netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Nie mam szacunku wobec mojego dziadka.

18 odpowiedzi5 948 wyświetleńzałożony przez Jaga Baba07, 19.11.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Nie mam szacunku wobec mojego dziadka.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2012-11-19 11:11:13)

Temat: Nie mam szacunku wobec mojego dziadka.

Kontrowersyjny temat.
Ale zastanawiałam się nad tym już od dłuższego czasu i doszłam do wniosku, że nie mam wobec Niego szacunku.
Za to kim jest, za Jego charakter.

Mieszkam z dziadkami.
Już opisywałam problem babci, która cierpi na demencję. Podejrzewam, że On się też do tego w jakimś stopniu przyczynił, ale do rzeczy.

Mój dziadek jest osobą według mnie uzależnioną od alkoholu- codziennie musi być piwo, dwa, trzy, w weekendy dochodzi wódka i tak wpada w ciąg. Zawsze tak było. Mama wspomina, że z pracy wracał codziennie pijany. Na dodatek ma bardzo słabą głowę- dwa piwa wystarczą, żeby był pijany.
Już nie o ten alkohol chodzi, tylko o zachowanie.

Do każdego przypina łatki, każdemu potrafi ubliżyć.
Zawsze musi być tak, jak On chce, a gdy się człowiek sprzeciwi, znęca się nad nim psychicznie, szczególnie po alkoholu.
Widzi, że my z mamą jesteśmy zmęczone sytuacją z babcią, ponieważ na nas spoczywa opieka nad Nią, zresztą On nie ma cierpliwości.
Na dodatek Jemu trzeba usługiwać- podawać jedzenie, sztućce, wszystko. A gdy się człowiek zdenerwuje, zaprotestuje, On już skutecznie potrafi poniżyć drugą osobę tak, żeby robiła to, co chce.

Wczoraj poszłyśmy z mamą na ogród dosłownie na 5 minut, gdy wracałyśmy do domu, słyszałyśmy krzyki.
Dziadek bił moją babcię po głowie. Ona tylko chodziła po domu, przez swoją chorobę błądzi, nie wie gdzie jest, ale to nie jest powód, żeby znęcać się nad drugą osobą. Gdy zapytałyśmy, za co Ją bił, nie potrafił odpowiedzieć, a babcia płakała.
Mama nie wytrzymała, oddała mu, dostał z liścia. Babcię traktuje, jak niepotrzebnego śmiecia albo zepsutą zabawkę, którą można kopnąć. Nie rozumie, że ma uczucia i czuje tak samo, jak zdrowa osoba. Chyba za to, że poniża słabszych najbardziej Go nie lubię.


Naprawdę pracy w domu mamy dużo, a On zamiast być nam wdzięczny, to jeszcze potrafi powiedzieć, że nic nie robimy, tylko "przepier....my" dzień, np. na zakupach, a powinnyśmy być w domu w tym czasie.

Takich sytuacji jest mnóstwo w ciągu dnia. Nie wiem, po kim On jest taki wredny. Każdego traktuje z góry i  nie potrafi przyznać się do błędu.
Nie mam wobec Niego szacunku i mimo, że wiem, iż mnie kocha, ja nie będę po Nim płakać, ponieważ napsuł nam krwi.
Mówiłam Mu to, wiele przykrych słów Mu powiedziałam, ponieważ zasłużył sobie, zasługuje na nie nadal. Lecz po Nim to spływa, jak po kaczce, ale wiem, że w głębi duszy Go ranię.
O to mi chodzi, ponieważ On nas potrafi doprowadzić słowami do płaczu w dwie sekundy.

2

Odp: Nie mam szacunku wobec mojego dziadka.

Jak ktoś miał paskudny charakter kiedy był młody to raczej marne szanse, że na stare lata się zmieni, raczej będzie tylko gorzej. Czy tylko mi się wydaje, czy masz wyrzuty sumienia, że nie lubisz dziadka?

3

Odp: Nie mam szacunku wobec mojego dziadka.

Starsi ludzie mają niestety przyzwyczajenia i cechy które z czasem paskudnie wyostrzają się. Jeżeli masz wyrzuty sumienia, co do waszej relacji, to staraj się ją naprawić.

4

Odp: Nie mam szacunku wobec mojego dziadka.

Wszechobecnie panuje przeświadczenie, że starszych ludzi trzeba szanować ze względu na wiek, a rodzinę z uwagi na więzy krwi.
Ja wyznaję od wielu lat taką zasadę: Szanuję wszystkich, dopóki oni szanują mnie i KAŻDY kto do tej zasady się nie dostosuje, z całą pewnością straci mój szacunek - BEZ WZGLĘDU na liczbę lat czy pokrewieństwo. Myślę, że to sprawiedliwa dewiza.

5

Odp: Nie mam szacunku wobec mojego dziadka.

Zgadzam się w zupełności z Sisel - wiek, a szczególnie więzy krwi nie są powodem, dla którego komuś należy się bezwzględny szacunek.

Ja moich dziadków, obojga, od strony ojca praktycznie nie uważam za rodzinę - dla mnie to obcy ludzie. I nie mam zamiaru udawać, że jest inaczej. Za to, co robili mojej mamie i jak traktują mnie i brata (czytaj: jak byśmy nie istnieli) nie moge mówić o zadnym szacunku ani o niczym podobnym.
Dla mnie nie istnieją, tak samo jak ja dla nich.

Nie miej wyrzutów sumienia. Na szacunek też trzeba zasłużyć.

6

Odp: Nie mam szacunku wobec mojego dziadka.

Szacunek nie należy się każdemu. To, że ktoś jest naszym dziadkiem, babcią, matką, wujkiem, czy kuzynem, nie oznacza, że musimy go szanować, jeżeli jest złym człowiekiem.
Tak samo ze starszymi osobami, wiek nie jest wyznacznikiem szacunku, tylko zachowanie wobec innych.
Nie miej wyrzutów sumienia, nie robisz nic złego. A co do traktowania babci, ja następnym razem bym wezwała policję, niech dziadziuś ma pietra;)
Wiem, że starsze osoby mają swoje przyzwyczajenia, humory, są jak dzieci, ale ich agresji i złego zachowania nie można usprawiedliwiać wiekiem, tak jak złego zachowania dzieci nie można usprawiedliwiać ADHD (które tak naprawdę istnieje może w 0,5 % przypadków jak nie mniej).
Rozumiem, ze mieszkacie razem, nie usługujcie mu, ja bym mu wprost powiedziała "masz siłę bic babcię to masz siłę iść i zrobić sobie herbatę".

7 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2013-01-06 01:53:12)

Odp: Nie mam szacunku wobec mojego dziadka.

Macie rację, nie każdemu się należy szacunek.
Wczoraj, a raczej kilka tygodni wcześniej się o tym przekonałam, a raczej utwierdziłam się w tym, ale wczoraj mój dziadek przeszedł samego siebie, pokazał swój charakter- wstrętny i wredny.

Pojechałyśmy z mamą załatwiać jego rzecz związaną z reklamacją gramofonu. Mamę zabrałam od razu spod pracy pojechałyśmy do miasta oddalonego o 30 km. Wszystko zostało załatwione, potem musiałyśmy odpowiedniego sprzętu poszukać dla niego. Po wszystkim postanowiłyśmy zajrzeć do kilku sklepów. Naprawdę kilku, ponieważ nie mogło to trwać długo- alkoholika nie możemy zostawić z niepełnosprawną babcią. Zadzwoniłyśmy do niego o 15.30, mama usłyszała stek wyzwisk. Tylko dlatego, że myślał, że zadzwonimy o 15. Nie było nic na ten temat mówione. My latałyśmy z jego sprawą, a on potrafi jeszcze człowieka wyzwać najgorszymi możliwymi epitetami. Mama po tej rozmowie była roztrzęsiona.

Druga sprawa- zanim wyjeżdżałam, prosiłam go, żeby zgrzał dla siebie i babci zupę. Nie chodziło mi o niego, a babcię, która sama nie potrafi takiej czynności wykonać. Gdy mu pokazywałam garnek, który już stał na kuchence, usłyszałam, że jestem debilem i mam zająć się jego gramofonem, a on głowy nie ma do jedzenia. W rezultacie po naszym powrocie zupa stała zimna, a babcia była głodna.

Oj awantura była, bo mama nie wytrzymała, ale kto by wytrzymał? Wszystko jest na naszej głowie. On miał zajmować się piecem, drewnem, kurami, ale te obowiązki nam doszły. On nie robi nic, tzn. do południa robi, a potem my się mamy martwić, ponieważ on zaczyna pić. Cały dom na naszej głowie, opieka nad babcią. Jego nic nie obchodzi, a gdy coś się mu nie spodoba potrafi nam ubliżyć i to w okropny sposób.

Od wczoraj powiedziałyśmy sobie, że jego osoba nas już nie interesuje, skończyło się robienie mu śniadań,podsuwanie obiadów pod nos. Jest osobą w pełni sprawną, więc niech nie powinien oczekiwać od nas usługiwania. Skończyło się.

Chyba można nas nazwać DDA. Jesteśmy współuzależnione. I szczerze powiedziawszy powoli wykończone sytuacją.

8

Odp: Nie mam szacunku wobec mojego dziadka.

Dobrze, że się wspieracie wzajemnie i że bronicie babci.
Skąd dziadek ciągnie alkohol? Wystarcza mu jego emerytura i jest w stanie sam iść do sklepu?
Życie z kimś kto ma problemy z alkoholem jest trudne. Aby ułatwić sobie życie zaopatrzyłabym się w książki na temat DDA i radzenia sobie z takimi problemami albo pomyślała o psychologu.
Szkoda Twojej psychiki

9 Ostatnio edytowany przez nika29 (2013-01-06 10:56:10)

Odp: Nie mam szacunku wobec mojego dziadka.

nie dosc ze opieka nad chora babcia to alkoholik, co zrobisz gdy bedziesz chciala zalozyc rodzine? zaserwujesz takie warunki męzowi i dziecku?mamy pewnie nie zostawisz samej? mam nadzieję ze do tego czasu będziecie modlić się za dziadka na gregoriankach!!!

10 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2013-01-06 11:33:12)

Odp: Nie mam szacunku wobec mojego dziadka.

Jak na polskiego emeryta, ma dosyć dobrą emeryturę. Część sobie odkłada, a resztę daje do wspólnych pieniędzy, które są przeznaczane na potrzeby, rachunki. My nimi zarządzamy. Lecz często jest tak, że gdy skończą się odłożone przez niego pieniądze, bierze te wspólne.
Jak jest trzeźwy, to jest w stanie iść do sklepu. W piątek po całej awanturze miał jeszcze tupet prosić mnie, bym po 22 biegła do sklepu po piwo, postawiłam się mówiąc- "Twojego alkoholizmu nie będę karmić. Idź sam." Trochę mi się oberwało, ale nie jesteśmy służącymi, wystarczy, że z babci zrobił służącą, a raczej babcia go tego nauczyła, a on się przyzwyczaił.

Co do rodziny i męża- mamy duży dom, stare budownictwo, więc jest podzielony na mieszkania. Mój chłopak wie o sytuacji i wspiera mnie.
Jakby się pojawiło dziecko, będzie miało odpowiednie warunki. Lecz nie przewiduję na razie takiego scenariusza.


Aha, dodam, że w piątek wstąpiłyśmy do kilku sklepów, ponieważ jutro mam urodziny i mama chciała, żebym jakiś prezent wybrała. Już razem nigdzie nie wyjeżdżamy, jak gdzieś wyjeżdżamy, to on potem nam to wyrzuca. Rozumiem, że głupie jest takie współuzależnienie i powinnyśmy całkiem się od niego odciąć, ale naprawdę wolimy ciszę, niż jego docinki. Poza tym babcia jest wtedy pozostawiona sama sobie.

11

Odp: Nie mam szacunku wobec mojego dziadka.

ojciec mojego narzeczonego tez pije, ale ja powiedzialam ze wnuczek dziadka pijanego oglądac nei bedzie. zaden to przyklad i towarzystwo, dlatego tez tam nie nocuje.

12

Odp: Nie mam szacunku wobec mojego dziadka.

Mój teść jest przekonany,że jemu NALEŻY SIĘ szacunek z tego powodu,że ma 75 lat.Był całe swoje życie i jest totalnym sk.....wielem i szanować go nie zamierzam bo on nigdy nie szanował mnie.Jedne co mogę dla niego zrobić to się nie odzywać.

Myślę,że powinnaś przez ten pryzmat patrzeć na dziadka i ignorować go totalnie.Jeśli jeszcze raz zobaczysz,że bije babcię- dzwoń na policję.

13

Odp: Nie mam szacunku wobec mojego dziadka.

sa dwa tematy na forum z dziadkami, widzę że nic ciekawego z męzczyznami:(

14

Odp: Nie mam szacunku wobec mojego dziadka.

Moim skromnym zdaniem powinniście pozbyć się dziadka, i babcią zaopiekować, ona też na pewno cierpi przez takie traktowanie.
Moi dziadkowie oboje są tacy, coś strasznego po prostu, z tym, że babka nie pije, a jest przebiegłą manipulantką. Jak tylko ja wyprowadziłam się z domu, natychmiast zaczęli osaczać moją mamę, starając się wykorzystać jej dobroć, a ja nie mogę patrzeć na moją mamę cierpiącą. Więc wykopałam oboje z hukiem takim, że im w pięty poszło. Na mnie starość, bieda i inne takie argumenty nie działają, niech umierają w nędzy i samotności. Dokładnie tak jak wybrali będąc takimi a nie innymi ludźmi przez lata. Moja druga babcia kochała swoje dzieci, i ma dobre serce, i nikt jej samej nie zostawi.
Tak jak mówię, drania się pozbyć najlepiej.

15 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2013-01-07 10:33:11)

Odp: Nie mam szacunku wobec mojego dziadka.

Pomysł pozbycia się dziadka z domu nie przemawia do mnie kompletnie. Jednak mamy w sobie jakieś pokłady człowieczeństwa. Poza tym on też jest właścicielem. To jego własność, on tu mieszkał większość swojego życia, przy domu coś  zrobił przez te wszystkie lata.
Charakter ma okropny, ale to nie powód, żeby pozbywać się go z jego domu.
Nie zostało mu wiele lat życia z tą intensywnością alkoholizmu i palenia papierosów.

W zasadzie nie wiem, czemu założyłam ten wątek. Chyba to chęć "wygadania się", opowiedzenia problemu. Po prostu w niektórych momentach myślę, że moje i mamy życie jest bardzo pokręcone- mój ojciec jest chory psychicznie, dał nam popalić- zwłaszcza mamie, babcia zapadła na demencję i jest też ciężko, na dodatek dziadek ma wstrętny charakter i też nam "umila" często życie. Nie myślcie, że jestem osobą, która tylko narzeka, bo wbrew temu jestem osobą, która dużo się śmieje, uśmiecha i żartuje, ale czasem po ludzku mam już wszystkiego dość, zwłaszcza, gdy pijany dziadek nam dokucza.

16

Odp: Nie mam szacunku wobec mojego dziadka.

"nie zostało mu wiele lat"....witajcie, mam na imię jaga baba, mam 42 lata, wlasnie pochowalam dziadka, cale zycie nam dokuczal.
czy naprawde chcesz sobie zmarnowac zycie?sadzisz ze dziadkowi zostalo 2-3 lata?

17

Odp: Nie mam szacunku wobec mojego dziadka.

Tak właśnie myślę, ponieważ jest po siedemdziesiątce, a w jego rodzinie mężczyźni nie dożywają 75 lat.

Raczej nie marnuję życia- studiuję, mam wspaniałego chłopaka, spełniam w miarę możliwości swoje marzenia, ale pomagam mamie. Nie zostawiłabym jej samej.

18

Odp: Nie mam szacunku wobec mojego dziadka.

kurde jaga baba doceniam twoją pomoc mamie, ale w przyszlosci twoja rodzina ma byc wazniejsza.
strasznie mnie takie tematy dotykaja, bo sama mialam partnera ktory nie chcial mamy zostawic. a naprawde ten uroczy zagajnik nie nadawal sie do mieszkania, plus ojciec alkoholik.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Nie mam szacunku wobec mojego dziadka.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026