Witajcie. Jestem z chłopakiem pół roku. Ostatnio zaczyna mnie denerwować jego zachowanie. Gdy przebywamy z moimi koleżankami, on traktuje mnie oschle, często się na mnie denerwuje i krzyczy. Gdy gdzieś idziemy - nie trzyma mnie za rękę, niby rozmawiamy normalnie, ale mam wrażenie że częściej zwraca się do moich znajomych, jest milszy. Przy swoich kumplach jest inny, nie traktuje mnie tak jakby mnie się wstydził.
Wydaje mi się, że jest ze mną z przyzwyczajenia. Rzadziej pisze sms-y, chociaż ma mnóstwo czasu, ostatnio został zwolniony z pracy. Gdy jesteśmy sam na sam, jest czuły, mówi miłe słówka, najczęściej właśnie tylko wtedy gdy dochodzi do jakiegoś zbliżenia. Czuję, że przestał się starać. Często mówię mu wprost co mnie denerwuje, na jakiś czas staje sie "normalny", lecz po jakimś czasie jest znowu to samo.
Co robić:( dzisiaj jestem w takim stanie, że myślałm czy z nim nie zerwać, ewentualnie zrobić od siebie jakąś przerwę? Mam przez to mega doła..