Mam pytanie,otóż byłam na rozmowie wstępnej do pracy w sklepie odzieżowym,zaprosiła mnie dziewczyna na dwie h próbne ok ,na drugi dzień również ,byłam 3 h ,wykazałam się z jak najlepszej strony mimo mojego braku doświadczenia,dobry kontakt z klientem,spora sprzedaż i to wciągu tych paru godzinek ,zadzwoniła do mnie ponownie żebym przyszła normalnie do pracy po weekendzie moich "godzin próbnych"w poniedziałek.Pomyślałam ok super udało się ,przyjechałam na ustaloną godzinę kiedy rozpoczyna się praca,była tam też dziewczyna która tam pracuje ,ta co tam rekrutuje powiedziała mi że rozmawiała z właścicielem(jej partnerem) że zatrudnią mnie ,już zaczęła mówić o szerokich planach uczyć mnie wszystkiego,dowiedziałam się że w święta też pracuje itp,wykonałam w ten dzień kawał roboty ,był remont od rana do nocy siedziałam tam i ciężko pracowałam ,od sprzątania ,mycia okien ,obsługa ,układania rzeczy.Jest jedno wielkie ALE ,nic nie wspomniała jeszcze o umowie,nie dostałam pieniędzy za wykonanie pracy ,w trakcie gdy robiłam ona ciągle wykonywała tel i prosiła dalej dziewczyny o składanie cv przychodzenie na próbe itd .wkurzyłam się ipoczułam oszukana ,ta dziewczyna która ze mną pracowała zauważyła to bo również słyszała jej rozmowę i uspokoiła że w jej przypadku było tak samo a i tak ona została,jednak to mnie nie przekonało ,chciałam rzucić to i wyjść stamtąd ,nie jestem nawiną idiotką i nie robię charytatywnie ,dojeżdżam autem 13 km w dwie strony ,paliwo kosztuje,mój czas i praca jaką wykonałam.Chyba to zauważyła i poprosiła o rozmowę i dowiedziałam się żebym była spokojna że ja zostaję a w tym wszystkim chodzi o ta drugą dziewczynę co tam pracuje że planują ją zwolnić i szukają kogoś na jej miejsce oraz żebym z nimi trzymała a nie z współpracownicami ,dziwnie się poczułam ,nie trzymam tam z nikim ,troszczę się o swój interes w tym ,oczywiście nic tej dziewczynie nie powiedziałam o zamiarach szefowej bo tak jej obiecałam.Wcześniej jeszcze dopytałam się tej dziewczyny i dowiedziałam się że ona dostała umowę dopiero po miesiącu pracy,ja nie zamierzam tyle czekać ,znam procedury ,wiem co w takich sytuacjach robić ,mam zamiar nastepnym razem obgadać kwestię finansową i zapytam się o umowę ,tylko pytanie co robić jak to będzie odwlekane ...czy zostać i czekać czy odejść ,przyznam że zależy mi na pracy ,ciężko teraz cokolwiek znaleźć .
Podobne tematy
Jeśli będą odwlekać podpisanie z tobą umowy to radzę zgłosić to do PIP-u. Pracownicy inspekcji pracy mają dyżury prawne, poradzą ci, czy masz się z tym udać się z tym do sądu pracy.
Porozmawiaj z tą szefową czy chce Cie przyjąć i kiedy podpisujecie umowę....niektórzy robią tzw. okresy próbne...z tym że jedni płatne a inni bezpłatne.Ja np. w 1 mojej pracy miałam tydzień szkolenia bezpłatnego
W aktualnej pracy miałam już płacone za godzinę. Musisz uważać na ta babę ...ogólnie w tych popularnych sklepach w galeriach tak właśnie robią...przyjmują na czarno lub na zlecenie w okresie gdzie najwięcej jest pracy...a jak zostanie to wykonane zwalniają...Spytaj jej bo być może ona przyjęła Cię tylko na grudzień . Z tego co pamiętam w tamtym roku bardzo dużo sklepów przyjmowało tylko na ten miesiąc.
Myślę że uda mi się z nią porozmawiać ,z tego co wiem chcą mnie zatrudnić ,mam nadzieję tylko że zostanie mi zapłacone za to co przepracuje w tym czasie bez umowy jakiejkolwiek.
Oni nie robią ci żadnej łaski, muszą ci zapłacić! Takie są przepisy, a inspekcja pracy jest od ich egzekwowania.