Witam Was. Od jakiegos czasu meczy mnie pewna sprawa. Przyznam szczerze ze obawiam sie ze mnie zlinczujecie ale zaryzykuje. Otoz pare lat temu (to znaczy gdzies okolo 4 lata temu a obecnie mam 22) zrozumialam ze lubie i wole kobiety. Nie jest mi z tym latwo. Jest cholernie ciezko. Nie raz z tego powodu beczalam do poduchy. Na dodatek nie moge sie nikomu wygadac. I znajomi i rodzina tego nie zrozumieja. Rodzice to do konca zycia nie odzywaliby sie do mnie. A na dodatek mieszkam w malej wsi gdzie wiesci szybko sie rozchodza. Nie mam nic do facetow ale nie dzialaja na mnie w ten sposob, nie dzialaja na mnie tak jak kobiety. Ani rodzice ani znajomi tego nie zrozumieja. Rodzina jest nietolerancyjna a znajomych nie chce stracic. No i mam trudny wybor. Albo normalne ale nieszczesliwe zycie z facetem, ktore uszczesliwiloby rodzine, a rodzine mam duza, albo zycie z kobieta i odrzucenie ze strony rodziny co by bylo nie do wytrzymania z mojej strony. Czuje sie samotna, nie mam checi do zycia. Wiem ze sens zycia nadalaby mi milosc do drugiej osoby i odwzajemnione te uczucie. Ale nie wiem co zrobic. Musialam sie gdzies wyzalic. Przepraszam jesli kogos zniesmaczylam tym watkiem. Przepraszam.
Podobne tematy
Matko, przecież mamy XXI wiek, a nie średniwiecze. Sprawy dot. homoseksualistów chyba wszystkim są znane. Nie ma się czego wstydzić na forum. Gorzej, co Ty bidula zrobisz ze swoim życiem, aby być szczęśliwą...
erha dokładnie jak pisze misnowegojorku mamy XXI wiek kochana, to jest normalne że jedne kobietki pociągają meżczyźni a inne kobiety
w polsce są ludzie bardziej zacofani niż na zachodzie, dlatego tam sie zyje o wiele latwiej osobą homo czy bi.
piszesz ze mieszkasz na wsi i dlatego obawiasz sie reakcji, jesteś jeszcze młoda, nie myslalaś o przeprowadzce do duzego miasta i aby tam zacząć życie? mam koleżankę nie jedną lesbijkę ale mieszkają w wiekszych miastach wiec jest inaczej. jedna wyjechala za granicę i ma kobiete, dobrze im sie zyje. rozumiem, ze problem na wsi może być większy niż w miastach. jednak nic z tym nie zrobisz. skoro wolisz kobiety to tak miało być, nie ma czego się wstydziec ![]()
4 2013-03-16 13:47:37 Ostatnio edytowany przez Tomek87 (2013-03-16 13:48:42)
Nie przyznawaj się do tego nikomu w swojej małej miejscowości... Zniszczysz sobie tym życie. Taka dobra rada. W większych miastach nikt na to nie zwraca uwagi. Sam znam jedną lesbijkę i nikt jej problemów nie robił, ale ona tez się do tego sama głośno nie przyznawała, że nią jest. Trzymaj to dla siebie.
Teraz się tez zastanów kogo chcesz uszczęśliwić... Rodzinę czy siebie. Co jest ważniejsze dla Ciebie.
I pamietaj-orientacji sie nie wybiera-dostajemy ja " na start". Nie mozna jej leczyc, ale mozna zaakceptowac.
Znam wiele osob o przeroznych orientacjach i w zadnej dziedzienie poza strefa intymna nie widze roznicy miedzy nimi.
Jednak poprzednicy maja racje-w wiekszych miastach jest latwiej. Polacy niby akceptuja, ale wybiorczo. Na ogol cos, co jest daleko. Natomiast innosci bliskie swoich podworek stygmatyzuja, wiec dobrze sie zastanawiaj ( zanim postanowisz sie ujawnic ), co i do kogo mowisz.
Powodzenia ![]()
Twoja sytuacja jak piszesz jest bardzo trudna, bo z jednej strony chcemy żyć po swojemu a z drugiej żyjemy w społeczeństwie, które raczej do tolerancyjnych nie należy. W każdej z opcji jaką wybierzesz pamiętaj, że Ty jesteś najważniejsza, bo to Twoje życie i masz prawo do szczęścia. Opcja życia wg scenariusza Twojej rodziny doprowadzić może do smutku wiele osób. Pomyśl jak mógłby czuć się Twój przyszły mąż gdybyś go odpychała (bo przecież by Cię nie pociągał) a zakochałby się w Tobie. A dziecko które dorastałoby w rodzinie gdzie mama nie kocha taty. Dzieci czują takie rzeczy. Ale rodzina zapewne byłaby zadowolona... Zawsze wydawało mi się że w życiu ważne jest by otaczać się ludźmi, wśród których możesz być sobą. Bądź sobą. Jeśli ktoś jest Twoim przyjacielem to Twoja orientacja seksualna tego nie zmieni.