Jestem mezatka z 3letnim stazem. Z mezem ( a ówczesnym chlopakiem) znajomosci zaszlam w ciaze. Moi rodzice nalegali ostro na slub, najlepiej koscielny. Gdy sie okazalo, ze wezniemy slub i ze jestem pod przymusem rodzicow moj chlopak zmienil sie, stal sie agresywny zaczal mnie bic. Mimo to wzielam slub bo wiedzialam, ze u rodzicow nie zagrzeje miejsca, uwazaja ze to straszny wstyd panna z dzieckiem... Juz od pierwszych m-cy malzenstwa byly same awantury, potem bylo troche lepiej. Ostatnio w ogole nie wspolzyjemy, on sie glupio tlumaczy. Wiem, ze ma inna, moj malenski synus go wsypal. Nie przyznalam sie mezowi, chce go przylapac na goracym uczynku bo wiem o kogo chodzi., tylko co dalej?
Podejrzewam, ze rodzice nie udziela mi tymczasowego schronienia u nich w domu:/ Nie stac mnie na wynajem czegos, rachunki, zywnosc itd. Na mysl ze zawsze bede musiala zyc juz z tym czlowiekiem, ktory mnie wciaz oklamuje i poniza popadam w depresje. Jestem mloda, nie mam jeszcze 30tki, ale bede musiala zyc z czlowiekiem ktorego nie kocham bo nie mam sie gdzie podziac z dzieckiem:/
Podobne tematy
To nie jest tak, ze nie masz gdzie sie podziac z dzieckiem. Moj maz takze podnosil na mnie reke, ponizal, nie szanowalismy sie wzajemnie, oklamywalismy obydwoje i oboje bylismy winni temu, ze nam nie wyszlo.
Ja takze nie mialam gdzie sie podziac z dzieckiem. Nie moglam liczyc na schronienie u rodzicow, pod wplywem impulsu wyjechalam z dzieckiem za granice i teraz tu ukladam sobie zycie. Szukajac porad teraz, kiedy walczymy o dziecko, okazalo sie, ze w Polsce tez jest wiele opcji dla matek, ktore nie maja sie gdzie podziec. Zadzwon do Centrum Interwencji Kryzysowej. Oni udziela Ci informacji, mozesz liczyc na darmowa pomoc prawna, na schronienie, na pomoc psychologa. Poszukaj w internecie takich osrodków, znajdź numer,m czesto sa darmowe telefony zaufania w takich osrodkach. Mozesz liczyc na jakies informacje, wskazówki, pomoc psychologa, jezeli nie jestems pewna swojej decyzji lub potrzebujesz po prostu sie upewnic.
Takie tematy powinny być czytane na wykładach młodym dziewczynom. Przepraszam, ale to taka moja luźna konkluzja, która mi się nasunęła. Do czego może doprowadzić facet, którego kochamy i chcemy sobie z nim układać życie.
Pierwsze - jakiego typu to mieszkanie, bo może wcale nie musisz go opuszczać. A kolejna rzecz - poszukaj pomocy jak Ci radzi Tascha. Bo "po omacku" możesz sobie zrobić większą krzywdę niż wiedząc ku czemu dążysz. Powodzenia