Chciałabym znać Wasze zdanie na temat poznawania miłości w sieci i czy to dobry pomysł ![]()
A czy poznanie fajnego faceta w rzeczywistości jest w dzisiejszych czasach możliwe?
Podobne tematy
2 2014-10-12 19:12:14 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-10-12 19:12:44)
1. Da się, ale to trzeba mieć do tego specyficzne podejście, umieć nawiązywać taki kontakt, wiedzieć czego się chce. Przede wszystkim nie szukać nie wiadomo czego (ideał) i podchodzić z dystansem, bo często trzeba przerobić dziesiątki rozmów* by coś zatrybiło - a i tak 99% weryfikuje spotkanie w realu, odległość, priorytety.
2. Jeśli są fajne kobiety to na odwrót także
* - obustronne zaangażowanie, a nie tylko jednej ze stron, czekanie na gotowe, zaczepki typu "co tam, nic, pa" bo nie traktuje to w kategoriach przerobionej rozmowy. Nadal nie wiesz z kim masz do czynienia i nie możesz ocenić.
Dla jednych trudniej, dla innych łatwiej. Za dużo ufności źle, za duże wybrzydzanie też źle.
Bardziej mozliwe, niz poznanie przez internet. Nic nigdy nie zastapi w 100% naturalnego sposobu interakcji miedzy ludzmi, czyli na zywo.
Czyli lepiej czekać na coś w realu
Szkoda że mi sie takie "coś" nie przydarza ![]()
Ja mojego narzeczonego poznalam przez nasza klasę
Zagadał mnie i jakoś tak zleciało nam 5 lat ![]()
Nigdy wcześniej nie mialam faceta poznanego z sieci.
Dużo osób w ten sposób poznaje swoje drugie polówki, co raz wiecej siedzi w sieci zamiast wyjsc do ludzi.
Ale to również jest dobry sposób na poznanie, choć na zadnym portalu randkowym nie bylam zarejestrowana.
Czyli lepiej czekać na coś w realu
Szkoda że mi sie takie "coś" nie przydarza
A czy czekaniem coś się kiedyś zrobiło?
Jesli bardzo Ci zalezy zeby kogos miec, to nie czekaj tylko rob cos.
Chociaz ja nie bardzo rozumiem takie problemy. Ja nigdy nie szukalam , ale zawsze byl ktos.
Przeciez jak sie chodzi w rozne miejsca, poznaje ludzi to sie nie da nikogo nie poznac przypadkiem nawet. Zaczyna sie rozmawiac i spotykac i jakos sie samo kreci.
Ale jak w realu nic sie nie dzieje mozna sobie pomoc w internecie tylko nie zrazaj sie facetami ktorzy beda chcceili sexu. Ale jak trafisz z km rozmowa bedzie sie kleila to moze cos z tego wyjsc. Ja bylem z dziewczyna poznana w internecie dlugo, znam osoby ktore nawet slub wziely wiec da sie. Przeciez nie bedziesz latala po dworze i kazdego faceta zaczepiala albo stala z karteczka wolna
. Zarejestruj sie popisz z facetami nie spiesz sie poznaj pomalu nie nastawiaj sie od razu a moze ktos ci fajny wpadnie kiedys.
ninalafairy ale w necie to tylko wstep potem przechodzo sie do realnego poznawania wiec czemu ma to byc zle
Nie mowie, ze jest to zle. Po prostu nadal uwazam, ze lepiej jest w realu poznac kogos. Na takiej zasadzie jak lepsze sa lody mietowe od waniliowych ![]()
Nie mowie, ze jest to zle. Po prostu nadal uwazam, ze lepiej jest w realu poznac kogos. Na takiej zasadzie jak lepsze sa lody mietowe od waniliowych
A tam, najlepsze są pistacjowe... ![]()
cicho tam! To tylko taki przyklad
Ale dzieki za to , ze teraz mam ochote jesc lody pistacjowe, a dopiero skonczylam jesc ciasto. Cala noc bede jadla teraz.
cicho tam! To tylko taki przyklad
![]()
Ale dzieki za to , ze teraz mam ochote jesc lody pistacjowe, a dopiero skonczylam jesc ciasto. Cala noc bede jadla teraz.
Ciasto potrzebuje przecież towarzystwa, to lody będą jak znalazł... aaa dobre lody nie są złe...
Chciałabym znać Wasze zdanie na temat poznawania miłości w sieci i czy to dobry pomysł
A czy poznanie fajnego faceta w rzeczywistości jest w dzisiejszych czasach możliwe?
Pomysł jak każdy inny, ale najważniejsze są efekty.
Pewnie jest możliwe, szóstkę w totka też można trafić, z gościem będzie łatwiej, jakby co...
Jeśli już, to nie warto przedłużać kontaktu przez Internet (np. pół roku). Można zawsze poznać kogoś w sieci i się spotkać. W sumie - jaka jest różnica, czy podejdziesz do kogoś na przystanku, czy zagadasz w sieci.
I tak "wnętrze" wychodzi w praktyce.
14 2014-12-07 19:16:03 Ostatnio edytowany przez raadek84 (2014-12-07 19:16:59)
Cóż, w dzisiejszych czasach na prawdę ciężko jest poznać kogoś z daleka, czyli przez internet. Dopóki się z kimś nie spotka, nie można mieć pewności, czy to co mówi jest prawdą. Nie raz zetknąłem się z taką sytuacją, dlatego o tym wspominam...
Można i w realu i w necie. W realu w te wakacje chyba już z 3 facetów poznałam. Ale ja jestem strasznie otwarta na ludzi, do wszystkich się uśmiecham.
Jednego zagaiłam na przystanku autobusowym, inny sam mnie zaczepił po tym, jak o mało nie wpadłam pod 2 tramwaje (z tym się trochę spotykałam). O dziwo był tak bardzo kulturalny i szarmancki, że od pierwszej rozmowy zapałałam do niego najszczerszą sympatią i szacunkiem. A po kilku randkach czar prysł, bo facet tylko udawał szarmanckiego, a szukał sobie przygodnej znajomości. ![]()
W internecie chyba łatwiej kogoś poznać, chociaż to dosyć frustrujące. W wakacje założyłam sobie konto na portalu randkowym, żeby koleżanka z pokoju nie czuła się taka zażenowana przy mnie (była sama od lat i żeby jej dodać otuchy też się zaczęłam w to bawić).
Pobyłam tam 3 dni, koleżanka tydzień. Byłam załamana. 99% facetów liczyło na jedno. Gdy jeden normalny się trafił, ni z gruchy ni z pietruchy wysłał mi swoje zdjęcie w wannie. Ohyda.
A potem nagle zobaczyłam zdjęcie jakiegoś zwyczajnego gostka. Nie pociągał mnie, miał normalne zdjęcie, był bardzo przeciętny, a jakimś cudem stwierdziłam, że w głowie musi mieć trochę oleju. Nawet mi się nie chciało wysilac na wymienianie maili. Od razu podałam mu swój numer telefonu (wiem, lekkomyślnie), nie było nawet opcji, że nie zadzwoni do mnie.
Gdy zadzwonił wydawało mi się, że gadam ze starym kumplem. Potem pierwsze spotkanie- bajeczne spotkanie. Teraz jesteśmy parą.
Da się? Da!