Arachnofobia - brr.. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Arachnofobia - brr..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 36 ]

1

Temat: Arachnofobia - brr..

Od lat borykam sie z potwornym strachem przed pająkami i innymi okropnymi bezkręgowcami.. Juz jako maluch plakalam jak rodzice tylko wspominali o niedzielnym wyjsciu na działke. Sama mysl o wysokich roslinach, chwastach altance, porozrzucanych deskach przynosila do głowy wizje okropnych pajakow.. Ztrach z roku na rok nasila sie. Widzac w domu takiego zwyklego pajęczaka, czyli odwłok i 8 cienkich dlugich nog (ohyda) poce sie momentalnie, pot splywa po mnie wielkimi kroplami, nie jestem w stanie ruszyc sie, zblizyc sie do niego a juz na pewno nie ma mozliwosci bym go zabila.. Mam 19lat i do tej pory jak widze w domu robaczka lub jakiegokolwiek pajaka, niewazne o ktorej godzinie dnia czy nocy z placzem i wrzaskiem budze rodzicow. Jesli pojawia sie cos wiekszego rzadziej spotykanego reaguje bardziej gwałtownie. Najpierw staje sie slupem soli nie moge sie ruszyc, boje sie wykonac jakikolwiek ruch zeby nie wzbudzic agresji tego wlochatego stwora, zamieram, nie moge nic powiedziec, zaczynam płakac, a kiedy stres opada po kilku minutach jak wrog zostaje unicestwiony przez kogos innego.. wymiotuje.. Nie bede mowila tu o dusznosciach zawrotach glowy, ciemnoscia przed oczami, bo to zbyt klasyczne objawy fobii.. Od pazdziernika zaczynam studia psychologii i licze na to ze gdzies odkryje wspanialy sposob na wyleczenie tego potwornego leku, jednak na dzien dzisiejszy nie widze ku temu zadnych szans..

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Arachnofobia - brr..

Chyba wiem co czujesz, ja mam to samo. Pamiętam jak raz sobie spokojnie spałam i nagle usłyszałam jak coś pac  spadło obok mojej głowy.Szybko zaświeciłam światło a to był taki czarny pająk!!!Zaczęłąm krzyczeć, nienawidze takich wstrętnych żywiątek. W ogóle w moim przypadku wejście do piwnicy czy na strych to ogromny stres, bo wiem,że tam będą pająki i to na 100%. Najgorsze,że ja wiem,że one mi nic nie zrobią, że są mneijsze, al eja mam takie odczucie,że one jakimś cudem dostaną się pod moją bluzkę, na samą myśl aż mi ciarki przechodzą!Nigdy tego nie leczyłąm, nie wydaje mi się to aż tak poważnym powodem by od razu pójść do lekarza, ale czasem to rzeczywiście przeszkadza. Ja  nie wiem sama czy bardziej boję się czy brzydzę pająków;\ Bleee

3

Odp: Arachnofobia - brr..

Podczas tych wakacji przed pojsciem spac widzialam kolo lozka pajaka, poprosilam mojego chlopaka zeby go unicestwil, machnal w niego czyms niby go zabil ale mine mial jakos niespecjlanie przekonana.. Poszlam spac zeby nie zawalac naszej kolejnej wspolnej nocy problemem - o boze tam jest pajak ja sie go boje, co niestety zdarza sie nagminnie.. Rano obudzialam sie z zapchanym uchem. Panika, placz wrzaski, nie slysze na ucho, boli, cos w nim jest. Poszlam do lekarza okazalo sie ze zapalenie ucha. Ale ja caly czas bylam przekonana ze to ten pajak mi tam wlazl, nie potrafie walczyc juz z tymi wyobrazeniami. Niby jestem rozsadna ale pajak zabija cale trzezwe podejscie do zycia.. Po 2 tygodniach zanim wrociclam do polski (bo dzialo sie to w anglii) ciagle mialam wrazenie ze cos mi sie wtym uchu rusza i zyje.. U laryngologa juz w kraju lekarz ucho mi przeplukal stwierdzil powazna infekcje. Zebralam w sobie wszelka odwage jaka mikalam i sie spytalam czy to mozliwe ze wszedl mi tam pajak albo inny roblal. Powiedzial ze jest to mozliwe ale wyplukal by go razem z woda i tym razem moge spac spokojne. Wiec mi moja fobia powaznie przeszkadza w zyciu i nie moge sie doczekac az z tego sie jakos wylecze, bo wyrosnac juz chyba nie zdaze ;p

4

Odp: Arachnofobia - brr..

Też mam arachnofobie. Zaczęło sie w Wadowicach pod kościołem, jako mała dziewczynka bawiłam sie przed kościołem zamiast siedzieć w nim(głupia, moze gdybym weszła do środka nie miała bym teraz tego problemu) . Wspinałam się po ogrodzenia. Nagle patrze a tu koło mnie siedzi wielki pająk. Zaczęłam płakać, krzyczeć, panikować. Moja kuzynka z kuzynem, z którymi byłam wtedy w kościele, wrócili ze mną do domu. Wydaje mi się że ta choroba wzięła się właśnie z tego czasu.
Wczoraj sprzątałam w pokoju. Układałam książki na regale obok firanki. Na chwile odwróciłam głowę w jej stronę, patrze się a tu na wysokości mojej głowy drepta sobie taki z pięcio centymetrowy pająk ; ( zaczęłam histeryzować, płakać, zrobiło mi się gorąco, pociłam się. Mój brat z moim tatą kiedy spytali się co się stało ja powiedziałam że u mnie jest pająk, zaczęli się śmiać i mówić że dre się jak by co najmniej ktoś umarł. Obraziłam się na nich. Na moje nieszczęście moja mama rozmawiała wtedy przez telefon i nie mogła go wynieść ( tutaj dodam że moja mama strasznie lubi pająki i wgl się ich nie boi, nie wiem jak ona to robi). Ja siadłam koło niej i ani drgnęłam. Osłupiałam, nie mogłam się ruszyć, cały czas płakałam. Kiedy mama skończyła rozmawiać, ja cały czas siedziałam w tej samej pozycji. Wszystko jej opowiedziałam. Wyniosła go. Spytałam się jej czy mnie rozumie i czy nie jest na mnie zła. Ona powiedziała że oczywiście że nie jest zła i że mnie rozumie. Strasznie się ciesze że chociaż ona rozumie jaki mam problem.
Chciała bym się wyleczyć ale boje się iść do poradni. Czytałam o sposobach jak leczą z takiej fobii. Gdy tylko sobie o tym pomyśle mam wszystkiego dość. Jak żyć z czymś takim? ; ( Dodam jeszcze że po akcji w Wadowicach przez jakiś czas bałam się pająków ale z czasem zaczęło mi przechodzić. Małe pajączki ;] brałam nawet na rękę. Nie pamiętam co się stało potem że znów zaczęłam histeryzować i to dwa razy bardziej. Chciałam powiedzieć jeszcze że mam 15 lat i takie życie mnie strasznie męczy. Takie życie jest okropne. Ci co nie mają tej choroby mają wielkie szczęście. Pozdrawiam!  Zuza z Krakowa!

5

Odp: Arachnofobia - brr..

Ja też mam tą chorobe! Kiedyś sę kąpałam i nagle z góry(niewiem z kąd) spadł na mnie czarny pająk krzyżak, a ja wybiegłam z łazienki jak szalona! Przed oczami mi się robiło ciemno i wymiotowałam,przeszło mi dopiero po kilku czy tam nawet po kilkunastu minutach.

Odp: Arachnofobia - brr..

Ja tez mialam arachnofobie.. strasznie sie balam pajakow.. do puki nie bylam u znajomego ktory hoduje ptaszniki.. popatrzylam sobie na nie jak siedzialy w terrarium, on mi o nich opowiedzial i nie taki diabel straszny.,. Sama zaczelam hodowac ptaszniki i juz sie ich tak nie boje.
Tzn moze to dziwne, ale bardziej sie boje malutkich pajakakow, niz tych wiekszych smile

7

Odp: Arachnofobia - brr..

czy ktos z Was mdleje na widok pajakow?

8

Odp: Arachnofobia - brr..

Ja też panicznie boję się pająków i za każdym razem gdy je widzę krzyczę, płaczę i mam zimne dreszcze.
Przeżyłam juz akcję z pająkiem w wannie i w kościele gdy sie opuszczał przed moją twarzą. Najgorsze są wyprawy na grzyby-w lesie to jest z nimi koszmar. Wciąż mam wrażenie, że gdzieś po mnie chodzą a nie daj Boże wpaść twarzą w taką pajęczynę z krzyżakiem. Nawt nie chcę o tym myśleć. sad

Człowiek żyje po to, aby kochać. Jeśli nie kocha-to nie żyje...
Odp: Arachnofobia - brr..

To nie takie strasznie stworzenia smile Zapraszam do siebie na terapię wstrząsową smile

10

Odp: Arachnofobia - brr..
Ira napisał/a:

Od lat borykam sie z potwornym strachem przed pająkami i innymi okropnymi bezkręgowcami.. Juz jako maluch plakalam jak rodzice tylko wspominali o niedzielnym wyjsciu na działke. Sama mysl o wysokich roslinach, chwastach altance, porozrzucanych deskach przynosila do głowy wizje okropnych pajakow.. Ztrach z roku na rok nasila sie. Widzac w domu takiego zwyklego pajęczaka, czyli odwłok i 8 cienkich dlugich nog (ohyda) poce sie momentalnie, pot splywa po mnie wielkimi kroplami, nie jestem w stanie ruszyc sie, zblizyc sie do niego a juz na pewno nie ma mozliwosci bym go zabila.. Mam 19lat i do tej pory jak widze w domu robaczka lub jakiegokolwiek pajaka, niewazne o ktorej godzinie dnia czy nocy z placzem i wrzaskiem budze rodzicow. Jesli pojawia sie cos wiekszego rzadziej spotykanego reaguje bardziej gwałtownie. Najpierw staje sie slupem soli nie moge sie ruszyc, boje sie wykonac jakikolwiek ruch zeby nie wzbudzic agresji tego wlochatego stwora, zamieram, nie moge nic powiedziec, zaczynam płakac, a kiedy stres opada po kilku minutach jak wrog zostaje unicestwiony przez kogos innego.. wymiotuje.. Nie bede mowila tu o dusznosciach zawrotach glowy, ciemnoscia przed oczami, bo to zbyt klasyczne objawy fobii.. Od pazdziernika zaczynam studia psychologii i licze na to ze gdzies odkryje wspanialy sposob na wyleczenie tego potwornego leku, jednak na dzien dzisiejszy nie widze ku temu zadnych szans..

Ja sie nieboje pajaków. Za to moja siostra bardzo.

11

Odp: Arachnofobia - brr..

Witam!
Mam do Was jedno bardzo ważne pytanie. Widzę, że cierpicie na tą niemiłą przypadłośc jakim jest arachnofobia. Czy wzbudza w Was lęk również sam rysunek pająka. OCzywiście mowa tu o bardzo realistycznym rysunku bądź np namalowany, ogromny, czarny pająk na jakiejś ścianie?
Proszę do odpowiedź.
Pozdrawiam

12

Odp: Arachnofobia - brr..

Tak, na obrazek czy zdjęcie pająka też nie mogę się patrzeć ;(

13

Odp: Arachnofobia - brr..

Zuza współczuję strasznie, ja na szczęście nie mam takiego problemu i mam nadzieję, że z czasem choć trochę ci przejdzie
ja nie boję się pająków {oczywiście takich w miarę}  brzydzę się tylko, zaś moja siostra boi się panicznie

każdego dnia człowiek walczy o przeżycie

14

Odp: Arachnofobia - brr..

moja tez

15

Odp: Arachnofobia - brr..

Boję sie pająków, ale nie panicznie. Bardziej sie ich brzydze. Ostatnio miałam taka sytuacje. Jechałąm z chłopakiem pks-em i nagle poczułam take łaskotanie w ręke. Patrze, a tu taki duzy czarny oblesny pajka. Szybko strzepałm go reką, narobiłam paniki. Wrzeszczałąm. Chłopak probował mnie uspokoic. zZamienił sie ze mna miejscem, ale to mnie nie uspokoiło. Nie wiadomo było co sie z nim stało. Ciagle miałam wrazenie ze cos po mnie łazi. Przechodziły mnie ciarki. Masara. Po ok 30 minutach kiedy nerwy sie nieco uspokoiły, patrze a tu po mojej nodze chodzi ten sam pajak. Podskoczyłam na siedzeniu. Strzepałam go na oparcie drugiego i zgniołam go butem. Z wielka saysfakcja, dosc dosadnie powiedziałam "Zlikwidowałam drania". Ludzie mieli niezły ubaw.:) Mimo wszytsko do momentu az nie wysiadłam z busa miałam wrazenie ze cos po mnie łazi. Blee!

'Ze wszystkich życiowych tragedii miłość jest tą największą i tą najpiękniejszą.'

16

Odp: Arachnofobia - brr..

Takze boje sie pajakow i jest to cos strasznego!!!! Zaweszw reaguje inaczej ale najgozej kiedy zaczynam sie dusic  i mdleje!!!!! Ciarki, dreszcze, poty to jest nic kiedy grunt pod nogami ci sie osowa i nie jestes wstanie nic zrobic!!!! Nie jestem wstanie zabic nawed milimetrowego pajaka bo strach mnie paralizuje!!!! Napewno nie pujde sie leczyc bo boje sie o swoje zdrowie!!! Mam 20 lat

17

Odp: Arachnofobia - brr..

Nigdy nie bałam się i nie boję się pająków,powiem więcej nie wywołują we mnie obrzydzenia i mogę takiego wziąc nawet w rękę....
co innego myszy brrrr .:O
ale to już temat innego wątku

  Miłość - to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń - to jedna dusza w dwóch ciałach. A gdy miłość łączy się z przyjaźnią, powstaje wówczas jedność podwójna i zupełna.

18

Odp: Arachnofobia - brr..
securityyyyyyy napisał/a:

[...] Napewno nie pujde sie leczyc bo boje sie o swoje zdrowie!!! Mam 20 lat

Zauwazam tu pewną sprzeczność.

'Ze wszystkich życiowych tragedii miłość jest tą największą i tą najpiękniejszą.'

19

Odp: Arachnofobia - brr..
securityyyyyyy napisał/a:

Napewno nie pujde sie leczyc bo boje sie o swoje zdrowie!!! Mam 20 lat

Dlaczego? Boisz się wizyt u lekarza?

20

Odp: Arachnofobia - brr..

Witam mam podobny problem.Jako mala dziewczynka nigdy sie nie balam pajakow...Zawsze mi preszkadzaly ale nie tak zebym krzyczala plakala czy wrzeszaczala...Gdy bylam juz w 6 klasie podstwowej to spadlo na mnei jakos niespodziewanie moze to przez piwnice gdzie klika dni wczesniej zobaczylam ogromnegoo...Od tamtej pory mam arachnofobie nie wiem jak sobie  ztym radzic gdy zobacze pajaka mam dreszcze wpadam w histerie placze jestem w totalnym szoku.Nwet gdy jest on na obrazku to jest popriostu dla mnie straszne nawet na jednej z lekcji sie poryczalam nie umialam tego wytlumaczyc kazdy sie dziwi ze to niby male i nic nei zorbi ale jakie ochydne nie Moge na to cos patrzec...
Moja rodzina juz ma tego dosc gdzie bym nei poszla wszedzie je weidze i budze pol domu swoim krzykiem pomozcie jak to przezwyciezyc
Pozdrawiam

21

Odp: Arachnofobia - brr..

Ja was wszystkich doskonalee rozumie ... nie raz gdy zobacze malego pajączka w domu to zaczynam wrzeszczec trzęse sie i płacze.. i krzycze zeby  go zabilii ale moje rodzenstwo i rodzicee smieja sie ze mnie .. nie rozumieja tejj choroby.. moja ze to male stworzenie i nic mi nie zrobi .. - ja to wiem tylko czemu ja się ich tak boję ?

mowią ** " ..ze to male stworzenie i nic mi nie zrobi .. - ja to wiem tylko czemu ja się ich tak boję? ;(( Kasia 15 lat z Zabrza Pozdrawiam:) "

22

Odp: Arachnofobia - brr..

Ja też wrzeszczę, albo uciekam. Nie zabiję, bo mi żal i szukam kogoś aby go wywalił na dwór.
A to taka historyjka: Kiedyś jak mieszkałam jeszcze u mamy, pewnwgo dnia zobaczyłyśmy sporego pająka pod sufitem. Ale jakoś nie chciałyśmy go zabijać, więc żył sobię tam przez trzy dni. Stwierdziłyśmy, że jak będzie, to się wkońcu przestaniemy bać pająków. Dostał imię Tekla i tak sobie mieszkał. Czwartego dnia przyszedł w odwiedziny mój brat. Poszłyśmy z mamą przygotować obiad do kuchni. Naglę brat wchodzi i radośnie mówi, że zatłukł nam pająka, bo nam na ścianie siedział. Klapkiem go puknął...
I taki był koniec naszej terapii. :-)

23

Odp: Arachnofobia - brr..

ja tez was rozumiem. gdy mialam 10 lat spotkało mnie cos strasznego bawiłam sie na podworku z kolezankami po powrocie do domu poczulam ze cos chodzi po moim dekolcie odsłonołam bluzke i zobaczylam wielkiego wstretnego czarnego robala zaczelam wrzeszczec zbiegla sie cala moja rodzinka a jak dowiedzieli sie co sie stalo zaczeli sie smiac a ja stalam i plakalam i od tamtej pory boje sie tego swinstwa tak bardzo ze nawet jak zobacze jakigos pajaczka czy robaczka to nie moge nawet spc bo czuje ze chodzi ich po mnie cale stado i ja nie wim co ja mam z tym zrobic

24

Odp: Arachnofobia - brr..

też mam.

jeśli chcesz wiedzieć coś o mnie, to coś Ci zdradzę.
miłość dla mnie to huśtawka, która stoi w równowadze.
bo chcę Cię z każdą wadą. Nic nie zmienię.

mój narkotyku, mój tlenie. < 3

25

Odp: Arachnofobia - brr..

Powiem Wam, że ja też mam coś podobnego.Tylko ostatnio doszłam do wniosku, że to  nie strach, bo ja wiem, że one mi nic nie zrobią, tylko OGROMNE OBRZYDZENIE. Słyszałam o takiej terapii szokowej, która polega na wpuszczeniu pacjenta do pomieszczenia pełnego pająków, żeby się przekonał, że one nic mu nie zrobią. Dla mnie szok, nie wyobrażam sobie tego.

Kocham Cię nie tylko za to, kim jesteś, lecz i za to kim ja jestem, kiedy jestem z Tobą

26

Odp: Arachnofobia - brr..

Właśnie sprzątałam pokój i wyjełam z kąta plecak, a z za niego wybiegł malutki pajączek> Wpadłam w taka panikę, zaczełam az płakac, niestety jestem sama w domu a pjąk wlazł mi pod łóżko. Fuuuj czemu takie stworzenia żyją!!!??!!

27

Odp: Arachnofobia - brr..

Ja też strasznie boje sie pająków. Mam nadzieje ze z wiekiem mi to przejdzie ale jak narazie sie na to nie zanosi. Na widok pajaka dostaje dreszczy i boje sie do niego zblizyc, jak jest w ruchu to jest jescze gorzej... Zawsze przed wejsciem do lazienki sprawdzam wszytkie katy w ktorych juz kiedys widzialm pajaka. Najgorsze jest to ze niepotafie ich zabijac... na sama mysl robi mi sie slabo zawsze wyobrazam sobie ze wejdzie mi pod nogawke albo do buzi... ostatnio w nocy poczulam gilgotanie na rece obudzilam sie i podswietlilam komorka zeby zobaczyc co to.. przed sama twarza chodzil mi pajak... natychmiast wyrzucilam komorke ktora malo sie nie roztrzaskala zaczelam plakac i uciekac... obudzilam rodzicow o 3 w nocy... Ja wiem ze one mnie nie ukosza ani nic z tych rzeczy ale na ich widok mam dziwne wizje boje sie ze wejda mi do buzi albo ze laza po mnie... nie wiem co robic

28

Odp: Arachnofobia - brr..

wczoraj siedziałam przy komputerze i miałam zgaszone swiatło normalnie jak sie siedzi przy kompie xD
i nagle widze ze cos biegnie po scianie.... zapaliłam swiatło bo miałam złe przeczucie ;/ okazało sie ze to był taki wielki pająk brrrrrrr. szybko sie cofnełam. dostałam drgawki i zaczełam sie drapac po całym ciele bo myslałam że na mnie siedzi pełno pająkow. ;/ krzyczałam jak głupia xDDD kiedy zaczełam płakac to dopiero mama uwierzyła mi ze naprawde sie ich boje;/
kurde nie wiem jak sobie z nimi poradzic... ;/ pozdrawiam wszyskich big_smile

29

Odp: Arachnofobia - brr..

o kurcze?.dobrze, że trafiłam na to forum?słyszałam o tej chorobie ale nie mogłam dopasować tego do siebie

30

Odp: Arachnofobia - brr..

Hej smile mam ten sam problem co wy...
niestety mam z jego powodu problemy w pracy.
Ostatnio kolega szedł do mnie z żywym pajakiem na kartce papieru.
Efekt tego był oczywisty. Zaczęłam krzyczeć, jako że jestem osobą impulsywną zaczęłam też strasznie przeklinać. Wpadłam w taką histerię, że nie byłam w stanie się kontrolować.
Mój zwierzchnik stwierdził, że w takim wypadku potrzebuję zaświadczenia o chorobie i udzielił mi ogólnej nagany. Wszyscy inni to zrozumieli - poza nim. Nie wiem co robić, niech się ktoś odezwie.

31 Ostatnio edytowany przez ankaaaa (2011-08-05 00:33:54)

Odp: Arachnofobia - brr..

Ja już nie wiem czy się ich boje czy brzydzę sad Wczoraj sobie siedzę przy komputerze i oglądam film i spojrzałam na ścianę a tam szedł wielki obrzydliwy pająk ! Więc wzięłam laczka i gdy chciałam go walnąć to on mi wlazł za biurko.. Teraz nie wiem gdzie jest i nie mogę spać bo się go boje sad( A to nie był zwykły pająk pokojowy ten miał około sześć cm ! i był ohydny sad( Co ja mam zrobić ? A w dodatku to był kątnik większy !! To jest wielkie i obrzydliwe i jadowite !!!!!

32 Ostatnio edytowany przez rozjasniacz (2011-08-05 08:59:08)

Odp: Arachnofobia - brr..

Też choruję na arachnofobię. Jednak ciut się z niej wyleczyłam, tzn nadal uciekam i wariuje jak widzę pająka, ale staram się nad tym panować i nie robić horroru.
Kiedyś pracowałam w sklepie, bardzo stare budownictwo. Pracowałam tam sama i zawsze co lato, praktycznie co 3-4 dni, na sklep wychodził sobie pająk - kątnik domowy. Taki czarny, ohydny potwór. A że byłam sama, musiałam z nim stoczyć walkę. Nie wiem ile ich zabiłam w swoim życiu, ale wiem że mnie to strasznie dużo kosztowało. Zawsze podczas tego morderstwa się napociłam, nabluźniłam. Bałam się strasznie pracować w tym sklepie, bo wiedziałam że one tam są i czekają na mnie. Nie mogłam ich puścić płazem i pozwolić żyć, bo wtedy bym musiała się zwolnić z pracy. To było straszne, mam ciarki jak sobie to przypominam.
No i tak po tych kątnikach  nauczyłam się sama zabijać pająki . Ale i tak mimo wszystko najbardziej boje się tych anorektycznych z ośmioma nogami sad

Kiedyś gdzieś coś czytałam, że człowiek dlatego boi/ma obrzydzenie do pająków, bo człowiek ma cztery kończyny, a pająk więcej. Ale nie wiem czy dokładnie w tym tkwi prawda.

" Więc spleć palce z moimi palcami i chodź, prowadź i daj się prowadzić "

33

Odp: Arachnofobia - brr..

Pająk ratunku... pisk, gęsia skórka i domownicy wiedzą, że trzeba mnie ratować z opresji bo ja boje sie ich zabić  jeszcze na mnie wskoczy.jak już po nim  to mną wstrząsa.  gorzej jak sama jestem, wtedy nie mam wyjścia,ze strachem w oczach, spocona walczę z tymi potworami.

Jeśli wiara czyni cuda muszę wierzyć że się uda.!

34

Odp: Arachnofobia - brr..

kurczę, zawsze chciałam zrozumieć lęk przed pająkami smile
ja tam nie mam z tym problemu, idzie jakiś po kanapie to go łup za nóżkę i na dwór wynoszę, to małe stworzonko się boi bardziej niż my smile

Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka:   Co sądzisz o sytuacji na świecie?
Dziadek odpowiedział:   Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.
-Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec -    Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek.

35

Odp: Arachnofobia - brr..

No kurcze szkoda takiego pajaczka zabic ale uwazam najlepsza metada to jest wlasnie chusteczka je zabic wink
Ja sie balam duzych pajakow wink ale jak zabilam to sie poczulam taka dumna z siebie ;D hehe

tylko ten kto kocha widzi co jest prawdziwe w człowieku...

.. Książka to 2 przyjaciel człowieka

Posty [ 36 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Arachnofobia - brr..

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018