netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie rozumiem go

9 odpowiedzi2 464 wyświetleniazałożony przez pomarańczowy makowiec, 08.12.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1 Ostatnio edytowany przez pomarańczowy makowiec (2012-12-09 00:33:25)

Temat: Nie rozumiem go

Od dłuższego czasu jestem w dziwnej relacji z mężczyzną. Nie jesteśmy razem ale sporo nas łączy. On ma dziewczynę w innym mieście o czym poinformował mnie dopiero po 3 miesiącach znajomości, przy czym nie było 3 dni z rzędu żebyśmy ze sobą nie rozmawiali. Na dodatek często padała z moich ust nazwa tego miasta, ponieważ mam tam wielu znajomych. Dziwi mnie to bo na przykład mówił mi że jedzie do Gdańska, ale nigdy nie mówił po co, do kogo itd za to w innych przypadkach zawsze podkreślał z kim się widział i co robił i dlaczego. Potrafi mi bardzo dużo powiedzieć, nawet nie wiem skąd u niego takie zaufanie do mnie... To się tak toczyło aż w końcu powiedział mi, że ma dziewczynę w G., potem przez pewien czas nie mieliśmy kontaktu i znowu się odnowił. Wtedy źle się u niego działo i sporo pisał mi o swoim złym zdrowiu. Ok, rozumiałam go, sama przeszłam przez różne rzeczy, ale w pewnym momencie zaczęłam się czuć tak, jakbym tylko po to my była. Do wyżalanie się i obarczania swoimi problemami. Zapomniałam dodać że nasze rozmowy głównie odbywały się przez internet, i było kilka normalnych spotkań. Doszło do tego że pisałam do niego jak się czuje, on nic nie odpisywał a miał mi napisać jak po wizycie u lekarza. Wkurzyłam się i napisałam mu co czuję, że służę mu tylko do prania brudów i że chcę zakończyć tę znajomość. Jego odpowiedź była bardzo chaotyczna, nie wiedział czemu się tak czuję przepraszał itd. W końcu jakoś po tygodniu doszłam do wniosku, że może faktycznie on mnie nie rozumie i napisałam mu dokładnie o co mi chodzi, dlaczego tak a nie inaczej. Odpisał błyskawicznie, dziękował mi za czas i wsparcie, przepraszał że tak się czułam, że nie zdawał sobie z tego sprawy. Pisał, że był w szoku po mojej wiadomości i że zdarzyło mu się w życiu tak, że głębsza znajomość kończyła się a on nie widział dlaczego. Dostałam od niego bardzo długą wiadomość w której się tłumaczył. Pisał mi to z Gdańska. Pękłam i powróciłam z nim do stałego kontaktu.

Teraz regularnie esemesujemy i piszemy. Wiem, że jestem dla niego dużym wsparciem, rozumiem przez co przechodzi bo dobrze to znam z własnego życia. Ale coś mi tu nie gra. Czemu kiedy jego dziewczyna (nie znam jej, nawet nie powiedział mi jej imienia, ale wiecie facebook i wszystko jest jasne, ma ona zaznaczone, że jest w związku, on nie) zakończyła studia a on pisał do mnie? Chyba tak nie powinno być ... Oni widują się może raz na miesiąc, nie częściej. Ostatnio dostałam od niego sms, chwalił się sukcesem w pracy, odpisałam potem kolejny, że jedzie właśnie do Gdańska... nie wiem czy to było słuszne, ale postanowiłam sprawdzić jak jadą pociągi i zobaczyć o której będzie na miejscu by mu wtedy odpisać. I napisałam do niego jakoś o 1 nocy (czyli 1,5h później). 30 minut później odpisał. Dziwi mnie czemu, on w ogóle nie używa słowa DZIEWCZYNA zawsze jest że jedzie do Gdańska, tak jakby jechał zwiedzać. Kiedyś się go spytałam w żartach, czy ona nie ma mi za złe że tyle z nim rozmawiam, bo mam już przechlapana u kilku osób tam. Mówił, że nie, że się dopytuje ale nie ma nic przeciwko temu i szybko spytał się mnie o co chodzi, że mam tam przechlapanie i u kogo. Dziwi mnie że z jednej strony mówił mi o osobistych sprawach, jak śmierć bliskiej osoby w wypadku a nie wspomniał tak długi czas o tym że ma dziewczynę.

Jeszcze, czy normalne jest że facet który ma dziewczynę idąc z KOLEŻANKĄ ulicą, przyciąga ją do siebie by przytulić? Nie wiedziałam wtedy jeszcze o jej istnieniu ... choć nie powiem, zastanawiało mnie że zawsze jasno określa, widziałem się z tym kolegą, koleżanką, jadę do domu a przy Gdańsku tylko jadę do Gdańska. Do tego sam mnie nieraz próbował ciągnąć za język z kim się spotykałam, co robiłam i czy dany kolega to tylko kolega. Dodam jeszcze, że on nie wie gdzie chciałby mieszkać czy zostać u nas, czy wyprowadzić się do Gdańska czy wrócić do swojego rodzinnego miasta, a za kilka miesięcy będzie postawiony przed tym wyborem.

A może faktycznie to jest tylko koleżeńska relacja?

2

Odp: Nie rozumiem go

anyone?
czy sytuacje jest tak banalna, a ja nie dostrzegam rozwiązania czy aż tak niezrozumiała?

3

Odp: Nie rozumiem go

Z tego co opisałaś jest to dla niego tylko koleżeńska relacja- na razie.
Najwyraźniej wpadł na pomysł że może mieć dwie kobiety..

4

Odp: Nie rozumiem go

Może przeszkadza mu to jeżdżenie do Gdańska ciągle. I szuka jakiejś alternatywy. W końcu ma zdecydować za jakiś czas co robić z życiem i szuka różnych opcji.

A może brakuje mu na co dzień dziewczyny jako takiej, stąd bliska koleżanka, możliwość wygadania się, nawet przytulenia, u siebie na miejscu. Nie ryzykuje przyłapaniem przez dziewczynę. W takiej sytuacji byłabyś substytutem. I dlatego nie mówi Ci o niej. Chłopak uczciwy w stosunku do swojej dziewczyny powinien jasno podkreślić, że singlem nie jest, zwłaszcza jeśli z kimś rozmawia dużo i często.

A może po prostu chce, żebyś była jego przyjaciółką. W końcu jest możliwa przyjaźń między kobietą, a mężczyzną, ja tak uważam. I nie wtajemnicza Ciebie w jego relację z dziewczyną, bo to dość intymny temat. Być może jeszcze Cię nie wtajemnicza.

Dużo "może", ale kto zrozumie facetów...? smile

5

Odp: Nie rozumiem go

Dzięki za odpowiedzi smile

nie rozumiem jego zachowania, masz rację dużo tego "może"

nie napisałam o tym jak się poznaliśmy, a to chyba dość istotne i jeszcze bardziej komplikuje mi zrozumienie
otóż był moim wykładowcą przez jeden semestr, więc dochodzi do tego różnica 6 lat między nami
jak jeszcze nie zamieniliśmy między sobą słowa prywatnie, w grupie cały czas słyszałam od kolegów, że on mnie inaczej traktuje, tak jakby chciał mnie lepiej poznać ... też to czułam, jego ciągły wzrok na mnie ale początkowo starałam się odgonić te myśli. Jednak nie tylko ja to zauważyłam. 

również uważam, że przyjaźń między kobietą a mężczyzną jest możliwa, ale tu mi jednak coś nie gra
lubię go, jego towarzystwo i pewnie gdyby nie to, że ma dziewczynę i fakt jak się poznaliśmy to dążyłabym do tego by z nim być

od niego o jego dziewczynie wiem tyle, że mieszka w Gdańsku (my we Wrocławiu), że mają podobne poczucie humoru i wspominał o niej jeszcze tylko raz, gdy po tym jak postanowiłam zerwać z nim kontakt pisał że brakuje mu zrozumienia ze strony bliskich i że się przez całą sytuację ze zdrowiem ostatnio z nią kłóci.

6 Ostatnio edytowany przez Artemida (2012-12-09 23:41:55)

Odp: Nie rozumiem go

On nie wie czego chce, poza ty, że chce mieć wygodnie. Ty jesteś wygodną opcją.

7

Odp: Nie rozumiem go

To jest to chyba koleś w wieku, kiedy już myśli się o jakimś ustatkowaniu. Nie ma co dużo o tym myśleć, bo jeszcze człowiek sobie coś naobiecuje, a potem się przejedzie. Widać, że to układ przyjacielski, ewentualnie z pewnym niedopowiedzeniem, wynikającym z tego, że może jesteś alternatywą (niekoniecznie rozłączną - czyli możliwe, że się waha, co z tamtą i czy układ z dwiema się opłaca), lub może z tego, że on ceni przyjaźń z kobietą i jest w swoich oczach uczciwy, bo przecież nie dał Tobie podstaw, żebyś wychodziła z roszczeniem, bo coś obiecał. Jak dla mnie, jeszcze (bo kto go tam wie) zachowuje się typowo po przyjacielsku.

8

Odp: Nie rozumiem go

pomarańczowy makowiec wydaje mi się, że jego dziewczyna jest jego dziewczyną, a Ty jego przyjaciółką i niczym więcej.

9

Odp: Nie rozumiem go

dziękuje wam smile

zazwyczaj jestem sceptycznie nastawiona do takich rewelacji ale przyjaciel i dwie przyjaciółki, którzy na bieżąco byli ze sprawą zawsze widzieli z jego strony więcej niż przyjacielskie uczucia.

Dzięki za szczere wypowiedzi i kubeł zimnej wody smile

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026