Hej, piszę tutaj bo już sama nie wiem co mam zrobić. Więc tak: byłam z chłopakiem ponad 2 lata było wszystko ładnie pięknie gdzieś po roku pierwszy raz mnie uderzył jak dobrze pamiętam dlatego ze się spóźniłam do niego ( dostałam z otwartej ręki w twarz) może zdarzyło się to kilka razy ale też było coś takiego jak szarpanie za włosy i uderzenie w tył głowy. Zerwałam z nim ale przed ok 9 miesięcy wypisywał dzwonił itd- twierdzi , że mnie kocha i nigdy więcej tego nie zrobi dlatego,że nie chce mnie drugi raz stracić. Czy te słowa są prawdą?czy można zaufać ze tak będze? ogólnie jest czasami agresywny. i teraz cały czas się stara. Proszę o jakąś poradę ... z góry dziękuje.
Podobne tematy
Możesz ufać, że przy kolejnym Twym "złym" zachowaniu zachowa się podobnie, jak wcześniej.
Wcześniej Twój eks Cię nie kochał?
Myślał, że będziesz tolerowała agresję wobec siebie?
Myślał, że w taki sposób okazuje swą miłość?
Teraz się stara. Co będzie, gdy starać się przestanie?
Zmieni sie tylko na jakis czas, a pozniej bedzie jeszcze gorzej.
Ta agresja w nim jest i bedzie tak dlugo dopuki jej nie wyleczy, wiec zaproponuj mu leczenie...trwa dlugo ale jest nadzieja ze stanie sie normalny.
Tak miedzy nami to nie rozumiem dlaczego po takim czasie myslisz o powrocie, bo on chce???
bardzo przeżyłam rozstanie. cały czas o nim myślałam i chciałam cały czas do niego wrócić. zerwałam tylko z tego powodu a tak to wszystko było ok...:(
Jeżeli Cię uderzył to nic nie było ok.
zerwałam tylko z tego powodu a tak to wszystko było ok...:(
No jeśli dla Ciebie to jest "tylko"... ![]()
7 2012-09-30 23:07:42 Ostatnio edytowany przez Kaska2601 (2012-09-30 23:13:08)
Byłam w podobnej sytuacji. Istny kołowrotek. Ja bym już nie zaufała.
Jeśli go zostawiłaś, a cały czas o nim myślisz - zajmij się czymś co sprawia Ci przyjemność. Nawet zawrzyj jakąś ciekawą nową znajomość. Tego kwiatu jest pół światu! ![]()
Nic nie jest ok, on nie ma prawa Ciebie uderzyć ! Pamiętaj, tacy ludzie się nie zmieniają ,będzie robił wszystko żebyś tylko wróciła ,a gdy osiągnie swój cel znowu znajdzie powód żeby Ci wrąbać .
Moja znajoma przechodziła to samo - nie byli małżeństwem . Bił ją stopniowo od czasu do czasu bo coś mu się nie podobało ,a póżniej bił wszędzie nawet i w pracy ( była barmanką) nie patrzył że są ludzie ......
Definitywnie odeszła od niego poznała innego, w chwili obecnej są małżeństwem mają wspaniałego syna i co najważniejsze że po za sobą świata nie widzą .
Więc autorko nie rozmyślaj ,że oprócz bicia jest fajny , niestety ale sama siebie okłamujesz.