netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

mój ubiegły rok i co się w nim wydarzyło

14 odpowiedzi3 618 wyświetleńzałożony przez xirtam, 17.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » mój ubiegły rok i co się w nim wydarzyło

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: mój ubiegły rok i co się w nim wydarzyło

Opowiem Wam moją historię ostatniego roku, w skrócie. Z perspektywy czasu całkowicie bym go zmieniła, ale stało się. Luty ubiegłego roku. Jestem rozgoryczona po rozstaniu, załamana studiami, zawiedziona ludźmi. Uwielbiam łyżwy. Koleżanka na lodowisku poznaje mnie ze swoim znajomym z rolek, Grześkiem. Świetnie się dogadujemy, widzimy się często na ślizgawkach. W tym samym czasie poznaję Adama również na lodzie (jest w moim wieku). Grzesiek nie pogłębia znajomości, zresztą ja tego nie oczekuję bo nie widzę sensu w związku z 20letnią różnicą wieku. Wiążę się z Adamem. Nadchodzi wiosna, Grzesiek namawia mnie na rolki, zaczynamy razem jeździć, pomaga mi, poznaję dzięki niemu dużo ludzi i zakochuję się w nim; po jeździe, czasem zaprasza mnie na drinka, czasem z czymś słodkim, zawsze on płaci ? mam wyrzuty sumienia; poznaję też jego znajomych. W międzyczasie jestem z Adamem. Z Grześkiem rozmawiam na każdy temat, oprócz damsko-męskich, on nie pytał mnie nigdy o moje sprawy prywatne, ja go również o nic nie pytam zabardzo. W rozmowie wychodzi moje marzenie o jeździe na motocyklu, okazuje się, że on jeździ i jedziemy na przejażdżkę najprawdziwszym ścigaczem! I to nie raz! Wakacje mijają, ja piszę pracę mgr w międzyczasie, z Grześkiem przeżywam najwspanialszy czas w swoim dotychczasowym życiu, co ukrywam przed Adamem. Jesień ? zjazd motocyklistów, rolki, praca. W grudniu rozstaję się z Adamem. Z Grześkiem spędzam Sylwestra, chodzę na łyżwy, a po nich na wino grzane; już nie raz byłam u niego (mieszka sam). On zawsze płaci za nas, dostałam od niego trzy wspaniałe, nieduże prezenty, zaprosił mnie do siebie na weekend (ma dom poza miastem), wiem że dużo zarabia, a ja dopiero szukam pracy i taka ze mnie trochę niedorobiona istota... Spędzam z nim czas bo lubię, jego uwielbiam, fascynuje mnie, fantazjuję o nim, ale nigdy między nami nic się nie wydarzyło, nie przytulamy się, nie całujemy czy cokolwiek innego? jednak kilka osób pytało mnie czy jesteśmy razem? na wiosnę mam nadzieję że znowu będę jego plecakiem na motorze, sama chcę zdawać na prawko w przyszłości i kupić motocykl, jak sobie na to zarobię. Chciałabym poznać kogoś, kto podzielałby moje pasje, tak jak Grzesiek? nie chciałbym zepsuć tego co jest teraz między nami, ale ciągnie mnie do niego szalenie, a zarazem zdaje sobie sprawę, że nie ma dla nas przyszłości.

2 Ostatnio edytowany przez majszter (2013-01-17 21:41:56)

Odp: mój ubiegły rok i co się w nim wydarzyło
xirtam napisał/a:

moje marzenie o jeździe na motocyklu, okazuje się, że on jeździ i jedziemy na przejażdżkę najprawdziwszym ścigaczem!

Czyli można rzec, że zostałaś blacharą. Bo co by było, gdyby on tego motocykla nie posiadałby?

Piszesz pracę mgr czyli jesteś w podobnym do mnie wieku- szczerze powiedziawszy ja jako facet byłem bardziej dojrzały od ciebie.

No i co od tego tematu oczekujesz? Swojego byłego w robiłaś w ciula. I to jest najgorsze. I najlepsze jest to, że ten facet mógłby zostać twoim ojcem ale ty go kochasz big_smile . Boskie.

3

Odp: mój ubiegły rok i co się w nim wydarzyło

Znaczy poleciałaś na płacenie, prezenty i motor. Ok, można i tak, ale nie wiem o co właściwie chodzi...

4

Odp: mój ubiegły rok i co się w nim wydarzyło
Teo napisał/a:

Znaczy poleciałaś na płacenie, prezenty i motor.

Tak, nie zaprzeczam, na motor poleciałam, to zawsze było moje marzenie, skoro mam z kim jeździć to korzystam, ale, prezenty były raptem trzy, o niewielkie wartości materialnej,jakby to powiedzieć: jemu zbywało to mi dał, wiedząc że mi się przydadzą, a płacenie? na początku się kłóciłam, chciałam sama za siebie płacić, a do paliwa się dorzucić, ale po kilku próbach po prostu odpuściłam.

majszter napisał/a:

Czyli można rzec, że zostałaś blacharą. Bo co by było, gdyby on tego motocykla nie posiadałby?

hmm, byłoby wszystko inne oprócz tej jazdy, zresztą wiesz, sama za niedługo będę kierowcą... a teraz jest zima a jakoś się przyjaźnimy nadal. To nie jest na pokaz, to jest marzenie i pasja.

majszter napisał/a:

Swojego byłego w robiłaś w ciula.

Adam wiedział że się przyjaźnie z Grześkiem, wiedział że spędzamy razem dużo czasu, nie wiedział tylko o motorze, zresztą...poza mną wiedzą 2 bliskie mi osoby. Hmm, a szczerze to powiedziałabym mu gdyby tylko się troche bardziej mną obchodził... nic nas nie łączyło, a na sam koniec usłyszałam "nie będziemy już razem? okej."

majszter napisał/a:

No i co od tego tematu oczekujesz?

Cała ta sytuacja jest co najmniej nietypowa. Bo skoro on ode mnie niczego nie oczekuje, to  dlaczego jest taki dla mnie. Od samego początku nie przeszkadzało mi że jest ode mnie starszy, czasem to nawet żartujemy na ten temat. Dobrze się dogadujemy.
Naskoczyliście trochę na mnie, ale czy ja naprawdę robię coś złego? czy ja kogoś krzywdzę? Grzesiek jest kawalerem, więc nie ma osób trzecich, spędzamy ze sobą czas na rzeczach przyjemnych, ale to w miarę czasu, nie sypiamy ze sobą; jedyne o co go kiedykolwiek poprosiłam to była tamta przejażdżka, wszelkie propozycje od niego wychodzą, ja sie nikomu nie chcę narzucać.. On ma innych znajomych, ja też mam, mamy i wspólnych. Znamy się nie od miesiąca czy dwóch, ale od roku.. i nie mam zamiaru z tego rezygnować, bo go po prostu lubię.
Czy ktokolwiek spotkał się kiedykolwiek z podobną relacją?

5

Odp: mój ubiegły rok i co się w nim wydarzyło

Moim zdaniem naskoczyliście trochę na autorkę. Fakt, cięzko popierać to że byłaś z jednym a umawiałaś się z drugiem. A poznając się z Grześkiem wiedzialas,że jeżdzi na motocyklu? Pochopne było określenie że jest blacharą. Przynajmniej ja tak tego nie odebrałam. Tylko muszę zgodzić się z Teo:o co chodzi? nie wiesz czy z nim być,nie być,zerwać kontakt? Czego oczekujesz? No bo... powtórzę się,nie wiem o co chodzi:)

6

Odp: mój ubiegły rok i co się w nim wydarzyło

ja 3lata tak sie spotykalam..
okazalo sie ze byl zakochany ale nei widzial swoich szans, szkoda straconego czasu:)
a ty co bys chciala?
nie masz ochoty go pocalowac?

7

Odp: mój ubiegły rok i co się w nim wydarzyło

Autorko, nie, nie jesteś wyjątkowa, tak, zdarzają się przyjaźnie połączone pasją niezależnie od wieku. Ale mam przeczucie, że on tylko pozornie nic od Ciebie nie oczekuje, bo skoro jest sporo starszym kawalerem to nie sądze, że mu potrzebny "małoletni" kumpel w spódnicy. Nic nie robi i nie działa, bo może nie chce Cię wystraszyć, a skoro nic do niego nie czujesz poza przyjaźnią to czemu nie masz chłopaka? Umawiasz się na randki?

8

Odp: mój ubiegły rok i co się w nim wydarzyło
Teo napisał/a:

nie jesteś wyjątkowa

ale ja się nie uważam za wyjątkową osobę. Wiesz, na początku również byłam dość podejrzliwa i nie podobało mi się to wcale. Ale z czasem, zrozumiałam że on taki po prostu jest. Otwarty na innych, pomocny, zwłaszcza kobietom, ale jestem tego pewna że jestem dla niego kimś więcej niż tylko znajomą. Spędzam z nim więcej czasu niż z kimkolwiek innym i nie, nie uważam żeby to był czas stracony. Nie jestem osobą zbyt towarzyską, nie randkuję, zresztą teraz i tak nie miałabym z kim. Miałam kilku facetów w przeszłości, ale nie wyszło. Spędzam czas tak jak lubię, na mieszkaniu praktycznie tylko śpię, ewentualnie się uczę, zazwyczaj jestem poza.

Teo napisał/a:

skoro nic do niego nie czujesz poza przyjaźnią

no właśnie że czuję, i tu jest cały problem, i dlatego głównie spędzam z nim czas.

syla135 napisał/a:

szkoda straconego czasu

czyli uważasz że czas który spędziłaś z tamtym mężczyzną to czas zmarnowany? może po fakcie człowiek jest mądrzejszy, ale ja jakoś nie potrafię z tego teraz zrezygnować. Po części również zbyt wiele mu zawdzięczam żeby go odtrącić.

syla135 napisał/a:

a ty co bys chciala? nie masz ochoty go pocalowac?

ależ oczywiście że mam ochotę! bardzo bym chciała móc go pocałować, chwycić za rękę, przytulić się gdy oglądamy film, ale tym samym przekroczyłbym granicę i zepsułabym to co jest, z biegiem czasu zranilibyśmy się nawzajem. Zresztą i tak, możliwość takiego związku spotyka się od razu z nieakceptacją, bo to przecież podejrzane. Tak na prawdę to nie wiem co mam zrobić.

9

Odp: mój ubiegły rok i co się w nim wydarzyło

Całkiem ciekawa relacja.
Dlaczego uważasz że nie ma dla was przyszłości?

10

Odp: mój ubiegły rok i co się w nim wydarzyło

U nas, wiadomo, wszelkie "przeciw" sprowadzają się do jednej kwestii - różnicy wieku. Jest duża. Wiadomo co się z tym wiąże i jakie to ma konsekwencje dla przyszłości. Ja dopiero zaczynam życie, on najlepsze lata ma już za sobą. Moi rodzice nigdy nie zaakceptowaliby że mój wybranek jest dwa razy starszy ode mnie; trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, że związki z dużą różnicą wieku są źle postrzegane przez innych, a żyjemy wśród ludzi i trzeba się z tym liczyć, zwłaszcza jeśli chodzi o tych najbliższych. Ponadto, on się szybciej zestarzeje, gdy ja będę koło 40, on już będzie mieć 60. Nie chcę, by osoby którą kocham zabrakło wcześniej, chciałabym się zestarzeć razem z ukochanym. A rodzina, dzieci? Teraz mogłoby być pięknie, ale co będzie za kilka, kilkanaście lat? przecież nie można żyć chwilą.
Uważam, że do wszystkiego trzeba podchodzić z rozumem, a kierując się tylko sercem, można sobie narobić kłopotów. Czy ja właściwie do tego podchodzę?

11

Odp: mój ubiegły rok i co się w nim wydarzyło

a ja uwazam ze on tez mysli, jestem stary nie mam prawa jej zajmowac serca wiec nie ma co probowac, poza tym jkaby chciala to by sama to zrobila...
mnie by meczyla taka sytulacja, ja lubie jasno postawione sprawy, wiec albo bym go pocalowala albo bym sie nei spotykala.
jak czlowiek chce z kims byc to nic nie staje mu naprzeciw

12

Odp: mój ubiegły rok i co się w nim wydarzyło

Wiesz jak mówią spróbować zawsze można, a lepiej się przekonać niż potem czegoś żałować smile

13

Odp: mój ubiegły rok i co się w nim wydarzyło

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi :]

zobaczymy dokąd zaprowadzi mnie ta znajomość.

14

Odp: mój ubiegły rok i co się w nim wydarzyło

Aż takiej złej sytuacji nie masz smile No fakt różnica wieku może i jest, ale jeśli dwoje ludzi się bardzo kocha to nie ma rzeczy niemożliwych smile Moja kuzynka ma męża starszego 17 lat, tak samo jak jej mama czyli moja ciocia smile mojej koleżanki przyjaciółka też miała partnera starszego o ponad 20 lat. Może jakby Twoi rodzice poznali Grześka to by zdanie zmienili.. Nie łam się z czasem przyzwyczają się i będzie lepiej big_smile Trzymam mocno kciuki :*

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » mój ubiegły rok i co się w nim wydarzyło

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026