netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Gdzie znaleźć siłę?Jak przetrwać najgorsze chwile?

6 odpowiedzi2 968 wyświetleńzałożony przez annmat0006, 18.09.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Gdzie znaleźć siłę?Jak przetrwać najgorsze chwile?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Gdzie znaleźć siłę?Jak przetrwać najgorsze chwile?

Z mężem znamy się już 10 lat, 8 lat chodziliśmy ze sobą, a 2lata jesteśmy małżeństwem. Przed ślubem kłóciliśmy się, myśleliśmy że w małżeństwie będzie lepiej,  ale jest gorzej częściej występują sytuacje które prowadzą do kłótni. Po ślubie było wspaniale między nami ale przez 2 miesiące później zaczęło brakować zrozumienia, czułości, rozmów, wspólnego spędzania czasu. Ale pomimo wszystko  kochałam i kocham męża.Niestety nie dawno dowiedziałam się przez przypadek że mąż mnie zdradził. Zdrada wyszła na jaw nie z ust męża lecz przez internet, napisała do niego "czy ma powiedzieć żonie że ją zdradził",(rok po ślubie) a siedząc obok niego widziałam tę wiadomość, oczywiście się przyznał, więc zdrada była pewna.i co dalej?Nie wybaczyłam mu, ale wciąż z nim żyje wciąż go kocham, pewnie jestem naiwna, ale serce mówi co innego, nie potrafię żyć bez niego jest całym moim światem, ale życie z nim teraz to życie bez zaufania w ciągłym strachu że może znowu się to zdarzyć, nie wierze jak mówi że mnie kocha, nie wierze że zaprzestał rozmów na czaterii z dziewczynami bo tak się to zaczęło od rozmowy a skończylo na zdradzie. Powodem zdrady według męża był brak czułości brak rozmów, nie mówię że nie ma racji bylo jak było. Mnie łatwo też nie było jak widziałam że nam nie wychodzi, ale nie poszłam w bok nie potrafiłabym, najgorsze jest to że na prawdę mu ufałam naprawdę w życiu bym nie pomyślała że coś takiego mi zrobi i jak zaufać teraz kiedy mówi ze mnie kocha że jak będzie dobrze między nami, że jak oboje będziemy się starać to to się nie powtórzy, a co jak będzie źle to znowu pójdzie w bok:(Nie wiem co mam robić kocham go ale nie daje sobie z tym rady, nie potrafię zapomnieć?Jest  mi strasznie ciężko i potrzebuje rozmowy z kimś.....

2

Odp: Gdzie znaleźć siłę?Jak przetrwać najgorsze chwile?

"Powodem zdrady według męża był brak czułości brak rozmów," --a nadrobiliście ten brak? a raczej czy nadrabiacie te braki?

Rozmawiając z różnymi mężczyznami-mężami przez komunikatory i czaty ja rówież odkryłam, że 99% z nich szuka kobiety na boku. Gdy wdaję się w głębszą rozmowę, okazuje się, że w związkach brakuje im : rozmowy i "innego" seksu. Często mówią ,że "Nie jest tak jak było kiedyś" -- nie ukrywam, dla mnie to śmieszne, bo jak mozna oczekiwać, że powiedzmy po 10 latach związku gdy ludzie ze sobą sa dzień w dzień, związek będzie wyglądał identycznie jak w dniu ślubu?

Związek się zmienia- powinien na lepsze, z biegiem czasu. I sądzę, że dla Was, na chwilę obecną istnieje tylko 1 wyjście JEŚLI WAM OBOJGU ZALEŻY: otwarta, szczera rozmowa na temat tego, czego wam tak naprawde w związku brak (Tobie: zaufania jak mniemam). Potrzeba wam stworzenia własnej, dwuosobowej intymności, której wystarczy na kolejne hipotetyczne 40 lat waszego wspólnego życia...
Szczerze, otwarcie, bez oskarżeń, wyjdźcie sobie naprzeciw, nastawieni na to co ma do powiedzenia druga strona i gotowi na usłyszenie wszystkiego. A potem wspólna praca ..

3

Odp: Gdzie znaleźć siłę?Jak przetrwać najgorsze chwile?
Catwoman napisał/a:

"Powodem zdrady według męża był brak czułości brak rozmów," --a nadrobiliście ten brak? a raczej czy nadrabiacie te braki?

Rozmawiając z różnymi mężczyznami-mężami przez komunikatory i czaty ja rówież odkryłam, że 99% z nich szuka kobiety na boku. Gdy wdaję się w głębszą rozmowę, okazuje się, że w związkach brakuje im : rozmowy i "innego" seksu. Często mówią ,że "Nie jest tak jak było kiedyś" -- nie ukrywam, dla mnie to śmieszne, bo jak mozna oczekiwać, że powiedzmy po 10 latach związku gdy ludzie ze sobą sa dzień w dzień, związek będzie wyglądał identycznie jak w dniu ślubu?

Związek się zmienia- powinien na lepsze, z biegiem czasu. I sądzę, że dla Was, na chwilę obecną istnieje tylko 1 wyjście JEŚLI WAM OBOJGU ZALEŻY: otwarta, szczera rozmowa na temat tego, czego wam tak naprawde w związku brak (Tobie: zaufania jak mniemam). Potrzeba wam stworzenia własnej, dwuosobowej intymności, której wystarczy na kolejne hipotetyczne 40 lat waszego wspólnego życia...
Szczerze, otwarcie, bez oskarżeń, wyjdźcie sobie naprzeciw, nastawieni na to co ma do powiedzenia druga strona i gotowi na usłyszenie wszystkiego. A potem wspólna praca ..

podpisuje sie pod tym.Jesli nie porozmawiacie i ciagle bedziesz myslec o tym co zrobil i ze to moze sie powtorzyc to nie macie szansy na udany zwiazek.To co sie stalo to juz sie nie odstanie,teraz najwazniejsze jest wyjasnienie sobie co zabraklo w waszym zwiazku i naprawe tego.Pamietaj rowniez o tym ze jak juz ustalicie wszystko i bedziecie naprawiac zwiazek to nie mozesz pozniej wypominac tej zdrady mezowi bo jesli to zrobisz to nie uda wam sie tego uratowac.Ja rozumiem ze zdrada boli i ze nigdy juz o tym nie zapomnisz ale mozesz zminimalizowac ten bol i pamiec o tym schowac gleboko aby wracala jak najzadziej

4

Odp: Gdzie znaleźć siłę?Jak przetrwać najgorsze chwile?

To co piszecie ma sens...,tylko u nas nie raz były szczere rozmowy o tym czego brakuje i jemu i mnie,po czym było lepiej później znowu kłótnie znowu to samo, wydaje mi się ze w tej chwili błąd popełniam ja bo cały czas mu to wypominam cały czas mu wpajam żeby mnie zapewnił że to się już nie powtórzy..i tu chyba cały mój problem....oczywiście że nie będzie jak kiedyś nie raz usłyszałam od niego że chciałby żeby było tak jak kiedyś, żebym była taka jak przed ślubem,ale niestety i ja i on zmieniliśmy się i na to nie mamy wpływu. Dużym problemem w naszym związku jest również sex analny on go pragnie, a ja nienawidzę z powodu strasznego bólu i on o tym wie że strasznie cierpię ale wciąż nalega i jest zły kiedy odmawiam, może faktycznie to ja jestem niesprawiedliwa w stosunku do niego i to ja za dużo chce i wymagam.....dziękuję wam za te słowa,  dostrzegłam ile złego robię a czego nie robię, a powinnam, nie wiem czy dam sobie radę z tym ale jak zawsze się postaram..

5

Odp: Gdzie znaleźć siłę?Jak przetrwać najgorsze chwile?
annmat0006 napisał/a:

To co piszecie ma sens...,tylko u nas nie raz były szczere rozmowy o tym czego brakuje i jemu i mnie,po czym było lepiej później znowu kłótnie znowu to samo, wydaje mi się ze w tej chwili błąd popełniam ja bo cały czas mu to wypominam cały czas mu wpajam żeby mnie zapewnił że to się już nie powtórzy..i tu chyba cały mój problem....oczywiście że nie będzie jak kiedyś nie raz usłyszałam od niego że chciałby żeby było tak jak kiedyś, żebym była taka jak przed ślubem,ale niestety i ja i on zmieniliśmy się i na to nie mamy wpływu. Dużym problemem w naszym związku jest również sex analny on go pragnie, a ja nienawidzę z powodu strasznego bólu i on o tym wie że strasznie cierpię ale wciąż nalega i jest zły kiedy odmawiam, może faktycznie to ja jestem niesprawiedliwa w stosunku do niego i to ja za dużo chce i wymagam.....dziękuję wam za te słowa,  dostrzegłam ile złego robię a czego nie robię, a powinnam, nie wiem czy dam sobie radę z tym ale jak zawsze się postaram..

może jakaś terapia małżeńska?dzięki niej moglibyście wyżalić się z tego co Was boli i wyjaśnić pewne sprawy, może dzięki temu udało by Ci się bardziej mu zaufać, może wspólnie zrozumielibyście siebie?taka terapia ukazuje także dlaczego w pewien sposób na siebie reagujecie,dlaczego macie takie a nie inne problemy.

6

Odp: Gdzie znaleźć siłę?Jak przetrwać najgorsze chwile?

wydaje mi się też Droga Autorko, że za dużo bierzesz na siebie winy- tak wynika z Twoich postów. Jak możesz wyrzucać sobie to, że nie masz ochoty czy wręcz nie możesz uprawiać seksu analnego?! Nie rozumiem jak dorosły i dojrzały [??] facet, może być zły z tego powodu!

Wydaje mi się, że po prostu nie dobraliście się w tym związku, ale rwnież zachęcam do terapii małżeńskiej; to Wam pomoże trzeźwo, obiektywnie spojrzeć na Waszą relację i zdecydować, co dalej.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Gdzie znaleźć siłę?Jak przetrwać najgorsze chwile?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026