zabieram siostrzeńca na wakacje ale drżę ze strachu o niego ;((( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » zabieram siostrzeńca na wakacje ale drżę ze strachu o niego ;(((

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1 Ostatnio edytowany przez huanita (2012-07-17 09:30:23)

Temat: zabieram siostrzeńca na wakacje ale drżę ze strachu o niego ;(((

w tym roku postanowiłam że zabiorę mojego siostrzeńca na wyjazd nad wodę ale  jestem chyba nienormalna!!!! bo im bliżej wyjazdu tym bardziej mam jakieś głupie lęki,otóż boję się że go nie dopilnuje i coś się złego wydarzy...Chłopak ma 12lat ,jest ogólnie grzeczny ,rezolutny....ale może  się boje bo on zawsze był chowany "pod kloszem" nigdy nie był na koloniach ,moja siostra nie puszczała go za bardzo na wycieczki szkolne w obawie że coś mu się stanie i to się teraz przełożyło na mnie, jadę na totalną wieś jest tam co prawda kilka działek i domów mieszkalnych ale nie ma w razie czego lekarza czy przychodni a ja nie mam samochodu i w razie czego co robić,moja obawa może wynikać trochę z tego że w zeszłym roku był z moja mamą nad morzem i dzień przed powrotem do domu złapał rota wirusa ,strasznie się rozchorował,wylądował w szpitalu pod kroplówkami...wiem że to bardzo nienormalne że jestem przewrażliwiona itp... w miejscu dokąd jadę byłam już 2 razy z moim facetem i jego dzieckiem w tym roku też jedziemy razem więc tym bardziej nie powinnam się bać ,a jednak żyje w jakimś cholernym stresie i prześladują mnie czarne myśli t że go użądli jakaś osa czy coś,że mi się tam rozchoruje ,będzie szalał i sobie nabije guza .błagam pomóżcie pozbyć mi się czarnowidztwa bo zaczynam już wariować:( i zamiast mieć fajny urlop to tylko będę drżała ze strachu.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: zabieram siostrzeńca na wakacje ale drżę ze strachu o niego ;(((

Odpowiadasz za siostrzeńca, więc nie dziwne, ze się martwisz, czy będzie bezpieczny. Ale przecież to już duże dziecko. Jak zaczęłam czytać Twojego posta to myślałam, że to będzie jakieś 3-5 letnie dziecko a to już kawaler. Pamiętaj, ze co ma się stać to się stanie, nawet jakbyś nie wiadomo jak się starała. Pogadaj z siostrzeńcem, ustalcie jakies zasady a napewno wakacje się udadzą. Weź sobie jakies podstawowe lekarstwa, książeczkę zdrowia czy coś w tym stylu, spisz adres i telefon najbliższego szpitala czy przychodni. I głowa do góry, będzie dobrze smile

3

Odp: zabieram siostrzeńca na wakacje ale drżę ze strachu o niego ;(((

Odpowiedzialność odpowiedzialnością.
Zastanawiam się jednak, czemu się tak nakręcasz. Czemu rozhuśtałaś chorą wyobraźnię? Czemu koncentrujesz się na możliwości wypadków? Zawsze wszytko może się wydarzyć. Ważne, by ocenić prawdopodobieństwo takich zdarzeń.

Twój siostrzeniec żyje pod szczelnym kloszem stworzonym przez swą mamę. Podejrzewam, że i jemu przekazała część swych lęków i mało prawdopodobne, by nagle zaczął szaleć. Porozmawiajcie oboje o tym jak wyobrażacie sobie wspólny pobyt, czego oczekujecie, na co macie ochotę i zróbcie wspólny plan oparty i o te pragnienia, i o wspólnie ustalone zasady.

Poza tym nie jedziesz sama z nim. Jedziesz ze swym partnerem i jego dzieckiem.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

4

Odp: zabieram siostrzeńca na wakacje ale drżę ze strachu o niego ;(((

dziękuje Wam za szybkie wsparcie Agatko dzięki masz racje z tym spisaniem adresu i telefonu zaraz poszukam i wszystko zanotuje, może to mnie jakoś uspokoi... a swoją droga to taka prawda że moja mama zawsze na mnie dmuchała i też strasznie się o mnie bała w sumie to do tej pory traktuje mnie jak małe dziecko chociaż jestem dorosłą kobietą ,może dlatego się tak boje bo wychowana jestem w przekonaniu ,że wszędzie się może coś stać złego a przecież faktycznie co ma być to będzie.chyba czas się leczyć...:(

5

Odp: zabieram siostrzeńca na wakacje ale drżę ze strachu o niego ;(((

Przyznam,że też wiele razy zabierałam siostrzeńców czy siostrzenice na wyjazdy wakacyjne czy ferie.Zabrałam dwójkę (8 i 9 latka) na narty,żeby uczyć ich jeździć i przeżyliśmy wszyscy:)
Ja zawsze zabieram książeczkę zdrowia dziecka,jakieś leki,które dają rodzice i nie jest źle.Dasz radę- dziecko nie jest maluchem.
Zawsze coś się może zdarzyć i często masz na to niewielki wpływ.Ale nie możesz ciągle o tym myśleć bo takim myśleniem sama możesz ściągać jakieś nieciekawe sytuacje.
Pamiętam jak z moim póltorarocznym siostrzeńcem i jego rodzicami pojechaliśmy do Chorwacji.Dziecko się rozchorowało,rodzice nie mieli dla niego żadnych leków,biegaliśmy po aptekach- wyleczyliśmy go po trzech dniach.Mały nie dostał żadnego poparzenia,mimo,że całymi dniami bawił się,kąpał i spał na słońcu,my wszyscy zatruliśmy się pizzą a jemu nic nie było.Powiem Ci,że tacy ludzie jak jego rodzice,nie przejmujący się właściwie niczym mają lepiej a i ich dzieci również- jak widać:)

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

6

Odp: zabieram siostrzeńca na wakacje ale drżę ze strachu o niego ;(((
huanita napisał/a:

w tym roku postanowiłam że zabiorę mojego siostrzeńca na wyjazd nad wodę ale  jestem chyba nienormalna!!!! bo im bliżej wyjazdu tym bardziej mam jakieś głupie lęki,otóż boję się że go nie dopilnuje i coś się złego wydarzy...Chłopak ma 12lat ,jest ogólnie grzeczny ,rezolutny....ale może  się boje bo on zawsze był chowany "pod kloszem" nigdy nie był na koloniach ,moja siostra nie puszczała go za bardzo na wycieczki szkolne w obawie że coś mu się stanie i to się teraz przełożyło na mnie, jadę na totalną wieś jest tam co prawda kilka działek i domów mieszkalnych ale nie ma w razie czego lekarza czy przychodni a ja nie mam samochodu i w razie czego co robić,moja obawa może wynikać trochę z tego że w zeszłym roku był z moja mamą nad morzem i dzień przed powrotem do domu złapał rota wirusa ,strasznie się rozchorował,wylądował w szpitalu pod kroplówkami...wiem że to bardzo nienormalne że jestem przewrażliwiona itp... w miejscu dokąd jadę byłam już 2 razy z moim facetem i jego dzieckiem w tym roku też jedziemy razem więc tym bardziej nie powinnam się bać ,a jednak żyje w jakimś cholernym stresie i prześladują mnie czarne myśli t że go użądli jakaś osa czy coś,że mi się tam rozchoruje ,będzie szalał i sobie nabije guza .błagam pomóżcie pozbyć mi się czarnowidztwa bo zaczynam już wariować:( i zamiast mieć fajny urlop to tylko będę drżała ze strachu.

Wdech-wydech. I jeszcze raz. Aż do skutku. smile
A teraz sobie pomyśl, że dziecko które zabierasz chodzi już do szkoły.  Mało tego - do szkoły w dzisiejszych czasach!!!
Pod opiekę nauczycielek, co to mają do dopilnowania dziesiątki takich ancymonków (to dopiero musi być stres).
Jeżeli dał sobie radę na szkolnych korytarzach, to jest prawie komandosem, wakacje w głuszy to pikuś.
A przypadki - mają to do siebie, że zdarzają się wszędzie.

Ale sobie można racjonalnie tłumaczyć. A czasem strach przed odpowiedzialnością jest większy niż strach przed samym zdarzeniem. Bo przecież guza opatrzysz, biegunkę opanujesz, ale w serduchu pozostanie przykrość, że coś się stało pod Twoją opieką...
Jedyny sposób jaki znam, to - zmierzyć się z tym. Też się kiedyś bałam podjąć opieki, a jak przyszło co do czego - strach minął i robiłam swoje.

7 Ostatnio edytowany przez huanita (2012-07-19 09:46:39)

Odp: zabieram siostrzeńca na wakacje ale drżę ze strachu o niego ;(((

Niewesoła dzięki za mądre słowa ,chyba tak naprawdę największy mam strach przed odpowiedzialnością,wczoraj widziałam się z siostrzeńcem i rozmawialiśmy na temat wyjazdu,widać ,że bardzo się cieszy,miał mnóstwo pytań i jakoś tak mnie też uspokoił swoim podejściem,więc mam nadzieje że wszystko będzie ok i z wakacji z ciocią będzie miał wspaniale ,dobre wspomnienia na długie lata:)
gojka102 również dzięki smile

8

Odp: zabieram siostrzeńca na wakacje ale drżę ze strachu o niego ;(((

To juz duży chłopak jest, a pisziesz, że grzeczny i rezolutny smile Nie nakręcaj się niepotrzebnie, nie przewidzisz, co się może stać, a wystarczy, że będziesz mieć go na oku (czyli nie pójdzie np. sam do wody) i na pewno zdążysz zawsze zareagować.

9

Odp: zabieram siostrzeńca na wakacje ale drżę ze strachu o niego ;(((

uffff już po smile jak to zwykle bywa okazuje się ,że nie taki diabeł straszny jak go malują:)...wyjazd okazał się bardzo udany,bez wypadków,bez większych problemów,bo wiadomo jak to z dziećmi czasem mają też swoje gorsze dni i czasem mają fochy poza tym ok..zżyłam się bardzo z moim siostrzeńcem i był tam szczęśliwy... no i jest bardzo zadowolony z wakacji smile

10

Odp: zabieram siostrzeńca na wakacje ale drżę ze strachu o niego ;(((

No to super, że wakacje się udaly smile I rzeczywiście nie taki diabel straszny jak go malują smile

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » zabieram siostrzeńca na wakacje ale drżę ze strachu o niego ;(((

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018