Wasze propozycje zmian w kraju. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Wasze propozycje zmian w kraju.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1 Ostatnio edytowany przez Inori (2013-01-19 20:24:30)

Temat: Wasze propozycje zmian w kraju.

Ten dział wydał mi się najodpowiedniejszy, więc temat zakładam tutaj. Chciałabym znać wasze propozycje zmian co do funkcjonowania naszego państwa. Chodzi o administrację, ustrój, system polityczny, strefę militarną. Czy wprowadzenie demokracji bezpośredniej w naszym kraju pozwoliłoby w końcu na porządne zmiany? Na czym byście się skupili będąc u władzy? Co wyeliminowalibyście z polityki naszego kraju? Który kraj według was spełnia w dużej części marzenia o idealnym państwie (czy w ogóle jakiekolwiek można wpisać w to kryterium)?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wasze propozycje zmian w kraju.

Demokracja bezpośrednia to coś absolutnie nie dla Polaków! Parę lat i mielibyśmy znowu zabory.
Myślę że w duzym stopniu nasze kłopoty to wynik mentalności.Wbiliśmy sobie do głowy że 'Polska mesjaszem narodów' i nawet jak już nikt nas nie gnębi to sobie to męczeństwo wmawiamy. Zamach w smoleńsku, atak na krzyż, atak na media katolickie... Z jakiegoś powodu środowiska katolicko-prawicowe sieją najwięcej zamętu, mimo że głoszą wybaczanie i miłosierdzie, i to na pewno nie jest z pozytkiem dla państwa.
Po drugie mamy gdzieś prawo,i to szczegolnie na wysokich i bogatych szczeblach.
I w ogóle zamiast reformować spuściznę komunizmu metodą prób i błedów może lepiej byłoby przestudiować co działa a co nie w innych krajach i skorzystać z ich doświadczeń.

Jak ja nienawidzę życia!

3

Odp: Wasze propozycje zmian w kraju.

Można dyskutować o zmianach ustroju, systemu politycznego,...
ale zgodzę się z Brzydullą, że należałoby zmienić mentalność. Irytuje mnie jak ludzie pytają się o certyfikaty, atesty, dokumenty...itd a przy tym wszystkim zapominają o zdrowym, logicznym podejściu do zagadnienia.
Mniej więcej raz w roku zmieniają się przepisy związane z egzaminem na prawo jazdy, czasem szerzej - przepisy ruchu drogowego. Czy te przepisy coś zmieniają? Ostatnio słyszałam nawet taki argument, że Polacy jeżdzą za szybko, dlatego właśnie taki kierunek - coraz bardziej restrykcyjne przepisy. Czy to poprawia bezpieczeństwo, czy tylko dochód niektórym gminą? Dlaczego myślenie nie idzie w innym kierunku - Polacy jeżdzą szybko, to znaczy trzeba poprawić drogi, aby mogli jeździć szybko i bezpiecznie, tak jak w wielu innych krajach. Albo skoro Polacy jeżdzą za szybko i jest to na prawdę niebezpieczne wprowadźmy przepis dla producentów samochodów, by osiągi pojazdów były zgodne z przepisami ;-) Jest to ogólnie stosowana zasada w różnych dziedzinach - nie można używać azbestu do budowy domów, nie można używać soli technicznej do produktów spożywczych, itd.
Wielu ludzi ma takie wyobrażenie, że jak coś nie działa - dochodzi do jakiego przewinienia "zbrodni", to należy rozbudować system kontroli. To prawie tak jakby dziecko przyniosło "ndst" za brak pracy domowej i w rodzinie ustalonoby, że mama będzie sprawdzać, czy dziecko odrabia lekcję, a mamę tata będzie sprawdzał, czy na pewno sprawdziła lekcję dziecku, a najlepiej jakby jeszcze co jakiś czas dziadkowie skontrolowali, czy oby na pewno łańcuch sprawdzających nie został gdzieś przerwany.

Wg mnie im prostsze relacje, tym lepsze. Trzeba myśleć ;-)

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

4

Odp: Wasze propozycje zmian w kraju.

Averyl świetnie to ujęłaś smile dziękuje smile

5

Odp: Wasze propozycje zmian w kraju.

Galopada zmian w przepisach, mnogosc instytucji kontrolujących, czasami wzajemnie, to budzi moją irytację. Dodałabym do tego rzesze urzędników zatrudnionych wg klucza partyjno-rodzinnego. A umowy śmieciowe to już szczyt tego  naszego burdelu w państwie. Kto wreszcie będzie miał odwagę i zlikwiduje trzynastki?  Odważnego brak, bo elektorat posiadający ten przywilej jest na tyle duży, by nie ruszac tej smrodliwej sprawy.

Budżet coraz bardziej zieje pustką, więc wymyślają właśnie takie cuda na kiju, jak haracz z mandatów. Jednocześnie jesteśmy świadkami abolicji składek ZUS dla przedsiębiorców. Mój szef powiada, że to skandal i niesprawiedliwosc, bo on systematycznie płacił, nawet kosztem czegoś innego. Czyli dajemy sygnał, oszukuj, nie płac, może to powtórzą.

A przywileje emerytalne? Ci wykonujący cieżką pracę fizyczną mają zapitalac do 67 roku życia, a służby mundurowe - wiadomo. Niestety tutaj szansy na poprawę nie widzę, bo ktoś musi chronic tyłki rządzących w razie rewolty. Nie tylko u nas, ale i wielu krajach kupuję się ową lojalnosc takimi właśnie przywilejami.

6

Odp: Wasze propozycje zmian w kraju.

Żaden kraj nie jest idealny. Podoba mi się Wielka Brytania, która również ma swoje wady. Ale mieszkam tam długo, i jestem w stanie swobodnie oddychać.

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

7 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2013-01-29 13:50:32)

Odp: Wasze propozycje zmian w kraju.

1. Sądownictwo, prokuratury.... czas w jakim toczą się niektóre sprawy woła o pomstę do nieba.
2. Policja - powinni zarabiać tyle, że nie ryzykowaliby przyjęcia łapówki.
3. Przemoc w rodzinie - uznawana za nie przemoc i to ofiara musi uciekać, chować się.
4. Pijani kierowcy - zabierać z miejsca pojazdy, którymi się poruszali (nieważne czyją własnością był). Bo nie mają prawa jazdy i dalej jeżdżą, a jak się zabierze środek transportu to się skończy.
5. Szkolnictwo - uczy schematów, nie rozwija pasji, nie organizuje żadnych atrakcji dla dzieci i młodzieży.
6. Bezrobocie - trzeba się wyrejestrować nawet zawierając umowę o dzieło.
7. Kolej - jak mi się marzy szybka kolej, takie TGV, mogłabym być w odwiedziny u rodzinki w 2 godzinki.
8. Służba zdrowia - ratujemy i leczymy tylko do września, bo potem nie ma pieniędzy.

Można by tak wymieniać i wymieniać.......

Również uważam, że Wielka Brytania ma w miarę fajny system. Może Niemcy (choć tego kraju za bardzo nie znam)

8

Odp: Wasze propozycje zmian w kraju.

Dziękuje za odpowiedzi! Czekam na więcej smile

9

Odp: Wasze propozycje zmian w kraju.

Z tego co patrze na Polske i inne kraje to roznica jest taka ze w Polsce wszyscy najpierw chca sie nachapac.
To tak jak z glodnym stadem...jak pustka w brzuchu przez dlugi czas to tuz po wypuszczeniu bydlo leci do najblizszej strawy (czytaj pieniedzy) i zre do wypeku. Nie patrzy.

W innych krajach nie ma pedu na zyski, nie ma pedu na pieniadze. Sa one czynnikiem ale nie decydujacym. W innych krajach ludzie czesto do pracy wnosza jakies wartosci, chca pomagac, dobrze wykonac swoja prace. W Polsce ludzie pracuja dla kasy i tyle. A to oznacza ze mam gdzies drugiego czlowieka.

Wiec uwazam, ze wszystkim bedzie lepiej jesli wynagrodzenie bedzie adekwatne do potrzeb zyciowych i dajace niejakie mozliwosci rozrywki czy rozwoju.

No i uwazam ze kosciol nalezaloby ustawic na pozycji o wiele nizszej niz to jest obecnie. smile
W zadnym panstwie ta mafia sie tak nie panoszy jak w Pl. I tak dlugo jak bedzie sie panoszyc tak dlugo nie ruszycie z miejsca. smile

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

10

Odp: Wasze propozycje zmian w kraju.

Sadie 10/10

Weźmy przykład z krajów skandynawskich. Jedynie te ich słynne służby socjalne budzą grozę. Inne narodowości nawet jeśli uważają, że ich pensja jest nieadekwatna do nakładu pracy, nikt nie wpada na pomysł brania łapówki. Czyli ten przykład LeeBee o policjantach jest od czapy.

W wielu tych krajach szanuje się własnych przedsiębiorców i nie wpuszcza konkurencji, która zabije pewną gałąź gospodarki. W takiej Holandii nie ma hipermarketów, tam się stawia na małe rodzinne biznesy. U nas płynie zysk szeroką autostradą do właścicieli tych Tesco, Leclerc, Auchan i wielu innych.

To o naszym nienachapaniu to prawda. Nienawidzimy urzędników, nauczycieli, policjantów, politykow i kilku jeszcze grup zawodowych, ale gdy sami dorwiemy takiej roboty skrupuły i zasady idą na bok. Zagarniamy, zagarniamy.

O swoim byłym pracodawcy mogę jedynie powiedziec tyle: padł ofiarą swojej chciwości, chciał miec duże zyski najmniejszym kosztem i wydawał, wydawał bez umiaru. Jak się dorwał do kasy, to jak świnia do koryta. Zator w płatnościach i poległ.

11

Odp: Wasze propozycje zmian w kraju.
chaber05 napisał/a:

Weźmy przykład z krajów skandynawskich. Jedynie te ich słynne służby socjalne budzą grozę. Inne narodowości nawet jeśli uważają, że ich pensja jest nieadekwatna do nakładu pracy, nikt nie wpada na pomysł brania łapówki. Czyli ten przykład LeeBee o policjantach jest od czapy.

Krajów skandynawskich nie znam, a do moralności każdego człowieka odnosić się nie będę. Ja nigdy nie dałam łapówki, ani nie przyjęłam, ba, nawet prezentów lekarzom nie robie....

Przykład z policją może i jest od czapy, jak to określiłaś, ale znam osoby pracujące w niemieckich służbach policyjnych i co niektórzy (a zwłaszcza Polacy) właśnie tak myślą. Mają za dużo do stracenia, żeby ryzykować.

12

Odp: Wasze propozycje zmian w kraju.

W UK w tych porzadnych i duzych firmach z kapitalem tez nie maja ludzie ochoty na przekrety w postaci lapowek czy innych takich. Bo tutejsze firmy inwestuja w rozwoj pracownika. Jak sie umie zalatwic to firma oplaci studia czy szkolenie. Wiec dostaje sie pensje plus mozna sie realizowac na innych polach. Pracownik doceniony zastanowi sie dwa razy zanim zmieni pracodawce. W Polsce to obecnie wyglada jak prawo dziwki... smile Pojde do tego kto mi wiecej zaplaci smile
W sumie mnie to nie dziwi ale potem wlasnie sa takie kwiatki ze pewne zawody czy funkcje sie kurczowo trzymaja koryta i ni hust nic sie z tym nie zrobi. smile

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

13 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2013-02-23 02:06:09)

Odp: Wasze propozycje zmian w kraju.

Nie można wprowadzić w Polsce socjalizmu na wzór skandynawski bo mentalność ludzka do tego nie dorasta.

Niektórzy będą do mnie mieli pretensję że odnoszę Platona do komunizmu, kiedy do Marksa jeszcze dużo czasu minie, ale trudno, spróbuję obronić swój pogląd, uważam że pewien mechanizm Platon przewidział. Kiedy Platon pisał swój totalitarny zdaniem niektórych projekt państwa idealnego, zauważył że tylko bardzo niewielka ilość ludzi jest zdolna do cnotliwego życia (czyli w jego języku mądrego i dobrego). Realny socjalizm w Polsce działał tak jak działał i tak jak działa. Etat urzędniczy jest w powszechnej mentalności, nie po to żeby służyć, tylko żeby złapać, nachapać się i upchać rodzinkę. Każdy system redystrybucji automatycznie generuje straty w pozyskanym w podatkach kapitale. W Polsce te straty są wyjątkowo duże już na samym etapie redystrybucji, nie mówiąc o tym że pieniądze często idą jak kulą w płot. Kasa idzie w jałowy obrót między kontami NFZtu i nabija zyski bankom albo wspiera chronicznie nierobotnych. Dlatego należy ten system zlikwidować.

Mamy XXI wiek. Komputery które usprawniają pracę i ludzi, którzy, wydawało by się, powinni być inteligentniejsi niż kilka tys. lat temu, kiedy nikt nie słyszał o uprawnieniach albo przepisach BHP, i ludzie żyli. Ludzie powinni sobie radzić bez przepisów które mówią im co jak zrobić, od czegoś mają głowę, a komputery powinny sprawić że biurokracja załatwiałaby się błyskawicznie.

Trzeba zwolnić urzędników, bo to pożera dziesiątki miliardów zł utrzymania, nie mówiąc o szkodach jakie wyrządza samo istnienie biurokracji. Obniżyć podatki, składki ZUS, zlikwidować co głupsze ograniczenia. Przedsiębiorczość ruszy z kopyta, a nierobotni albo w końcu wezmą się do roboty, albo zdechną z głodu w toku doboru naturalnego można powiedzieć.

Gierek spłacił 3 mld dolarów z 23 które zaciągnął, to było w czasach światowej recesji gospodarczej. Odbudował pół Polski, wybudował fabryki które do dzisiaj sprzedajemy (non stop dajemy się przy tym okradać), i dług ten jest już spłacony. Teraz problemy niewydolnościowe są podobne jak w poprzednim systemie (mniejsze, ale są poważne) i nikt nie wie kiedy spłacimy obecne długi. Być może za 50, być może za 100 lat, a być może nigdy.

Krótko mówiąc:

- prawdziwa gospodarka wolnorynkowa, czyli:
niskie podatki, brak dotacji dla inwestorów zagranicznych ,ale za to nie rzucanie kłód pod nogi prywatnej przedsiębiorczości w kraju
- 50 a nie 500 tys. urzędników
- odpowiedzialność finansowa urzędników państwowych za położone firmy na skutek długich i niesłusznych dochodzeń i inne szkody typu "wydał pozwolenie na budowę w korycie rzeki" I to poważna odpowiedzialność finansowa, a nie tak jak bywało wiele razy że uczciwego człowieka posłał za kratki, zniszczył mu firmę, a potem ten człowiek sam sobie płaci odszkodowanie (bo państwo płaci, a nie urzędnik)
- konstytucyjny zakaz zadłużania państwa (kadencyjna demokracja przedstawicielska zachęca polityków do nierozważnego szafowania kredytami, dlatego należy im zabrać tę możliwość)
- zaprzestanie "oddawania" majątków "zagrabionych" przez PRL
- zaprzestanie idiotycznych i bezsensownych wojenek z Rosją i nawiązanie wpierw współpracy kulturalnej
- obowiązek badania kandydatów na polityków pod względem chorób psychicznych oraz ilorazu inteligencji (wymagany poziom co najmniej ponadprzeciętny, czyli taki jak w każdej państwowej firmie we Francji na dyrektorskim stanowisku)
- egzaminy kompetencyjne i testy na inteligencję przy obsadzaniu stanowisk w państwowych firmach
- wpieranie krajowego przemysłu zbrojeniowego, lotniczego i samochodowego poprzez zaopatrywanie wojska u krajowych dostawców. Każdy sprzęt zakupiony u krajowego dostawcy, w dłuższej perspektywie nic nie kosztuje bo wzmacnia to krajową gospodarkę, a przez to zwiększa wpływy z podatków. Uniezależnia to także kraj od obcych technologii co daje większe bezpieczeństwo i oszczędności.
- zlikwidować rządy polityczne i wprowadzić rządy merytokratów
- zlikwidować TeleVizjęPolityczną
- zlikwidować IPN ,a zaoszczędzone pieniądze dać uniwersytetom na badania

A z pierdół to wprowadzenie porządnych egzaminów na prawo jazdy z płytą poślizgową i innymi atrakcjami na praktyce, oraz przymusowe przeszkolenie dla tych którzy mają już prawo jazdy. Po przeszkoleniu wszystkich kierowców, liczba wypadków spadłaby zaraz o 80%


To takie najważniejsze rzeczy z tych o których mam pojęcie. O sądownictwie się nie wypowiadam choć skandalem jest że można (było?) bez dowodów posadzić przedsiębiorcę na dwa lata do aresztu i zajechać mu firmę ,a gwałciciel dostaje wyrok w zawiasach i dokańcza ofiarę.

Każdy człowiek który nie przeszedł kursu doskonalenia techniki jazdy i spowodował wypadek, powinien zostać rozstrzelany.

14

Odp: Wasze propozycje zmian w kraju.

gruntowne i szybkie

15

Odp: Wasze propozycje zmian w kraju.

Panie Lewski bardzo dziękuje za post smile Miałam nadzieję, że się Pan tu wypowie smile Bardzo słuszne uwagi.

16

Odp: Wasze propozycje zmian w kraju.
Pan Lewski napisał/a:

- prawdziwa gospodarka wolnorynkowa, czyli:
niskie podatki, brak dotacji dla inwestorów zagranicznych ,ale za to nie rzucanie kłód pod nogi prywatnej przedsiębiorczości w kraju
- 50 a nie 500 tys. urzędników
- odpowiedzialność finansowa urzędników państwowych za położone firmy na skutek długich i niesłusznych dochodzeń i inne szkody typu "wydał pozwolenie na budowę w korycie rzeki" I to poważna odpowiedzialność finansowa, a nie tak jak bywało wiele razy że uczciwego człowieka posłał za kratki, zniszczył mu firmę, a potem ten człowiek sam sobie płaci odszkodowanie (bo państwo płaci, a nie urzędnik)
- konstytucyjny zakaz zadłużania państwa (kadencyjna demokracja przedstawicielska zachęca polityków do nierozważnego szafowania kredytami, dlatego należy im zabrać tę możliwość)
- zaprzestanie "oddawania" majątków "zagrabionych" przez PRL
- zaprzestanie idiotycznych i bezsensownych wojenek z Rosją i nawiązanie wpierw współpracy kulturalnej
- obowiązek badania kandydatów na polityków pod względem chorób psychicznych oraz ilorazu inteligencji (wymagany poziom co najmniej ponadprzeciętny, czyli taki jak w każdej państwowej firmie we Francji na dyrektorskim stanowisku)
- egzaminy kompetencyjne i testy na inteligencję przy obsadzaniu stanowisk w państwowych firmach
- wpieranie krajowego przemysłu zbrojeniowego, lotniczego i samochodowego poprzez zaopatrywanie wojska u krajowych dostawców. Każdy sprzęt zakupiony u krajowego dostawcy, w dłuższej perspektywie nic nie kosztuje bo wzmacnia to krajową gospodarkę, a przez to zwiększa wpływy z podatków. Uniezależnia to także kraj od obcych technologii co daje większe bezpieczeństwo i oszczędności.
- zlikwidować rządy polityczne i wprowadzić rządy merytokratów
- zlikwidować TeleVizjęPolityczną
- zlikwidować IPN ,a zaoszczędzone pieniądze dać uniwersytetom na badania

W większości zgoda

Pan Lewski napisał/a:

A z pierdół to wprowadzenie porządnych egzaminów na prawo jazdy z płytą poślizgową i innymi atrakcjami na praktyce, oraz przymusowe przeszkolenie dla tych którzy mają już prawo jazdy. Po przeszkoleniu wszystkich kierowców, liczba wypadków spadłaby zaraz o 80%

A to są pobożne życzenia, piszę to z perspektywy wysoce ponadprzeciętnego kierowcy (ponad 1 000 000 km) w tym spora część w rajdach. Musiałbyś wprowadzić egzamin z wyobraźni przestrzennej,sytuacyjnej i kinetyki a to jest nie możliwe big_smile


Pan Lewski napisał/a:

To takie najważniejsze rzeczy z tych o których mam pojęcie. O sądownictwie się nie wypowiadam choć skandalem jest że można (było?) bez dowodów posadzić przedsiębiorcę na dwa lata do aresztu i zajechać mu firmę ,a gwałciciel dostaje wyrok w zawiasach i dokańcza ofiarę.

Ta pierwsza część to tak jak o mnie.

Si vis pacem, para bellum

17

Odp: Wasze propozycje zmian w kraju.
Inori napisał/a:

Panie Lewski bardzo dziękuje za post smile Miałam nadzieję, że się Pan tu wypowie smile Bardzo słuszne uwagi.

A już myślałem że jestem tu powszechnie znienawidzony z powodu butności połączonej z młodym wiekiem i ostrych wypowiedzi. Robię to jednak bo wychodzę z założenia że ferment jest pożyteczny, a otwarte wypowiadanie poglądów w realnym życiu wydaje mi się ryzykowne.

Parabellum napisał/a:
Pan Lewski napisał/a:

A z pierdół to wprowadzenie porządnych egzaminów na prawo jazdy z płytą poślizgową i innymi atrakcjami na praktyce, oraz przymusowe przeszkolenie dla tych którzy mają już prawo jazdy. Po przeszkoleniu wszystkich kierowców, liczba wypadków spadłaby zaraz o 80%

A to są pobożne życzenia, piszę to z perspektywy wysoce ponadprzeciętnego kierowcy (ponad 1 000 000 km) w tym spora część w rajdach. Musiałbyś wprowadzić egzamin z wyobraźni przestrzennej,sytuacyjnej i kinetyki a to jest nie możliwe big_smile

No to szczerze gratuluję. Co do pobożnych życzeń, wychodzę z założenia że nawet drobne zmiany były sporym postępem w stosunku do tego co jest teraz. Kiedy ja zdawałem egzamin, trzeba było m.in. ruszyć z ręcznego na pochyłości o wypukłości naleśnika, jako tako parkować, trochę pojeździć (miałem okazję wyprzedzać i rozbujać się do 120), a egzamin trwał 40 minut. Wkrótce potem skrócono go do 20...

Niewiele rzeczy trzeba by zmieniać żeby już sporo poprawić. Gdyby np. na kursie rzetelnie uczono prawidłowej procedury zajmowania pozycji za kierownicą, prawidłowej techniki posługiwania się układem napędowym i do tego np. była przewidziana do obejrzenia seria filmów z wypadkami- nie drastycznymi, tylko np. kompilacja z wypadków rajdowych, z komentarzem że zwykłe samochody ulegają dużo poważniejszym zniszczeniom. To już by była jakaś podstawa bo ludzie mieli by przynajmniej punkt wyjścia do prawidłowej jazdy i opatrzyli się jak auta ulegają bezwładowi. Ja na książki i na "oglądarę" uczyłem się jeździć i później w praktyce bardzo szybko łapałem co i jak. Takie podstawowe rzeczy można by spokojnie zrobić w ramach 30 godzinnego kursu.

Poza tym czytałem kiedyś o eksperymencie który przeprowadzono na ludziach różnych zawodów, którzy mieli prawo jazdy. Autor podawał że prawie wszyscy uczestnicy po 7 dniach intensywnego treningu potrafili z łatwością wykonywać bardzo trudne manewry jazdy sportowej. Da się. Wydaje mi się że można by wprowadzić porządny system szkolenia, tylko że wymagało by to ludzi z głową i było decyzją niepopularną, bo koszty egzaminu wzrosłyby znacznie. Ale gdyby np. zrobić tak, że na kursie jest to o czym wspominałem, dodatkowo zarządza się np. "Szybkość bezpieczną" jako lekturę obowiązkową i na egzaminie z 1500 pytań, 500 byłoby z treści książki, natomiast egzamin praktyczny miał 40 minut i było jeszcze zarządzenie że w pół roku trzeba przejść szkolenie w szkole doskonalenia techniki jazdy, to ludzie by się pluli, obniżyłaby się nieco zdawalność, ale kierowcy faktycznie by coś umieli. To jest do zrobienia. Kosztem wrzasku, ale do zrobienia.

Każdy człowiek który nie przeszedł kursu doskonalenia techniki jazdy i spowodował wypadek, powinien zostać rozstrzelany.

18

Odp: Wasze propozycje zmian w kraju.
Pan Lewski napisał/a:
Inori napisał/a:

Panie Lewski bardzo dziękuje za post smile Miałam nadzieję, że się Pan tu wypowie smile Bardzo słuszne uwagi.

A już myślałem że jestem tu powszechnie znienawidzony z powodu butności połączonej z młodym wiekiem i ostrych wypowiedzi. Robię to jednak bo wychodzę z założenia że ferment jest pożyteczny, a otwarte wypowiadanie poglądów w realnym życiu wydaje mi się ryzykowne.

No to w paru rzeczach się ze sobą zgadzamy wink niestety tacy jak my mają ciężko na takich forach smile

19

Odp: Wasze propozycje zmian w kraju.

Na początek urzędnicy, prokuratorzy i sędziowie powinni własnym majątkiem odpowiadać za wyrządzone szkody. W Polsce mamy ten problem, że jedna z władz funkcjonuje bez jakiejkolwiek kontroli, chodzi oczywiście o wymiar sprawiedliwości czyli sądy, a także prokuratury. Fatalna jakość pracy tych instytucji, sędziowie i prokuratorzy nie nadający się na swoje funkcje, ale nieusuwalni i poza jakąkolwiek kontrolą. Żaden sędzia czy prokurator nie traci pracy za to, że się do niej nie nadaje, za to, że źle ją wykonuje. Stracić może (podkreślam: może, bo nie musi), gdy popełni jakieś przestępstwo. Ale i wtedy oceniają go koledzy z pracy, koledzy ze studiów i często albo sprawie łeb ukręcą, albo tak to przeciągają, aż się przedawni. A jeśli nawet nie, to są wyjątkowo wyrozumiali dla kolegów.

Przykład: niedawno zapadł wyrok w sprawie ustawiania wyroków w sądzie w Gdańsku. Ustawiał je jeden adwokat i pani sędzia. Adwokat został skazany na 5 lat więzienia, sędzia na 2 lata zawiasów. A chyba powinno być odwrotnie, bo to sędzia reprezentował państwo, bo to sędzia ma stać na straży prawa i porządku. To sędzia ma szereg przywilejów i dobrą pensję za to, żeby być m.in. uczciwym.

Właśnie wymiar sprawiedliwości powinien stać na straży porządku w państwie. A jak ma stać, skoro sam jest najsłabszym ogniwem...

20

Odp: Wasze propozycje zmian w kraju.

Sądy - duże zmiany. Miałam tam praktyki, wiem jak jest ;/

21

Odp: Wasze propozycje zmian w kraju.

Żyję w Polsce od 32 lat. Urodziłam się w wyżu demograficznym. Ktoś mi kiedys powiedział , że nie było wtedy światła, dlatego po ciemku robili dzieci ;-), a tak na poważnie, co bym zmieniła..
Chciałabym żeby politycy częściej pojawiali się na żywo w danym mieście niż przed telewizorem.
Chciałabym żeby była większa uwaga na problem bezdomności i pijaństwa.
To na tyle. ;-)

Nie wegetujmy - żyjmy !

22

Odp: Wasze propozycje zmian w kraju.

Tylko Demokracja Bezpośrednia!! Jak dobrze ją poprowadzić to będzie ok. Możliwe że JOW w Polsce musiałby mieć jakieś ulepszenia , tak by zminimalizować możliwość manipulacji aktualnie najlepszego sposobu sprawowania władzy. Rozwija się właśnie dążenie w Polsce do tego systemu rządzenia. Ja się piszę rękami i nogami. Dla wątpiących pytanko... Czy macie coś do stracenia ! ???

"..Kto mówi o walce z biedą , a nie o obniżce podatków - ten jest albo idiotą , albo oszustem.." - Janusz Korwin Mikke

23

Odp: Wasze propozycje zmian w kraju.

Odgrzebałam ten wątek, bo zaskoczyła mnie wiadomość o dziewczynie (wtedy) 18 letniej pobitej i zgwałconej przez policję. Dziewczyna była na tyle świadoma sytuacji, że zabrała prezerwatywy zużyte (dowody). Następnego dnia zrobiła obdukcję i zgłosiła przestępstwo - na policję! Przyniosła wszystkie dowody w sprawie.
Historia zdarzyła się 10 lat temu, ale dopiero teraz dostała odszkodowanie - solidarnie od państwa i byłych policjantów. Skoro od państwa, czyli z naszych podatków, to znaczy że również ode mnie i od was. Pytanie, czy czujecie się winni tej zbrodni, że płacicie za nią?
Oczywiście nie chodzi mi o odszkodowanie, bo dziewczynie jak najbardziej się należy. Bardziej przeszkadza mi to, że pieniądze z naszych podatków powinny być przeznaczone na inny cel, a nie na jakiś zboczeńców zatrudnionych w policji (przecież to nie są ludzie z ulicy, są prowadzone jakieś testy psychologiczne przy naborze, prawda?)
Druga sprawa, która mnie oburzyła to czas. Dziewczyna przeżyła to na progu dorosłego życia i te niemiłe doświadczenia musiały ciągnąć się za nią aż 10 lat, mimo iż sprawa była ewidentna! Dlaczego tak się dzieje, że nawet przy takiej sprawie, gdzie nie trzeba szukać sprawcy, w specjalny sposób udowadniać, że to on, to musi trwać tak długo!
Zdecydowanie zmieniłabym sądownictwo, w wielu przypadkach zajmuje się ochroną interesów przestępców, a nie ofiarami.

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

24

Odp: Wasze propozycje zmian w kraju.

Karygodne jedno i drugie. Ciągnięcie się sprawy przez 10 lat wręcz idiotyczne. I niby z jakiego powodu? Ile można zbierać dowody i ustalać pewne rzeczy w takiej sprawie? 10 lat? Śmieszne.
To samo w kwestii odszkodowania - policjanci powinni zapłacić je sami. Nie wiem, co miało spowodować to, że dostała odszkodowanie od policji jako całości. Że się spojrzy na nich łaskawszym okiem? Żeby Polacy się nie zrazili, zobaczyli, że policja ponosi konsekwencje? Przecież policja nie jest jak firma, która posiada fundusze, która sama zarobiła i jeśli zapłaci odszkodowanie, to po prostu będzie miała tych funduszy mniej. Wydatki jakie miała, takie mieć będzie, więc albo z podatków pójdzie więcej na policję, albo policja na czymś straci - czyli straci całe społeczeństwo, korzystające z działań policji. Nawet w pewnym sensie ta dziewczyna sama dołożyła się do swojego odszkodowania.

Co do tematu - dużo rzeczy chciałabym zmienić, ale pewnie większości się nie spodobają.

- brak alimentów na małżonków po rozwodzie - nawet jeśli rozwód jest z orzeczeniem o winie, nawet jeśli ktoś został zdradzony, to dalej nie widzę powodu, żeby utrzymywał swoją/swojego ex. Nawet jeśli druga połówka poświęciła życie na zajmowanie się domem.

- zmiana w wysokości alimentów na dzieci - wiem na przykładzie moich rodziców, że są śmiesznie małe w stosunku do zarobków osoby, która je ma płacić. Powiem tyle, że miałam szczęście, że oboje wyśmiali tą stawkę i ojciec płacił 2-3x tyle z własnej woli, czyli ile akurat było potrzeba, a nie tyle, ile było zasądzone. Gdyby rzeczywiście płacił tyle, co wychodziło, to za dwukrotność takiej kwoty można się utrzymać przez 10 dni MAX, a nie przez miesiąc. Dokładnych kwot nie chcę podawać, ale... powiedzmy, że starczyłoby mi na fryzjera i kartę do telefonu. Jeżeli ktoś jest w stanie zapłacić 3-krotność alimentów bez uszczerbku na finansach pod swoim kątem, a dodatkowo zabrać dziecko na wycieczkę zagraniczną, dołożyć się do innych spraw, które czasem się pojawiają - typu wycieczki szkolne, wakacje, kupować prezenty na różne okazje + dawać kieszonkowe, kupować ciuchy itp., to chyba coś jest nie w porządku z ustalaniem stawki? I ja wiem, że miałam duże szczęście, że ojciec się poczuwał do bycia ojcem, ale nie zawsze tak jest i wielu zostanie przy epickiej kwocie ustalonej przez sąd, a jeśli matka nie zarabia wiele, to takie alimenty jej nie pomogą.

- zniesienie KRUS-u - rolnicy to normalni ludzie, niech płacą normalnie

- nie wiem, jak to sformułować, bo nie zakaz strajków, ale też niedawanie na nie wielkiego przyzwolenia - może wprowadzenie do umów obowiązku ponoszenia kosztów strat jakie firma/zakład w związku ze strajkiem ponieśli? Nikt ludzi do danej pracy nie zmusza. Ktoś, kto chce zostać lekarzem, pielęgniarką,  nauczycielem itd. robi to z własnej woli, umowę podpisuje ze świadomością zarobków, jak wybiera studia, to też mniej więcej zdaje sobie z warunków sprawę. Jak mechanikowi się praca nie podoba, to nie strajkuje, tylko zamyka zakład i szuka innej pracy. Trudno.

- wprowadzenie prawa mniej więcej takiego jak w Ameryce pod względem własności - na podstawie sytuacji opisanej przez jednego z użytkowników wątku: włazi ktoś na teren Twojego domu i pogryzie go pies? Biedny, pogryziony włamywacz, a tu... kara dla właściciela psa. Po co się pchał?

- zmiana granic obrony koniecznej - ryzyko atakującego/okradającego, że oberwie. Tyle jest spraw z tym przekroczeniem granic, a np. jeśli facet starałby mi się wyszarpnąć torebkę, a ja, przykładowo idąc z babcią, jakimś cudem kopnę go w czułe miejsce big_smile czy zrobię coś innego, że na dosłownie sekundy napastnik straci zapał do ataku, to ja, nie mogąc uciekać (babcia), nie mogąc zadzwonić na policję (znaczy mogąc, ale czas reakcji? hm...), wolę złapać cokolwiek - kamień/gruby kij/cokolwiek nadające się na broń i walnąć takiego, żeby stracił przytomność, a nie czekać, żeby się dowiedzieć, że za moment on znowu się na nas rzuci. A teraz jakby wyglądała sprawa, że facet ma rozwalony łeb i dochodzi do siebie w szpitalu, za nieudaną próbę wyrwania torebki? Nijak. Przynajmniej dla mnie. 

- ustalenie jednej stawki procentowej dla podatków bezpośrednich niezależnie od dochodów oraz włączenie do nich przychodów z tyt. działalności literackiej, sportu itp. (to się chyba teraz oddzielnie i jakoś inaczej liczy?)



I teraz kilka punktów, z których wszystkie będą się łączyć oczywiście z odpowiednim zmniejszeniem podatków:

- prywatyzacja systemu edukacji - ktoś z piątką dzieci nie będzie płacił tyle, co osoba bezdzietna, osoby, które uczą się w szkołach prywatnych nie będą płacić dwukrotnie, osoby, których dzieci nie zdają z klasy do klasy będą musieli odpowiednio za to zapłacić, a nie, że wszystko ze wspólnej kasy.

- prywatyzacja służby zdrowia - dobrowolne ubezpieczenia, nie chcesz? Nie płać, ale później wykładasz pieniądze na całość zabiegu/wizyty albo plujesz w brodę przez własną głupotę. Brak kolejek,  bo nie ma czegoś takiego, jak ilość zabiegów w roku - masz zapłacone, koniec, kropka, wszyscy bardziej się starają o dobro pacjenta,  bo w każdej chwili może przejść do konkurencji. Jak wyżej, brak płacenia dwukrotnie za wizyty i zabiegi w prywatnych przychodniach/gabinetach. Konkurencja - a więc multum różnych hm... "rodzajów" ubezpieczenia, każdy może wybrać najlepszą opcję dla siebie. Poza tym każdy płaci za siebie, więc np. kobieta prowadząca idealny tryb życia nie sponsoruje dolegliwości alkoholików czy palaczy (np. moich w przyszłości xd).

- osobne "coś" w rodzaju ubezpieczenia na leki refundowane - nie płacisz? Płać pełną cenę. Chcesz płacić? % zniżki zależny od długości ubezpieczenia czy jakieś inne rozwiązanie tego typu, które zmniejszałoby sens ubezpieczenia się dopiero w momencie potrzeby zakupu takich leków.

- zniesienie obowiązkowych składek emerytalnych/rentownych/wypadkowych itp. - zmniejszenie opłacalności pracy na czarno, ubezpiecza się w tym względzie ten, kto chce, wiele opcji do wyboru (wysokość składki, wys. emerytury/renty itp.), zmuszenie ludzi do odpowiedzialności za przyszłość - nie płacisz? Nie masz. Później zaczynasz płacić? Masz mniejszą emeryturę. Generalnie tak jak teraz, bo jak nie pracujesz, to stawki nie płacisz, jednak każdy ma wybór - ile płaci i wie, za co płaci. Do tego konkurencja zmusza do jak najlepszych warunków, żeby klientów złapać, więc dziedziczenie jakiejś kwoty z tego czy coś w przypadku śmierci i zapewne wiele innych, bo w końcu jak klientowi się nie spodoba, to zmieni firmę czy kompletnie zaryzykuje nieubezpieczanie się w czymś, co mu nie odpowiada.

- zniesienie wszelkich możliwych form wsparcia zw. z utrzymywaniem kogoś - zasiłków i innych  (poza domami dziecka itp., bo jednak dzieci nie będę "zmuszać" do dbania o siebie) - dobrowolne coś w rodzaju ubezpieczenia od "kryzysowych sytuacji" (nie wiem, jak to ładnie określić), do pewnego wieku mogą płacić na dzieci rodzice - tak jak teraz płacą podatki, a dzieci nie, później mogą płacić młodzi dorośli, inna sprawa, że przy takim rozwiązaniu zawsze ktoś może zapłacić za kogoś przecież, ale wyłącznie dobrowolnie. I takie ubezpieczenie przydatne w nagłej razie utraty pracy i wypłacane jak zasiłek czy coś. Też konkurencja, więc też różne opcje do wyboru.


I ogólnie - konkurencja zmniejsza ceny, to po pierwsze. Po drugie - każdy myśli za siebie i nikt nie odpowiada za błędy innych. Po trzecie - klient jest lepiej traktowany, bo w każdym momencie firma klienta może stracić na rzecz innej.

Jeżeli ktoś dotrwał do końca, to jestem z niego dumna big_smile.

Tysiąc razy mówiłam ludziom, że jestem miła. Krzyczałam, groziłam, biłam... Bez skutku. Nikt mi nie wierzy.

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Wasze propozycje zmian w kraju.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018