Witam!
Chciałabym się w tym miejscu poradzić co pwinnam zrobic i czy w ogóle coś robić w tej sytuacji a mianowicie chodzi o mężczyznę zapoznanego w inetrnecie.
Od dłuższego czasu próbuję znaleźć partnera życiowego. Nie udało mi się go znaleźć w tzw realu więc postanowiłam spróbować portalu randkowego. Po pewnym czasie już odezwało się kilku chłopaków ale z żadnym jakoś się nie spotkałam kończyło się zwykle tak, że troche popisaliśmy albo po prostu wysyłali mi tzw. oczko czy niedyskretne pytanie. Aż w końcu któregoś dnia weszłam na mój profil zobaczyłam oczko, popatrzyłam od kogo przeczytałam co ten ktoś o sobie pisze i i tez jak wyglada (bo nie ukrywam wygląd też sie dla mnie liczy) i postanowiłam że odpuszczę to oczko i nawet następnego dnia pomyslałam że co mi szkodzi napisać do niego może nie był to mój wyśniony ideał ale coś w nim było... napisałam i on odpisał całkiem sympatycznie to ja mu znowu odpisałam zapytałam o plany na weekend bo akurat sie zbliżał (pomyslałam wtedy żeby może pójść gdzieś na impreze tam gdzie on albo coś takiego) a on mi na to odpisał, że przecież jesteśmy umówieni... no i że może sobie pobłądzimy po uliczkach starego miasta smile nie ukrywam że mi się to bardzo spodobało tylko po późniejszych analizach zrobiłam sie trochę podejrzliwa czy to nie za szybko, przecież my się w ogóle nie znamy, czy to nie jest jakiś zbok przypadkiem... nie wspominając o tym jakie miałam mieszane uczucia jak jechałam na ta starówkę... tylko się rozglądałam po tramwaju i myślałam czy to nie któryś z tych ludzi w tramwaju. Muszę jeszcze dodać, że to działo się w dość trudnym okresie dla mnie bo zmieniłam wtedy studia (zaczelam magisterke która w ogóle mi sie nie podobała oczekiwałam czego innego od tych studiów niż się okazało), szukałam pracy, zmieniło sie w zasadzie całe moje otoczenie osoby z którymi sie przyjaźniłam i spędzałam czas porozjeżdżały sie w inne miejsca zmieniłam miejsce zamieszkania i zaczęłam mieszkać z osoba z którą wtedy nie mogłam znaleźć wspólnego języka i na domiar złego byłam przeziębiona i nie do końca sie dobrze czułam... ale mimo tych wszystkich przeciwności spotkałam sie z NIM smile no i na początku było całkiem miło ten chłopak nie okazał się żadnym zboczeńcem a co mnie mile zaskoczyło był całkiem fajny i przystojniejszy niż na zdjęciach smile) i tak po pewnym czasie zaczęła się robić taka niezreczna cisza wiec ja niedługo myśląc zaczęłam gadać jakieś głupoty a na koniec trochę ponarzekałam na moja obecna sytuacje... i to było złe, no ale niestety stało się... na koniec mnie odprowadził na autobus i w ogóle mimo wszystko rozstaliśmy się w miłej atmosferze. Ale następnego dnia miałam taki niedosyt że to spotkanie moglo sie potoczyć inaczej, że zmarnowałam swoją szanse na fajnego chłopaka. nie muszę chyba dodawać że po spotkniu się do mnie nie odezwał wiec ja chcąc ratować sytuację napisałam mu że dziekuje za spotkanie on cos odpisal ale juz tak mniej radośnie. Aleja dalej nie mogłam o nim zapomniec więc napisałam czy miał by ochote spotkac sie drugi raz (wtedy poznalby moja prawdziwsza twarz ta bez zdenerwowania bo juz wiem z kim mam do czynienia) on niestety nic mi na to nie odpisał... ale widziałam ze jakiś czas po tym zawiesila swoje konto na portalu ale widzialam tez ze czasem nadal odwiedza moj profil...
więc teraz moje pytanie brzmi jak go oodzyskać i pokazać że nie jestem kompletna nudziara a fajna dziewczyna, a może dac sobie z nim spokój... chociaż moje serce mówi że to może byc chopak dla mnie