Witam
Mam 21 lat i chciałam Was spytać o radę czy mam dalej w to brnąć ?
W lipcu w wakacje pojechałam obejrzeć uczelnie w której bede studiowała od października 2013 roku. Oczywiście z swoim uwielbianiem do zakupów nie mogłam ominąć największej galerii handlowej znajdującej sie w pobliżu uniwerka. Łaziłam sobie bestrosko po zakupach weszłam do jednego sklepu i oglądałam ciuchy gdy podszedł do mnie sprzedawca i powiedział dzień dobry w może pomóc znaleźć jakiś rozmiar ? A ja jak podniosłam wzrok i na niego spojrzałam z miejsca mało nie padłam !
Koleś był tak uroczy , był tak 100 procentowo w moim typie jak nikt inny , serce mi zaczęło walić mało co gęby bym nie rozdziawiła na jego widok ale sie opanowałam i tylko powiedziałam dziękuje . Od tamtej pory nie mogę o nim zapomnieć ( a minęło już pół roku ) ciągle o nim myślę , odtwarzam w pamięci każdy detal jego wyglądu , ciągle mi się śni.
No myślałam że mi to przejdzie myślałam że to jakieś zauroczenie - przecież ja go nie znam , widziałam go raz w życiu , nigdy nie wierzyłam w Miłość od pierwszego wejrzenia.
Szukałam go na fejsie po nazwie sklepu w którym pracuje ale znalzłam tylko jego współpracowników , przecież do nich nie napisze z pytaniem o niego bo pomyślą że jakaś psychopatka .
No ale to przechodzi ludzkie pojęcie żeby raz kogoś zobaczyc i tak sie zauroczyć żeby w pół roku bez żadnego kontaktu nie przeszło. Moje uczucia są tak intensywne jakbym była w tym sklepie wczoraj.
Co gorsza mam jakieś głupie nadzieje że jak pojade w październiku tam na studia to bede łazić do tego sklepu i może jakoś uda mi się go poznać . Myślicie że to możliwe ? Myślicie że to wgl ma jakikolwiek sens ?