Witam Drogie Panie wiem że to forum dla kobiet ale chciałbym usłyszeć wasze opinie bo na nich mi najbardziej zależy , a więc mam 20 lat jestem wysokim zielonookim brunetem z Kielc.Mój problem dotyczy samotności i sam nie wiem czemu tak jest słysząc że "podobno" jestem przystojny chodz sam tak nie uważam.Jestem miłym,spokojnym facetem nie chodzę na żadne imprezy i wogóle nie pije alkoholu co może być dziwne w dzisiejszych czasach:P ale tak naprawdę jest.Wydaje mi się że dobrze się ubieram i staram dbać o wygląd ale i tak czuje się samotny.Może moim problemem jest nieśmiałość którą kilka lat wcześniej mocno odczuwałem dzisiaj w kontaktach z dziewczynami prawie jej nie odczuwam i chętnie bym zaczepiał dziewczyny by z nimi porozmawiać,następnym problemem może być to że mało w siebie wierze i boję się odrzucenia dziewczyny kiedyś byłem gruby ważyłem chyba z ponad 105 kg dzisiaj waże 75 kg dzięki woli walki jakoś tego dokonałem.Kolejnym rozdziałem w moim życiu będą studia może tam uda mi się poznać ciekawą,inteligentną i fajną dziewczynę choć wątpie , a tak bardzo chciałbym ją przytulić,pocałować,ochronić gdy spotka ją jakaś krzywda, być dla niej oparciem w życiu.Pragnę być szczęśliwy gdybym miał wybrać między jakimś wielkim majątkiem a miłością wybrałbym miłość bo co bym miał z tego że miałbym wszystko a nie byłbym szczęśliwy.Proszę was o jakieś wskazówki co mógłbym zrobić żeby być szczęśliwy i nie piszcie tylko że miłość przyjdzie sama bo to nieprawda.
1 2012-07-07 16:28:26 Ostatnio edytowany przez Brunecik (2012-07-07 16:33:04)
Podobne tematy
Nie szukać partnerki/ szczęścia na siłę, bo to zazwyczaj przynosi odwrotny efekt. Zastanawiam się też, czy w dzisiejszych czasach dyskoteki, pubu to odpowiednie miejsca na poznanie kogoś fajnego. Wychodź do ludzi, ale nie z nastawieniem poszukiwania tej jedynej. Miłość sama nie przyjdzie,to fakt, trzeba jej w tym pomóc, ale nic na siłę.
Twoim problemem jak napisałeś jest niska samoocena i strach przed odrzucenie, mam tak samo. I niestety na to rady nie mam, bo sama się z tym borykam. Tutaj potrzebna jest praca nad samym sobą, ale co zrobić jak siły i chęci brak?
Nie szukać partnerki/ szczęścia na siłę, bo to zazwyczaj przynosi odwrotny efekt. Zastanawiam się też, czy w dzisiejszych czasach dyskoteki, pubu to odpowiednie miejsca na poznanie kogoś fajnego. Wychodź do ludzi, ale nie z nastawieniem poszukiwania tej jedynej. Miłość sama nie przyjdzie,to fakt, trzeba jej w tym pomóc, ale nic na siłę.
Twoim problemem jak napisałeś jest niska samoocena i strach przed odrzucenie, mam tak samo. I niestety na to rady nie mam, bo sama się z tym borykam. Tutaj potrzebna jest praca nad samym sobą, ale co zrobić jak siły i chęci brak?
Zgadzam się z Tobą będę starał się jakoś powoli przełamywać dla własnego dobra dzięki za radę ![]()
No szkoda że jesteś z Kielc
...nieśmiałość.....ile przez nią sie traci..doskonale o tym wiem..Mi nieśmiałość "pomogł pokonać" wygląd...kiedyś miałam niska samoocene, a teraz chyba za bardzo podwyższoną...to tylko siedzi wszystko w Twojej głowie i Ty musisz sobie z tym uporać...a wygląd zawsze mozna zmienic..kwestia gustu..najważniejsze że jesteś wysoki ![]()
No szkoda że jesteś z Kielc
...nieśmiałość.....ile przez nią sie traci..doskonale o tym wiem..Mi nieśmiałość "pomogł pokonać" wygląd...kiedyś miałam niska samoocene, a teraz chyba za bardzo podwyższoną...to tylko siedzi wszystko w Twojej głowie i Ty musisz sobie z tym uporać...a wygląd zawsze mozna zmienic..kwestia gustu..najważniejsze że jesteś wysoki
Czemu szkoda chciałaś jakąś propozycje złożyć ? ![]()
Witam Drogie Panie wiem że to forum dla kobiet ale chciałbym usłyszeć wasze opinie bo na nich mi najbardziej zależy , a więc mam 20 lat jestem wysokim zielonookim brunetem z Kielc.Mój problem dotyczy samotności i sam nie wiem czemu tak jest słysząc że "podobno" jestem przystojny chodz sam tak nie uważam.Jestem miłym,spokojnym facetem nie chodzę na żadne imprezy i wogóle nie pije alkoholu co może być dziwne w dzisiejszych czasach:P ale tak naprawdę jest.Wydaje mi się że dobrze się ubieram i staram dbać o wygląd ale i tak czuje się samotny.Może moim problemem jest nieśmiałość którą kilka lat wcześniej mocno odczuwałem dzisiaj w kontaktach z dziewczynami prawie jej nie odczuwam i chętnie bym zaczepiał dziewczyny by z nimi porozmawiać,następnym problemem może być to że mało w siebie wierze i boję się odrzucenia dziewczyny kiedyś byłem gruby ważyłem chyba z ponad 105 kg dzisiaj waże 75 kg dzięki woli walki jakoś tego dokonałem.Kolejnym rozdziałem w moim życiu będą studia może tam uda mi się poznać ciekawą,inteligentną i fajną dziewczynę choć wątpie , a tak bardzo chciałbym ją przytulić,pocałować,ochronić gdy spotka ją jakaś krzywda, być dla niej oparciem w życiu.Pragnę być szczęśliwy gdybym miał wybrać między jakimś wielkim majątkiem a miłością wybrałbym miłość bo co bym miał z tego że miałbym wszystko a nie byłbym szczęśliwy.Proszę was o jakieś wskazówki co mógłbym zrobić żeby być szczęśliwy i nie piszcie tylko że miłość przyjdzie sama bo to nieprawda.
zycze powodzenia , kwestia czasu nic na siłe.
Pragnę być szczęśliwy gdybym miał wybrać między jakimś wielkim majątkiem a miłością wybrałbym miłość bo co bym miał z tego że miałbym wszystko a nie byłbym szczęśliwy.
Obawiam się, że przynajmniej 99,9% kobiet wybrałoby tą pierwszą opcję bo wiesz jak to jest, że pieniądze szczęścia nie dają ale lepiej je mieć niż nie. Moim zdaniem powinieneś porzucić swój "romantyczno-idyliczny" wizerunek na rzecz czegoś życiowego bo inaczej w szybkim tempie dołączysz do grona straceńców okupujących tą część forum.
Brunecik napisał/a:Pragnę być szczęśliwy gdybym miał wybrać między jakimś wielkim majątkiem a miłością wybrałbym miłość bo co bym miał z tego że miałbym wszystko a nie byłbym szczęśliwy.
Obawiam się, że przynajmniej 99,9% kobiet wybrałoby tą pierwszą opcję bo wiesz jak to jest, że pieniądze szczęścia nie dają ale lepiej je mieć niż nie. Moim zdaniem powinieneś porzucić swój "romantyczno-idyliczny" wizerunek na rzecz czegoś życiowego bo inaczej w szybkim tempie dołączysz do grona straceńców okupujących tą część forum.
co to jest "straceniec"?=D
co to jest "straceniec"?=D
na sześć liter pierwsza P ostatnia R wszystko pisane z małej litery
Dziękuje za wasze opinie na pewno się przydadzą jeśli ktoś ma coś jeszcze do powiedzenia chętnie się z nimi zapoznam
.
Jestes młody, na studiach zycie dopiero sie zaczyna:) sam zobaczysz:) niestety najgorsze to to ze teraz jest coraz wiecej dziewczyn ktore postrzegają zycie w odwrotny sposob niz Ty, tzn wybrałyby majatek zamiast milosci, wiec jak to mowia, ktos kto ma miekkie i dobre serce musi miec twarda d.... ! Nie zrażaj sie takim gatunkiem tylko szukaj dalej! Jesli mowisz ze jestes przystojnym brunetem to na pewno nie jedna bedzie chciala z Toba pierwsza zagadac a wtedy Twoja niesmialosc sie gdzies schowa:D
każdy ma jakiś cel w życiu wyznaczoną drogę trzeba ją odnaleźć. "Miłość przychodzi wtedy, kiedy się jej najmniej spodziewamy" kiedy przyjdzie zobaczysz że miłość rozumie się bez słów ![]()
Ale po co szukasz?? Miłość sama się znajdzie.. Każda kobieta, która tutaj pisze i est zalogowana ma problemu z miłością, zdradą, czy samotnością. I wszyscy dobrze wiemy jak jest ciężko. Ale masz dopiero 20 lat ??!! Jesteś w moim wieku więc zajmij się szkołą, pracą.. Znajdź hobby.. Kurcze i zobaczysz.. Życie się potoczy dalej.
14 2012-08-26 11:17:44 Ostatnio edytowany przez Brunecik (2012-08-26 11:19:46)
Jestes młody, na studiach zycie dopiero sie zaczyna:) sam zobaczysz:) niestety najgorsze to to ze teraz jest coraz wiecej dziewczyn ktore postrzegają zycie w odwrotny sposob niz Ty, tzn wybrałyby majatek zamiast milosci, wiec jak to mowia, ktos kto ma miekkie i dobre serce musi miec twarda d.... ! Nie zrażaj sie takim gatunkiem tylko szukaj dalej! Jesli mowisz ze jestes przystojnym brunetem to na pewno nie jedna bedzie chciala z Toba pierwsza zagadac a wtedy Twoja niesmialosc sie gdzies schowa:D
Dzięki za słowa otuchy mam nadzieje że na studiach może uda się poznać fajną i ciekawą dziewczynę.
każdy ma jakiś cel w życiu wyznaczoną drogę trzeba ją odnaleźć. "Miłość przychodzi wtedy, kiedy się jej najmniej spodziewamy" kiedy przyjdzie zobaczysz że miłość rozumie się bez słów smile
Chciałbym tak bardzo jej doświadczyć i szczerze wątpię w to że przyjdzie sama to byłoby zbyt piękne żeby mogło być prawdziwe.
Ale po co szukasz?? Miłość sama się znajdzie.. Każda kobieta, która tutaj pisze i est zalogowana ma problemu z miłością, zdradą, czy samotnością. I wszyscy dobrze wiemy jak jest ciężko. Ale masz dopiero 20 lat ??!! Jesteś w moim wieku więc zajmij się szkołą, pracą.. Znajdź hobby.. Kurcze i zobaczysz.. Życie się potoczy dalej.
Szukam po to żeby za kilka lat jak bd może jeszcze sam nie żałować i nie obudzić się z przysłowiowym nocnikiem w ręku , a o tym że miłość przychodzi sama napisałem wyżej zawsze chyba trzeba podjąć jakieś kroki ?. Bardzo chciałbym uwierzyć w te pozytywne słowa ale jakoś nie mogę z dnia na dzień jestem tylko bardziej załamany może to stanie się rutyną w moim życiu.
Szukam po to żeby za kilka lat jak bd może jeszcze sam nie żałować i nie obudzić się z przysłowiowym nocnikiem w ręku , a o tym że miłość przychodzi sama napisałem wyżej zawsze chyba trzeba podjąć jakieś kroki ?. Bardzo chciałbym uwierzyć w te pozytywne słowa ale jakoś nie mogę z dnia na dzień jestem tylko bardziej załamany może to stanie się rutyną w moim życiu.
Powtórzę.. Masz 20 lat
ja też tyle mam i proszę Cię jakbym cały czas się zadręczała że nikogo nie mam to osiwiałabym za kilka lat ![]()
16 2012-09-01 18:02:14 Ostatnio edytowany przez Brunecik (2012-09-01 18:04:32)
Witam chciałem powiedzieć że coś w mojej sprawie drgnęło z czego bardzo się ciesze , a mianowicie spotkałem się z dziewczyną było fajnie tylko czasem następowała cisza co bardzo mnie mieszało ale znowu potem gadaliśmy o różnych rzeczach i chciałem zapytać się co zrobić żeby do takiej sytuacji nie dochodziło a wydaje mi się że pytałem o wszystko i za bardzo nie wiem o czym teraz gadać. W sumie mój pierwszy raz więc żadnego doświadczenia nie mam ale już bałem się że dziewczyna powie że zanudzam i pójdzie ale tak nie było.Dziewczyna podoba mi się zarówno z wyglądu jak i charakteru niedługo mam spotkać się z nią 2 raz i mam takie pytanie przede wszystkim do Pań czy wypada zapytać czy zostanie moją dziewczyną na 2 spotkaniu a może się wstrzymać ? Czy pasowałoby dać jej np, róże ale jak pytałem to mówiła że nie przepada za kwiatami ?. Wydaje mi się że ja też jej przypadłem do gustu udało się kilka razy ją rozbawić , a jak odprowadzałem ją na busa powiedziałem może dostanę buzi na koniec i oddaliłem się o na powiedziała Co ? ja jej pokazałem na usta a ona uśmiechnęła się.Wracając do domu otrzymałem sms że to ja powinnem ją pocałować a nie ona mnie i dodała że nie obraziłaby się , a ja dlatego tego nie uczyniłem ponieważ wydawało mi się że nie wypada mi na pierwszym spotkaniu bo skąd mógłbym przypuszczać że miałaby na to ochotę a nie pomyślała sobie np.Co on odwala albo gorzej
potem tylko żałowałem.Nie wiem co z tego będzie i na razie nie robię sobie wielkich nadziei .Bardzo prosiłbym Panie o pomoc na te pytania które zadałem ![]()
czy wypada zapytać czy zostanie moją dziewczyną na 2 spotkaniu a może się wstrzymać ?
A ty co - w podstawówce jesteś? Takich pytań się nie zadaje, a już tym bardziej po raptem jednym spotkaniu.
Witam chciałem powiedzieć że coś w mojej sprawie drgnęło z czego bardzo się ciesze , a mianowicie spotkałem się z dziewczyną było fajnie tylko czasem następowała cisza co bardzo mnie mieszało
To zależy. Czasem taka cisza jest 'potrzebna' i jest miłym dodatkiem do spotkania a czasem jest tym czego chciałoby się jak najbardziej uniknąć. Stety-niestety nie wiemy jak to wyglądało dokładnie i niezbyt możemy wstrzelić się z odpowiedzią i doradzeniem Ci ale obstawiam że no ... nie do końca było tak jakbyś(cie) chcieli na spotkaniu. Ale ale ... najważniejsze jest to by się nie poddawać mimo niepowodzeń. To też zależy kiedy wkradała się ta cisza, kto więcej mówił, kto pytał, kto odpowiadał i tym podobne ...
ale znowu potem gadaliśmy o różnych rzeczach i chciałem zapytać się co zrobić żeby do takiej sytuacji nie dochodziło a wydaje mi się że pytałem o wszystko i za bardzo nie wiem o czym teraz gadać.
Właśnie. Pytałeś ... Nie jest to najlepsza taktyka, jakbyś się czuł gdyby na spotkaniu dziewczyna cały czas Cię o coś pytała? Caaaały czas ... Średnio przyjemne czyż nie? To powinno być towarzyskie spotkanie, poznawanie się, WSPÓLNA rozmowa a nie przypytywanie.
Co robić żeby nie było ciszy? Próbować kolejnych spotkań, po prostu. W Twoim konkretnym przypadku bardzo dobrym pomysłem byłoby zapytanie dziewczyny co sądzi o tym czy owym, jakie pytanie rzucone przez Ciebie lub zachęcenie jej by opowiedziała o czymś co przewinie się podczas randki / spotkania. Kumasz subtelną różnicę? Nie wiesz o czym rozmawiać? No proszę Cię chłopie, można o wszystkim. Serio.
W sumie mój pierwszy raz więc żadnego doświadczenia nie mam ale już bałem się że dziewczyna powie że zanudzam i pójdzie ale tak nie było.
Heh, jak ja sobie przypomnę mój pierwszy raz to też było podobnie.
Ale z czasem jest lepiej mimo przydarzających porażek czy małych niepowodzeń. I nie wiem też jak się poznaliście i jakie były 'zamiary' co do tego spotkania waszej dwójki ale hm ... ośmielę się stwierdzić że dziewczyna raczej by nie uciekła Ci sprzed nosa no chyba że naprawdę by było tragicznie. Prędzej by przebrnęła przez całe spotkanie grzecznie a potem się 'oddaliła'.
Dziewczyna podoba mi się zarówno z wyglądu jak i charakteru niedługo mam spotkać się z nią 2 raz i mam takie pytanie przede wszystkim do Pań czy wypada zapytać czy zostanie moją dziewczyną na 2 spotkaniu a może się wstrzymać ?
Krótka piłka? Jakbyś się czuł będąc dziewczyną gdy jakiś koleś którego widzisz drugi raz w życiu zadaje Ci tego typu pytanie? Jeżeli nie znasz na nie odpowiedzi to mam mały hint - wstrzymaj się zanim ją dobrze poznasz i zaczniecie okres tak zwanego 'chodzenia ze sobą', swoją drogą cóż za idiotyczny zwrot. Poza tym, takich rzeczy się często nie mówi ( w sumie nie przypominam sobie by któraś ze znanych mi par w trakcie owego 'chodzenia' wyskakiwała z takimi pytaniami ). Parą się zostaje jakby 'naturalnie' a nie przez takie pytania. Odpowiednie gesty i słowa załatwią sprawę.
Czy pasowałoby dać jej np, róże ale jak pytałem to mówiła że nie przepada za kwiatami ?.
Róże jako co ... ? Dodatek do 'oświadczyn' czy tak po prostu na kolejne spotkanie? O oświadczynach już było a jeżeli tak do randki to cóż, ja co prawda nie mam wielkiego doświadczenia ale tego typu gesty zostawiłbym do momentu gdy oboje poczujecie do siebie miętę bo tak to panna może sobie coś dziwnego pomyśleć albo się spłoszy albo cholera wie co.
a jak odprowadzałem ją na busa powiedziałem może dostanę buzi na koniec i oddaliłem się o na powiedziała Co ? ja jej pokazałem na usta a ona uśmiechnęła się.
To mnie szczerze rozbawiło.
Nie, to nie był dobry pomysł.
Sam napisałeś że jesteś wysoki, nie wiem ile ma ta Twoja panna ale nawet jeżeli jest podobnego wzrostu to widok dziewczyny całującej chłopaka ( w Twoim konkretnym przypadku ) byłby nieco komiczny. Wzrost to jeden powód a drugi to taki że dziewczyna nie robi tego pierwsza a już tym bardziej na pierwszej randce gdy się właściwie nie znacie a tym bardziej nie tak gdy to facet to 'wymusza'. Jeżeli na pierwszej randce byłoby miło obu stronom i 'zgrałyby' się to można się pokusić o danie buziaka w policzek ( dziewczynie rzecz jasna ). Ale nie oczekuj że to dziewczyna będzie do Ciebie wyskakiwać z ustami.
Wcale się nie dziwię jej że się uśmiechnęła i zapytała 'co?' ... Jeżeli chce kolejnego spotkania to masz dobrą szansę wyjść z tego z tarczą. ![]()
Wracając do domu otrzymałem sms że to ja powinnem ją pocałować a nie ona mnie i dodała że nie obraziłaby się , a ja dlatego tego nie uczyniłem ponieważ wydawało mi się że nie wypada mi na pierwszym spotkaniu
No widzisz! Dokładnie to co mówiłem, panna chciałaby buziaka w policzek przykładowo po fajnej randce i naprawdę by się o to nie obraziła a po ryju też byś nie dostał.
Trzeba być naprawdę nieogarniętym i/lub chamem by dziewczyna się śmiertelnie obraziła czy coś w tym stylu. Oczywiście trzeba zawsze wyczuć czy można próbować bo nie każdy do każdego 'pasuje' ale jeżeli spotkanie przebiega pomyślnie to można próbować pokazać swoje zamiary w delikatny i subtelny sposób.
Jeżeli trafiłaby się niechętna to co najwyżej by powiedziała że nie chce albo że nie jest gotowa i uśmiechem załatwiłaby sprawę.
Wiesz, każdy przeżywa podobne problemy na początkowych spotkaniach, randkach i obcowaniu z drugą płcią, z czasem nabiera się wprawy i 'ogarnięcia'.
Czasem warto opierać się na 'przeszłości', przykładach znajomych, rodziny, radach z forum
tudzież włączyć spontaniczne działanie i też może wypaść nie najgorzej.
bo skąd mógłbym przypuszczać że miałaby na to ochotę a nie pomyślała sobie np.Co on odwala albo gorzej
potem tylko żałowałem.Nie wiem co z tego będzie i na razie nie robię sobie wielkich nadziei .Bardzo prosiłbym Panie o pomoc na te pytania które zadałem
Masz wyżej, tego się człowiek uczy poprzez własne błędy, próby, naśladownictwo i ... życie.
Buziak z policzek tylko lub aż buziak. Może być i czysto koleżeński na powitanie, może być i jednym z sygnałów że dana dziewczyna nam się podoba, myślę jednak że większość dziewczyn odebrałaby dany 'sygnał' tak jak my - faceci zamierzaliśmy im przesłać. A wtedy to już tylko od nich zależy czy dadzą nam szansę.
I tak jak mówiłem wcześniej, bardzo niewiele dziewczyn by się obraziło za buzi w polik, to za przeproszeniem nie wkładanie ręki w majty by trzeba było interweniować.
Tym bardziej jeżeli obie strony dobrze się czują w swoim towarzystwie.
Napisz jak było na następnym spotkaniu. ![]()