A wiec tak dla tych co lubia czytac z gory dzieki za pomoc. 18 dni temu poznalem super dziewczyne u niej w malej miejscowosci. Przeprowadzila sie z wiekszego miasta Ustrzyki do malej wsi. Od razu jak ja zobaczylem zaczelismy sie do siebie usmiechac. Po zlapaniu kontaktu wzrokowego ona podeszla ze swoim pieskiem do mnie na lawke. Zaczelismy rozmawiac od razu bardzo szczerze, tak jakby nie miala od dluzszego czasu z kim porozmawiac, zwierzyc sie. Noi podczas rozmowy wyszlo, ze przeprowadzila sie 3 lata temu i ma w nowym otoczeniu moze tylko 3 dobre kolezanki. Potem wyznala, ze jakis czas temu rzucil ja chlopak. I tak po 2 godzinach rozmowy przyszed moj kolega i ona jakos sie tak speszyla i odeszla. Pod wieczor jak zaczelo sie sciemniac i odchodzila szybko za nia pogonilem i spytalem czy moge ja odprowadzic do domu, nie miala nic przeciwko fajnie sie nam rozmawialo. Od razu poczulem cos czego dawno nie czulem. Nie prosilem o numer ani nic bo tak sie zauroczylem. Odczekalem jeden dzien i na zajutrz napisalem do niej wiadomosc na NK (specjalnie zalozylem, zeby sie z nia skontaktowac) odpisala, ze bardzo chetnie ze mnie porozmawia jezeli JA mam ochote. Dziekowala, ze ja odprowadzilem i dlaczego za nia pobieglem. Odpowiadalem szczerze, ze bardzo milo mi sie z nia rozmawia. Strasznie dlugo pisalismy ze soba od godziny 20 do 2 nad ranem. W miedzy czasie wyszlo, ze lubi kalambury wiec poszlismy grac. To bylo cos pieknego rysowalismy sobie serduszka i takie tam. Na koniec poprosila, zebym wyslal jej na pozegnanie SMS na dobranoc. Swoj numer podczas rozmowy zaproponowala sama. Wszystko wygladalo pieknie na nastepny dzien zapytala czy moglibysmy sie spotkac bo przyjedzie do miasta, z ktorego ja pochodze bo ma jakies sprawy(potem sie okazalo, ze nie miala nic do zalatwienia po prostu chciala sie spotkac i troche jej sie glupio zrobilo jak to wyszlo). Dalem jej buzi na pozegnanie w policzek. Potem dziekowala za niego. Tez tego chciala jakos po prostu to wyczulem. Potem bylo jedno spotkanie i nastepne. Nie bylo to tak, ze o kazde spotkanie prosilem tylko ja chec byla z mojej i jej strony. Jak gdzies wychodzila nawet kolo domu to pisala czy bede tesknil i myslal o niej. Co jakis czas wysylala SMS'y o tresci, ze mysli o mnie i co robie, ze milo jej jest, ze w ogole zwrocilem uwage na "takiego" kogos jak ona. Wszystko pieknie ladnie, mile slowka fajnie sie rozmawia. Niestety nie wytrzymalem emocji i napisalem, ze jak sie z nia zegnam to musze jak najszybciej isc spac, zeby nie myslec o niej po prostu dalem jej znac, ze za nia szaleje. I od tamtej pory pisze coraz rzadziej. Kiedy dzwonie do niej i pytam co sie dzieje co sie stalo co zle zrobilem odpowiada, ze ja nic, ze wszystko ze mna ok. Przestala pisac tak milo. W ogole rzadziej gadamy ze soba. Mam dla niej prezent misia, chce sie umowic to teraz mowi, ze wszystko zalezy odemnie. Pytam czego tylko odemnie skoro wie, ze z nia i dla niej zawsze znalazlbym czas, zeby sie spotkac. Przez te dni, w ktorych nie gadamy tesknie za nia tak bardzo, ze musze chyba sie z nia spotkac na sile i powiedziec, ze sie w niej zakochalem i strasznie za nia szaleje. Moze po prostu powiem wszystko co do niej czuje i dam jej czas i jezeli tez cos czuje to niech sie po prostu odezwie bo bede czekal na nia. Co mam zrobic w tej sytuacji? Wiem, ze to osoba, ktora naprawde kocham i zrobilbym dla niej wszystko. Prosze o jak najszybsza porade:):)
Podobne tematy
Może po prostu jest barfdzo zajęta,albo coś w tym stylu ? A może uznała,że za wcześnie na takie słowa ? Pomyśl o tym.Mogłeś ją spłoszyć ![]()
Dobra jezeli sploszylem to juz tyle? Nie da sie tego naprawic? Nie wiem jak Ty, ale ja nie lubie zwlekac bo szkoda chwil nie wiadomo kiedy sie zycie skonczy.
Skoro niedawno rzucił ją chłopak, to może po prostu boi się tego nowego uczucia, bo wszystko tak szybko i nagle się dzieje. Skoro dałeś jasno do zrozumienia co czujesz, tak teraz nie ma sensu tego odwoływać. Pasuje wam przeprowadzić rozmowę żeby wszystko wyjaśnić, a co potem - okaże się. Ale na pewno nie możesz na nią naciskać.
O tym samym pomyślałam,A_normalna.Chłopak za bardzo na dziewczynę naciska i nieco się pospieszył...
Wiele razy mi pisala, ze serce nie sluga, i uczucia przychodza same i, ze albo sie cos do kogos czuje albo nie. Moze sie pospieszylem, ale jak sie jest zakochanym to nie myslisz o takich sprawach czy za szybko czy nie. Przychodzi chwila szczerosci i tak jest przynajmniej ja tak mialem. Ostatni raz cos takiego czulem do dziewczyny 6 lat temu i to byla moja pierwsza milosc, ale niestety sie musielismy rozstac bo poszla do innej szkoly i sie przeprowadzila. Napiszcie co mam zrobic a nie dobijajcie mnie:P
Wydaje mi się, że nie powinieneś wyznawać jej na razie dozgonnej miłości bo możesz ją przestraszyć, skoro ona niedawno zakończyła poprzedni związek to nie jest dla nie łatwe zacząć nowy. Daj jej czas, poobserwuj ja
jak zauważysz jakieś symptomy zakochania z jej strony
to wtedy możesz tak mimochodem powiedzieć , że jest dla ciebie ważna osobą itd Może dziewczyna nie czuje jeszcze wielkiej miłości do Ciebie. To jest świeża znajomość i wyznając jej miłość możesz narazić się na odrzucenie z jej strony.
pozdrawiam
Być może potrzebuje czasu,albo...
Może próbuj się z nią umówić ? Wyjaśnijcie sobie wszystko.Kulturalnie pogadajcie,przeproś,nawet dla picu,że tak się wyrwałeś jak Filip z Konopi.Spróbuj znaleźć z nią wspólny język...Niech zobaczy,że jesteś całkiem w porządku,zaufa ci.A ty chociaż na razie nie rzucaj do niej takimi tekstami.
Nooo a potem do dzieła,oświadczyny,ślub i zaproś nas na wesele ![]()
Sama nie wiem.Ciężko mi myśleć po 24 no i nie jestem psychologiem.
Dzieki za rady. Pella to wymysl cos jutro po 12 po poludniu:) Poczekam jakis czas i umowie sie z nia, ale ciezko jest cos takiego trzymac w sobie. Czego Wy kobiety nie mozecie od razu zaufac porzadnemu czlowiekowi tylko zawsze musicie odczekac i wprawiac w palpitacje serca chlopakow/mezczyzn ?:):):)
Heh
bo nie zawsze idzie poznać i rozgryźć czy na prawdę jest taki porządny czy tylko udaje
Niektóre kobietki są troszkę nieufne , zwłaszcza jak się wcześniej "sparzą".
Ale taki nasz już urok
trzeba troszkę chłopaku się pomęczyć
pobiegać za zwierzyna
Także życzę udanych łowów ![]()
No dobra, ale macie ta swoja kobieca intuicje. Niby niezawodna. Jeszcze jeden problem sie do tego sklada. Za jakies 2 i pol miesiaca wyjezdzam za granice do pracy na dosc dlugo bo pol roku myslisz, ze lepiej teraz to powiedziec czy przeczekac ta chwile? Niby milosc na odleglosc jest mozliwa, ale tylko ramion. Niby ludzie daja rade wiec to nie jest przeszkoda az taka chyba.
12 2010-07-04 01:06:07 Ostatnio edytowany przez samotna~dusza (2010-07-04 01:06:21)
No przez te 2 i pół miesiąca może wiele się wydarzyć
może wybuchnąć wielka miłość
także nie jestem w stanie powiedzieć jak to z wami będzie
na razie przez jakiś czas daj na wstrzymanie, spotykaj się z nią ale nie wspominaj o uczuciach. Jak zauważysz jakieś głębsze oznaki sympatii z jej strony (w stylu dotykanie Cie niby mimochodem, zakochane oczęta wpatrujące się w Ciebie itd.) możesz powoli wyznać to co czujesz
a co do odległości myślę ze dacie rade
no i nie są to rok czy 2 lata, szybko zleci.
Powodzenia
Dzieki za rady napewno poslucham:)
I co ? Jak idzie z dziewczyna,montana ?
Hmmm... może rzeczywiście dla niej jest jeszcze za wcześnie na takie słowa. Wiesz, niektóre kobiety potrzebują czasu aby poznać dobrze faceta i zaufać mu. Może pomyślała, że będziesz teraz oczekiwał od niej nie wiadomo jakich deklaracji, a ona po prostu nie jest na to gotowa. Dałeś jej do zrozumienia, że ją kochasz a kobiety potrzebują dużo więcej czasu aby pokochać. Dla nas miłość zaczyna wtedy, kiedy znamy się już na tyle długo, że wiemy o sobie wszystko, ufamy sobie, obdarzamy się wzajemną szczerością, znamy wszystkie swoje zalety i PRZEDE WSZYSTKIM WADY a pomimo tego chcemy być razem. Musisz wykazać troszkę cierpliwości, jeżeli to prawdziwe uczucie to na pewno przetrwa i będzie dobrze:) wierze w to:) pozdrawiam:)
Czesc jednak faktycznie byla zajeta w sensie duzo zajec kolo domu. Od wczoraj znowu jest CHYBA normalnie. Wczoraj w nocy znowu zabralo jej sie na szczerosc, ale sie powstrzymalem. Dzis mam urodziny i nie zapomniala o tym, dokladnie o 7:30 dostalem sms z zyczeniami
Wydaje mi sie, ze bedzie wszystko dobrze. Czlowiek uczy sie na bledach. Teraz juz wiem, zeby nie traktowac dziewczyny olewajaco, ale za bardzo tez sie nie mozna angazowac na poczatku
Pozatym co do deklarowania uczuc to pierwsza ona zaczela mnie podpuszczac pytaniami co mysle i wreszcie puscilem
To jest normalne, zeby dziewczyna/kobieta co chwile pytala co o niej mysle, ale tylko szczere odpowiedzi? Moze jest po prostu niedowartosciowana. Bo kilka razy tez pisala, ze cieszy sie, ze w ogole zwrocilem uwage na takiego kogos jak ona.