Witajcie, wrzucam pseudo wierszyk, moją interpretację miłości od pierwszego wejrzenia, bo tak się teraz czuję, a najlepiej przyszło mi opisać moją historię w tych słowach. Czy któraś z Was przeżyła coś podobnego? Czy wierzycie w taką miłość? Czy to tylko pożądanie, zauroczenie? Chciałabym wierzyć, że to coś więcej i że go kiedyś spotkam. To było takie dziwne, wzniosłe, wyjątkowe.... Dla mnie tak powinna zacząć się miłość, a dla Was?
"Miłość od pierwszego wejrzenia"
W związkach, ale samotni,
Wpadli na siebie niby przypadkiem,
Ale to przypadek chyba nie był.
W zwyczajnej, codziennej stuacji...
On się do niej uśmiechnął i spojrzał na nią z pożądaniem,
Ona odwzajemniła tą namiętnośc.
W tamtej chwili jeszcze nie byli świadomi,
że właśnie zaczęła się ich "Miłość od pierwszego wejrzenia".
Potem już nie mogli o sobie zapomnieć.
Only Girl