Mam chłopaka od 2 lat. Jestem z nim szczęśliwa. Kiedyś było wielkie 'wow' mimo iż od początku nie czułam do niego takiej typowej miłości. Słowo kocham byłam w stanie powiedzieć dopiero po kilku tygodniach. Ale nie w tym rzecz! Jesteśmy razem nie całe 2 lata, a ja ostatnio poznałam jego kumpla,z którym mieszka w pokoju studenckim. Ach. Ma tak fantastyczne spojrzenie, uśmiech.. Patrzy na mnie takim wzrokiem, że mam ochotę na niego patrzeć i patrzeć. Uwielbiam się z nim przekomarzać .. Uwielbiam robić mu na złość tylko po to, aby jakoś rozpocząć temat. Mój chłopak jest zazdrosny i to widać. Ostatnio mowił, ze coś dużo jest tych naszych żartów. Ale ja naprawdę straszinie go lubię, obawiam się, że może trochę za bardzo, ale nie wiem co mam z tym zrobić..
Czuję się rozdarta.. to tak jakbym kochała swojego chłopaka, a była zauroczona jego kumplem. pomożecie? proszę o sensowne porady, mimo iż moja sytuacja jest bezsensowna ![]()
Mój problem polega na tym, że nie wiem co robić.. bo kocham mojego chłopaka.. a jednak przy tym koledze mam motylki..