netkobietyWszystkie działy
Psychologia kariery - moja kariera zawodowa

Kobiety w branży IT

34 odpowiedzi7 503 wyświetleniazałożony przez Anemonne, 03.12.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 35 ]

1

Temat: Kobiety w branży IT

Czy są wśród Was kobiety, które pracują jako programistki, projektantki stron www, specjalistki w dziedzinie szeroko pojętej informatyki?

Spośród studentów rozpoczynających studia informatyczne dziewczęta co roku stanowią nie więcej niż kilkanaście procent. Jak myślicie, co jest tego przyczyną? Czy faktycznie jest tak, że kobiety mniej interesują się informatyką i są mniej uzdolnione w tym zakresie od mężczyzn, czy jest to jedynie krzywdzący stereotyp? Czy myślicie - a może któraś z Was sama miała związane z tym doświadczenia - że pracodawcy z szeroko pojętej branży IT mniej chętnie zatrudniają kobiety niż mężczyzn na tych samych stanowiskach? Zapraszam do dyskusji smile

2

Odp: Kobiety w branży IT

Witaj,

ja zajmuję się projektowaniem stron oraz ich pozycjonowaniem i muszę przyznać, że to ciężki kawałek chleba jeśli chce się coś zrobić naprawdę dobrze  solidnie..... Patrząc np. na niektóre osoby które ogłaszają się "że projektują strony itp..." i jak widzę te masówki, niechlujne to nie wiem czy się śmiać czy płakać.... Niektórzy myślą, że jak zrobią stronę z "kreatorka" to jest się profesjonalnym webmasterem smile

3 Ostatnio edytowany przez Piotrek.M (2012-12-03 20:57:24)

Odp: Kobiety w branży IT

Anemonne to chyba pytanie retoryczne ? Jakby było takich kobiet więcej to na 1000% bym się z jakąś ożenił/uprowadził.

Nie jest tak, że pracodawcy zatrudniają mniej chętnie im to zwisa na dobrą sprawę. Ta robota jest po prostu upierdliwa, spędzasz całe godziny w odosobnieniu umysłowym, a problemy się nigdy nie kończą. Nie ma z kim pogadać bo mówisz jak kosmita, którego nikt nie rozumie.

Ale co najważniejsze robota programisty zmusza cię do logicznego myślenia, a no cóż... eeee no sama wiesz jak to jest.

4

Odp: Kobiety w branży IT
Piotrek.M napisał/a:

Nie jest tak, że pracodawcy zatrudniają mniej chętnie im to zwisa na dobrą sprawę. Ta robota jest po prostu upierdliwa, spędzasz całe godziny w odosobnieniu umysłowym, a problemy się nigdy nie kończą. Nie ma z kim pogadać bo mówisz jak kosmita, którego nikt nie rozumie.

Ale co to właściwie ma do płci? Myślę, że to kwestia indywidualnych preferencji - jedni lubią pracę z ludźmi, w której wiele się dzieje, inni wolą siedzieć sobie właśnie w takim odosobnieniu i dłubać sobie w kodzie. Nie widzę tu związku z tym, czy pracodawcy są niechętni zatrudnianiu kobiet na takich stanowiskach...

Piotrek.M napisał/a:

Ale co najważniejsze robota programisty zmusza cię do logicznego myślenia, a no cóż... eeee no sama wiesz jak to jest.

Nie, nie wiem, wytłumacz?

5

Odp: Kobiety w branży IT
Anemonne napisał/a:

Czy są wśród Was kobiety, które pracują jako programistki, projektantki stron www, specjalistki w dziedzinie szeroko pojętej informatyki?

Spośród studentów rozpoczynających studia informatyczne dziewczęta co roku stanowią nie więcej niż kilkanaście procent. Jak myślicie, co jest tego przyczyną? Czy faktycznie jest tak, że kobiety mniej interesują się informatyką i są mniej uzdolnione w tym zakresie od mężczyzn, czy jest to jedynie krzywdzący stereotyp? Czy myślicie - a może któraś z Was sama miała związane z tym doświadczenia - że pracodawcy z szeroko pojętej branży IT mniej chętnie zatrudniają kobiety niż mężczyzn na tych samych stanowiskach? Zapraszam do dyskusji smile

Ja myślę, że kobiety nie to, że są mniej uzdolnione tylko tak jak piszesz mało kobiet się tym po prostu interesuje smile

6

Odp: Kobiety w branży IT

Rebeca, a Ty kończyłaś studia lub jakieś kursy, czy sama nauczyłaś się kodowania stron?

7

Odp: Kobiety w branży IT
Anemonne napisał/a:

Nie, nie wiem, wytłumacz?

Wiesz, wiesz tylko mnie podpuszczasz.

To nie jest brak uzdolnienia bo to nie jest zależne od płci tylko co najwyżej lenistwo bo coś jest trudne. Jak dziewczyny podchodzą ogólnie do tych którzy siedzą przy kompach:
- nudni
- grubi
- dziwni
- brudni i śmierdzący
- brzydcy
- eromaniacy
- z piórnikiem w kieszeni i koszulą w kratę

Taki obraz kreuje telewizja społeczeństwo, bo każdego kogo nie można zrozumieć wrzuca się do szuflady "dziwne". Czy jakaś normalna dziewczyna sama by się chciała znaleźć w takiej szufladzie, no raczej nie sądzę.

Wiem jak to wygląda z tej strony barykady siedzisz, siedzisz, a twój dzień czasem nie ma końca, jedyną osobą, która może Ci pomóc to Ty sam.

8

Odp: Kobiety w branży IT

Piotrek, a o jakim konkretnie zawodzie/stanowisku mówisz?

Oczywiście, wiem, jak wygląda stereotyp programisty, wiem też, że stereotyp kobiety-komputerowca to albo otyła, brzydka i zaniedbana świnka w okularach jak denka od butelek, albo totalne przeciwieństwo: totalnie gorąca laska w modnych okularkach, z wielkim biustem i dodatkowym zacięciem do gier komputerowych - ale wiadomo, że żaden z tych obrazów nie jest realny wink

9

Odp: Kobiety w branży IT
Anemonne napisał/a:

Rebeca, a Ty kończyłaś studia lub jakieś kursy, czy sama nauczyłaś się kodowania stron?

Jestem samoukiem smile Zaraziłam się tym kiedyś od swego partnera smile

Teraz obecnie projektuję strony oparte na frameworku Joomla - moim zdaniem jest lepszy niż np. Wordpress i ma wiele możliwości....

A jakie jest wasze zdanie na temat autorskich CMSów? (ja potem napiszę od siebie co myślę), ale najpierw chciałbym poznać wasze zdania.... smile

10

Odp: Kobiety w branży IT

Mówiłem ogólnie o pracy przy kompie co by to nie było.

A konkretnie jeżeli idzie kobiety programistów to osobiście nie spotkałem nigdzie, ani na żadnym forum, ani podczas pracy w realnym życiu. Znam kilka co robią HTML b.dobrze ale to jeszcze ciutek za mało żeby nazwać programowaniem, ale zawsze coś. Ja osobiście sam się kiedyś, kiedyś zastanawiałem jak to jest, że nie jest to wybierany przez kobiety zawód, skoro ma wiele wiele plusów, jak choćby możliwość zdalnej pracy. Za to dużo jest kobiet grafików, i są w tym bardzo dobre i nie tylko idzie mi o robotę przy animacjach ale również designie stron czy interfejsów dla oprogramowania.

Rebeca1982 napisał/a:

Teraz obecnie projektuję strony oparte na frameworku Joomla - moim zdaniem jest lepszy niż np. Wordpress i ma wiele możliwości....

A jakie jest wasze zdanie na temat autorskich CMSów? (ja potem napiszę od siebie co myślę), ale najpierw chciałbym poznać wasze zdania.... smile

Popieram, wordpress to dobry blog ale to tyle w temacie, joomla ma skóry lepiej skonstruowane a ilość pluginów i wsparcie językowe są po prostu piękne. Choć przyznam, że daaaawno jej nie używałem. Ja napisałem na moje potrzeby własnego CMSa takiego co myśli za usera ale i tak czasem potrafią mi przysłać materiały żebym wprowadził bo zwyczajnie im się nie chce. Ogólnie w zależności od zadania i pieniędzy dobiera się rozwiązanie jednak po 8 latach w temacie mam dość rozwiązań żeby szybko postawić dowolny projekt na tym co mam. Cóż wciśnięcie klientowi własnego cmsa o skomplikowanej budowie uwiązuje go do ciebie, jak pójdzie do kogoś innego to ten ktoś musi umieć tyle co ty żeby coś zmienić.

11

Odp: Kobiety w branży IT
Rebeca1982 napisał/a:

A jakie jest wasze zdanie na temat autorskich CMSów? (ja potem napiszę od siebie co myślę), ale najpierw chciałbym poznać wasze zdania.... smile

Autorskie CMSy są dobrym rozwiązaniem, jeśli są robione np. wewnątrz firmy, tylko do jej użytku. Co do pozostałych sytuacji w zasadzie zgadzam się z Piotrkiem.

Piotrek.M napisał/a:

Mówiłem ogólnie o pracy przy kompie co by to nie było.

W takim razie nie mogę się zgodzić, że każda praca przy komputerze jest upierdliwa i problematyczna.

Piotrek.M napisał/a:

A konkretnie jeżeli idzie kobiety programistów to osobiście nie spotkałem nigdzie, ani na żadnym forum, ani podczas pracy w realnym życiu. Znam kilka co robią HTML b.dobrze ale to jeszcze ciutek za mało żeby nazwać programowaniem, ale zawsze coś. Ja osobiście sam się kiedyś, kiedyś zastanawiałem jak to jest, że nie jest to wybierany przez kobiety zawód, skoro ma wiele wiele plusów, jak choćby możliwość zdalnej pracy. Za to dużo jest kobiet grafików, i są w tym bardzo dobre i nie tylko idzie mi o robotę przy animacjach ale również designie stron czy interfejsów dla oprogramowania.

No właśnie, kobiet grafików jest o wiele więcej, kobiet-webdesignerek też trochę, ale programistek rzeczywiście jak na lekarstwo (osobiście nie znam żadnej). Oczywiście HTML i CSS to jeszcze nie programowanie, ale też wymaga zdolności logicznego myślenia, a kobiety jakoś się tym specjalnie nie interesują. Znam zresztą dziewczyny, które świetnie radzą sobie z matematyką, ekonomią, problematyką zarządzania i planowania, ale jak im się pokaże najprostszy kod to robią oczy jak 5 zł i stwierdzają, że to nie dla nich...

12 Ostatnio edytowany przez Piotrek.M (2012-12-04 11:36:08)

Odp: Kobiety w branży IT

Anemonne a Ty coś więcej w temacie programowania siedzisz czy tak z ciekawości założyłaś temat?

Jeżeli i idzie o zdziwienie płci przeciwnej i niechęć do programowania to najpierw bym się przypatrzył ogólnie problemowi owszem jest więcej facetów którzy się tym zajmują i nie koniecznie muszą być jakoś specjalnie bardziej inteligentni jest też pewna grupa, która myśli, że coś umie, a umie guzik za to dobrze się chwalą. Poszperałem po internecie wczoraj z ciekawości i z racji tego, że nie mogę podać linków wypiszę co było najczęściej przytaczane w temacie programowania i dlaczego kobiety się na to nie zdecydowały:

1. Programowanie jest fajne ale problemy są skomplikowane i przytłaczające
2. Nie mam do tego głowy
3. Facet mnie wyśmiał jak powiedziałam, że chce się tego uczyć/iść na takie studia
4. Jestem jedyna w całej grupie na wykładach

Także chyba problemem jest tu bycie pionierem i przetarcie szlaków, trochę tak jak to było z byciem kobietą naukowcem, a dziś to nic niezwykłego.

Anemonne powiem ci szczerze, że sporo dziewczyn stwierdza, że się do informatyki nie nadają i idą na: managerów, accountów, a nie daj Boże cretive director. I potem taki sobie programista ma kontakt z ich niewiedzą/głupotą do tego stopnia, że moje życie jako tego, który musi ogarnąć całą grafikę, kod, pomysły i sprawić by to żyło staje się piekłem. Czasem się zastawaniem co te dziewczyny mają w głowie bo mam wrażenie, że PIANKĘ MONTAŻOWĄ, a co najlepsze nikt cię nie chce słuchać i wszytko musisz poprzeć niezbitymi dowodami, że np. jest źle pomyślane bo komuś się jednej gry w życiu nie chciało przejść i menu zrobił tak z dupy, że tylko nienormalny mógłby się w tym połapać. To znowu jest projekt ale nikt nie raczył przejrzeć możliwości technicznych targetowej platformy, ba nawet nie raczył spytać. Dlatego mówię, że ta praca jest upierdliwa, co więcej kobiety same narzekają na kobiety także więc nie jest to seksistowski pogląd.

I powiesz mi, że przecież facet ma tak samo, otóż nie facet ma coś takiego jak DUMA i za cholerę się nie przyzna, że czegoś nie wie więc jak mówisz mu, że czegoś się nie da, a on Ci nie wierzy to na 90% sam poszuka i sprawdzi żeby udowodnić, że ew. ma rację. Z kobietami wygląda to na zasadzie "ty mnie kłamiesz i już", "tak ma być i już".

13

Odp: Kobiety w branży IT
Piotrek.M napisał/a:

Anemonne a Ty coś więcej w temacie programowania siedzisz czy tak z ciekawości założyłaś temat?

Po części jedno i drugie wink Od niedawna uczę się HTML+CSS+JS, potem planuję PHP i być może jeszcze coś więcej. Jak na razie mam plan pracować w niedalekiej przyszłości jako front-end developer, ale wątek założyłam z czystej ciekawości, interesuje mnie co kobiety o tym myślą. Nie, żeby miało to wpływ na moje działania - ja już wiem, że to jest coś, co mnie najbardziej rajcuje i że to chcę w życiu robić.

Piotrek.M napisał/a:

powiem ci szczerze, że sporo dziewczyn stwierdza, że się do informatyki nie nadają i idą na: managerów, accountów, a nie daj Boże cretive director. I potem taki sobie programista ma kontakt z ich niewiedzą/głupotą do tego stopnia, że moje życie jako tego, który musi ogarnąć całą grafikę, kod, pomysły i sprawić by to żyło staje się piekłem. Czasem się zastawaniem co te dziewczyny mają w głowie bo mam wrażenie, że PIANKĘ MONTAŻOWĄ, a co najlepsze nikt cię nie chce słuchać i wszytko musisz poprzeć niezbitymi dowodami, że np. jest źle pomyślane bo komuś się jednej gry w życiu nie chciało przejść i menu zrobił tak z dupy, że tylko nienormalny mógłby się w tym połapać. To znowu jest projekt ale nikt nie raczył przejrzeć możliwości technicznych targetowej platformy, ba nawet nie raczył spytać.

I powiesz mi, że przecież facet ma tak samo, otóż nie facet ma coś takiego jak DUMA i za cholerę się nie przyzna, że czegoś nie wie więc jak mówisz mu, że czegoś się nie da, a on Ci nie wierzy to na 90% sam poszuka i sprawdzi żeby udowodnić, że ew. ma rację. Z kobietami wygląda to na zasadzie "ty mnie kłamiesz i już", "tak ma być i już".

Niestety chyba wiem, o czym piszesz. Pracuję obecnie w korporacji (choć moje stanowisko nie ma nic wspólnego z programowaniem) i widzę, jak wygląda "komunikacja" na wyższych szczeblach. Product managerka sobie coś wymyśla, każe zrobić, wychodzi z tego niefunkcjonalna kupa, ale co tam - programista musi zrobić. Fakt, znam też facetów z takim podejściem, ale chyba jest ich mniej (przynajmniej w mojej firmie) niż kobiet, które nie do końca wiedzą co robią, ale mają przy tym roszczeniową postawę, ma być zrobione i już.

Swoją drogą nadal czekam, może znajdzie się więcej pań mających coś wspólnego z informatyką, na razie mamy tylko Rebecę wink

14

Odp: Kobiety w branży IT
Anemonne napisał/a:

Po części jedno i drugie wink Od niedawna uczę się HTML+CSS+JS, potem planuję PHP i być może jeszcze coś więcej. Jak na razie mam plan pracować w niedalekiej przyszłości jako front-end developer, ale wątek założyłam z czystej ciekawości, interesuje mnie co kobiety o tym myślą. Nie, żeby miało to wpływ na moje działania - ja już wiem, że to jest coś, co mnie najbardziej rajcuje i że to chcę w życiu robić.

Wiem o czym mówisz po tym jak rynek się załamał i wszyscy powiedzieli chcemy HTML5 sam musiałem odkurzyć wiedzę z czasów szkoły średniej trwało 2 tygodnie teraz kończę projekt właśnie na iPhony, iPady targetowany. Powiem tak jak masz zamiar uczuć się PHP wskakuj od razu w Zend Framework nie ma sensu wymyślać koła 2x. Dobrze wiedzieć, że Ci się chce w tą stronę iść, bo to naprawdę fajne zajęcie, tylko uczyć człowiek w tej branży nigdy nie przestaje.

15

Odp: Kobiety w branży IT

Mnie bardzo odpowiada branża, w której trzeba się cały czas uczyć, bo umarłabym chyba w nudnej pracy "nine-to-five", w której nikt niczego ode mnie nie wymaga i nic się nie zmienia. Lubię się uczyć, lubię się rozwijać, a jak mnie dodatkowo coś jeszcze interesuje, to ta nauka jest przyjemnością. Wiem, że nauczenie się kodowania samemu nie będzie proste, ale z całą pewnością wolę to zrobić w ten sposób, niż zaczynać kolejne studia (jedne już prawie kończę - humanistyczne, żeby było zabawniej). Dzięki za radę wink

16

Odp: Kobiety w branży IT

I tak nie byłoby sensu zaczynać kolejnych (poważnie) nie wiem gdzie mieszkasz ale większość uczelni w mniejszych miastach (filii) oferuję naprawdę nędzny poziom, a i tak przecież cała nauka leży na naszych barkach. To gdzie sens jeszcze za to płacić. Jak wspominałem wyżej zazwyczaj pracodawca ma gdzieś, płeć, wykształcenie (o ile masz hardcorowe portfolio). Dla każdego pracodawcy liczy się wydajność i szybkość rozwiązywania problemów, które wyskakują po drodze.

W każdym razie trzymam kciuki, życzę powodzenia w dążeniu do celu.

17

Odp: Kobiety w branży IT

Bardzo dziękuję, mam nadzieję że zapału mi nie zabraknie smile Fajnie byłoby, gdyby więcej kobiet się tym zajmowało i potrafiło odrzucić stereotypy. Tym bardziej, że wiele kobiet - szczególnie matek - chciałoby pracować przy komputerze i najlepiej zdalnie, a taka praca to umożliwia.

18

Odp: Kobiety w branży IT
Piotrek.M napisał/a:

Mówiłem ogólnie o pracy przy kompie co by to nie było.

A konkretnie jeżeli idzie kobiety programistów to osobiście nie spotkałem nigdzie, ani na żadnym forum, ani podczas pracy w realnym życiu. Znam kilka co robią HTML b.dobrze ale to jeszcze ciutek za mało żeby nazwać programowaniem, ale zawsze coś. Ja osobiście sam się kiedyś, kiedyś zastanawiałem jak to jest, że nie jest to wybierany przez kobiety zawód, skoro ma wiele wiele plusów, jak choćby możliwość zdalnej pracy. Za to dużo jest kobiet grafików, i są w tym bardzo dobre i nie tylko idzie mi o robotę przy animacjach ale również designie stron czy interfejsów dla oprogramowania.

Rebeca1982 napisał/a:

Teraz obecnie projektuję strony oparte na frameworku Joomla - moim zdaniem jest lepszy niż np. Wordpress i ma wiele możliwości....

A jakie jest wasze zdanie na temat autorskich CMSów? (ja potem napiszę od siebie co myślę), ale najpierw chciałbym poznać wasze zdania.... smile

Popieram, wordpress to dobry blog ale to tyle w temacie, joomla ma skóry lepiej skonstruowane a ilość pluginów i wsparcie językowe są po prostu piękne. Choć przyznam, że daaaawno jej nie używałem. Ja napisałem na moje potrzeby własnego CMSa takiego co myśli za usera ale i tak czasem potrafią mi przysłać materiały żebym wprowadził bo zwyczajnie im się nie chce. Ogólnie w zależności od zadania i pieniędzy dobiera się rozwiązanie jednak po 8 latach w temacie mam dość rozwiązań żeby szybko postawić dowolny projekt na tym co mam. Cóż wciśnięcie klientowi własnego cmsa o skomplikowanej budowie uwiązuje go do ciebie, jak pójdzie do kogoś innego to ten ktoś musi umieć tyle co ty żeby coś zmienić.

Ja np. zdanie o tych autorskich CMSach mam takie (oczywiście nie mówię tu o wszystkich). Spotkałam się z wieloma przypadkami tych "autorskich CMSów" tylko, że jak się głębiej przyjrzeć to jest to pochodna cms albo np. Joomla albo Wordpress - a dowodem na to jest to, że jeśli chce się zainstalować jakiś moduł / plugin to właśnie szuka się tego w dodatkach jednego z tych framweroków i to się nazywa właśnie autorski "CMS" smile

Po drugie te autorskie CMSy są tak zakręcone, że na ogół tylko wykonawca potrafi wprowadzić jakieś zmiany ponieważ zwykły Klient sam sobie nie jest w stanie poradzić, a chcąc nie chcąc jest zatem "uwiązany" z wykonawcą.... No ale wiadomo, że "Autorski Cms" brzmi lepiej, bardziej profesjonalnie - lecz po zapoznaniu się z takim autorskim Cms (chodzi mi tu o Klientów) mają z tym same problemy i gdy już to poznają to nie chcą potem do tego wracać smile

19 Ostatnio edytowany przez Piotrek.M (2012-12-04 16:48:52)

Odp: Kobiety w branży IT

Rebeca1982 nie miałem namyśli uzdolnionych inaczej, którzy robią sobie plagiat w innym opakowaniu. Mój opracowałem z myślą o głupotoodporności oraz ilości funkcji, które powinien mieć user końcowy bez zbędnych dodatków, których nigdy nie użyje. Najprostszy przykład user wrzuca zdjęcie do wordpressa czy joomli jako część contentu dzisiejszego newsa. Niestety nie jest świadomy co to MB albo rozdzielczość wiec wrzuca z cyfrówki jak leci, w skutek czego zdjęcie ląduje na stronie rozwalając ją (w 8 przypadkach na 10) bo jest gigantyczne.

Kolejny przykład user edytuje sobie treść używając TinyMCE lub CoreEditor czy czego tam jeszcze ogólnie edytora WYSIWYG co prowadzi do katastrofy HTML porównywalnej z wybuchem w Czarnobylu. To są główne problemy ogólnie wszystkich cmsów. Tylko, że akurat ja zebrałem te problemy i zrobiłem coś innego. U mnie zdjęcia są obrabiane za pomocą mocy obliczeniowej komputera klienta panele są skomponowane z frontem tak że zdjęcia mają już na wstępnie określony designem rozmiar. Tak samo z treścią nie edytujesz całej podstrony tylko sam tekst, który zazwyczaj jest podzielony na sekcje już podczas projektowania, a całość jest intuicyjna i nawet lama która, siądzie przy kompie i miała tylko styczność z windowsem sobie poradzi.

I tak zdecydowanie lepiej jest klienta uwiązać bo mamy co jeść bo ciągle będzie coś zmieniał i poprawiał. Oczywiście autorskie rozwiązania nie są tanie. I nie mają być. Jest na rynku konkurencja więc trzeba walczyć o swoje.

20

Odp: Kobiety w branży IT
Piotrek.M napisał/a:

Rebeca1982 nie miałem namyśli uzdolnionych inaczej, którzy robią sobie plagiat w innym opakowaniu. Mój opracowałem z myślą o głupotoodporności oraz ilości funkcji, które powinien mieć user końcowy bez zbędnych dodatków, których nigdy nie użyje. Najprostszy przykład user wrzuca zdjęcie do wordpressa czy joomli jako część contentu dzisiejszego newsa. Niestety nie jest świadomy co to MB albo rozdzielczość wiec wrzuca z cyfrówki jak leci, w skutek czego zdjęcie ląduje na stronie rozwalając ją (w 8 przypadkach na 10) bo jest gigantyczne.

Kolejny przykład user edytuje sobie treść używając TinyMCE lub CoreEditor czy czego tam jeszcze ogólnie edytora WYSIWYG co prowadzi do katastrofy HTML porównywalnej z wybuchem w Czarnobylu. To są główne problemy ogólnie wszystkich cmsów. Tylko, że akurat ja zebrałem te problemy i zrobiłem coś innego. U mnie zdjęcia są obrabiane za pomocą mocy obliczeniowej komputera klienta panele są skomponowane z frontem tak że zdjęcia mają już na wstępnie określony designem rozmiar. Tak samo z treścią nie edytujesz całej podstrony tylko sam tekst, który zazwyczaj jest podzielony na sekcje już podczas projektowania, a całość jest intuicyjna i nawet lama która, siądzie przy kompie i miała tylko styczność z windowsem sobie poradzi.

I tak zdecydowanie lepiej jest klienta uwiązać bo mamy co jeść bo ciągle będzie coś zmieniał i poprawiał. Oczywiście autorskie rozwiązania nie są tanie. I nie mają być. Jest na rynku konkurencja więc trzeba walczyć o swoje.

Ja oczywiście nic tobie nie zarzucam (jeśli tak to zabrzmiało to przepraszam.) Miałam właśnie na myśli jak to ty fajnie nazwałeś "uzdolnionych inaczej" którzy ogłaszają się wszem i wobec, że te autorskie Cmsy są takie profesjonalne i niepowtarzalne, a tak naprawdę kupa śmieci.... Tacy właśnie ludzie mnie irytują. Czasem przeglądam sobie zlecenia (często dla poprawienia sobie humoru) i jak widzę oferty i portfolio niektórych wykonawców to "głowa mała". Ostatnio gdzieś w jakimś zleceniu (dotyczyło to wykonania strony takiej średnio rozbudowanej, ale też nie wizytówki) rozbawiła mnie jedna oferta zgłoszona pod zleceniem. Wykonawca "X" za wykonanie strony chciał 300 PLN do tego oferował:

- indywidualną szatę graficzną
- zdjęcia zakupione z banków zdjęć
- reklamy Google Adwords

ORAZ

- dożywotnie pozycjonowanie !!!!!!!!!!!!!!! (tak, dożywotnie) smile

Czasem mnie zastanawia czy ludzie, jeśli decydują się na tego typu ofertę są po prostu nieświadomi czy świadomi ale pazerni? czy naprawdę wierzą w to, że coś będzie profesjonalnie wykonane?

21

Odp: Kobiety w branży IT

Rebeca1982 nie odebrałem twojej wypowiedzi jakoś negatywnie po prostu dorzuciłem kilka przykładów. Ogólnie rzecz biorąc właśnie taką mamy sytuację na rynku za robienie stron biorą się dzieciaki i nic dobrego z tego nie przychodzi nie mam nic przeciwko temu ale po prostu nawet jak zrobią to "rozpaprują" rynek przez co ludzie myślą że wszytko jest na 1 klik i za 300zł jak wspomniałaś.

Ogólna jakość oprogramowania w ostatnich latach spadła drastycznie w każdej dziedzinie dziś nikt się nie przejmuje, że kod może być kiepskiej jakości ważne, że w tym momencie jakoś działa. Wiele mógłbym takich przykrych rzeczy wymienić, na razie staram się z takimi zjawiskami walczyć, jednak dobrze obrazuje sytuację w naszym kraju takie podejście. Głównie na te oferty odpowiadają dzieciaki 15 - 20lat  więc zapewne dla nich 300zł to dużo.

22

Odp: Kobiety w branży IT
Piotrek.M napisał/a:

Rebeca1982 nie odebrałem twojej wypowiedzi jakoś negatywnie po prostu dorzuciłem kilka przykładów. Ogólnie rzecz biorąc właśnie taką mamy sytuację na rynku za robienie stron biorą się dzieciaki i nic dobrego z tego nie przychodzi nie mam nic przeciwko temu ale po prostu nawet jak zrobią to "rozpaprują" rynek przez co ludzie myślą że wszytko jest na 1 klik i za 300zł jak wspomniałaś.

Ogólna jakość oprogramowania w ostatnich latach spadła drastycznie w każdej dziedzinie dziś nikt się nie przejmuje, że kod może być kiepskiej jakości ważne, że w tym momencie jakoś działa. Wiele mógłbym takich przykrych rzeczy wymienić, na razie staram się z takimi zjawiskami walczyć, jednak dobrze obrazuje sytuację w naszym kraju takie podejście. Głównie na te oferty odpowiadają dzieciaki 15 - 20lat  więc zapewne dla nich 300zł to dużo.

Otóż właśnie chodzi, że ci "pseudo fachowcy" psują ten rynek i to jest przykre. Biorą się za to o czym nie mają pojęcia.... A tam, szkoda słów....

Odnośnie stwierdzenia "Ogólna jakość oprogramowania w ostatnich latach spadła drastycznie w każdej dziedzinie dziś nikt się nie przejmuje ....." to całkowicie się z tym zgadzam.

23

Odp: Kobiety w branży IT

Anemonne, super temat!

Mam do ciebie pytanie - w jaki sposób odkryłaś, że "programowanie to twoje powołanie"? big_smile Czy zanim zachęcił cię facet przeczuwałaś, że może być fajne?

Pytanie drugie - co cię tak rajcuje w programowaniu? Co ci się w tym podoba?
Mnei z jednej strony ciekawi, jak to dokładnie wygląda, ale z drugiej - wydaje mi się "suchym" klepaniem w klawiaturę, wydaje mi się... nudne. Dlatego ogromnie mnie interesuje jak programowanie widzi osoba, która odkryła, że chce to w zyciu robić. (To wiem z twojego bloga i wiem już też, że bedę na niego regularnie zaglądać, bo jest ciekawy wink).



Looking forward to your answers wink

24

Odp: Kobiety w branży IT
paulina20 napisał/a:

Mam do ciebie pytanie - w jaki sposób odkryłaś, że "programowanie to twoje powołanie"? big_smile Czy zanim zachęcił cię facet przeczuwałaś, że może być fajne?

Pamiętam, że już w szkole, kiedy robiliśmy proste strony na zaliczenie z informatyki, wczuwałam się całkowicie w to zadanie, szukałam rozwiązań o których nauczyciel nam nie mówił na lekcji i robiłam wybajerzone projekty wink Bardzo mi się to podobało od początku. Ale wcześniej nigdy nie myślałam, że można samemu nauczyć się robić profesjonalne strony i aplikacje i że ja też mogę. Z całą pewnością duży wpływ na zmianę mojego myślenia miał artykuł, który przeczytałam na pewnym blogu, a który traktował właśnie o nauce kodowania bez studiów.

paulina20 napisał/a:

Pytanie drugie - co cię tak rajcuje w programowaniu? Co ci się w tym podoba?
Mnei z jednej strony ciekawi, jak to dokładnie wygląda, ale z drugiej - wydaje mi się "suchym" klepaniem w klawiaturę, wydaje mi się... nudne. Dlatego ogromnie mnie interesuje jak programowanie widzi osoba, która odkryła, że chce to w zyciu robić.

Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie, myślę, że to po prostu indywidualne preferencje i predyspozycje. Ja zawsze byłam dobra w takim "dłubaniu" i lubiłam to robić, nawet w obecnej pracy wolę wykonywać zadania wymagające dokładności i "wklepywania tekstu w odpowiednie rubryczki" (czego inni najczęściej nie cierpią i traktują jako czarną robotę). Zresztą kodowanie nie jest dla mnie nudnym klepaniem w klawiaturę chociażby z tego względu, że nie polega to na przepisywaniu czy kopiowaniu, ale raczej na tworzeniu i obmyślaniu. Potrzeba do tego trochę kreatywności, sporo logicznego myślenia i umiejętności planowania. Myślę też, że już w szkole miałam ochotę to robić, tylko wtedy byłam przekonana, że to coś kosmicznie trudnego, do czego trzeba iść na studia informatyczne, uczyć się dużo matematyki i ogólnie mieć ścisły łeb wink Ale okazuje się, że wystarczy być po prostu w miarę rozgarniętym i rozumieć podstawy matmy wink Nadal nie chciałabym pójść na studia informatyczne, bo zniechęca mnie ogrom przedmiotów, które nie są dla mnie interesujące ani przydatne.

paulina20 napisał/a:

(To wiem z twojego bloga i wiem już też, że bedę na niego regularnie zaglądać, bo jest ciekawy wink).

Bardzo się cieszę, mam kolejną motywację do pisania zatem smile Choć ostatnio ścigam się trochę z czasem, bo magisterka nade mną wisi i jeszcze te Święta przyszły nie wiadomo kiedy... wink

25

Odp: Kobiety w branży IT

Ok, to i ja dołączę do grona kobiet-informatyków na tym forum. Chociaż jeszcze bym siebie informatykiem nie nazwała, bo jestem dopiero na pierwszym roku, ale coś tam już w Javie zaprogramować umiem. Skąd to się u mnie wzięło? Stąd, że przez długi czas miałam styk z informatyką, bo zarówno mój były jak i obecny facet jest informatykiem. Chcąc nie chcąc coś tam podpatrywałam i nasłuchałam się specyficznej terminologii. Jednak w Polsce dziewczyny łatwo nie mają, bo faceci często patrzą na nie z góry, że one pewnie i tak się nie znają, zresztą ciężko się na studia informatyczne dostać jak się nie chodziło do klasy mat-inf. Ja od zawsze chciałam być tłumaczem, fascynowały mnie języki, więc wybrałam studia filologiczne, a skończyłam w Norwegii. I co się okazało... że tutaj na uniwersytecie są różne specjalizacje w dziedzinie informatyki i nie na wszystkie wymagają matmę (bo ja z tego wesołego rocznika, co matmy nie musiał na maturze zdawać). Toteż obrałam sobie póki co specjalizację "język i komunikacja", mamy oczywiście programowanie, ale też logikę, dalej będą jakieś przedmioty o lingwistyce komputerowej etc. Dla mnie to bardzo ciekawe, bo ja na języki programowania patrzę jak na języki naturalne: są pewne zasady gramatyczne, słowa mają znaczenie itp. Zobaczymy na ile mnie to wciągnie, ale póki co bardzo mi się podoba smile

26

Odp: Kobiety w branży IT

O, to ja miałam od dziecka upodobanie do pisania. Co jakis czas zaczynałam kolejne opowiadanie, próbowałam napisać książkę, i tak dalej tongue Z tworzeniem stron tak nie miałam, chociaż dzięki tobie wiem, co mozna w tym widzieć i myślę, że prawdopodobnie tez by mi się mogło podobać.
Dzięki za dość wyczerpującą odpowiedź wink

Z całą pewnością duży wpływ na zmianę mojego myślenia miał artykuł, który przeczytałam na pewnym blogu, a który traktował właśnie o nauce kodowania bez studiów.

Czy mogłabyś proszę poszukać tego artykułu? smile

27

Odp: Kobiety w branży IT
kaisa_malene napisał/a:

Dla mnie to bardzo ciekawe, bo ja na języki programowania patrzę jak na języki naturalne: są pewne zasady gramatyczne, słowa mają znaczenie itp.

Podobnie na to patrzę smile Dla mnie programowanie jest czymś pomiędzy lingwistyką a logiką. Zresztą mam zdolności językowe i chętnie uczę się języków, więc może to też miało jakieś znaczenie?


paulina20 napisał/a:

O, to ja miałam od dziecka upodobanie do pisania. Co jakis czas zaczynałam kolejne opowiadanie, próbowałam napisać książkę, i tak dalej tongue Z tworzeniem stron tak nie miałam, chociaż dzięki tobie wiem, co mozna w tym widzieć i myślę, że prawdopodobnie tez by mi się mogło podobać.

Hm, mamy chyba sporo wspólnego, bo ja też pisałam od dziecka smile Do tej pory zresztą mi się zdarza, tylko w przeciwieństwie do nauki kodowania tutaj mam mniejszą motywację - rzadko zdarza mi się kończyć opowiadanie, które zaczęłam... Nawet, jeśli ma już 10 czy nawet 20 stron.

paulina20 napisał/a:

Z całą pewnością duży wpływ na zmianę mojego myślenia miał artykuł, który przeczytałam na pewnym blogu, a który traktował właśnie o nauce kodowania bez studiów.

Czy mogłabyś proszę poszukać tego artykułu? smile

Linki do artykułów są w drugim poście na moim blogu smile

28

Odp: Kobiety w branży IT
Anemonne napisał/a:

Podobnie na to patrzę smile Dla mnie programowanie jest czymś pomiędzy lingwistyką a logiką. Zresztą mam zdolności językowe i chętnie uczę się języków, więc może to też miało jakieś znaczenie?

Taka też jest definicja "języków programowania" na wikipedii wink To znaczy: języki naturalne służą do porozumiewania człowieka z człowiekiem, a programowania - człowieka z maszyną. Tyle, że maszyna nie zrozumie niedomówień i musimy jej wszystko tłumaczyć ściśle.

Też mam zdolności językowe i najlepsza byłam z języków, ale sumie też żaden przedmiot szkolny nie wydawał mi się szczególnie trudny. Może moje oceny na to nie wskazywały, bo byłam leniwa (nie uczyłam się, wagarowałam, spałam na lekcjach), ale jednak jak już się zdarzyło, że się czegoś musiałam uczyć, to wszystko rozumiałam. Jednak języki to chyba moje najbardziej "naturalne" środowisko.

Anemonne napisał/a:

Hm, mamy chyba sporo wspólnego, bo ja też pisałam od dziecka smile Do tej pory zresztą mi się zdarza, tylko w przeciwieństwie do nauki kodowania tutaj mam mniejszą motywację - rzadko zdarza mi się kończyć opowiadanie, które zaczęłam... Nawet, jeśli ma już 10 czy nawet 20 stron.

Że mamy wiele wspólnego to ja mam wrażenie, od kiedy cię zobaczyłam na forum wink Nawet nie umiem teraz powiedzieć, skąd sie to wrażenie wzięło - prawdopodobnie chodzi o wiele różnych szczegółów w kwestii upodobań, zainteresowań, poglądów, itp. wink

29 Ostatnio edytowany przez aristokratka (2013-01-24 21:42:36)

Odp: Kobiety w branży IT

Uważałam i nadal uważam, iż kobiety mogą być równie dobre w branży informatycznej co mężczyźni. Dlatego jestem jak najbardziej za tym, żeby i one pracowały w tej branży.

Ps. Anemonne, przeczytałam Twój blog i przyznam szczerze, że jest ciekawy i skutecznie zachęcający do zdobywania wiedzy związanej z programowaniem (kodowaniem). Thx smile

30

Odp: Kobiety w branży IT

Fajny filmik o kodowaniu stworzony przez code.org wink
http://www.youtube.com/watch?v=nKIu9yen5nc

Mam nadzieję, Anemonne, że nie rzuciłaś bloga, tylko nie amsz czasu wink

31

Odp: Kobiety w branży IT

Branża informatyczna bardzo się rozwija i potrzebuje co raz to więcej specjalistów. Bardzo fajnie, że nie są to wyłącznie faceci, ale także i kobiety. Zdecydowanie, należy zmienić sposób postrzegania przez ludzi tego zawodu. Z resztą, polecam chociaż przeglądnąć stronę spam , gdzie można właśnie zauważyć, że coraz więcej kobiety pracuje w firmach informatycznych, udziela się na konferencjach itp. Oby tak dalej! smile

32

Odp: Kobiety w branży IT
Anemonne napisał/a:

Czy są wśród Was kobiety, które pracują jako programistki, projektantki stron www, specjalistki w dziedzinie szeroko pojętej informatyki?

Spośród studentów rozpoczynających studia informatyczne dziewczęta co roku stanowią nie więcej niż kilkanaście procent. Jak myślicie, co jest tego przyczyną? Czy faktycznie jest tak, że kobiety mniej interesują się informatyką i są mniej uzdolnione w tym zakresie od mężczyzn, czy jest to jedynie krzywdzący stereotyp? Czy myślicie - a może któraś z Was sama miała związane z tym doświadczenia - że pracodawcy z szeroko pojętej branży IT mniej chętnie zatrudniają kobiety niż mężczyzn na tych samych stanowiskach? Zapraszam do dyskusji smile

Po prostu kobiety są za bardzo społeczne i ulegają presji swoich głupich koleżanek, które się na niczym nie znają. Zamiast iść na IT gdy mają predyspozycje, to interesują się tym co koleżanki i kończą na jakimś marketingu albo innym kobiecym kierunku.

Kobiety w IT mają wielką przyszłość. Mieć rozgarniętą kobietę w dziale IT to luksus, bardzo dobrze wpływają na pracę w dziale, jak katalizatory. Gdy tylko taka wyśle swoje CV to pracę zdobęcie natychmiast.

Znam kilka rozgarniętych kobiet w IT. Utrzymują swoich mężów.

33 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2014-04-18 03:45:02)

Odp: Kobiety w branży IT

Bardzo prawdopodobne, że również i ja dołączę do kobiet w tej branży.
Dotychczas poznałam podstawy C++ oraz podstawy HTML i CSS (przerobiłam kurs na stronie codecademy.com, którą bardzo polecam). W C++ pisałam parę bardzo prostych programów, powoli też czytam tomiszcze na ten temat (Prata "Język C++. Szkoła programowania, wydanie VI" - polecam, a także chyba jeszcze fajniejsze: Grębosz "Symfonia C++"). Mój plan zakłada, że przerobię wszystkie dostępne na Codecademy kursy, by rozeznać się w temacie - czyli Ruby, JS, jQuery, Python itd. Im większe doświadczenie, tym łatwiej obrać kierunek i zdecydować, co tak naprawdę najbardziej ci się podoba. Ponadto znajomość różnych języków, choćby pobieżna, działa i tak na twoją korzyść.

Programowanie  - mowa oczywiście o C++ - potrafi być fascynującą rzeczą, poza faktem, że również bardzo frustrującą. Z tym, że przypuszczam, że wielu frustracji mogłabym uniknąć, gdybym nabrała większego dystansu i nie traktowała wszelkich potknięć tak osobiście. (Zamierzam gruntownie zmienić swoje nastawienie, taki plan życiowy big_smile). Oraz gdybym, nie mając wcześniej żadnej styczności z programowaniem, nie została rzucona na trochę głęboką wodę (co samo w sobie nie jest złe, ale nie wtedy, gdy cierpisz na zbytni perfekcjonizm).

Co do kodowania w HTML i CSS, z początku mi się podobało, było bardzo przyjemne. Jednak na dłuższą metę nie jestem pewna, czy można się tym fascynować (może kiedy dochodzi JS, to to się zmienia). Dbasz o wygląd, przedstawienie contentu, ustawiasz te divy (:D), ale nie ma takiej "mocy" jak przy programowaniu, dzięki któremu możesz tworzyć właściwie to, co sobie wymarzysz -  tworzysz interaktywne obiekty, budujesz całe systemy, itd. Tylko, oczywiście, z większą mocą przychodzi większa odpowiedzialność.. to znaczy, większe prawdopodobieństwo bugów big_smile Trudniej także coś obmyślić. Przynajmneij takie mam, jak dotąd, wrażenia. Nie wątpię jednak, że kodowanie w HTML&CSS także może być bardzo przyjemnym zajęciem.

Programowaniem interesowałam się od dawna, ciekawiło mnie, na czym ono polega - co zresztą widać po wcześniejszych postach - jednak uczyć się zaczęłam dopiero, kiedy związałam się z programistą. (Pasjonatem i bardzo inteligentną osobą, dodam, żadnych studiów nie musiał kończyć, uczył się wszystkiego sam, od 19 roku życia pracuje na tym stanowisku. wink Nawet nie zacznę litanii, pod iloma względami mi imponuje. big_smile)

Możliwość pracy zdalnej to naprawdę ogromny plus. Siedzieć w domu bardzo lubię, tworzyć także. A kończę, jak Anemonne, również studia humanistyczne. Dotyczyły interesującej dla mnie dziedziny. (To zresztą mój problem - interesuje mnie wiele rzeczy, żadna jednak wyraźnie nie dominuje). Jednak rynek pracy wygląda znacznie, znacznie gorzej, plus nie jestem nawet pewna, czy taka praca w praktyce by mi odpowiadała. Polegałaby na częstym kontakcie z ludźmi, a ja jestem dość dużą introwertyczką - chociaż prawdopodobnie dawałaby mi sporą satysfakcję, jeśli byłabym w niej dobra. Jak widać, wybór nie jest prosty, ale najlepiej chyba podejmować go na podstawie własnych doświadczeń. W zasadzie to niemal już zdecydowałam, że wybieram IT, wstrzymuję się jednak z podjęciem ostatecznej decyzji, dopóki nie zdobędę większej wiedzy praktycznej.

34

Odp: Kobiety w branży IT

Ukończyłam kierunek "kobiecy" (filologia germańska) oraz "męski" (informatyka i ekonometria) i faktycznie, kobiet w branży IT działa wciąż mało, ale jednak jest nas coraz więcej. Sama też zawodowo realizuję się w tej branży - pracuję przy tworzeniu strony internetowej i intranetu dużej firmy, a właściwie już nie tyle ja, co mój zespół - awansowałam rok temu. Znam HTML, MySQL, PHP, odrobinę JavaScript i jQuery. Lubię nowinki dotyczące multimediów i internetu. Technologie webowe to to, co mnie kręci, w wolnym czasie też "siedzę w necie".

Tak więc kobietki, da się! Jeśli chcecie mieć dobrze płatną pracę, to IT jest właściwym wyborem, tym bardziej, że w tej branży to pracodawcy na gwałt szukają pracowników. Informatyków jest wielu, ale jak się okazuje, za mało dla rynku. Po prostu brakuje rąk do "klepania kodu" smile więc to pracodawcy biją się o pracowników, sami wysyłają swoje oferty na maile i wydzwaniają (mam tak odkąd utworzyłam konto na LinkedIn oraz GoldenLine), obiecując konkurencyjne wynagrodzenie. Gdy zrezygnowałam z poprzedniej pracy, moje poszukiwania nowego miejsca zatrudnienia zakończyły się po tygodniu. Fajna sprawa ;-)

Posty [ 35 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026