GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO.... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

Temat: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....

8 lat temu gdy byłam w głupim wieku 17 lat znałam kogoś kogo bardzo kochałam,jednak oboje byliśmy młodzi i głupi,więc nie związaliśmy się ze sobą zostaliśmy przyjaciółmi.
później spotkaliśmy się znów gdy miałam 20 lat,ale wtedy byłam już z kimś kogo pokochałam i uznałam że czas na poważny związek a wątpiłam by tamten był wtedy na taki gotowy...
od 5 lat jestem mężatką mam 4 letnią córeczkę i 1,5 rocznego synka,od półtora roku właśnie nasze małżeństwo przestało się układać kłótnie,ale zawsze się godziliśmy,do czasu aż była miłość pojawiła się na horyzoncie....
zaczęłam zauważać wady męża,umówiłam się z byłym przyjacielem,i odżyło w nas uczucie chcemy być razem kochamy się i ukrywamy,poznał dzieci jako mój kolega i pokochał a one polubiły go...
powiedział mojemu mężowi że mnie kocha i chce ze mną być,mój mąż przyjął to niby na spokojnie ale później zaczęły się kłótnie,szantaże itp sad
dobrze wie że aby razem zamieszkać obecny ukochany musi wrócić z delegacji i wynająć mieszkanie,i przygotować wszystko by dzieci czuły się bezpiecznie,ale mój mąż postanowił mnie szantażować że powie o nas moim rodzicom,że odbierze dzieci,niszczył psychicznie...dla tego udaje że może jest cień nadziei ale nienawidzę go tak bardzo jak kocham teraz innego...
z mężem nie ma już seksu ani nic innego od czasu gdy z obecnym ukochanym wyznaliśmy sobie miłość....
wiem że to będzie brutalne ale skoro mój mąż nie zrozumiał moich błagań i słów że nie kocham go,nie zrozumiał że cierpię że nie chce pozwolić mi teraz odejść to zostanie za 2 miesiące sam bez słowa wyjaśnień cierpiąc jeszcze bardziej bo chciał cień nadziei i stale mówi że on mnie odzyska,ale miłości nie da się odzyskać gdy ona już należy do kogoś innego sad

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez pogubiona 25 (2012-05-30 18:38:31)

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....

Przemyśl wszystko jeszcze raz, na spokojnie ... spróbuj sobie wyobrazić jak będą w przyszłości wyglądały relacje dzieci z ojcem. Nie kieruj się tylko własnym szczęściem. Mogłabyś, jeżeli nie miałabyś dzieci ... Ja rozumiem, że jest Ci ciężko... Ale zobacz, sama mówisz, że to Twoj były jest przyczyna tego, że między Wami jest tak źle... Nie spróbujesz zawalczyć o swoje małżeństwo?    Ja żałuję, że do małżeństwa w moim przypadku nie doszło, bo gdzieś tam, ktoś się pojawił... Też myślałam, że Go nie kocham ... dopiero jak było za późno na ratowanie czegokolwiek, to jednak stwierdziłam, że kocham. a co tu mówić, jakbym miała rozważać taką decyzję ... Chyba jestem bardzo słaba psychicznie.

3

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....

tylko ze ja i on naprawdę się kochamy,po tylu latach nasze uczucie w końcu dojrzała i jest silniejsze niż kiedykolwiek nie chce być z mężem,nie kocham go a wręcz go nawet chwilami nienawidzę,wie że nie chce z nim być a zmusza mnie do tego bym dała mu szanse bo inaczej szantażuje że poinformuje rodzinę,ze będzie próbował odebrać mi dzieci...
nawet gdybym nie była teraz przy ukochanym Dawidzie,to i tak nie chciała bym już być z mężem ,i pewnie dłużej by to trwało ale tez bym odeszła,bo zrozumiałam że nie potrafię już żyć obok męża.
Kocham dzieci,i nie chce im zabraniać kontaktów z ojcem. ja też nie chce mieć w nim wroga tłumacze mu to ale on krzyczy że nie da mi odejść że zniszczyłam 6 lat jego życia i on będzie się starał by odzyskać moje uczucia ale ja wiem że to niemożliwe.
Gdy próbuje mnie dotknąć lub przytulić czuje wstręt,nocami płacze że mnie więzi teraz przy sobie,a dobrze wie że dopóki mieszkanie dla mnie i dzieci nie będzie gotowe to jestem zmuszona być przy nim sad
i dobrze wie że Dawid mnie kocha,sam mu to powiedział,nawet chciał bym dała mężowi ostatnia szanse bo mu żal go było,chciał się usunąć na bok ale powiedziałam już że albo z nim będę albo sama ale szansy nie dam już.
mój mąż nie jest złym człowiekiem pracuje,pomaga w domu,przy dzieciach,ale źle traktuje naszą córeczkę od czasu urodzenia synka,krzyczy na nią,stale ją odtrąca teraz zaczął grać kochanego tatusia ;/ między mną a nim też były częste kłótnie teraz mówi ze mnie odzyska ale nadal nie panuje nad słowami i zachowaniem.
gdy dowiedział się że kocham innego pisał z pewną dziewczyną przez internet,dzwonili do siebie a jak zobaczył że jest lekko puszysta to zerwał znajomość i znów stwierdził że nie pozwoli mi odejść bo chce mnie sad
mam dość tego wszystkiego jego krzyków,jego błagań łez,czuje się jak zimna s... ale naprawdę ja kocham innego,przez całe małżeństwo mój mąz wiedział że nadal czuje coś do Dawida,i teraz te uczucie znów odżyło

4

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....

elina25 - jak czytam takie teksty jak twój to po prostu ręce mi opadają i zastanawiam się co się porobiło z ludźmi z ich wiernością, moralnością , honorem czy po prostu zwykłą dobrocią.
Po pierwsze twój tekst "ja i on naprawdę się kochamy,po tylu latach nasze uczucie w końcu dojrzała i jest silniejsze niż kiedykolwiek" to pierdoły wyssane z palca co dojrzało jaka miłość, gdzie ją widzisz przecież kochałaś innego (męża) spałaś z nim, urodziłaś dwoje jego dzieci, on utrzymywał ciebie i dzieci, stworzyliście dom, rodzinę łączą was dzieci, nieprzespane noce, choroby, kłótnie i godzenie się , rachunki, smutki i radości po prostu życie a z tym (nie wiem jak napisać o nim bo słowo które do niego pasuje nie może być używane na forum) więc powiedzmy z tym PADALCEM łączy cię głupiutkie zakochanie smarkatej nastolatki, i może teraz bzykanko bo nic więcej - pewnie napiszesz o pokrewieństwie dusz, rozumieniu się bez słów itd... bla , bla............ to raz,
dwa piszesz " Dawid mnie kocha,sam mu to powiedział," kocha bo co bo ci to powiedział (zobaczymy tą jego miłość jak pojawią się kłopoty, choroby dzieci, twoje gorsze dni) wtedy oby ci ta "miłość" bokiem nie wyszła. No i najlepsze "nawet chciał bym dała mężowi ostatnia szanse bo mu żal go było" typowe zachowanie fałszywego, dwulicowego PADALCA - najpierw namiesza, bzyknie czyjąś żonę, niszczy małżeństwo i rodzinę a potem udaje szlachetnego rycerza - obrzydliwe.
A teraz twoje rzekomo sypiące się małżeństwo od 1,5 roku - z tego co piszesz to urodziłaś wtedy drugie dziecko czyli doszło wam dodatkowych obowiązków, zmartwień, byliście bardziej zmęczeni, drażliwi naturalna rzecz we wszystkich związkach są chwile gorsze i lepsze, kłopoty , awantury, ciche dni tylko że nie każdy tak jak ty zamiast pracować nad sobą, mężem i małżeństwem wybiera ucieczkę do innego i myśli że z tym drugim to będzie miodzio! Pożyjemy - zobaczymy.
Mąż ma rację zniszczyłaś 6 lat jego życia, jego marzeń o wspólnym budowaniu rodziny, wiarę w kobiety i miłość, do tego gdy odejdziesz zabierzesz jego dzieci (i nie pisz mi tylko że będzie mógł je widywać ) bo to namiastka bycia rodzicem.
Dla mnie to ten twój PADALEC jest egoistycznym, bez honoru nie mężczyzną jeśli zabiera się za cudzą żonę a ty naiwną wierzącą w bajki niedojrzałą dziewczynką która dla kilku chwil zabawy (tak zabawy bo to nie życie i miłość) niszczy życie męża i dzieci a przy okazji jak sądzę i swoje.
I co ty na to?

5

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....

Jeżeli Ona nie widzi szans w ratowaniu tego małżeństwa, to dlaczego ma się męczyć??? ja sama jestem w rodziny, gdzie matka tkwiła przy ojcu tylko ze względu na nas. Ciągle miała nadzieje, ze się zmieni i dawała mu milon szans... a było tylko gorzej.... już wtedy, jako dziecko marzyłam, żeby się rozstali bo ta sytuacja odbijała się na nas i ma ogromny  wpływ na to jaka jestem teraz.... może gdyby się wtedy rozstali, to miałabym teraz normalne kontakty z ojcem, a obecnie tak go nienawidzę, ze nie mam z nim kontaktu od lat.... długa historia.... ale wiem, ze zostać z kims tylko ze względu na dzieci to podstawowy błąd!!!! nawet jakby się starali udawać przy dzieciach (chociaż nie da sie długo) szczęśliwą rodzinę, to dzieci i tak wszystko wiedza i czuja....tu nie chodzi o kochanka, autorka sama napisała, ze nawet jak nie będzie z Dawidem, to  woli byc sama, czuje do niego wstręt, wiec co tu ratować???? z tego co pisze, maz juz  sobie szuka innej kobiety, ale póki co przecież nie pozwoli zonie na odejście i wydaje mi się, ze nie z miłości, tylko na złość, albo z męskiej,urażonej dumy... brak miłości - to podstawowy powód do odejścia, po tym to uczucie przerodzi sie tylko w nienawisc, a odbije sie to na dzieciach....

6

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....

I jeszcze jedno.... do mamy tez mam pretensje, ze tkwiła w tym małżeństwie, zamiast właśnie ze wzgledu na nad - odejść.... gdy odważyła się od niego odejść na kilka miesięcy i ojciec nas tylko odwiedzał, to byl jedyny, spokojny czas mojego dzieciństwa. Poza tym kobieta mówi wyraźnie, ze jej maż to zły człowiek, wiec ma siedzieć przy nim z nadzieja, ze on się zmieni krzywdząc siebie, dzieci, Dawida i w jakiś sposób swojego męża???? bo może gdyby odeszła, on ułożyłby sobie życie na nowo, a może coś by zrozumiał, cuda tez się zdarzają....

7

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....

Atinasarz ma rację! Jesteś niedojrzałą i nieodpowiedzialną dziewczynką.
Żal mi Twoich dzieci i Twojego męża. A i Ciebie też, bo nie wiesz co czynisz.

8

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....

cześc dziewczyny

z moim meżem poznałam się na studiach był moja 1 prawdziwą miłością z nim poznawałam dorosłe życie - po roku wzięlismy ślub na poczatku było super potem zamieszkaliśmy już na swoim mamy dwójkę dzieci w wieku 9 i 4 lata. Niestety od jakichś 2 lat nie było dobrze, mąż nie umiał sobie poradzić z tym że kończe studia zmieniam pracę itd czuł sie gorszy a ze mnie sobie drwił poniżał twierdził, ze wszystko osiągam innymi sposobami sad a nie ciężka nauką
w zeszłym roku wzięliśmy rozwód, ja jestem w nowym związku z męzczyznom którego znam od 8 lat (on zostawił żonę ja męża) jest przeciwieństwem mojego mężą jestem kochana doceniana cieszymy się wzajemnie ze swoich osiągnieć - ale ja nie potrafię zapomnieć o mężu

Wymazałam ze wspólnych wspomnień wszystkie przykre zdarzenia, poniżanie, obrażanie, przekleństwa, szarpania a wspominam te dobre kiedy to się bardzo kochaliśmy, kiedy razem przez wiele godzin rodziliśmy nasze dzieci a potem cieszyliśmy sie płacząc witając je na świecie

powiedzcie jak można sobie poradzić i zamknąć to co było i sie skończyło. Oboje jestesmy w nowych związkach choć widujemy sie przy okazji brania dzieci i wtedy od nowa zaczynam żyć wspomnieniami, płacze po katach a w nocy nie potrafię zmróżyć oko

Kocham 2 mężczyzn, którzy różnia się na każdym kroku
co mam zrobic gdzie szukac pomocy nie potrafię sama sobie z tym poradzić, żyję w związku nie będąc do końca szczera a tak nie chce żyć

nie przekreslajcie mnie nie oceniajcie prosze jedynie o radę

9

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....

Nagrzej, gdy wypowiadają sie kobiety, które tylko potrafią umoralniać, nic nie widząc o życiu... właśnie przez rady takich osób moja matka została przy ojcu, które radziły jej, by dać szanse, bo małżeństwo to świętość, bla, bla, bla, a moja matka chciała  byc odpowiedzialna.... ciekawe czy wy żyłybyście z facetem który jest złym człowiekiem i nie kochałybyście go. (zakładając, ze autorka pisze sama prawdę)

10

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....

Magdazzz - i tu się mylisz wiem więcej o sytuacji autorki niż możesz sobie zdawać sprawę. Ale po pierwsze gdyby autorka napisała że mąż "be" i ona chce odejść to OK. ma prawo do normalnego życia, ale ona odchodzi bo nagle na horyzoncie pojawił się jakiś d..pek, który czułymi słówkami zawrócił w głowie zmęczonej, znudzonej małżeństwem pannicy ot cała prawda. Rozumiem kobiety które odchodzą bo nie są w stanie dogadać się z mężem , bo nie ma miłości, szacunku jest przemoc  ale nie gdy mąż jest dobry jak sama autorka pisze kocha ją i walczy o nią i rodzinę a tylko ona nagle poczuła "motylki w brzuchu i innych rejonach ciała"
Należy brać pod uwagę wiążąc się z kimś że życie nie będzie różowe i pełne zabawy , ale trudne okraszone czasem śmiechem czasem łzami na tym polega odpowiedzialność, a wychodząc za mąż bierzemy odpowiedzialność nie tylko za siebie ale za partnera i późniejsze dzieci.

11

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....
atinasarz napisał/a:

Ale po pierwsze gdyby autorka napisała że mąż "be" i ona chce odejść to OK. ma prawo do normalnego życia, ale ona odchodzi bo nagle na horyzoncie pojawił się jakiś d..pek, który czułymi słówkami zawrócił w głowie zmęczonej, znudzonej małżeństwem pannicy ot cała prawda. Rozumiem kobiety które odchodzą bo nie są w stanie dogadać się z mężem , bo nie ma miłości, szacunku jest przemoc  ale nie gdy mąż jest dobry jak sama autorka pisze kocha ją i walczy o nią i rodzinę a tylko ona nagle poczuła "motylki w brzuchu i innych rejonach ciała"
Należy brać pod uwagę wiążąc się z kimś że życie nie będzie różowe i pełne zabawy , ale trudne okraszone czasem śmiechem czasem łzami na tym polega odpowiedzialność, a wychodząc za mąż bierzemy odpowiedzialność nie tylko za siebie ale za partnera i późniejsze dzieci.

Racja.
Mąż się znudził prawda? przyszła rutyna,pora wymienic na inny model.
Miłośc nie polega wiecznie na wzajemnej fascynacji.
Elina potrzebujesz ciągłej adrenaliny, miłosnych uniesień?
Szybko Ci przeszło uczucie do męża , szukasz nowych wrażeń.
Uważasz ,że Twoje małżeństwo to pomyłka. Czyli co, nagle się obudziłaś?
Jak możesz dogadac się z mężem ,skoro jakiś piesek za Tobą lata,co sprawia Ci przyjemnośc. Co nowe to lepsze,fajniejsze,prawda?
Oby Ci to bokiem kiedyś nie wyszło.

Są dwie drogi, aby przeżyć życie. Jedna to żyć tak, jakby nic nie było cudem. Druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko...

12

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....

W dzisiejszych czasach instytucja małżeństwa to coś co traci na wartości.

Te wszystkie obietnice: "Świadomy praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny, uroczyście oświadczam, że wstępuje w związek małżeński z ... i przyrzekam, że uczynię wszystko aby nasze małżeństwo, było zgodne, szczęśliwe i trwałe."

Kłamstwa od samego początku.
I każdy może mówić sobie co chce ale jeżeli ktoś ma w nosie męża, rodzinę etc i zamiast walczyć z rutyna, użyć rozumu, rozmawiać, tłumaczyć, wybiera tę ŁATWIEJSZĄ drogę to niech sobie idzie w siną dal! Ale w kolejnym związku znowu może nastać rutyna a wtedy tylko płacz i lament jaki/jaka to ja byłam głupia!

Owszem, są rozstania dojrzałe, przemyślane. Ale jeżeli Kobieta/Mężczyzna twierdzi, że jej uczucia wypaliły się, wyblakły co do współmałżonka i odchodzi do razu do drugiego/WIELKA ŚMIESZNA MIŁOŚĆ/to nie jest to uczucie tyko ślepota, adrenalinka i miłe połechtanie ego.

Autorko droga. Wyjasnij mi jak mąż Cię szantazuje? Czym? Tym, że powie rodzinie??? A co Ty myslisz, że Ty ten fakt ukryjesz skoro chcesz od niego odejść??? Nie rozumiem.

elina25 napisał/a:

"...zaczęły się kłótnie,szantaże itp sad
dobrze wie że aby razem zamieszkać obecny ukochany musi wrócić z delegacji i wynająć mieszkanie,i przygotować wszystko by dzieci czuły się bezpiecznie,ale mój mąż postanowił mnie szantażować że powie o nas moim rodzicom,że odbierze dzieci,niszczył psychicznie...dla tego udaje że może jest cień nadziei ale nienawidzę go tak bardzo jak kocham teraz innego..."

On Cie niszczył psychicznie??? A Ty go głaszczesz, tak?

Ludzie sami sobie komplikują życie.

To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

13

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....
elina25 napisał/a:

8 lat temu gdy byłam w głupim wieku 17 lat znałam kogoś kogo bardzo kochałam,jednak oboje byliśmy młodzi i głupi,więc nie związaliśmy się ze sobą zostaliśmy przyjaciółmi.
później spotkaliśmy się znów gdy miałam 20 lat,ale wtedy byłam już z kimś kogo pokochałam i uznałam że czas na poważny związek a wątpiłam by tamten był wtedy na taki gotowy...
od 5 lat jestem mężatką mam 4 letnią córeczkę i 1,5 rocznego synka,od półtora roku właśnie nasze małżeństwo przestało się układać kłótnie,ale zawsze się godziliśmy,do czasu aż była miłość pojawiła się na horyzoncie....
zaczęłam zauważać wady męża,umówiłam się z byłym przyjacielem,i odżyło w nas uczucie chcemy być razem kochamy się i ukrywamy,poznał dzieci jako mój kolega i pokochał a one polubiły go...
powiedział mojemu mężowi że mnie kocha i chce ze mną być,mój mąż przyjął to niby na spokojnie ale później zaczęły się kłótnie,szantaże itp sad
dobrze wie że aby razem zamieszkać obecny ukochany musi wrócić z delegacji i wynająć mieszkanie,i przygotować wszystko by dzieci czuły się bezpiecznie,ale mój mąż postanowił mnie szantażować że powie o nas moim rodzicom,że odbierze dzieci,niszczył psychicznie...dla tego udaje że może jest cień nadziei ale nienawidzę go tak bardzo jak kocham teraz innego...
z mężem nie ma już seksu ani nic innego od czasu gdy z obecnym ukochanym wyznaliśmy sobie miłość....
wiem że to będzie brutalne ale skoro mój mąż nie zrozumiał moich błagań i słów że nie kocham go,nie zrozumiał że cierpię że nie chce pozwolić mi teraz odejść to zostanie za 2 miesiące sam bez słowa wyjaśnień cierpiąc jeszcze bardziej bo chciał cień nadziei i stale mówi że on mnie odzyska,ale miłości nie da się odzyskać gdy ona już należy do kogoś innego sad

Ciekawe co będzie za 3-4 lata? Poznasz kogoś nowego, stwierdzisz że go kochasz, będziesz miała 3 dziecko z tym drugim i weźmiesz się za trzeciego? Ciekawe co Twoje dzieci będą o Tobie myśleć jak dorosną? Zdradziłaś męża i chcesz odejść od niego zabierając dzieci, tłumacząc to sobie: "Bo ja kocham innego". Nie rozumiem takiego zachowania, bo w moim odczuciu jedyną pokrzywdzoną osobą jest tutaj Twój mąż. No i Twoje dzieci, bo odbierasz im prawdziwego ojca z powodu swoich miłostek.

14

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....

atinasarz... Bardzo mądrze piszesz. Nawet muszę przyznać, że czytając to ... sama mam większe wyrzuty sumienia co do swojego postępowania sad Bo na horyzoncie pojawił się ktoś, kto mówił czułe słówka, zapewniał... a ja nie widziałam w swoim narzeczonym tego, że on też taki był... tylko po 9 latach to juz wyglądało troszke inaczej :(bo to była miłość dojrzała, a  nie motylki w brzuchu. sad  A Ty elina25 musisz wziąć pod uwagę jedną ewentualność, tą najgorszą... odejdziesz od męża, a Twoja miłość Cię zostawi, bo w pewnym stopniu już Cię przecież zdobył, prawda??? a co jeśli zaczną pojawiać się jakieś problemy i nie będzie takiej wymarzonej sielanki???Co wtedy... Przemyśl, czy aż tak możesz ufać tej nastoletniej miłości.

15

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....

Ale kochana mąż Cię nie więzi! W każdej chwili możesz się wyprowadzić! Ale... o kurcze zapomniałam, że nie masz gdzie sad oj kochaś musi zapłacić za mieszkanie, bo jak rozumiem bierze Cię na swoje utrzymanie z utrzymania męża? Dobrze myślę? Jesteś na tyle duża, żeby odejść od męża, ale nie na tyle duża żeby utrzymać siebie i dzieci (wliczając alimenty oczywiście). Smutna sprawa. Zastanów się może dzieci powinny zostać przy tacie, a Ty spokojnie wyszalejesz się z kochankiem? smile Pozdrawiam.

16 Ostatnio edytowany przez dzoana_g (2012-05-31 14:06:17)

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....

Odchodzi się OD kogoś, a nie DO kogoś.
Jeżeli znudził Ci się mąż, bo niedobry, brzydki, krzyczy, awanturuje się itd, to odejdź od niego, nikt na siłę nie trzyma, ale weź na siebie ciężar i odpowiedzialność za swoją decyzję, na siebie, nie przerzucaj jej na drugiego faceta. Potrafisz? Nie, nie potrafisz... gdybyś chciała odejść od męża zrobiłabyś to już teraz, nie czekałabyś aż 'nowy' wróci, uwije gniazdko, a Ty przefruniesz z pisklakami z jednego gniazda do drugiego

elina25 napisał/a:

aby razem zamieszkać obecny ukochany musi wrócić z delegacji i wynająć mieszkanie,i przygotować wszystko by dzieci czuły się bezpiecznie

a jak ten się znudzi, to poszukasz kolejnego, który weźmie pod swoje skrzydła Ciebie i Twoje dzieci (może jeszcze kolejną dwójkę...?).

Umiesz sama zadbać o swoje życie? o siebie i dzieci? podejmujesz bardzo trudną decyzję, która zaważy na całym życiu dwójki Twoich dzieci, Twoim, Twojego męża, no i tego nowego gostka zapewne też..., nie wydaje mi się żebyś była osobą na tyle odpowiedzialną, żeby mieć pełną świadomość tego co robisz...

Ja nie mówię, że skoro ludzie wzięli ślub to muszą być ze sobą całe życie, przychodzą przeróżne okoliczności, które sprawiają że dla własnego zdrowia psychicznego i dzieci lepiej się rozstać, ale taką decyzję trzeba podjąć samemu, a nie dlatego, że kusi ktoś nowy, ciekawszy, fajniejszy.

Tak jak Antinasarz - też jestem przerażona Twoją niedojrzałością, a wydawałoby się - matka dwójki dzieci.

edit
lanjelin - w tym samym czasie pisałyśmy prawie o tym samym smile

"You can spend minutes, hours, days, weeks, or even months over-analyzing a situation;
trying to put the pieces together, justifying what could've, would've happened...
or you can just leave the pieces on the floor and move the fuck on."  /Tupac/

17

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....

Elina25.... mąż Cię po prostu kocha dlatego nie wyobraża sobie abyś odeszła... mówisz, że błaga abyś została a potem krzyczy... bo tak naprawdę go to wszystko przerasta i już sobie z tym nie radzi... kobieta, którą kocha z którą chciał być na zawsze oznajmia mu razem z "przyjacielem" że się kochają... to musiał być dla niego naprawdę cios... mówi że Cię odzyska bo Cię kocha i nie wyobraża sobie życia bez Ciebie... Ale nie można być z nikim na siłę tym bardziej, że sama mówisz, że już go nie kochasz... a w życiu trzeba robić wszystko aby być szczęśliwym...  od razu Ci mówię, że nie będziesz miała lekko... bo przed Tobą długa i ciężka droga bo Twój mąż nie odpuści tak łatwo ale skoro kochacie się z Dawidem to przejdziecie przez to razem. Powodzenia

"Każda kobieta zasługuje na to aby być czyjąś księżniczką 24 godziny na dobe, 7 dni w tygodniu i 365 dni w roku" - pamiętajcie o tym :*

18

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....
atinasarz napisał/a:

Magdazzz - i tu się mylisz wiem więcej o sytuacji autorki niż możesz sobie zdawać sprawę. Ale po pierwsze gdyby autorka napisała że mąż "be" i ona chce odejść to OK. ma prawo do normalnego życia, ale ona odchodzi bo nagle na horyzoncie pojawił się jakiś d..pek, który czułymi słówkami zawrócił w głowie zmęczonej, znudzonej małżeństwem pannicy ot cała prawda. Rozumiem kobiety które odchodzą bo nie są w stanie dogadać się z mężem , bo nie ma miłości, szacunku jest przemoc  ale nie gdy mąż jest dobry jak sama autorka pisze kocha ją i walczy o nią i rodzinę a tylko ona nagle poczuła "motylki w brzuchu i innych rejonach ciała"
Należy brać pod uwagę wiążąc się z kimś że życie nie będzie różowe i pełne zabawy , ale trudne okraszone czasem śmiechem czasem łzami na tym polega odpowiedzialność, a wychodząc za mąż bierzemy odpowiedzialność nie tylko za siebie ale za partnera i późniejsze dzieci.

Zgadzam się z tym, ze jeżeli są szanse, to małżeństwo trzeba ratować. Ale z tego co Ona pisze, ze nienawidzi go, czuje wstręt, i nawet jak nie będzie z Dawidem, to woli być sama, to widzisz tu jakieś szanse??

19

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....

Nie można być z kimś na siłe....Też mam popaprana sytuacje.Nie jesteśmy razem ale jednak mieszkamy do sytuacja finansowe itp ale ale.Nienawidze go i eeeeh smile
rozumiem wszystkie inne które mają podobnie.

20

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....

Poza tym facet wcale nie jest taki biedny, skoro już szukał Panny przez internet. Nie spodobała mu sie wizualnie i zaczął znowu "walczyć" o żonę...  życie w nienawiści nie ma sensu bo krzywdzi się siebie i cala rodzinę.

21

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....

Widzę że dużo z was oceniło mnie nie znając innych rzeczy nie pytając...
To wam powiem że jak byłam w pierwszej ciąży mąż chciał odejść bo nie zajmowałam się nim tylko zagrożoną ciążą!! do swojej przyjaciółki!! później zauroczył się szwagierką!!
własną córkę traktuje jak wroga krzyczy na nią i odpycha od siebie!! a syna traktuje jak bóstwo!!
Praca łatwo wam powiedzieć,pracowałam ale odeszłam z powodu zagrożonej ciąży,później gdy ja chciałam wrócić to on mówił że za gównianą pensje to powinnam w domu siedzieć z dziećmi,bo nie zarobie tyle co on!
Ja spędzam każdy dzień i każdą chwile w domu z dziećmi więc nie zostawiła bym ich z ojcem,który udaje tylko troskliwego gdy z matka ma na pieńku,a tak gdy mamusia powiedziała że zobaczymy co dalej znów dziecko w kąt poszło.

Obraził się gdy 2 miesiące temu powiedziałam że wracam na studia i składam papiery do pracy BO - BO PRZECIEŻ BĘDĘ WTEDY NIEZALEŻNA!!
czemu nie chce by inni wiedzieli?? bo na chwile obecną część z nich zachowa się tak jak niektóre  z was osądzając!!
Moja matka 25 lat żyje w upokorzeniu bo nie potrafi odejść bo łączą ich dom,finanse itp a ja takiego życia nie chce!
i wątpię by "kochaś" pojechał do męża kobiety,i powiedział mu że chce z nią być ,że ją kocha i zrobi wszystko by była szczęśliwa!!
a i mąż tak jak jedna z was napisała skoro tak bardzo kocha to dziwne że siedzi na czateriach a jak panna po długich rozmowach smsach itp która już dla niego w jego słowach jest "idealna" wysyła mu fote a on stwierdza że ona jest gruba i z nią nie będzie bo to pasztet to chyba też takie ajka to nie jest??

Dziękuje tym które choć odrobinę rozszumią to co można czuć,ja też nigdy nie myślałam że mogła bym zdradzić odejść od męża,i powiedzieć że go nie kocham,i może kiedyś dołączyła bym do tych com potępiają,ale dopóki się nie jest w takiej sytuacji to się nic nie wie!!
Czasy  gdy  rozwódka była wytykana palcami już dawno minęły!!
a ślubu kościelnego nie mam jeśli o to chodzi nie którym kobietą!

22

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....

OJ elina25 - nic chyba nie zrozumiałaś z tego co tu napisałyśmy. A tak swoją drogą byłam ciekawa kiedy dopiszesz pewne "fakty" dyskryminujące twojego męża bo widzisz mam niestety zbyt dużo własnych doświadczeń jak też długo tkwię na tym forum żeby zauważyć dziwną prawidłowość. Kiedy panna pisze teksty które zostają negatywnie osądzone nagle zaczyna dopisywać że mąż jej nie rozumie, pije, bije, zdradza i tysiące innych rzeczy aby tylko pokazać że w sumie to my jesteśmy wredne baby a ona to ofiara podłego męża i dlatego się puszcza na boku. Tak więc nie bardzo wierzę w te nagłe złe cechy twojego męża. Poza tym właśnie to "rozluźnienie" jak to piszesz? "Czasy  gdy  rozwódka była wytykana palcami już dawno minęły!!"powodują że coraz mniej ludzi wyznaje zwykłe , ludzkie wartości (nie chodzi o religię) ale uczciwość, dobroć, szacunek czy wierność ale jest "hulaj dusza piekła nie ma"
Elina25 napisałaś "dopóki się nie jest w takiej sytuacji to się nic nie wie!!" możesz wierzyć znam taką sytuację jak twoja tylko że ja nauczona przez życie które dobrze mi dało po tyłku nie zabrnęłam aż tak daleko jak ty tylko w porę wzięłam zimny prysznic.Więc wiem jak to jest ile myśli, dylematów rodzi się w głowie jak ten nowy potrafi wręcz czytać w twoich myślach, odgadywać pragnienia jak patrząc na męża masz myśli "co ja w nim widziałam...." Ale wiem też że w momencie gdy naprawdę siądziesz i wszystko przemyślisz to nagle okazuje się że nowy to nie same plusy a mąż to nie same minusy. A wmawianie sobie że go nienawidzisz ma tylko na celu ulżyć twoim wyrzutom sumienia. Dlatego ja cię nie potępiam po prostu myślę że robisz błąd.

23

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....

Ale Ty sie nie irytuj, ze ktoś tak a nie inaczej Cie ocenia. Napisałaś tutaj, prosiłaś o radę i z tego CO NAPISAŁAŚ otrzymałaś ją. Nikt Ciebie nie zna, do ostatniego posta wiedzielismy jeszcze mniej i tyle.

Nie masz innego "kąta" żeby się zatrzymać? Bo skoro jest tak jak to przedstawiłaś to psychika może siadać.

To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

24

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....
Leila01 napisał/a:

Ale Ty sie nie irytuj, ze ktoś tak a nie inaczej Cie ocenia. Napisałaś tutaj, prosiłaś o radę i z tego CO NAPISAŁAŚ otrzymałaś ją. Nikt Ciebie nie zna, do ostatniego posta wiedzielismy jeszcze mniej i tyle.

Nie masz innego "kąta" żeby się zatrzymać? Bo skoro jest tak jak to przedstawiłaś to psychika może siadać.

w tym problem że nie mam,ojciec jest alkoholikiem i dobrze mój mąż wie że po moim dzieciństwie nie pozwolę by dzieci oglądały pijackie awantury.
ja też boje się przyszłości mam miliony obaw,ale też coraz bardziej próbuje uniezależnić się.
Przypomniało mi się też że jedna z was napisała by dzieci zostawić ojcu...
jeśli kobieto masz dzieci to pomyśl co piszesz!! żadna matka która kocha dzieci nie zostawi ich dla nikogo!!
Nadal trzymam się tego że nie chce by mój mąż cierpiał,chciała bym rozstać się w zgodzie,ale wiem że tak się nie da i ktoś ucierpi,jeśli zostanę tylko ze względu na dzieci to nawet one bo będą czuły że mam i tata nie są szczęśliwi,a także on będzie wiedział że myślami jestem daleko...

25

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....

Naprawdę nie jest mi łatwo patrzeć na cierpienie człowieka którego przez tyle lat widziałam codziennie obok siebie,którego kochałam,
ale nie umiem już być taka jak kiedyś,gdy próbuje mnie dotknąć odsuwam się,wszystko między nami kończy się kłótnia lub trzaśnięciem drzwiami.
oboje widzimy cierpienia drugiego,ja widzę że boli go to że moje uczucia już nie należą do niego,a on widzi jak płacze nocami sad
staram się unikać sprzeczek dla dzieci,udawać że wszystko jest ok,ale czuje zupełnie co innego.

26

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....

MAM PRAWIE IDENTYCZNĄ SYTUACJE.ROZUMIEM CIE

27

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....
iwona200015 napisał/a:

MAM PRAWIE IDENTYCZNĄ SYTUACJE.ROZUMIEM CIE

przeczytałam twoje posty i faktycznie masz podobna sytuacje ,mi też strasznie ciężko,dziś próbował na sile mnie przytulać całować,później trzaśniecie drzwiami sad
boje się chwilami go,boje się że zrobi krzywdę mi lub nawet dzieciom, mimo że nas kocha.
nie chce żyć obok niego skoro jesteśmy myślami i sercem z tamtym.
a on mnie stale pyta jak może mnie odzyskać jak odzyskać moje uczucia,odpowiadam że na takie pytanie nie ma odpowiedzi, innym razem znów mówi że widzi że kocham Dawida,a za chwile że nie pozwoli nam być razem sad
że zatrzyma mnie...
Gdy już mam kompletnie dosyć słów, że rozbijam rodzinę że on chce mieć dzieci przy sobie i bym ja z nim była,odpowiadam że skoro nie pozwoli mi odejść to zostanę z dziećmi by on nie robił problemów, ale tylko z dziećmi bo on mnie już nie może mieć sad

28

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....

Witam od moich kilku pierwszych postów minęło bardzo dużo czasu...
teraz po tym czasie mogę napisać jak bardzo nie którzy mylili się oceniając mnie,Dawida....
bo nie jest tak jak pisała np atinasarz naiwna dziewczynka nie uwierzyła w bajeczki, a Dawid wcale ich nie opowiadał  miesiąc po napisaniu tych postów odeszłam z dziećmi od męża, mieszkamy razem z Dawidem, codziennie udowadnia że nie muszę żałować tej decyzji, wstaje do dzieci gdy są chore, to on kupuje im leki bo ojciec uznał że to nie jego obowiązek, to on dba o potrzeby finansowe malców bo wkrótce ex mąż stwierdził że przecież Dawidek wiedział że bierze kobietę z dwójką dzieci.
Dzieci są spokojniejsze,z tatą widują się co drugi tydzień,są wesołe i pogodne gdy wraca "wujek" biegną z radością się przywitać....
a ja? w końcu spełniam swoje plany i ambicie podjęłam dalszą naukę, moja rodzina oswoiła się z tą decyzją widać bardzo mnie kochają.
Pewnie bym nie napisała ale ciągle pamiętałam o tym jak niektórzy podsumowali to wszystko.
Może to będzie także jakaś podpowiedź dla kobiet w podobnej sytuacji, że nie zawsze wszystko musi się źle kończyć że czasami istnieje "nowe jutro" które może być lepsze niż dzień dzisiejszy.
Pozdrawiam

29

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....
elina25 napisał/a:

Witam od moich kilku pierwszych postów minęło bardzo dużo czasu...
teraz po tym czasie mogę napisać jak bardzo nie którzy mylili się oceniając mnie,Dawida....
bo nie jest tak jak pisała np atinasarz naiwna dziewczynka nie uwierzyła w bajeczki, a Dawid wcale ich nie opowiadał  miesiąc po napisaniu tych postów odeszłam z dziećmi od męża, mieszkamy razem z Dawidem, codziennie udowadnia że nie muszę żałować tej decyzji, wstaje do dzieci gdy są chore, to on kupuje im leki bo ojciec uznał że to nie jego obowiązek, to on dba o potrzeby finansowe malców bo wkrótce ex mąż stwierdził że przecież Dawidek wiedział że bierze kobietę z dwójką dzieci.
Dzieci są spokojniejsze,z tatą widują się co drugi tydzień,są wesołe i pogodne gdy wraca "wujek" biegną z radością się przywitać....
a ja? w końcu spełniam swoje plany i ambicie podjęłam dalszą naukę, moja rodzina oswoiła się z tą decyzją widać bardzo mnie kochają.
Pewnie bym nie napisała ale ciągle pamiętałam o tym jak niektórzy podsumowali to wszystko.
Może to będzie także jakaś podpowiedź dla kobiet w podobnej sytuacji, że nie zawsze wszystko musi się źle kończyć że czasami istnieje "nowe jutro" które może być lepsze niż dzień dzisiejszy.
Pozdrawiam

Napisz za lat kilka to zobaczymy czy było warto.
Pożywiosz to uwidzisz

30 Ostatnio edytowany przez Andy1234 (2013-02-15 00:09:37)

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....

elinko, Ty kochasz tylko SIEBIE.
"wujek" ma jeszcze motylki w brzuchu smile
zobaczymy co będziesz pisała po czasie po którym stwierdziłaś że już nie kochasz męża.
masz jeszcze innego "byłego" z którym się wtedy spotkasz za plecami "wujka" ?

Wtedy znowu będziesz się żaliła :
KOCHAM INNEGO A "WUJEK" NIE POZWALA MI ODEJŚĆ smile
poszłaś w długą po 5 latach małżeństwa,
a po 6 miesiącach od zdrady już chcesz odtrąbić triumf ?

Motylki szybko umierają... poczekaj na pierwsze poważne kłopoty....
Znowu pójdziesz w długą i zaczniesz nienawidzić "wujka"....

Piszesz że jesteś z nim już "bardzo długo" smile
co napiszesz po 2 latach ? "wieczność"

31

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....

Elina, napisz nam co u ciebie? Czy nadal jestes z Dawidem?

32

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....

A w jaki to sposób mąż nie pozwala Ci odejść?

Nie jesteś ubezwlasnowolniona, nie jesteś nieżyjącego własnością, możesz w każdej chwili odejść.

Ty możesz. Sama.
Nie potrzebujesz zgody męża.
Ale sama.


Dzieci nie są Twoja własnością.
Nie możesz szykować im życia, tylko patrząc na swoją przyjemność.

Dzieci mają ojca, nie potrzebują zmuszać się do życia z obcym człowiekiem skoro mają już ojca.
Nie szukaj usprawiedliwien że z a miały lepiej bo jesteś ich matka.
Tak naprawdę, chcesz by były z Tobą, dla Twojej przyjemności, i Twojego wizerunku dobrej kobiety.
Bez hipokryzji, Twój wybór nie jest wyborem dzieci. Zdobądź się na odwagę i szczerość wobec dzieci.

Ponadto, Twój związek z kochankiem to niewiadomą, teraz jest super bo motylki, bo brak codziennych problemów, bo tylko spotkania, marzenia.
Oszczędź dzieciom problemów waszego dobierania się z codziennością, i zakrętów waszego związku - bycia z matką i jej kochankiem, zupełnie obcym facetem którego matka karze im polubić.
Boisz się placenią alimentów na dzieci?
Może maz uniesień się dumą i nie będzie chciał kasy od Twojego kochanka, to całkiem prawdopodobne.
Chyba, że alimenty na dzieci są potrzebne Tobie..
Ale to by było skooo...stwo.

Na rozwód nie licz.
Jeżeli mąż nie zgodzi się na rozwód, Sąd Ci go nie da, ponieważ to Ty jesteś winna rozpadu małżeństwa i Twój wniosek nie będzie skuteczny, chyba że z czasem opór męża zostanie uznany za sprzeczny z normami współżycia społecznego.

Ale po co Ci rozwód?
To tylko papierek, taki sam papierek jak małżeństwo.
Wiesz już ze jest nic nie warty....

Więc znowu - bez hipokryzji z Twoje strony.

Rób co uważasz, ale nie zmusza innych by zmieniali swoje życia z powodu Twoich fanaberii, nie krzywdz bardziej niż to zrobiłaś do tej pory.

33

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....

To jest historia z 2012r.  Nie ma co bić piany

34

Odp: GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....

Ciekawa historia. Oby nie skonczyla sie jak kiedys u Mikolaja Krawczyka i Agnieszki Wlodarczyk kiedy to byli kiedys jakims tam jednym cialem astralnym. Mysle ze elina juz sie raczej nie odezwie. Szkoda ze rzadko jak ktos opisuje swoja historie to rzadko pozniej wraca i opowiada co u niego po latach.

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » GDY MĄŻ NIE POZWALA ODEJŚC MIMO ŻE WIE ŻE KOCHA SIE INNEGO....

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018