to wszystko jest pogmatwane :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » to wszystko jest pogmatwane :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: to wszystko jest pogmatwane :(

witam, opiszę Wam moją miłosną historię. Jestem z facetem już 5 lat. Bywało różnie, wiele mogę sobie zarzucić. Moje humorki i czepianie się na pewno nie było łatwo znosić mojemu mężczyźnie. Jednak opiszę poo krótce całą naszą historię smile był moim pierwszym facetem, ja natomiast nie byłam dla niego pierwszą kobietą, zresztą czy to ważne wink między nami różnie bywało, wiele kłótni i złości. Po dwóch latach poprosił mnie o rękę jednak ja odmówiłam (nie byłam na to gotowa, bo miałam wówczas 21 lat). Po tym wszystkim tak jakby się zmieniło, ale mam wrażenie, że to ja później zaczęłam go bardziej kochać niż on ( w sumie mu się nie dziwię, bo nie przyjęłam zaręczyn). Po tych dwóch latach między nami zaczęło się psuć i to bardzo. Jednak znacząco się zepsuło od poprzedniego roku. Ja będąc z nim pisałam z jakimś chłopakiem przez internet, ale nigdy się z nim nie spotkałam. Mój facet, to wszystko przeczytał, bo włamał mi się na konto na poczcie. Była kłótnia i potem ze mną zerwał. I wtedy zaczęło się ... nie będąc z nim niestety, ale żyłam z nim tak, jakbyśmy dalej ze sobą (wiem, głupia byłam!), ale ja go kochałam... studiowaliśmy razem w Wawie i on tam spotkał się z jakąś dziewczyną z internetu. Miał w nosie to co ja czułam. Potem się tłumaczył, że zrobił mi na złość za tamtego chłopaka. Oczywiście dalej ze sobą oficjalnie nie byliśmy. Gdy były wakacje on jeździł na dyskoteki, ja tylko pracowałam i właściwie nic złego nie robiłam. Co prawda spotkałam się z jednym chłopakiem, ale to tylko spacer o czym mój facet wiedział. Kiedy zbliżały się Święta Bożego Narodzenia poprosiłam go o to, aby mi towarzyszył na weselu jako os. tow. Nie obyło się bez tego, że nie chciał iść, ale w końcu poszedł. Wesele było 25 grudnia, a 26 pojechał do takiej dziewczyny zapoznanej przez net , wiecie jak to bolało ? ;( zamiast święta ze mną spędzić, pojechał do jakiejś... jak się później okazało okłamał mnie, bo gdy go spytałam czy dalej zamierza się z nią spotykać odpowiedział, że to nie ma sensu, bo ona nie chce związku a on niby chce, więc to nie ma sensu. uwierzyłam w to, bo dlaczego by nie... jednak kiedyś weszłam na jego fb i przeczytałam jej wiadomość do niego, z której wychodziło, że to ona nie chciała, a on chciał się dalej z nią spotykać! Powiedziałam mu o tym, a on z pretensjami że mu wchodzę na fb... ale dla mnie liczyło się tylko to, że mnie oszukał, że nie powiedział prawdy. Sylwestra spędziliśmy razem, oczywiście nie będąc oficjalnie. Gdy zaczął się nowy rok, było tylko gorzej. On zaczął się spotykać z jakąś nową dziewczyną... jak się później okazało, była to dziewczyna z pewnego sklepu do którego razem chodizliśmy. Zawsze się na nią patrzył , gdy ja mu zwracałam uwagę, on się tylko śmiał i mówił , że sprawdza jedynie moją reakcję... póżniej się okazało, że za jakiś czas się z nią spotykał. Znowu zabolało sad kiedy razem chodziliśmy po sklepach w czasie kiedy zbliżały się walentynki, ja dyskrtnie zapytałam się co by chciał dostać na walentynki a on mnie zbył, że niczego ode mnie nie oczekuje, że prezentu nie przyjmie, więc nic nie dostał. Ponadto w styczniu zachorowała poważnie jedna z osób z mojej rodziny, on zamiast mnie wspierać pisał dalej z tą dziewczyną. W walentynki zmarła ta osoba sad ja parę dni przed śmiercią byłam u niego i powiedziałam, żeby nie pisał z tą dziewczyną żeby to skończył żeby się zajął mną. Odmówił... gdy byłąm u niego , okazało się ze ta dziewczyna właśnie do niego napisała, a on jak gdyby nigdy nic , przy mnie jej odpisał... Po pogrzebie, który ja bardzo przeżyłam, on się spotkał z tą dziewczyną sad wiecie, jak mi było źle ? ja potrzebowałam czyjegoś zrozumienia, ciepła sad a on się z tamta widywał. Gdy się zbierałam po tym wszystkim i było mi juz trochę lepiej , pogodziłam się z jego utratą , on się odzywa jak nigdy nic, kiedy się spotkamy i nalegał na spotkanie. Kiedy się spotkaliśmy on zaczął mnie przytulać, wtedy ja się spytałąm co robi a on ze w sumie mu tak ciezko , ze nie moze sie oprzec. wydawalo mi sie ze chcial powrotu. Po jakims czasie znowu bylismy razem, jednak to juz nie bylo TO. Ciagle mialam w glowie te jego spotkania w swieta i w mojej zalobie... Gdy zblizaly sie moje urodziny, a wlasciwie 5 dni przed nimi, on mnie zostawil... obiecalam sobie wtedy, ze juz nigdy wiecej nie zaplacze przez tego czlowieka, ze nie bedzie zadnych powrotow... powiedzial ze zdaje sobie z tego sprawe. Gdy byly moje urodziny, zlozyl mi jedynie zyczenia i to na FACEBOOKU (myslalam ze moge liczyc na jakis prezent od niego). Zaraz po urodzinach mam imieniny i oczywiscie zyczenia tez byly na facebooku. W tym roku bronilam prace mgr, on tez powinien ale zawalil szkole, jednak na mojej obronie go nie bylo bo wyjechal za granicę... w kolejnym momencie dla mnie tak waznym w zyciu, znowu go zabraklo sad mial wrocic za pol roku, jednak wrocil troche wczesniej, bo jak twierdzil bedac daleko ode mnie powiedzial ze zrozumial wiele, wprost mnie ubostwial, prosil o wybaczenie no i powrot oczywiscie. Jak jego nie bylo, bylam na weselu z takim chlopakiem ( bo w sumie czemu ja mam sie tylko martwic i dolowac). On sie o tym dowiedzial i powiedzial zebym na niego czekala, ze wroci ze bedzie fajnie. Wrocil wczesniej, ale znowu jest byle jak.. Teraz jak tu jest mowi ze nie tesknil az tak... ja mu mowie po co to mowisz, skoro tak mowiles inaczej. Na dodatek bedac tam mowil mi ze mnie kocha , a tutaj powiedzial mi ze nie jest tego pewien sad nie wiem co ja mam myslec o tym czlowieku, bo ja niestety ciagle go kocham i jestem zbyt naiwna sad jak mi sie cos przypomni to dopisze bo tego jest jeszcze wiecej smile

"ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy"
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: to wszystko jest pogmatwane :(

ja nie wiem skad te pretensje u Ciebie o spotykanie sie z innymi kobietami kiedy nie byliscie razem. No bo na logike jak czlowiek jest wolny to moze spotykac sie, byc z kim ma ochote prawda? Nie wspieral Cie w trudnych chwilach... ale Wy nie byliscie razem, to dlaczego mial przy Tobie byc? Skad pomysl, zeby kupowac cos na walentynki, urodziny czy cokolwiek? Rozstaliscie, zostaliscie w kontakcie, on zaczal zyc swoim zyciem, a Ty uparcie twierdzilas, ze masz jakies prawa do niego i zamiast zaczac tez zyc to ciagle za nim. Zagladc mu na fb?? No wiesz co?
Po x czasie stwierdzil, ze jednak Cie kocha i chce sprobowac na nowo. Fajnie, Ty taka w niego zapatrzona i... zamiast cieszyc sie ze jestescie razem to wyciagasz co robil jak byl wolny?
Osaczasz go i tyle i on tak nie wytrzyma. Jak byl zagranica, to tak nie czul tej petli na szyji, a jak wrocil to ''przypomnialas mu dlaczego sie rozstaliscie''
Zmien siebie a nie jego

3

Odp: to wszystko jest pogmatwane :(

tak, ale weź pod uwage to , że normalnie ze sobą żyliśmy (czyli łóżko i te sprawy), poza tym to on wcześniej mi się włamał na konto na poczcie

"ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy"

4

Odp: to wszystko jest pogmatwane :(

On wykorzystał Twój początkowy błąd pisania z tym chłopakiem. Dal sobie wtedy przyzwolenie, ze może robić co chce, a Ty nie masz prawa mu zabraniać, a nawet powinnaś się czuć winna. Manipulator. Domyślam się, ze Ciebie zostawił sobie "na wszelki wypadek", jak mu nie wyjdzie. A Ty pozwoliłaś na życie w zawieszeniu. Dlaczego? Sprawiło Ci to tylko ból i upokorzenie... Jesteś pewna, ze kochasz jego, czy wspomnienie o nim? Wydaje mi się, ze próbujecie odbudować coś, co już dawno wygasło, a pozostało przyzwyczajenie....Moze powinnaś się pogodzić, ze już nie będzie jak dawniej i spróbować od nowa układać sobie życie?

Największą sztuką jest przejść przez piekło i nie stać się diabłem

5

Odp: to wszystko jest pogmatwane :(

normalnie ze soba zylicie, a nie byliscie razem? no przejrzyj na oczy - rozstaliscie sie, a mimo to z walsnej nie przymuszonej chodzilas z nim do lozka i te inne sprawy wiec... nadal nie wiem w czym Ty masz problemdo niego. Korzystal z okazji skoro byla mu dawana. Bylo mimo mielosci miec honor i zostac na stopie max kolezenskiej, a nie pozwalac mu na wszytko w stosunku do siebie. Po co mial byc z Toba oficjalnie skoro i tak Cie mial w pogotowiu jakby mu jakas paniena nie wypalila z ktorymi sie umawial.

6

Odp: to wszystko jest pogmatwane :(

jeśli lubisz dramaty to brnij w to dalej.. ale czy nie czas zacząć poważniej podejść do życia  do siebie ?

7

Odp: to wszystko jest pogmatwane :(

ja to wszystko wiem, ale jakoś tak trudno się do tego zastosować... innym bym doradziła, a samej najgorzej, bo zawsze myślę, że ten mój eks to taki zły nie jest i w ogóle... ale dzięki za porady smile obiecuję, że się zastosuję i oleje drania, bo łez przez niego sporo wylałam

"ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy"

8

Odp: to wszystko jest pogmatwane :(

szkoda, że jest takie małe zainteresowanie moim wątkiem sad dziś sie dowiedziałam, że eks znowu pisał z jakąś niunią na badoo, gdy jeszcze ze mną był... wcześniej się zastrzegał, że tego nie robi (KŁAMCA)...więc jak się okazuje, on się wcale nie zmieni, przynajmniej nie dla mnie...

"ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy"
Odp: to wszystko jest pogmatwane :(

Facet będzie Cię tak źle traktował, na ile mu pozwolisz. Może już nie warto rozstrząsać kto z kim pisał i dlaczego, bo to tylko niepotrzebny ból i rozczarowanie.

10

Odp: to wszystko jest pogmatwane :(
szarlotka.na.ciepło napisał/a:

Facet będzie Cię tak źle traktował, na ile mu pozwolisz. Może już nie warto rozstrząsać kto z kim pisał i dlaczego, bo to tylko niepotrzebny ból i rozczarowanie.

wiem, że niepotrzbnie to rozstrząsać, ale mówił mi coś innego, jednak jak się znowu okazało, że to wszystko były brednie. Nie moge tylko sobie darować tego, że ponownie mu uwierzyłam jakiś czas temu, kiedy też mnie oszukiwał ;/ poza tym nie rozumiem jego zachowania, wczoraj próbował mnie objąć, dotykał moich dłoni, skoro pisze z kimś, to niech zajmię się tą osobą, a nie traktuje mnie jak kamień bez uczucia i serca

"ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy"

11

Odp: to wszystko jest pogmatwane :(

Bylam w podobnej sytuacji. Przez temtego dupka stracilam 2 lata swojego zycia na czekanie i wieczne nadzieje ze bedzie super. U mnie bylo tak ze na poczatku bylismy tylko kumplami potem jakas chemia sie wytworzyla (jego slowa). Ten chlopak pracowal za granica, do Polski przyjezdzal raz na 2 3 miesiace. Kiedy byl tam pisal do mnie codziennie mile smski wiadomosci na gg co dawalo mi coraz wieksze nadzieje... I te jego zalosne slowa typu "czekaj na mnie". Czekalam 2 LATA!!!!! Jak przyjezdzal do kraju (zazwyczaj jego pobyt trwal 2 tygodnie) widzielismy sie raz max 2. Mial wazniejsze sprawy na glowie niz ja, kumpli zalatwianie spraw naprawianie samochodu itd. Spotkal sie raz, poprzytulal, pocalowal, pogadal, nadziei narobil i pojechal. I tak w kolko, a ja czekalam bo podczas nieobecnosci ciagle pisal i utrzymywal kontakt. I teraz moje wnioski - bylam dla niego kolem zapasowym, bawil sie moimi uczuciami a znajomosc utrzymywal tylko po to zeby milo spedzic czas jak naszla go ochota. Do tego mysle ze poprostu chcial mnie wykorzystac seksualnie, bo ciagle powtarzal ze go pociagam i w wiadomosciach nawiazywal do seksu, ale bardzo delikatnie, np. ze mu sie snilam nago itd. Jedyne z czego jestem dumna to to ze mu nie uleglam, nigdy nie poszlam z nim do lozka i mysle ze zwatpil. Stwierdzil ze skoro 2 lata mu sie nie udalo to nic z tego. Takze Twoj facet wie ze Ci na nim zalezy i to wykorzystuje, spotyka sie z innymi a jak nie ma co ze soba zrobic albo z kim sie przespac to wraca do Ciebie. Bolesna prawda ale marne szanse ze znowu stworzycie udany zwiazek. Pomimo przyzwyczajen, tesknoty szanuj sie, nie chodz z nim do lozka, zapomnij i zacznik ukladac sobie zycie bez tego czlowieka.

Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma...

12

Odp: to wszystko jest pogmatwane :(

Dodam jeszcze ze ta historie opowiedzialam mojemu koledze i zapytalam "jestes facetem powiedz mi dlaczego on tak robi" i wiesz co mi odpowiedzial? Zebym dala sobie spokoj bo zyje wiecznym czekaniem a nie wiem co on tam robi i czy tam kogos nie ma, i ze robi to po to zeby wlasnie milo spedzic czas jak najdzie go ochota.. Oj zabolalo mnie to ale dalam spokoj i co wrocil na stale do Polski, kontaktu nie mamy zadnego tylko glupie czesc jak spotkamy sie raz na pol roku na ulicy.

Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma...

13

Odp: to wszystko jest pogmatwane :(

I my kobiety mamy jakis poroniony wrodzony talent stawania w roli cierpiętnicy. Widzimy ze jest zle, szukamy rady po forach znajac odpowiedzi innych forumowiczow a i tak w glowie mamy co innego.

Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma...

14

Odp: to wszystko jest pogmatwane :(

Jeśli pozwalasz, żeby Cię traktował jak pogotowie seksualne, tak Cię traktuje. Zabawka nie ma uczuć, a jeśli ma, to jej problem.

"Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy" - Oscar Wilde
"Wszystko jest trudne, nim stanie się proste" - Margaret Fuller

15

Odp: to wszystko jest pogmatwane :(
niunia77 napisał/a:

I my kobiety mamy jakis poroniony wrodzony talent stawania w roli cierpiętnicy. Widzimy ze jest zle, szukamy rady po forach znajac odpowiedzi innych forumowiczow a i tak w glowie mamy co innego.

dzięki za taką obszerną odpowiedź... ja to wszystko wiem, ale zawsze sobie myślałam, że może jednak ten mój facet to jakiś wyjątek, bo przecież on jest inny, lepszy, gucio prawda! jest jeszcze gorszy. Na dodatek ostatnio zawsze wytykał mi błędy , a to w ubiorze, a nawet w kolorze pomalowanych paznokci, bo tak to przecież " emerytki się malują", ostatnio nie było żadnych komlementów, tylko dołowanie mnie i zaniżanie mojej samooceny. Wczoraj mu powiedziałam prawdę, co czuję i że to koniec, a on swoim pewnym głosem, że " i tak będziemy ze sobą"... czyli widocznie nieźle dawałam się nabrać, skoro on taki pewny swego, że zabawka zawsze będzie na niego czekała.. ale nie tym razem smile

"ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy"

16

Odp: to wszystko jest pogmatwane :(

I o to chodzi! Trwaj w swoim postanowieniu, spojrz na nowe mozliwosci, zacznij zyc nowym zyciem smile Trzymam kciuki za Ciebie, powodzenia smile

17

Odp: to wszystko jest pogmatwane :(
anetqueen napisał/a:

I o to chodzi! Trwaj w swoim postanowieniu, spojrz na nowe mozliwosci, zacznij zyc nowym zyciem smile Trzymam kciuki za Ciebie, powodzenia smile

mam tylko nadzieję , że teraz wytrzymam w tym postanowieniu, bo już nie raz tak mówiłam, a dałam się naciągnąć na jego gierki ... teraz to on pewnie chce skończyć szkołę moim kosztem, bo ja już jestem po , a on zawalił, więc liczy, że ja mu pomogę napisać pracę magisterską., bo nawet o tym wspomniał, że przydałaby mu się pomoc, a że ja mam wprawę... poza tym niedługo zbliżają się jego urodziny, imieniny no i święta. On mi nic nie dał ani nawet osobiście życzeń nie złożył, więc ja też nie mam zamiaru smile tego akurat jestem pewna smile

"ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy"

18

Odp: to wszystko jest pogmatwane :(

kobietaOna tylko sie nie złam. Trzymam za Ciebie kciuki smile

Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma...

19

Odp: to wszystko jest pogmatwane :(
kobietaOna napisał/a:

tylko dołowanie mnie i zaniżanie mojej samooceny.

Skąd ja to znam...

kobietaOna napisał/a:

Wczoraj mu powiedziałam prawdę, co czuję i że to koniec, a on swoim pewnym głosem, że " i tak będziemy ze sobą"... czyli widocznie nieźle dawałam się nabrać, skoro on taki pewny swego, że zabawka zawsze będzie na niego czekała.. ale nie tym razem smile

Będzie zdziwiony, jak dostanie kopa. O ile nie wymiękniesz. Bo niżej piszesz, że prezentów nie dasz. A to coś innego niż zerwanie.

"Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy" - Oscar Wilde
"Wszystko jest trudne, nim stanie się proste" - Margaret Fuller

20

Odp: to wszystko jest pogmatwane :(
Artemida napisał/a:
kobietaOna napisał/a:

tylko dołowanie mnie i zaniżanie mojej samooceny.

Skąd ja to znam...

kobietaOna napisał/a:

Wczoraj mu powiedziałam prawdę, co czuję i że to koniec, a on swoim pewnym głosem, że " i tak będziemy ze sobą"... czyli widocznie nieźle dawałam się nabrać, skoro on taki pewny swego, że zabawka zawsze będzie na niego czekała.. ale nie tym razem smile

Będzie zdziwiony, jak dostanie kopa. O ile nie wymiękniesz. Bo niżej piszesz, że prezentów nie dasz. A to coś innego niż zerwanie.

zgadza się smile tego jestem pewna, że nic ode mnie nie dostanie, chociaż ja bardzo lubię dawać prezenty smile szkoda, że wcześniej nie dałam mu kopa, jak siedział za granicą i dosłownie płakał mi do telefonu! I te jego teksty: " dziewczyno ja cie kocham! nie rozumiesz tego? " poza tym jak wrocil , zaledwie po dwoch dniach od przylotu mówi do mnie: " co powiesz na trojkacik? " i ja od tego momentu wiedzialam juz , ze nic a nic sie nie zmienil... a po mojej odmowie mowi, ze tylko tak sobie to powiedzial, bo chcial sprawdzic czy ja w Polsce bylam grzeczna ... bo gdybym sie zgodzila na to, to on by wiedzial ze mialam tu jakies atrakcje z seksem w tle... ...akurat! kiedys juz o tym mowil, ale ja powiedzialam ze chce prawdziwa rodzine z nim stworzyc a nie patologiczną z trójkątami w tle... co wiecej wstawil nawet ogloszenie, że " para szuka", juz wtedy powinnam mu dowalic tak mocno, ze az jajka by sie zbily smile teraz wiem, ze tylko wykorzystywal moja dobroc, milosc i naiwnosc, bo ja naprawde potrafilam dla niego zrobic wiele.

"ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy"

21

Odp: to wszystko jest pogmatwane :(

Jako przedstawiciel Płci przeciwnej  mówię odpuść ....
nie watr jest Ciebie ...
Zmień podejście do swojej samooceny , możesz mieć wszystko i wszystkich ...
To człowiek który wychyla się w zależności od wiatru jaki zawieje,.....

MIŁOŚĆ TO NIE GESTY MIŁOŚĆ TO NIE SŁOWA MIŁOŚĆ TO KWIAT KTÓRY NALEŻY PIELĘGNOWAĆ
gg 1273483 Cztery słowa a tak bolą : JUŻ CIĘ NIE KOCHAM

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » to wszystko jest pogmatwane :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018