Błagam powiedzcie mi dlaczego tak panicznie się boję i jak to pokonać.
OKROPNIE boję się pajaków...to nie zwykły strach to panika. Tata mówił że w dzieciństwie ciotka u której częśto zostawałam straszyła mnie pająkami. Ale ja tego nei pamietam więc czemu boję się teraz.
Już nie wiem jak sobie z tym poradzić....dziś pająk na niteczce opuścił mi się prosto przed oczy, trzymałam kawę w ręku....nie tylko oblałam siebie ale także ochlapałam ściane, szafe, stół, dywan, aż w koncu rzuciłam kubek na kanape gdzi ewylała sie reszta:/ przez kolejne 10 min skakałam jak szalona abym była pewn aże nei zostal na mnie po czym prawie przez godzine siedziałam jak w transie, jak w obłędzie, bezładnie, spanikowana, bałam sie wyjśc z pokoju bo mógł siedziec np nad drzwiami z drugiej strony...to okropne, nie kontroluje tego co robie! jest mi z tym coraz gorzej...
boje sie że np.podczas prowadzenai pojazdu podobna sytuacja doprowadzi do poważnego wypadku bo wiem ze nie potrafiłabym spokojnie zareagować... poprostu ostre ataki paniki przerastają mnie.
Pomóżcie mi

