Kochane netkobiety,
szukałam podobnych historii, ale nie znalazłam pomocy. Mój związek wisi na włosku. Dlaczego? mój partner jest zazdrosny o moją pracę, a właściwie o to jak ją wykonuje. Pracujemy w jednej firmie. Zajmuję się m.in. pozyskiwaniem nowych klientów, co jest jednoznaczne ze spotkaniami z osobami z zewnątrz. Mój M. uważa, że zachowuje się w taki sposób, że tracę szacunek jako kobieta. Chodzi np. o uśmiechanie się do klientów, żarty czy to że jakiś mężczyzna pocałuje mnie w rękę na przywitanie. W pewnym stopniu przyznałam mu racje i dużo w swoim zachowaniu zmieniłam, bo faktycznie praca to praca i nie powinno być w niej zbyt luźnych relacji. Tylko, że mój partner chce mnie przez to zostawić, przez to że tak a nie inaczej się zachowywałam. Chodzi po prostu o to, że mi nie ufa, że uważa że flirtuje, że praca jest dla mnie ważniejsza niż on. Zależy mi na nim tylko jak w tej sytuacji mu to udowodnić?