netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

miłość z internetu

15 odpowiedzi3 478 wyświetleńzałożony przez dorotka90, 27.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » miłość z internetu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: miłość z internetu

Witam!
Chciałabym się w tym miejscu poradzić co pwinnam zrobic i czy w ogóle coś robić w tej sytuacji a mianowicie chodzi o mężczyznę zapoznanego w inetrnecie.
Od dłuższego czasu próbuję znaleźć partnera życiowego. Nie udało mi się go znaleźć w tzw realu więc postanowiłam spróbować portalu randkowego. Po pewnym czasie już odezwało się kilku chłopaków ale z żadnym jakoś się nie spotkałam kończyło się zwykle tak, że troche popisaliśmy albo po prostu wysyłali mi tzw. oczko czy niedyskretne pytanie. Aż w końcu któregoś dnia weszłam na mój profil zobaczyłam oczko, popatrzyłam od kogo przeczytałam co ten ktoś o sobie pisze i i tez jak wyglada (bo nie ukrywam wygląd też sie dla mnie liczy)  i postanowiłam że odpuszczę to oczko i nawet następnego dnia pomyslałam że co mi szkodzi napisać do niego może nie był to mój wyśniony ideał ale coś w nim było... napisałam  i on odpisał całkiem sympatycznie to ja mu znowu odpisałam zapytałam o plany na weekend bo akurat sie zbliżał (pomyslałam wtedy żeby może pójść gdzieś na impreze tam gdzie on albo coś takiego) a on mi na to odpisał, że przecież jesteśmy umówieni... no i że może sobie pobłądzimy po uliczkach starego miasta smile nie ukrywam że mi się to bardzo spodobało tylko po późniejszych analizach zrobiłam sie trochę podejrzliwa czy to nie za szybko, przecież my się w ogóle nie znamy, czy to nie jest jakiś zbok przypadkiem... nie wspominając o tym jakie miałam mieszane uczucia jak jechałam na ta starówkę... tylko się rozglądałam po tramwaju i myślałam czy to nie któryś z tych ludzi w tramwaju. Muszę jeszcze dodać, że to działo się w dość trudnym okresie dla mnie bo zmieniłam wtedy studia (zaczelam magisterke która w ogóle mi sie nie podobała oczekiwałam czego innego od tych studiów niż się okazało), szukałam pracy, zmieniło sie w zasadzie całe moje otoczenie osoby z którymi sie przyjaźniłam i spędzałam czas porozjeżdżały sie w inne miejsca zmieniłam miejsce zamieszkania i zaczęłam mieszkać z osoba z którą wtedy nie mogłam znaleźć wspólnego języka i na domiar złego byłam przeziębiona i nie do końca sie dobrze czułam... ale mimo tych wszystkich przeciwności spotkałam sie z NIM smile no i na początku było całkiem miło ten chłopak nie okazał się żadnym zboczeńcem a co mnie mile zaskoczyło był całkiem fajny i przystojniejszy niż na zdjęciach smile) i tak po pewnym czasie zaczęła się robić taka niezreczna cisza wiec ja niedługo myśląc zaczęłam gadać jakieś głupoty a na koniec trochę ponarzekałam na moja obecna sytuacje... i to było złe, no ale niestety stało się... na koniec mnie odprowadził na autobus i w ogóle mimo wszystko rozstaliśmy się w miłej atmosferze. Ale następnego dnia miałam taki niedosyt że to spotkanie moglo sie potoczyć inaczej, że zmarnowałam swoją szanse na fajnego chłopaka. nie muszę chyba dodawać że po spotkniu się do mnie nie odezwał wiec ja chcąc ratować sytuację napisałam mu że dziekuje za spotkanie on cos odpisal ale juz tak mniej radośnie. Aleja dalej nie mogłam o nim zapomniec więc napisałam czy miał by ochote spotkac sie drugi raz (wtedy poznalby moja prawdziwsza twarz ta bez zdenerwowania bo juz wiem z kim mam do czynienia) on niestety nic mi na to nie odpisał... ale widziałam ze jakiś czas po tym zawiesila swoje konto na portalu ale widzialam tez ze czasem nadal odwiedza moj profil...

więc teraz moje pytanie brzmi jak go oodzyskać i pokazać że nie jestem kompletna nudziara a fajna dziewczyna, a może dac sobie z nim spokój... chociaż moje serce mówi że to może byc chopak dla mnie

2

Odp: miłość z internetu

Desperatki big_smile są wśród nas big_smile.

Wybacz mi te słowa, ale było to pierwsze skojarzenie, po przeczytaniu Twojego postu.

Jeżeli spędziłaś z nim czas, a on nie wykazuje się inwencją w zorganizowaniu następnego spotkania, to jest jasne, że "chemia" nie zadziałała sad.

To nie znaczy, że jesteś kompletną nudziarą smile.
To znaczy tylko, że ten konkretny facet nie jest Twoją drugą połówką smile.

Rozpamiętujesz go, bo prawdopodobnie był to jedyny facet, z którym ostatnio umówiłaś się na randkę.

Myślę, że powinnaś skupić się na życiu codziennym i przestać poszukiwać "partnera życiowego".
Gdy przestaniesz go szukać, znajdzie się sam smile.
Tak z tym zazwyczaj w życiu bywa smile

3

Odp: miłość z internetu

Nie szukaj rady jak go odzyskac...
Byłaś sobą to ok....
czy wyobrażasz sobie udawanie kogoś kim nie jestes w imię związku z jakimś mężczyzną, żeby nie czuł się znudzony?
I on będzie oszukiwany i Ty nieszczęśliwa...

4

Odp: miłość z internetu
dorotka90 napisał/a:

... i tak po pewnym czasie zaczęła się robić taka niezręczna cisza wiec ja niedługo myśląc zaczęłam gadać jakieś głupoty a na koniec trochę ponarzekałam na moja obecna sytuacje... i to było złe, no ale niestety stało się... na koniec mnie odprowadził na autobus i w ogóle mimo wszystko rozstaliśmy się w miłej atmosferze....

Nie wracaj do tego. Chyba nie chcesz mu powiedzieć, że zamienisz "niezręczną ciszę" na "zręczną ciszę"?

5

Odp: miłość z internetu
ShyShe napisał/a:

Nie szukaj rady jak go odzyskac...
Byłaś sobą to ok....
czy wyobrażasz sobie udawanie kogoś kim nie jestes w imię związku z jakimś mężczyzną, żeby nie czuł się znudzony?
I on będzie oszukiwany i Ty nieszczęśliwa...

tylko że właśnie ja wtedy nie byłam do końca sobą bo jak napisałam wcześnie byłam zdenerwowana ta cała sytuacją, zresztą On też tak mi się przynajmniej wydawało

6

Odp: miłość z internetu
dorotka90 napisał/a:
ShyShe napisał/a:

Nie szukaj rady jak go odzyskac...
Byłaś sobą to ok....
czy wyobrażasz sobie udawanie kogoś kim nie jestes w imię związku z jakimś mężczyzną, żeby nie czuł się znudzony?
I on będzie oszukiwany i Ty nieszczęśliwa...

tylko że właśnie ja wtedy nie byłam do końca sobą bo jak napisałam wcześnie byłam zdenerwowana ta cała sytuacją, zresztą On też tak mi się przynajmniej wydawało

Owszem, byłaś sobą....sobą w nerwowej sytuacji...masz udawac, że jesteś wyluzowana, kiedy nie jestes?

7 Ostatnio edytowany przez malyksiaze2 (2013-01-27 15:03:18)

Odp: miłość z internetu

Co ja tam wiem ale coś napiszę. Dlaczego jest tak, że ludzi myślą, że skoro na spotkaniu były momenty ciszy to było to nieudane spotkanie? A jak zaczynacie np. naukę w nowej szkole to od razu znacie się jak łyse konie? Na początku nikt się nie zna a potem z czasem to różne ciekawe znajomości wychodzą. Chwila ciszy i już na 100% już nic nie będzie ze znajomości? Nie do końca udane spotkanie i już koniec kropka?

Szkoda, że chłopak się nie odezwał skoro Ci się spodobał. Myślę, że nawet jeśli pierwsze spotkanie nie okazało się katastrofą to warto dać jeszcze jedną szansę. Tyczy się to obydwu stron.

8

Odp: miłość z internetu
dorotka90 napisał/a:

jak go oodzyskać i pokazać że nie jestem kompletna nudziara a fajna dziewczyna

Spotkaliście się. Było chwilami miło, chwilami niezręcznie. Trzeba zapomnieć i szukać dalej, skoro on się nie odzywa. To ewidentny sygnał, że nie jest zainteresowany i szuka dalej.

I następnym razem mniej dramatyzmu - jak można odzyskać faceta, który nie był Twój? tongue

9

Odp: miłość z internetu

Moja droga! Ja z doświadczenia wiem, że internet nie jest to najlepsze miejsce znalezienia swojego partnera życiowego, jednak próbować warto jest to możliwe ale trzeba być świadomym zasad tam panujących. Na portalach randkowych czy wogóle poznając kogoś przez internet należało by pamiętać o paru istotnych sprawach.
1. Logując się w internecie ludzie się nie znają, są to często ludzie w związkach
2. Ludzie tam się logujący często kreują swoja postać, czyli innymi słowy zakładają maskę, często wychodzi to po paru miesiącach znajomości że są tak naprawde innymi osobami
3. Spotykając sie po raz pierwszy nie wiemy jakie intencje kierują tą osobą i co dzieje się u niego w głowie. Dlatego na miejsce spotkań wybrałabym spokojne miejsce, tam gdzie nie będzie waszych znajomych jednak nie odludzie. np. spacer plażą, molo albo kawa w jakiejś mało rozchwytywanej knajpce.
4. Zawsze miej ze sobą komórkę i poinformuj kogoś z bliskich że wychodzisz na spotkanie z jakimś nieznajomym i o której wrócisz.
5. Na spotkaniu nie opowiadaj o szczegółach swojego życia, powinnaś mówic ogólnikowo a zdecydowanie nie taktem jest opowiadanie o swoich kłopotach.

Dobrym sposobem na to jest przed wyjściem posłuchaniem muzyka która będzie Cię aż unosić, poprzeglądać ciuszki w szafie, bądź wybrać się na zakupy, które wprawią cie w pozytywne nastawienie. Ważne jest abyś miała dobre nastawienie do życia. Ludzie zdecydownanie, wolą osoby które się uśmiechają, niż zdołowanych i problematycznych osobników. Ktoś kto słyszy o samych problemach może wyciągnąć różne wnioski, zdecydownie nie korzystne dla Ciebie. Jeżeli zdecyduje się na dalszą znajomość to proszę wierz mi nie będą to czyste intencje.
6. Piszesz, że wygląd jest dla Ciebie ważny?
Zastanów się, może na którym miejscu w skali wartości jest dla Ciebie wyglad partnera? I na co zwracasz uwagę? Czy to są dłonie? spojrzenie? buty? zapach? ogólne zadbanie?
I jak ty ubierasz się na takie spotkanie, jest również nie bez znaczenia. Pamiętaj, że chłopak również będzie Cię oceniał. Sadzę że strój o kobiecie mówi najwięcej, o jej oczekiwaniach względem partnera, no i nie zapominajmy że mężczyźni są wzrokowcami.  Nie może to być ubiór ani zbyt skromny, mówiący o braku pewności siebie, ani strój za bardzo ekstrawagandzki czy szykowny. Najlepiej w wytonowanych kolorach.
7. Rozmowa  powinna być ciekawa. Po wcześniejszych rozmowach przez portal randkowy powinniście coś już o sobie wiedzieć dobrze jak łączyłyby was współne pasję

Tyle co na chwile obecną mam Ci do przekazania. Jeżli miałabyś jakieś pytania postaram odpowiedzieć. Mogę tylko dodać, że nie ma sie co przejmować jednym nie udanym spotkaniem. Będzie inne ;-)

POzdrawiam

10

Odp: miłość z internetu

Myslę,że po prostu niech on zostanie miłym wspomnieniem,nic więcej.Nie ma sęsu pisac do niego skoro on nie odpisuje.Nie martw się spotkasz jeszcze tego jedynego.

11

Odp: miłość z internetu

Miałam podobnie kiedyś...Tylko,że na naszym spotkaniu nie było niezręcznej ciszy, było dużo uśmiechu, rozmowy które jak najbardziej się kleiły...On był miły a ja oczarowana ( ma cudowny głos i piękny uśmiech, fajny z niego facet)..Na spotkaniu mówił ,że w weekend jedzie nad morze - umówiliśmy się nawet ,że przywiezie dla mnie muszelke ... Kiedy wróciłam do domu po tej randce on się nie odezwał...po chyba dwóch dniach coś tam napisałam, nie odpisał... po kolejnej wiadomości napisał ,że tamtą odczytał jak był u kumpla i zapomniał odpisać (TAAAAAAAAAA)...Ale nic z tego nie wyszło, bo ewidentnie po randce nie był chętny...
Dużo nad tym myślałam, zastanawiałam sie czemu , przecież spotkanie było miłe, na serio miłe...
Najwidoczniej tak miało być...
Nie pakuj się w relacje w której musisz ubiegać się o uwagę faceta bo nigdy nie wyjdzie z tego nic co da Ci satysfakcje...
Odpuść... i szukaj dalej:)

12

Odp: miłość z internetu

Ja mam teraz podobną sytuację do Ciebie, z tym, że nie poznałam się z tym facetem na portalu randkowym, ale to chyba nie ma większego znaczenia. Ciężko jest mi doradzać, bo sama w czymś takim tkwię i nie wiem, jak to się skończy wink U mnie było tak, że po pierwszym spotkaniu się nie odzywał, więc ja do niego napisałam i zaproponowałam kolejne. W prawdzie odpisał i się spotkaliśmy, ale co z tego, skoro teraz znów się nie odzywa... Przecież nie będę do niego kolejny raz pisać. Ty masz o tyle "łatwiej", że on Ci już w ogóle na wiadomość po spotkaniu nie odpisał, więc myślę, że nie masz się co łudzić. I uwierz, że lepsze to niż jakby Ci odpisał, byście się spotkali, a po spotkaniu byś miała powtórkę z rozrywki - zwariować można, kiedy facet tak sprzeczne sygnały wysyła. Wiem, że w takich sytuacjach nie za bardzo widzi się sprawy takimi, jakimi one są... Generalnie masz dwie opcje - albo odpuszczasz (co Ci wszyscy tutaj doradzamy), albo piszesz do niego jeszcze raz, ale już nie pytaj się o spotkanie, tylko prosto z mostu zapytaj, czy nie chce kontynuować znajomości. Będziesz miała przynajmniej jasność.

13

Odp: miłość z internetu

Nie rozumiem, takiego debatowania. MOJE DROGIE męzczyźni to zdobywcy. I nic od czasów naszych dziadków się nie zmieniło mimo postępu techniki. Mężczyzna musi się starać o kobiete. Czasem trzeba pokazać że sie jest troszkę nie dostępną. I błędnym myśleniem jest żeby z początkiem znajomości kobieta pytała o dalszą znajomośc. To troszkę nieporozumienie, mozna to wykonać w sposób bardziej dyskretny. np. napisać karteczke z numerem tel. jeżeli jeszcze nie wymieniliście sie numerami tel a jeżeli chłopaczek ma to zostawić już w jego rekach co dalej. A wam radze nie zaprzestawać na jednym spotkaniu tylko uwodzić i wybierać. A CZYM WIECEJ SIĘ BEDZIECIE SPOTYKAĆ  to bedziecie im podnosić poprzeczkę. Tym samym dowartościujecie się.

14

Odp: miłość z internetu

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi smile może mój post był trochę desperacki ale dzięki Waszym odpowiedzią trochę inaczej teraz na to patrzę  smile

15

Odp: miłość z internetu

dorotka90 -- jak odbędziesz 50 takich spotkań, to daj znać; próbuj dalej i się nie zniechęcaj; gratuluję, że się umówiłaś i to przeżyłaś

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » miłość z internetu

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026