy , Ona tak mocno tego nie chce. Jednak z 2 strony pod moim naciskiem wczoraj stwierdziłą że dalej mnie kocha , że właśnie płacze po nocach przez to że mnie zraniła. Mówi że po prostu nie byliśmy sobie przeznaczeni , że mam spróbować znaleźć kogoś innego. Że już nie bd w moim życiu a ja nie bd w jej , że mam sam sie zając swoim życiem , a ona zrobi to samo ze swoim. Ma do mnie bardzo chlodny stosunek , chce po prostu abym dał jej spokój. Co zrobić ? Jest dla nas jakaś szansa w przyszłości ? Byłem jej pierwszą miłością , tak jak Ona byla moją , a ponadto powiedziala że nie żałuje tego że byliśmy razem. Po prostu chce o mnie zapomnieć. Dodam tylko że ja wybaczyłem jej bardzo okropną rzecz. Na jednej imprezie na której byla sama , to była jaks 18 koleżanki tak się nachlała że całowała się z jakimś obcym chłopakiem i to dwukrotnie...Po tym Ona po prostu ze mna bez slowa zerwała. Jak się później dowiedziałem po prostu nie chciała mnie bardziej ranić. Jednak ja wyciagnąłem z niej prawde i zerwałem , jednak tak mocno mi na niej zależało , że po jakimś dniu postanowiłem dać jej szanse bo widziałem że żałowała tego co zrobiła.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez katarina (2013-09-12 14:39:08)

Odp: Rozstanie z pierwszą miłością.
xxxmanx napisał/a:

Ma do mnie bardzo chlodny stosunek , chce po prostu abym dał jej spokój. Co zrobić ? Jest dla nas jakaś szansa w przyszłości ?

Co robić? - daj jej spokój. I odpuść sobie też.
Widzę, ze zdajesz sobie sprawę, ze to była pierwsza miłość a to dobrze rokuje. Młody jesteś, więc na pewno nie będzie ostatnia, a każda miłość rozwija...

Potraktuj to jak naukę, które spowoduje, ze każda nowa znajomośc będzie dla Ciebie równie cenna, bo będziesz mogł wnieść i zdobyć nowe doświadczenia.
Zobacz jak to w zyciu: najpierw przedszkole, podstawówka, gimnazjum, liceum, studia. Z wiekiem jesteśmy (no, może bywamy smile ) mądrzejsi.
Potraktuj znajmość, która się zokończyła jako "podstawówkę". smile
I pamietaj, że uczucie już się po jednej stronie wypaliło - przekaz, który otrzymałeś od dziewczyny jest jednoznaczny.

Trzymaj się chłopie.

3 Ostatnio edytowany przez xxxmanx (2013-09-12 14:42:03)

Odp: Rozstanie z pierwszą miłością.

Po prostu wydaje mi się że jestem w jej sercu , tylko Ona sama nie wie jakie miejsce w nim zajmuje. Kocha mnie i przejmuje się mną. Wiem że na ten moment nie bd razem i postanowiłem dać jej ten spokój , zając się sobą tak jak Ona postanowiła to zrobić. Ale to wydaje się dziwne , rozumiem że czara goryczy się u niej przelała , ale jak można tak z dnia na dzień wszystkiego zaprzestać? Jednego dnia jest sielanka , a po 2 zerwanie. Zresztą powiedziała że dalej mnie kocha i jej na mnie zależy , ale próbuje to wygłuszyć. Nie byłem dla niej zły , bardzo się dla niej starałem , oboje byliśmy w siebie zapatrzeni. Nagle coś w niej pękło i nie chce mnie znać , chce o mnie zapomnieć...jak tak można?

4

Odp: Rozstanie z pierwszą miłością.

Mając 18 lat też miałam pierwszą miłość, a mając ponad 10 lat więcej doszłam do czwartej miłości i mam nadzieje, że na piątej się już skończy bo męczące te kochanie!

"Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie. Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego." Marek Aureliusz
Walczę z boreliozą i bartonella https://boreliozalyme.blogspot.com/

5

Odp: Rozstanie z pierwszą miłością.

To prawda , męczące jak cholera ; p

6 Ostatnio edytowany przez Seydlitz (2013-09-12 17:45:54)

Odp: Rozstanie z pierwszą miłością.

Weź siekierę, foliowy worek w którym zmieści się człowiek, głośne radio które zagłuszy krzyki i znajdź jakieś ustronne miejsce w lesie.


Teraz ubierz ten worek jeśli będzie padało, idź w to ustronne miejsce i zetnij jakieś drzewo drąc się i bluzgając, powinno pomóc.

Ps. włącz radio, nikt nie lubi słuchać bluzgów.

7

Odp: Rozstanie z pierwszą miłością.

A czemu worek ma pomieścić człowieka? :-D

pozdrawiam,
Tom
"Każda porażka jest szansą żeby spróbować jeszcze raz, tylko mądrzej", Henry Ford
Dla zdradzonych/porzuconych kobiet: http://www.youtube.com/watch?v=8JTPJsxw7uY i http://www.youtube.com/watch?v=OiK2Cs1Ww-E

8

Odp: Rozstanie z pierwszą miłością.
wierny_tomasz napisał/a:

A czemu worek ma pomieścić człowieka? :-D

Jak skończy rąbać drzewo pójdzie zarżnąć swoją byłą naturalnie, chyba nie chcemy żeby się przy okazji uświnił?

9

Odp: Rozstanie z pierwszą miłością.

Do miłości nikogo nie da się zmusić.
Ona ma swoje powody, dla których zerwała z Tobą. To, że Ty się z tym nie zgadzasz, nie znaczy ze to coś zmieni w przyszłości.
Nie ma żadnego konkretnego przepisu, co powinno się zrobić, żeby "dziewczyna chciała wrócić". To zależy od niej.
Póki co nie masz innego wyjścia, niż dać jej spokój i zająć się swoim życiem.
Nie zawsze pierwsza miłość zostaje tą jedyną, na całe życie.
Czasami jedyna jest druga, trzecia, a nawet któraś tam z kolei wink
Nie warto męczyć się nawzajem pytaniami, wyrzutami, nękać dziewczynę i biegać za nią. To może jedynie coraz bardziej pogarszać sprawę, aż w końcu nawet znajomymi nie zostaniecie, bo w końcu znienawidzicie się nawzajem.

"Mądrego widać, głupiego słychać."

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie z pierwszą miłością.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018