List referencyjny od pracodawcy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » List referencyjny od pracodawcy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: List referencyjny od pracodawcy

Dziewczyny jak często prosiłyście o napisanie takiego listu? czy miałyście przypadki kiedy pracodawca odmówił wystawienia referencji w takiej formie, uzasadniając, że przecież masz świadectwo pracy ?
Jak zachować się kiedy pracodawca "spuszcza nas na drzewo", czyli odmawia pod byle pretekstem?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez mortisha (2013-01-24 22:35:59)

Odp: List referencyjny od pracodawcy

Wystawienie listu referencyjnego bylo przeze mnie odmawiane tylko z tego jedynego powodu ,kiedy w tym liscie musiałabym  negatwną opinie wystawić bedąc całkowicie szczerym i iobiektywnym, wiec doprawdy w takim przypadku dla dobra pracownika lepiej już nie mieć, niż miec  referencje z niezbyt pochlebnymi opiniami,co mogloby tylko pogorszyc i zaszkodzic niz w czyms pomóc.
Zdarzały sie tez takie sytuacje, kiedy osoba nie uzyskala wystawionych referencji, i do nas dzwonil jej przyszly potencjalny szef chcąc uzyskac opinie jak jego kandydatka sprawowala sie u nas na stanowisku,wtedy w takim przypadku nie byly udzielane żadne informacje.

3

Odp: List referencyjny od pracodawcy

zastanawiam się właśnie jak często pracodawca myśli o tym aby nie zaszkodzić w jakiś sposób a na ile często nie czyni tej formalności z pobudek osobistych.
Sama nie wiem co myśleć  o takich sytuacjach. W ostatnim czasie to już drugi przypadek o jakim się dowiedziałam, że nie dostał referencji gdzie pracodawca powołał się na "amnezję " smile

4

Odp: List referencyjny od pracodawcy

Znam złośliwych pracodawców, którzy referencje wystawiają nawet nieproszeni i to niepochlebne, natomiast z gruntu nieprawdziwe, tylko po to, by komuś zaszkodzić. Z czystej, nieprzymuszonej zawiści, bo tak bardzo wkurza ich to, że ktoś kogo zwolnili ma teraz lepszą pracę i się w niej spełnia. Po prostu nie lubią, gdy innym się dobrze powodzi. Znam i takich, którzy wystawiają takie same opinie, niezależnie od stanowiska pracownika, typu "Ania była dobrym pracownikiem bla bla bla". Zależy od pracodawcy. Ja od moich byłych nigdy nie brałam referencji. Pierwsza praca to był czysty mobbing, zresztą do niczego nie była przydatna, w drugiej byłam krótko, z trzeciej dostałam opinię od byłej bezpośredniej przełożonej, bo firma padła i szefostwo zapadło się pod ziemię, zostawiając za sobą wielkie długi, a z czwartej nie mam zamiaru prosić, bo znając byłego szefa niczego pozytywnego się po nim nie spodziewam, mimo tego że przez kilka lat harowałam jak wół dając z siebie wszystko.

5

Odp: List referencyjny od pracodawcy

A do mnie zgłosiła się po referencje dziewczyna, która odeszła z mojej firmy dwa lata wcześniej.
To może nie jest dziwne, ale zaskakująca jest reszta informacji: dziewczyna odeszła ponieważ okradała firmę, a nawet swoje koleżanki. Aby nie tracić czasu na sprawy sądowe (i tak byłaby orzeczona niska szkodliwość społeczna czynu) otrzymała wypowiedzenie za porozumieniem stron.
Do dzisiaj nie jestem pewien: czy w jej żądaniu referencji było więcej głupoty, czy bezczelności sad.

6

Odp: List referencyjny od pracodawcy
YOGI bear napisał/a:

A do mnie zgłosiła się po referencje dziewczyna, która odeszła z mojej firmy dwa lata wcześniej.
To może nie jest dziwne, ale zaskakująca jest reszta informacji: dziewczyna odeszła ponieważ okradała firmę, a nawet swoje koleżanki. Aby nie tracić czasu na sprawy sądowe (i tak byłaby orzeczona niska szkodliwość społeczna czynu) otrzymała wypowiedzenie za porozumieniem stron.
Do dzisiaj nie jestem pewien: czy w jej żądaniu referencji było więcej głupoty, czy bezczelności sad.

Ooo to powiem ci, że ciekawy case.  Zrozumiała czy np . zagroziła ci sprawą cywilną? hah bo i takie pomysły mają ludzie smile - nie wiem skąd im to do głowy przychodzi.

7

Odp: List referencyjny od pracodawcy
KGB napisał/a:

Zrozumiała czy np . zagroziła ci sprawą cywilną? hah bo i takie pomysły mają ludzie smile - nie wiem skąd im to do głowy przychodzi.

Kiedyś żegnałem z pracy pewną panienkę, która (wg zapisów monitoringu) okradła nawet niewidomego. Po obejrzeniu filmu odwróciła się i przepełniona świętym oburzeniem wrzasnęła: Jakim prawem pan to nagrywał?!!! Dopiero wejście dwóch panów pozbawionych szyi opanowało jej agresję big_smile.

8

Odp: List referencyjny od pracodawcy
YOGI bear napisał/a:

A do mnie zgłosiła się po referencje dziewczyna, która odeszła z mojej firmy dwa lata wcześniej.
To może nie jest dziwne, ale zaskakująca jest reszta informacji: dziewczyna odeszła ponieważ okradała firmę, a nawet swoje koleżanki. Aby nie tracić czasu na sprawy sądowe (i tak byłaby orzeczona niska szkodliwość społeczna czynu) otrzymała wypowiedzenie za porozumieniem stron.
Do dzisiaj nie jestem pewien: czy w jej żądaniu referencji było więcej głupoty, czy bezczelności sad.

Ale ostatecznie co z referencjami? Odwróciła się na pięcie i wyszła z kwitkiem,czy jak gdyby nigdy nic prosiła i nie?

9

Odp: List referencyjny od pracodawcy
JustynaG napisał/a:

Ale ostatecznie co z referencjami? Odwróciła się na pięcie i wyszła z kwitkiem,czy jak gdyby nigdy nic prosiła i nie?

Nie zdążyłem ich wypisać sad. Pracownica (okradziona wcześniej przez tą od referencji) robiła sobie na zapleczu herbatę. Przechodząc obok "referentki" potknęła się nieszczęśliwie sad i cały czajnik wrzątku wylała jej na głowę.
Ciekawe, że gdy ta przestała wrzeszczeć: stwierdziła: "Należało mi się.".
Chciała umówić się na inny termin, ale zasugerowałem, że dziewczyny (z niewiadomego powodu big_smile) bardzo jej nie lubią i mogą być jeszcze bardziej nieostrożne sad.
Więcej już nie przyszła.

10

Odp: List referencyjny od pracodawcy
YOGI bear napisał/a:
JustynaG napisał/a:

Ale ostatecznie co z referencjami? Odwróciła się na pięcie i wyszła z kwitkiem,czy jak gdyby nigdy nic prosiła i nie?

Nie zdążyłem ich wypisać sad. Pracownica (okradziona wcześniej przez tą od referencji) robiła sobie na zapleczu herbatę. Przechodząc obok "referentki" potknęła się nieszczęśliwie sad i cały czajnik wrzątku wylała jej na głowę.
Ciekawe, że gdy ta przestała wrzeszczeć: stwierdziła: "Należało mi się.".
Chciała umówić się na inny termin, ale zasugerowałem, że dziewczyny (z niewiadomego powodu big_smile) bardzo jej nie lubią i mogą być jeszcze bardziej nieostrożne sad.
Więcej już nie przyszła.

Dobra historia! Wprawdzie nie powinno się z cudzych wypadków śmiać i mam nadzieję że jednak "referentce" nie stało się nic poważnego, ale skoro sama do tego stwierdziła, że zasłużyła...

11

Odp: List referencyjny od pracodawcy

heh faktycznie niezła historia!!!  a myślałam, że już sporo widziałam/słyszałam a tu jednak jeszcze dużo do odkrycia big_smile

12 Ostatnio edytowany przez smutna123 (2013-01-31 19:36:34)

Odp: List referencyjny od pracodawcy
YOGI bear napisał/a:

A do mnie zgłosiła się po referencje dziewczyna, która odeszła z mojej firmy dwa lata wcześniej.
To może nie jest dziwne, ale zaskakująca jest reszta informacji: dziewczyna odeszła ponieważ okradała firmę, a nawet swoje koleżanki. Aby nie tracić czasu na sprawy sądowe (i tak byłaby orzeczona niska szkodliwość społeczna czynu) otrzymała wypowiedzenie za porozumieniem stron.
Do dzisiaj nie jestem pewien: czy w jej żądaniu referencji było więcej głupoty, czy bezczelności sad.

Ale to trzeba mieć tupet.
Jeszcze parę lat temu jako młoda osoba żyłam sobie w przeświadczeniu, że świat jest piękny, a ludzie uczciwi (na moje podobieństwo). Jakiegoż szoku doznałam pracując dorywczo w trakcie studiów w sprzedaży. Nigdy nie zapomnę jak raz "gówniara jedna" próbowała mnie wkopać w swoje kradzieże. Wypierała się do końca pomimo tego, że na monitoringu było widać ją. Mówiła, że to nie ona i koniec. Co ja wtedy przeżyłam. Coś strasznego.

Wracając do referencji. Mam takowe i z praktyk i z pracy, ale nikt tego za bardzo nie chciał czytać, gdy szukałam pracy. Nie zdarzyło mi się jak dotąd o nie prosić.

13

Odp: List referencyjny od pracodawcy

Zastanawiam się nad czymś. Prawdopodobnie mój były pracodawca blokuje mi drogę do kariery, ponieważ poproszony już dwukrotnie o referencje - prośby padały ze strony potencjalnych pracodawców - bardzo źle się o mnie wyrażał (dowiedziałam się o tym w drugim etapie rekrutacji). To co mówił zakrawało na pomówienie, było wierutną bzdurą, czystym kłamstwem, w dodatku nie przebierał w słowach... Zastanawiam się, czy podać go do sądu, ale nie wiem pod jaki paragraf to podchodzi? Prawda jest taka, że mam raporty ze swojej pracy, które prowadziłam prawie przez dwa lata, zapisując w nich każdą czynność służbową, każde polecenie, niemal co do godziny wszystko co robiłam plus oczywiście efekty. Do tego mam namacalne efekty pracy, w postaci artykułów w internecie na wielu różnych stronach i inne takie rzeczy. Myślę, że on nie ma podstaw mówić takich rzeczy, jakie o mnie prawdopodobnie mówi. Szukam pracy głównie w tej branży w moim rejonie i mimo że dostawałam propozycje pracy w Warszawie to po prostu ich nie przyjmowałam - nie chcę tam mieszkać i pracować. I tam nawet nie wymagano ode mnie referencji. Jestem już tym wszystkim nieco podłamana, szukam pracy od pięciu miesięcy i powoli zaczynam się załamywać.

14

Odp: List referencyjny od pracodawcy

Emilia znalazłam coś takiego :
"Wobec braku regulacji prawnych dotyczących opinii o pracy, obserwujemy powrót do przedwojennej instytucji prawa pracy ? rekomendacji, czy też referencji - dokumentów oceniających jakość wykonywanej przez pracownika pracy. Pracodawca, który zdecyduje się na wydanie takiej rekomendacji powinien ustalić jej treść za wiedzą i zgodą pracownika. Może się bowiem narazić na zarzut naruszenia dóbr osobistych w rozumieniu art. 23 Kodeksu cywilnego, jeżeli pracownik nie zgodzi się ze swoją oceną zwartą w referencjach. W konsekwencji może to skutkować roszczeniem byłego pracownika o sprostowanie wystawionego dokumentu. Pracownik może się też domagać zadośćuczynienia pieniężnego lub żądać zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny (art. 24 K.c.)."

15

Odp: List referencyjny od pracodawcy

No proszę smile. Czyli teoretycznie mogę jednak dochodzić swoich praw smile. Dziękuję za pomoc smile

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » List referencyjny od pracodawcy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2023