Od roku pracuje w sklepie (mam już 23 lata ) i mam taki maly problem otóż od wrzesnia przychodzi tam dosc czesto chlopak, którego znam z widzenia bo chodzilismy do tego samego liceum. W tamtym czasie nie zwracalam na niego uwagi chociaż pamietam jak raz zaczepiał mnie z kolegami, byłam jednak niesmiala i jakos udawalam ze nie widze:).. Jednak teraz zmienił sie jest ładniejszy podoba mi sie i wydaje mi sie źe ze wzajemnoscia, bo gdy moja kierowniczka powiedziala przy nim że tacy mlodzi to chyba do mnie tylko przychodza to sie zarumienil a ja sie usmiechnelam do niego i od tamtej pory czesto przychodzi, a gdy go obsluguje to najpierw patrzy mi w oczy a potem obserwuje mnie jak wszystko robie.. Co o tym sadzicie jest tez niesmialy? Dodam ze starszy rok jest..
Podobne tematy
Ja go na oczy nie widziałam, a tu trzeba by go było poobserwować:) Przede wszystkim gesty pozawerbalne czyli.... to, czego nie powiedzą same słowa ![]()
Jak Ci się podoba, to następnym razem zapisz mu na odwrocie rachunku swój nr telefonu ![]()
Tak by bylo najprosciej z rachunkiem ale jak spojzy sie na mnie jak na idiotke to chyba bym sie spalila ze wstydu..
zosia, raz się żyje ![]()
a jest może jakiś mniej inwazyjny sposób bo, troche sie przy nim stresuje i raczej trudno mi sie przemóc.
Hahaha
No ten sposób jest najlepszy, bo rzęsy Cię rozbolą od mrugania jak będziesz chciała mniej inwazyjny ![]()
prosto powiedziec zwłaszcza że dzisiaj znowu był praktycznie po nic:) i tak mi sie wydaje że wie że mi sie podoba i męcze sie sama ze sobą..
do odważnych świat należy ;d popieram pomysł z numerem telefonu na rachunku
) hehe ![]()
Chcecie się do siebie zbliżyć... możecie dalej działać na zasadzie takich mikro-kroczków przez 3 lata, aż któreś z Was się odważy zrobić coś więcej. Chcesz więcej już teraz, tak?
Chcesz zrobić duży konkretny krok... hhihihi! Wiem, wiem... ale nie chcesz wyjść na idiotkę. Zatem jak to zrobić, abyś nie zrujnowała swojej godności, nie zrujnowała jego godności, nie popsuła nic? No jak to zrobić?
Pierwszy sposób, bo kiedyś mi dziewczyna tak powiedziała: "Jak chcesz, to możemy się umówić po pracy...". I co ważne jak to wypowiesz? Nie czekaj na odpowiedź... nie może to brzmieć w stylu "Chcesz się ze mną umówić?", bo jak nie chce to będzie musiał powiedzieć "Nie!". W pierwszej wersji on powie "No pewnie, że chcę? O której?", albo zamilknie i więcej się nie pojawi, albo pojawi się jutro gdy przemyśli sprawę.
Drugi sposób -- "Po pracy idę czytać gazety w kawiarni. Możesz się dołączyć.". I znowu nie czekasz na odpowiedź. "Aaaa cześć! To znowu Ty. Co dzisiaj podać?" .... .... .... "Do zapłaty 80zł" "Ok, dzięki!" "Na razie! Jak chcesz to po pracy możemy iść na kawę...".
Catwoman z tym numerem na kartce też dobry pomysł dała... ale pasuje Coś przy tym powiedzieć.... najlepiej "... to twój paragon... a tutaj piszę mój numer, gdybyś chciał o coś zapytać/umówić się/pogadać".