mam dosc zycia z nim! - maz ktory sie mna nie interesuje, nie kocha si - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » mam dosc zycia z nim! - maz ktory sie mna nie interesuje, nie kocha si

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

Temat: mam dosc zycia z nim! - maz ktory sie mna nie interesuje, nie kocha si

dzien dobry.. z gory przepraszam za bledy ktore pewnie bede robic pisząc szybko..terazniejszego meza poznalam majac 17lat, on wtedy mial 21. Zaczelismy chodzic ze soba jak to sie wtedy mówiło. Po 5 latach wzielismy slub.. jestesmy lacznie juz 12 lat razem od poznania sie.. po okolo 5, 6 latach mąż coraz zadziej zaczal kochac sie zemna.. zwracac na mnie swoja uwage, rozmawiac, chciec wpolnie spedzac czas, przytulac sie... i mase mase innych rzeczy ktore sprawiaja ze zwiazek kwitnie....
dzis jestesmy na etapie ze chce jechac po papiery rozwodowe i sie z nim rozwiesc bo od paru miesiecy nie ma wogole bliskosci, nie kocha sie ze mna nigdy nie wychodzi z taka inicjatywa.. ma swoje ciagle zainteresowania, nawet jak juz siedzi niby "razem" to jest nieobecny, cichy spokojny myslami gdzies indziej.. wyglada to tak jakbym mu sie znudzila a musialm na sile bym nie odeszla od niego wysłuchiwac mnie i spedzac ze mna czas... nawet nie wiecie jak psychicznie mnie tym zniszczyl...................
bedac 17latka bylam pelna wiary w zycie ciagle chodzilam usmiechieta wierzylam w milosc.. pragnelam tej milosci i poznac kogos z kim bedziemy razem szczesliwi.. a dzis jestem ciagle nerwowa kobieta, poirytowana i sfrustrowana tym wszystkim, ciagle przez to chodze nerwowa.... smutna, raz czuje zal ze zniszczyl mi zycie... bo przeciez ktos kto kocha stara sie o swoja kobiete o milosc.. pomimo uplywu lat... a raz czuje zrezygnowanie .... wiele razy z nim rozmawialam... z jakies 300 razy!!!!!!!
raz na spokojnie, raz juz z nerwami bo nie wytrzymywalam psychicznie juz... kolejny z placzem, kolejny z krzykiem.. zadne sposoby zadne moje wolanie o pomoc nie przynosi efektu.. mowi " wiem ze zawalam ciagle wiem ze to moja wina ale kocham cie" a nastepnego dnia mowi" co ty chcesz wogole odemnie, co sie czepiasz"
nie widzi wogole problemu... dla niego zycie chyba takie jak to u nas jest jest czyms normalnym.. mamy teraz ja po 28lat a on 34.. i zyjemy nie przytulajac sie, nie rozmawiajac bez sexu.. bez CZULOSCI....
to nie jest normalne bo ja czuje ze to nienormalne!!!!... dzis jade do sadu po papiery rozwodowe.. on o tym wie i nie chce sie rozwiesc.. mowi ze JA ROZWODZAC SIE NISZCZE DZIECKU RODZINE.. bo mamy corke brak slow..... czuje ze go nie znam, albo chory na glowe jest albo tak mu wygodnie sie zyje... bo zona jest co domem sie zajmie dzieckiem malym a on ma gdzie wrocic i pujsc spac.... Czuje sie wykorzystywana!!!! nienawidze go... chcialabym zeby nie zyl.. lub wolala juz zeby zdradzil i odszedl sam... niz mowi ze kocha a czynami robi cos zupelnie innego... Ja zyje tylko dla coreczki, bardzo ja kocham.. gdyby nie ona nie wierzylabym juz ani w boga, ani w milosc, ani w nic.. bo przez tego "czlowieka" stracilam wiare w milosc.. i w ludzi..:(((((((((((((((((((((((((((((((((((

ile ja sie staralam w tym zwiazku, ile wypocilam ile prob dokonywalam by sie cos zmienilo.. ale nic... z 20 razy odchodzilam juz od niego ale zawsze przekonal mnie ze sie zmieni.. i co????.... pomimo tego ze obiecywal jestem tu dzis i pisze ten post!!!!!.... zadnych zmian.. nie rozumiem tego czlowieka.. najpierw sie obwinialam ze moze to moja wina.. ale przeciez robilam wszystko.. dbalam o siebie.. ubieralam ladnie, sexowna bielizne, robilam kolacje przy swiecach.. kupywalam piwo na zrelaksowanie, czy drinka robilam.. co mi po tym przyszlo???... te smieszne programy telewizyjne w ktorych mowia o urozmaicaniu sexu bielizna itd... co to za bzdury komercja.. to sama nieprawa!!! ja tak robilam i co??? jestesmy szczesliwi..???
maz pracuje, poza praca idzie na dzialke robi tam altane, i oglada mecze w telewizji.. to jego zycie... nie chodzi do kolegow na piwo, nie pali papierosow.. ktos moglby powiedziec SUPER IDEAL FACETA.. ale ja bym wolala juz takiego co leje chyba niz to co mam OBOJETNOSC ZERO UWAGI ... JAKBYM ZYLA Z KIM A BYLA DALEJ SAMA JESZCZE BARDZIEJ SAMOTNA NIZ NIE MAJAC NIKOGO... mialam juz nawet mysli samobojcze jakis czas temu... mialam depresje przez niego, leczylam sie pol roku i wyzdrowialam... myslalam znow ze moze sie cos zmieni ale nie... dalej jest tak samo.. po urodzeniu corki jest jeszcze gorzej... a tez myslalam ze to cos zmieni. Tak go nie nawidze za to ze tak zaniedbal mnie i ten zwiazek ze chcialabym zeby nie zyl umarł.. zeby go auto przejechalo.. mam tyle zalu do niego..:(((((
nie rozumiem go, jak majac zone kochajaca mozna takim dupkiem byc. Rozwiode sie bo to jedyne wyjscie. Wiem ze on albo w kolejnym zwiazku bezie robil dokladnie to samo.. i ktoras odejdzie od niego, tylko predzej niz ja, albo bedzie inny zmieni sie .. albo bedzie udawal dobrego meza...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: mam dosc zycia z nim! - maz ktory sie mna nie interesuje, nie kocha si

Ojjj, zrezygnowana... NIKOMU, zadnemu czlowiekowi nie powinnas zyczyc zle, a tym bardziej smierci!
Kiedy czytalam twoja historie, to bardzo sie zdziwilam ze jest ona prawie identyczna z historia
pewnej mojej krewnej. Dziewczyna zyla dlugi czas ze swoim mezem (ktorego notabene wiele kobiet jej zazdroscilo) jak "siostra z bratem ", a wlasciwie jak "matka z synem". Poza praca zawodowa,gotowala, sprzatala,zajmowala sie dziecmi, organizowala swieta, romantyczne kolacje itd itp byla jakos tam doceniana jako kucharka, czy dobra matka ale jako kobieta NIE ZAUWAZANA.
Wiele razy, doslownie - zebrala, o bliskosc na wszystkie mozliwe sposoby.
Ale jej maz,podobnie jak twoj nie widzial problemu. Na dodatek byl cyniczny i wysmiewal ja radzac,ze jak jej sie nudzi to lepiej upiekla by jakies ciasto , po czym unkajac jakiejkolwiek konfrontacji ,za kazdym razem schodzil do garazu majstrowac przy starych samochodach , ktore byly jego pasja. Taaa ,tam byl jego swiat,  szczescie, spelnienie.
Ja o tym wszystkim dowiedzialam sie w kawalku,dopiero po latach, kiedy odwiedzilam bidulke w sanatorium.   
Bo to wszystko co w siebie latami zbierala i trzymala, doprowadzilo ja wpierw w stany depresyjne,potem do alkoholizmu.
Co ciekawe,ja, podobnie jak rodzina i znajomi odbieralam ich malzenstwo jako udane.Czasami tylko dziwilam sie, ze ona taka agresywna a on z cierpliwoscia znosi jej fochy.
NA SZCZESCIE JESZCZE W PORE, chociaz o pare lat za pozno przestala milczaco cierpiec i poszukala fachowej pomocy.
Teraz jest w nowym zwiazku, szczesliwa i spelniona jako kobieta ze wszystkim co do kobiecosci nalezy.
Po rozwodzie okazalo sie , ze czlowiek z ktorym dzielila latami stol ale nie loze, po burzliwym seksie w mlodosci i splodzeniu dwojga dzieci , zorientowal sie, ze raczej preferuje facetow...
Wiedzial ze krzywdzi zone, ale wolal uciekac do garazu bo kobieca c...ka przestala go krecic.
Brutalna prawda.
Jesli chodzi o Twoj problem zrozpaczona to powiem krotko, nie bedzie lepiej.Nie wiem co twoim mezem  kieruje, bo przeciez bylo inaczej ale on NAJWYRAZNIEJ  nie chce widziec powodu twojej frustracji , jemu tak wygodnie on jest zadowolony.   
Bo twoj maz czuje sie ZMUSZANY, do tego bez czego inni faceci czuja sie nieszczesliwi i nie potrafia zyc ! 
Moja rada dla Ciebie, nie reaguj czysto emocjonalnie, poszukaj fachowej pomocy i wyjdz z twojej samotnosci. To powinno ci na poczatek pomoc.
Pozdrawiam

3

Odp: mam dosc zycia z nim! - maz ktory sie mna nie interesuje, nie kocha si

Ja zaczynam miec podobnie moj narzeczony(4lata razem) przestaje juz do mnie dzwonic spotkanie to wiadomo jak wyglada... czesto zerka w komorke, jak dzwoni komorka w czasie bara bara to odrazu odbiera przerywajac... kiedys tak nie bylo sad I odrazu jak kolega proponuje wyjscie to migiem po buty i juz go nie ma...

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » mam dosc zycia z nim! - maz ktory sie mna nie interesuje, nie kocha si

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018