netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

nie jestem juz z nim szczesliwa...

13 odpowiedzi3 777 wyświetleńzałożony przez kornelcia1825, 09.12.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nie jestem juz z nim szczesliwa...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: nie jestem juz z nim szczesliwa...

jestem mezatka od 4 lat. jestesmy ze soba juz prawie 8.mamy 4 letnia corke i rocznego synka. w tygodniu niby jest wszystko ok, ale jak przychodzi weekend to dla niego jest wazniejsze towarzystwo kolegow, alkohol. nie liczy sie z moim zdaniem. mowi ze sie nie zmieni. czasami naprawde jest mi z nim dobrze. szkoda mi tego zwiazku i nie chce rozwalac rodziny, chociaz w zasadzie to on ja niszczy... ale coraz czesciej mysle od rozstaniu. nie wiem co robic. moze mi cos poradzicie?

2

Odp: nie jestem juz z nim szczesliwa...

Trudno coś poradzić sad
Woli kolegów... Ale czy macie szansę jakoś inaczej spędzać weekendy? Np wspólny wyjazd na 2 dni, wspólne pasje, zainteresowania. Może rutyna się zakradła do waszego związku. Przy dzieciach o nią nie trudno i on jakoś sobie "urozmaica" życie.
Spokojnie porozmawiajcie jak mogą wyglądać wspólne dni.
Powodzenia!

3

Odp: nie jestem juz z nim szczesliwa...

probowalam nie raz cos zaproponowac ale jemu nigdy sie nie chce. ostatnio byla nasza rocznica slubu wie podrzucilismy dzieci dla babci i wyjechalismy na 4 dni odpoczac. ale jak zwykle zakonczylo sie do bani... ja spedzilam ten czas bez niego a on z kolegami 3 dni imprezowal. wtedy chcialam juz odejsc, ale prosil i przepraszal, mowil ze sie zmieni. ze bedzie robil wszystko zebym byla szczesliwa ale wytrzymal tylko 3 tygodnie i znowu robi to samo. od 2 dni nie rozmawiamy. wczoraj probowalam ale on nie potrafi gadac na powaznie...

4

Odp: nie jestem juz z nim szczesliwa...

Musisz z mężem porozmawiać, że śle Ci z tym wszystkim.

5

Odp: nie jestem juz z nim szczesliwa...

to nic nie daje. rozmowa dziala ale tylko na krotka mete... pozniej wraca do swoich nawykow... a jak cos powiem to slysze ze go ograniczam

6

Odp: nie jestem juz z nim szczesliwa...

Rozmowa nie pomoże, bo to tylko słowa. On ma pewność, że z nim będziesz. Zrób mu trzęsienie ziemi - odejdź. Jak nic do niego nie dotrze, bądź gotowa nie wracać. Smutne.

Ale istnieje szansa, że zechce zawalczyć o Was. I wtedy bardzo ważne - przyjmuj jego starania przyjaźnie i żądaj więcej - tyle ile chcesz. Jak odpuścisz w połowie - przegrałaś związek.

Czy rozumiesz co mam na myśli? On Ciebie nie szanuje. Musi zacząć. A Twoim zadaniem jest nie pozwolić się nie szanować.

Kocham mojego Mężczyznę całą sobą. On jednak doskonale wie, że gdyby mnie źle potraktował (nie traktował, tylko RAZ potraktował), wszystko by się skończyło. Choćby mi miało serce pęknąć, nie zostanę z kimś, kto nie jest dla mnie dobry, kochający. Jestem zbyt cenna dla siebie samej, by tracić czas dla kogoś, kto nie widzi we mnie kobiety swojego życia. A TY?

7

Odp: nie jestem juz z nim szczesliwa...

Artemida ja wiem ze powinnam odejsc zeby jego sprawdzic. wczoraj kazalam  mu sie wyprowadzic ale poki co nie zrobil tego. nie odzywamy sie i tyle. masz racje... on mnie nie szanuje, albo szanuje ale wtedy kiedy jemu jest wygodnie. zawsze jak sie klucilismy to ja ustepowalam i pierwsza zaczynalam przewaznie probowac rozmawiac i jakos to poukladac. czas najwyzszy zechyba zeby to on zaczal sie starac... poki co o poczekam chyba kilka dni i zobacze co on bedzie robil... dzieki za rady smile

8 Ostatnio edytowany przez kornelcia1825 (2012-12-12 20:16:35)

Odp: nie jestem juz z nim szczesliwa...

no i minelo kilka dni... i maz zapytal jak dlugo zamierzam jeszcze sie nieodzywac? i co dalej?

9

Odp: nie jestem juz z nim szczesliwa...
kornelcia1825 napisał/a:

no i minelo kilka dni... i maz zapytal jak dlugo zamierzam jeszcze sie nieodzywac? i co dalej?

Pakujesz rzeczy i wyprowadzasz się do rodziców na parę dni... Bez żadnego tłumaczenia się, beż żadnego słuchania jego? Jak trudno Ci - zrób to gdy go nie będzie i zostaw kartkę.

Żeby wstrząsnąć facetem naprawdę trzeba być konsekwentnym do bólu, naprawdę trzeba pokazać, że nic nie jest wieczne, że może to stracić. Bo tak to nie wierzy, czuje, że i tak jesteś, olewa słowa, bo pobędę miły 2 dni i ok. Olej go dogłębnie i zajmij sobą, gdy zechce wrócić i zacznie się starać, to twarde postaw reguły. I tych reguł trzymaj się jak oka w głowie. Bo przetestuje twe reguły z pewnością. Jak zacznie testować albo złamie robisz to samo, ale dłużej. Jeśli nie poskutkuje - składasz pozew do sądu. A go zawsze możesz wycofać, jednak haka mieć będziesz.

10

Odp: nie jestem juz z nim szczesliwa...

przestan mu grozic bo on najzwyczajniej w swiecie nie wierzy ze odejdziesz'po prostu to zrob.wwprowadz sie i jak kocha to bedzie walczyl o ciebie

11

Odp: nie jestem juz z nim szczesliwa...

Chyba nie zamierzasz iść przez życie z kimś kto Cię nie szanuje?
Musisz nim wstrząsnąć, bo słowa nic dla niego nie znaczą i za po mocą samych słów nie zmienisz go. Zresztą nie robiąc nic on jeszcze bardziej będzie się upewniał w  przekonaniu, że mu wszystko wolno bo Ty i tak potulnie będziesz czekać na niego w domku.
Musisz mu pokazać, że może Cię stracić. Taka niestety jest prawda, że to co dla nas ważne dostrzegamy dopiero wtedy gdy to tracimy. Tak jak radzą też i inni wyprowadź się więc do rodziców.
Jeśli się obawiasz jak na  to zareaguje? możesz to zrobić pod jego nieobecność informując go o tym telefonicznie lub pisząc list, zaznaczając jednocześnie mu dlaczego to robisz.
I co najważniejsze to on musi teraz zacząć się starać ratować ten związek. Stawiaj przy tym  twarde warunki i konsekwentnie musisz ich pilnować. Żadnych taryf ulgowych! Szanuj się dziewczyno i żądaj też tego od niego.

12

Odp: nie jestem juz z nim szczesliwa...

kornelcia -- na początek musisz się stać samodzielna -- jakoś zorganizować opiekę nad dziećmi, iść do pracy, zacząć żyć niezależnie od męża, by rozstanie dla Ciebie było łatwe; jest szansa, że w momencie gdy on zobaczy, że się oddalasz to wtedy będzie chciał abyś została, czli zwiążek się nie rozpadnie

13

Odp: nie jestem juz z nim szczesliwa...

Skoro jest tak jak mowisz to wydaje mi sie ,ze twoj maz jeszcze nie do konca dorosl do roli rodziny. Zapewne w tygodniu pracuje wiec zamiast spedzac wolny weekend z rodzina, z Toba, on woli chodzic do kolegow. . . Domyslalm sie co czujesz. Jesli rozmowa nie pomaga facet nadal robi swoje, to moze czas najwyzszy go troche postraszyc ? smile Powiedziec ,ze jesli sie naprawde nie zmieni odejdziesz z dziecmi. Niech wybiera, albo rodzina albo koledzy.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nie jestem juz z nim szczesliwa...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026