Zauwazylam ze coraz wiecej osob decyduje sie isc na wesele ze znajomym z internetu.Widzialam wiele stron na facebooku gdzie ludzie zglaszali ze szukaja partnerow czy to na wesele czy na studniowke.Zastanawiam sie czy to jest dobry pomysl, sama szukam partnera na wesele ktore odbedzie sie we wrzesniu.Z mojego otoczenia nikt nie szukal partnera w internecie.U mnie akurat tak wyszlo ze partner z ktorym mialam isc.niestety nie moze.Szukalam wsrod swoich znajomych ale nic z tego, a srednio mi sie podoba siedzenie na weselu przy stole.Co wy o tym myslicie, mieliscie taka sytuacje a moze ktos z waszego otoczenia ? Oczywiscie gdyby przydarzylo by mi sie wlasnie pojsc z takim partnerem to chcialabym go wczesniej poznac pogadac spotkac sie zeby wesele nie bylo naszym pierwszym spotkaniem.
1 2016-07-21 21:02:19 Ostatnio edytowany przez Nadiaaa123 (2016-07-21 21:11:22)
Skąd jesteś? Hehe
A tak ogólnie to ja znalazłem partnerkę na 18natkę kolegi właśnie w necie. Zależało mi na tym żeby była wysoka. No i co najpierw trochę popisalismy potem wziąłem od niej numer i pogadalismy trochę a potem doszło do spotkania i tam w sumie wszystko ustaliliśmy. Było spoko wiec polecam.
3 2016-07-21 22:43:04 Ostatnio edytowany przez Nadiaaa123 (2016-07-21 22:45:41)
Bialystok ![]()
Raz juz mialam sytuacje ze poszlam na wesele bez osoby towarzyszacej.Myslalam a tam jakos bedzie jest rodzina ale jak doszlo co do czego to kazdy poparowany i nie ma z kim tanczyc a ze jestem osoba ktora uwielbia tanczyc to siedzenie przy stole bylo koszmarem.
A jak daleko mieszkala twoja partnerka bo wiadomo fajnie jak sie kogos znajdzie z okolic, nie chce nikogo fatygowac 300 km np
Ona mieszkała około 30 km. I faktycznie niby to tylko niecałe pół godziny jazdy ale był problem żeby ogarnąć kierowcę w nocy bo obydwoje piliśmy i w ogóle wypada odwiesc partnerkę. Ale po lekkich namowach kumpel się zgodził.
Zauwazylam ze coraz wiecej osob decyduje sie isc na wesele ze znajomym z internetu.Widzialam wiele stron na facebooku gdzie ludzie zglaszali ze szukaja partnerow czy to na wesele czy na studniowke.Zastanawiam sie czy to jest dobry pomysl, sama szukam partnera na wesele ktore odbedzie sie we wrzesniu.Z mojego otoczenia nikt nie szukal partnera w internecie.U mnie akurat tak wyszlo ze partner z ktorym mialam isc.niestety nie moze.Szukalam wsrod swoich znajomych ale nic z tego, a srednio mi sie podoba siedzenie na weselu przy stole.Co wy o tym myslicie, mieliscie taka sytuacje a moze ktos z waszego otoczenia ? Oczywiscie gdyby przydarzylo by mi sie wlasnie pojsc z takim partnerem to chcialabym go wczesniej poznac pogadac spotkac sie zeby wesele nie bylo naszym pierwszym spotkaniem.
Jest taka stronka PandlaPani.......... moze tam
6 2016-07-24 22:19:14 Ostatnio edytowany przez Nadiaaa123 (2016-07-24 22:22:40)
Nadiaaa123 napisał/a:Zauwazylam ze coraz wiecej osob decyduje sie isc na wesele ze znajomym z internetu.Widzialam wiele stron na facebooku gdzie ludzie zglaszali ze szukaja partnerow czy to na wesele czy na studniowke.Zastanawiam sie czy to jest dobry pomysl, sama szukam partnera na wesele ktore odbedzie sie we wrzesniu.Z mojego otoczenia nikt nie szukal partnera w internecie.U mnie akurat tak wyszlo ze partner z ktorym mialam isc.niestety nie moze.Szukalam wsrod swoich znajomych ale nic z tego, a srednio mi sie podoba siedzenie na weselu przy stole.Co wy o tym myslicie, mieliscie taka sytuacje a moze ktos z waszego otoczenia ? Oczywiscie gdyby przydarzylo by mi sie wlasnie pojsc z takim partnerem to chcialabym go wczesniej poznac pogadac spotkac sie zeby wesele nie bylo naszym pierwszym spotkaniem.
Jest taka stronka PandlaPani.......... moze tam
Dzieki za pomysł, ale ta stronka to chyba nie dla mnie.Większość osób z mojego wojewodztwa bez zdjęcia i raczej nie z mojego przedzialu wiekowego.
ja z jednej strony jestem przeciwniczka ciagniecia kogos na sile, bo mam swiadomość, ze to generuje jakieś tam koszty dla pray młodej itd, ale z drugiej strony siedzenie samotne przy stole jest słabe. Pamiętam, że kiedyś wybrałam się sama na wesele znajomej, ale już sama z niego nie wróciłam... w sumie bardzo miło to wspominam...