Nie wiem czy pisze w dobrym miejscu na taki dziwny temat,ale mam nadzieje ze otrzymam jakieś pomocne odpowiedzi.Nie będę opisywała całej historii,i tej osoby bo chodzi mi w sumie o sama postawe człowieka.A więc jest sobie mężczyzna 25lat,srednie wykształcenie,mieszka sam,wiec sam sie utrzymuje, nie narzeka na brak pieniędzy,jest dobrze ubrany i zadbany,uprawia sporty i ma pieniądze na różnego rodzaju rozrywki.Jednak dziwna rzecza jest to ze nie ma stalej pracy i generlanie od 3 miesięcy wg nie pracuje,na pytanie z czego sie utrzymuje skoro nic nie robi odpowiada ze wczeniej pracował i ze ma odłożone,żę nie ma nikogo na utrzymaniu więc moze sobie na to pozwolić, zeby nie pracować.Jesli wchodzi na jakieś tematy o pracy mówi ze jej szuka ale nie bedzie robil byle czego za gówniane pieniądze.Dodam że nie ma bogatych rodziców,którzy by go utrzymywali.Mnie zastanaiwa jedno...czy przy naszych realiach i zwykłej pracy mozna zarobić tyle zeby życ za to i jednioczesnie odłożyć a pozniej sie z tego utrzymywać i mozna pozwolić sobie na to zeby przez dłuzszy okres czasu nie pracować,skoro nikt w tym czasie cie nie utrzymuje...?Czy to po prostu ściema...a prawda jest zupełnie inna...Co o tym sądzicie?Zna ktoś takie przypadki?(dla mnie to bardzo dziwna sytuacja ,ale być moze prawdziwa,bo moze jeszcze malo wiem o zyciu,dlatego pytam o opinie inych ludzi);)
Podobne tematy
Boisz się że handluje ziołem?
Może był za granicą i odłożył. Bo że z polskiej pensji... Faktycznie, nieco dziwne. Chyba, że miał prowizję i był świetnym sprzedawcą. Wtedy jak najbardziej.
Wiesz, jak odłożył sobie 1,5-2 mln, to już bez stressu można z lokat wyżyć.
Może w lotto wygrał ![]()
Ja mam kolegę który tak żył
Obecnie wyjechał już do pracy za granicę.
5 2012-12-06 16:01:16 Ostatnio edytowany przez klarek (2012-12-06 16:02:31)
Różnie może być. Jak ktoś pisał, mógł być świetnym sprzedawcą itp i naprawdę na prowizji świetnie zarabiać. Jest kryzys więc firma mogła się wywrócić a rynek ciasny. A że zarabiał świetnie to zarobki przeciętne to nie dla niego. Do czasu.
Może odziedziczył spadek ? Miałem takiego kolegę, który potem przez wiele lat żył na bardzo przyzwoitej stopie. Aż się kasa skończyła.
Poza tym, jak jest oszczędny, zadbany, obkupiony to od 3 miesięcy naprawdę nie musiał zbyt wiele wydać na siebie.
No oczywiście istnieje możliwość, że to pozer. W domu chleb z margaryną + cienka herbatka a na zewnątrz kolo że hu hu ![]()
Życie nie zna ograniczeń.
Kiedyś poznałam faceta, uroczy, zabawowy, świetnie tańczy, dusza towarzystwa, ale taki Piotruś Pan. Też miał dużo czasu, wolny zawód, ale rzadko się chwalil nad czym pracuje. Kiedyś się okazało, że w czasach swojej prosperity zainwestował w kilka mieszkań, które na niego pracują, a teraz jedna-dwie chałturki w miesiącu i ekstra życie. Oczywiście bez rozpusty i szaleństw, ale na spełnianie podstawowych zachcianek i pasji, podróże, jakąś laseczkę do towarzytwa i aktywny wypoczynek mu w zupełności wystarcza.
trochę to dziwne,ale może faktycznie miał odłożone jakieś pieniądze,albo jest hazardzistą,i akurat udało mu sie coś wygrać.