netkobietyWszystkie działy
Samotność

Tak bardzo chcę być szczęśliwy i kochać...

19 odpowiedzi6 292 wyświetleniazałożony przez Brunecik, 07.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Tak bardzo chcę być szczęśliwy i kochać...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1 Ostatnio edytowany przez Brunecik (2012-07-07 16:33:04)

Temat: Tak bardzo chcę być szczęśliwy i kochać...

Witam Drogie Panie wiem że to forum dla kobiet ale chciałbym usłyszeć wasze opinie bo na nich mi najbardziej zależy , a więc mam 20 lat jestem wysokim zielonookim brunetem z Kielc.Mój problem dotyczy samotności i sam nie wiem czemu tak jest słysząc że "podobno" jestem przystojny chodz sam tak nie uważam.Jestem miłym,spokojnym facetem nie chodzę na żadne imprezy i wogóle nie pije alkoholu co może być dziwne w dzisiejszych czasach:P ale tak naprawdę jest.Wydaje mi się że dobrze się ubieram i staram dbać o wygląd ale i tak czuje się samotny.Może moim problemem jest nieśmiałość  którą kilka lat wcześniej mocno odczuwałem dzisiaj w kontaktach z dziewczynami prawie jej nie odczuwam i chętnie bym zaczepiał dziewczyny by z nimi porozmawiać,następnym problemem może być to że mało w siebie wierze i boję się odrzucenia dziewczyny kiedyś byłem gruby ważyłem chyba z ponad 105 kg dzisiaj waże 75 kg dzięki woli walki jakoś tego dokonałem.Kolejnym rozdziałem w moim życiu będą studia może tam uda mi się poznać ciekawą,inteligentną i fajną dziewczynę choć wątpie , a tak bardzo chciałbym ją przytulić,pocałować,ochronić gdy spotka ją jakaś krzywda, być dla niej oparciem w życiu.Pragnę być szczęśliwy gdybym miał wybrać między jakimś wielkim majątkiem a miłością wybrałbym miłość bo co bym miał z tego że miałbym wszystko a nie byłbym szczęśliwy.Proszę was o jakieś wskazówki co mógłbym zrobić żeby być szczęśliwy i nie piszcie tylko że miłość przyjdzie sama bo to nieprawda.

2

Odp: Tak bardzo chcę być szczęśliwy i kochać...

Nie szukać partnerki/ szczęścia na siłę, bo to zazwyczaj przynosi odwrotny efekt. Zastanawiam się też, czy w dzisiejszych czasach dyskoteki, pubu to odpowiednie miejsca na poznanie kogoś fajnego. Wychodź do ludzi, ale nie z nastawieniem poszukiwania tej jedynej. Miłość sama nie przyjdzie,to fakt, trzeba jej w tym pomóc, ale nic na siłę.
Twoim problemem jak napisałeś jest niska samoocena i strach przed odrzucenie, mam tak samo. I niestety na to rady nie mam, bo sama się z tym borykam. Tutaj potrzebna jest praca nad samym sobą, ale co zrobić jak siły i chęci brak?

3

Odp: Tak bardzo chcę być szczęśliwy i kochać...
TakaJednaOna napisał/a:

Nie szukać partnerki/ szczęścia na siłę, bo to zazwyczaj przynosi odwrotny efekt. Zastanawiam się też, czy w dzisiejszych czasach dyskoteki, pubu to odpowiednie miejsca na poznanie kogoś fajnego. Wychodź do ludzi, ale nie z nastawieniem poszukiwania tej jedynej. Miłość sama nie przyjdzie,to fakt, trzeba jej w tym pomóc, ale nic na siłę.
Twoim problemem jak napisałeś jest niska samoocena i strach przed odrzucenie, mam tak samo. I niestety na to rady nie mam, bo sama się z tym borykam. Tutaj potrzebna jest praca nad samym sobą, ale co zrobić jak siły i chęci brak?

Zgadzam się z Tobą będę starał się jakoś powoli przełamywać dla własnego dobra dzięki za radę smile

4

Odp: Tak bardzo chcę być szczęśliwy i kochać...

No szkoda że jesteś z Kielc wink ...nieśmiałość.....ile przez nią sie traci..doskonale o tym wiem..Mi nieśmiałość "pomogł pokonać" wygląd...kiedyś miałam niska samoocene, a teraz chyba za bardzo podwyższoną...to tylko siedzi wszystko w Twojej głowie i Ty musisz sobie z tym uporać...a wygląd zawsze mozna zmienic..kwestia gustu..najważniejsze że jesteś wysoki smile

5

Odp: Tak bardzo chcę być szczęśliwy i kochać...
Miley001 napisał/a:

No szkoda że jesteś z Kielc wink ...nieśmiałość.....ile przez nią sie traci..doskonale o tym wiem..Mi nieśmiałość "pomogł pokonać" wygląd...kiedyś miałam niska samoocene, a teraz chyba za bardzo podwyższoną...to tylko siedzi wszystko w Twojej głowie i Ty musisz sobie z tym uporać...a wygląd zawsze mozna zmienic..kwestia gustu..najważniejsze że jesteś wysoki smile

Czemu szkoda chciałaś jakąś  propozycje złożyć ? tongue

6

Odp: Tak bardzo chcę być szczęśliwy i kochać...
Brunecik napisał/a:

Witam Drogie Panie wiem że to forum dla kobiet ale chciałbym usłyszeć wasze opinie bo na nich mi najbardziej zależy , a więc mam 20 lat jestem wysokim zielonookim brunetem z Kielc.Mój problem dotyczy samotności i sam nie wiem czemu tak jest słysząc że "podobno" jestem przystojny chodz sam tak nie uważam.Jestem miłym,spokojnym facetem nie chodzę na żadne imprezy i wogóle nie pije alkoholu co może być dziwne w dzisiejszych czasach:P ale tak naprawdę jest.Wydaje mi się że dobrze się ubieram i staram dbać o wygląd ale i tak czuje się samotny.Może moim problemem jest nieśmiałość  którą kilka lat wcześniej mocno odczuwałem dzisiaj w kontaktach z dziewczynami prawie jej nie odczuwam i chętnie bym zaczepiał dziewczyny by z nimi porozmawiać,następnym problemem może być to że mało w siebie wierze i boję się odrzucenia dziewczyny kiedyś byłem gruby ważyłem chyba z ponad 105 kg dzisiaj waże 75 kg dzięki woli walki jakoś tego dokonałem.Kolejnym rozdziałem w moim życiu będą studia może tam uda mi się poznać ciekawą,inteligentną i fajną dziewczynę choć wątpie , a tak bardzo chciałbym ją przytulić,pocałować,ochronić gdy spotka ją jakaś krzywda, być dla niej oparciem w życiu.Pragnę być szczęśliwy gdybym miał wybrać między jakimś wielkim majątkiem a miłością wybrałbym miłość bo co bym miał z tego że miałbym wszystko a nie byłbym szczęśliwy.Proszę was o jakieś wskazówki co mógłbym zrobić żeby być szczęśliwy i nie piszcie tylko że miłość przyjdzie sama bo to nieprawda.

zycze powodzenia , kwestia czasu nic na siłe.

7

Odp: Tak bardzo chcę być szczęśliwy i kochać...
Brunecik napisał/a:

Pragnę być szczęśliwy gdybym miał wybrać między jakimś wielkim majątkiem a miłością wybrałbym miłość bo co bym miał z tego że miałbym wszystko a nie byłbym szczęśliwy.

Obawiam się, że przynajmniej 99,9% kobiet wybrałoby tą pierwszą opcję bo wiesz jak to jest, że pieniądze szczęścia nie dają ale lepiej je mieć niż nie. Moim zdaniem powinieneś porzucić swój "romantyczno-idyliczny" wizerunek na rzecz czegoś życiowego bo inaczej w szybkim tempie dołączysz do grona straceńców okupujących tą część forum.

8

Odp: Tak bardzo chcę być szczęśliwy i kochać...
Glock napisał/a:
Brunecik napisał/a:

Pragnę być szczęśliwy gdybym miał wybrać między jakimś wielkim majątkiem a miłością wybrałbym miłość bo co bym miał z tego że miałbym wszystko a nie byłbym szczęśliwy.

Obawiam się, że przynajmniej 99,9% kobiet wybrałoby tą pierwszą opcję bo wiesz jak to jest, że pieniądze szczęścia nie dają ale lepiej je mieć niż nie. Moim zdaniem powinieneś porzucić swój "romantyczno-idyliczny" wizerunek na rzecz czegoś życiowego bo inaczej w szybkim tempie dołączysz do grona straceńców okupujących tą część forum.

co to jest "straceniec"?=D

9

Odp: Tak bardzo chcę być szczęśliwy i kochać...
Sun on cloudless sky napisał/a:

co to jest "straceniec"?=D

na sześć liter pierwsza P ostatnia R wszystko pisane z małej litery

10

Odp: Tak bardzo chcę być szczęśliwy i kochać...

Dziękuje za wasze opinie na pewno się przydadzą jeśli ktoś ma coś jeszcze do powiedzenia chętnie się z nimi zapoznam smile.

11

Odp: Tak bardzo chcę być szczęśliwy i kochać...

Jestes młody, na studiach zycie dopiero sie zaczyna:) sam zobaczysz:) niestety najgorsze to to ze teraz jest coraz wiecej dziewczyn ktore postrzegają zycie w odwrotny sposob niz Ty, tzn wybrałyby majatek zamiast milosci, wiec jak to mowia, ktos kto ma miekkie i dobre serce musi miec twarda d.... ! Nie zrażaj sie takim gatunkiem tylko szukaj dalej! Jesli mowisz ze jestes przystojnym brunetem to na pewno nie jedna bedzie chciala z Toba pierwsza zagadac a wtedy Twoja niesmialosc sie gdzies schowa:D

12

Odp: Tak bardzo chcę być szczęśliwy i kochać...

każdy ma jakiś cel w życiu wyznaczoną drogę trzeba ją odnaleźć. "Miłość przychodzi wtedy, kiedy się jej najmniej spodziewamy" kiedy przyjdzie zobaczysz że miłość rozumie się bez słów smile

13

Odp: Tak bardzo chcę być szczęśliwy i kochać...

Ale po co szukasz?? Miłość sama się znajdzie.. Każda kobieta, która tutaj pisze i est zalogowana ma problemu z miłością, zdradą, czy samotnością. I wszyscy dobrze wiemy jak jest ciężko. Ale masz dopiero 20 lat ??!! Jesteś w moim wieku więc zajmij się szkołą, pracą.. Znajdź hobby.. Kurcze i zobaczysz.. Życie się potoczy dalej.

14 Ostatnio edytowany przez Brunecik (2012-08-26 11:19:46)

Odp: Tak bardzo chcę być szczęśliwy i kochać...
lolaP napisał/a:

Jestes młody, na studiach zycie dopiero sie zaczyna:) sam zobaczysz:) niestety najgorsze to to ze teraz jest coraz wiecej dziewczyn ktore postrzegają zycie w odwrotny sposob niz Ty, tzn wybrałyby majatek zamiast milosci, wiec jak to mowia, ktos kto ma miekkie i dobre serce musi miec twarda d.... ! Nie zrażaj sie takim gatunkiem tylko szukaj dalej! Jesli mowisz ze jestes przystojnym brunetem to na pewno nie jedna bedzie chciala z Toba pierwsza zagadac a wtedy Twoja niesmialosc sie gdzies schowa:D

Dzięki za słowa otuchy mam nadzieje że na studiach może uda się poznać fajną i ciekawą dziewczynę.

Wendy Hunsen napisał/a:

każdy ma jakiś cel w życiu wyznaczoną drogę trzeba ją odnaleźć. "Miłość przychodzi wtedy, kiedy się jej najmniej spodziewamy" kiedy przyjdzie zobaczysz że miłość rozumie się bez słów smile

Chciałbym tak bardzo jej doświadczyć i szczerze wątpię w to że przyjdzie sama to byłoby zbyt piękne żeby mogło być prawdziwe.

pomoc napisał/a:

Ale po co szukasz?? Miłość sama się znajdzie.. Każda kobieta, która tutaj pisze i est zalogowana ma problemu z miłością, zdradą, czy samotnością. I wszyscy dobrze wiemy jak jest ciężko. Ale masz dopiero 20 lat ??!! Jesteś w moim wieku więc zajmij się szkołą, pracą.. Znajdź hobby.. Kurcze i zobaczysz.. Życie się potoczy dalej.

Szukam po to żeby za kilka lat jak bd może jeszcze sam nie żałować i nie obudzić się z przysłowiowym nocnikiem w ręku , a o tym że miłość przychodzi sama napisałem wyżej zawsze chyba trzeba podjąć jakieś kroki ?. Bardzo chciałbym uwierzyć w te pozytywne słowa ale jakoś nie mogę z dnia na dzień jestem tylko bardziej załamany może to stanie się rutyną w moim życiu.

15

Odp: Tak bardzo chcę być szczęśliwy i kochać...
Brunecik napisał/a:

Szukam po to żeby za kilka lat jak bd może jeszcze sam nie żałować i nie obudzić się z przysłowiowym nocnikiem w ręku , a o tym że miłość przychodzi sama napisałem wyżej zawsze chyba trzeba podjąć jakieś kroki ?. Bardzo chciałbym uwierzyć w te pozytywne słowa ale jakoś nie mogę z dnia na dzień jestem tylko bardziej załamany może to stanie się rutyną w moim życiu.

Powtórzę.. Masz 20 lat smile ja też tyle mam i proszę Cię jakbym cały czas się zadręczała że nikogo nie mam to osiwiałabym za kilka lat smile

16 Ostatnio edytowany przez Brunecik (2012-09-01 18:04:32)

Odp: Tak bardzo chcę być szczęśliwy i kochać...

Witam chciałem powiedzieć że coś w mojej sprawie drgnęło z czego bardzo się ciesze , a mianowicie spotkałem się z dziewczyną było fajnie tylko czasem następowała cisza co bardzo mnie mieszało ale znowu potem gadaliśmy o różnych rzeczach i chciałem zapytać się co zrobić żeby do takiej sytuacji nie dochodziło a wydaje mi się że pytałem o wszystko i za bardzo nie wiem o czym teraz gadać.  W sumie mój pierwszy raz więc żadnego doświadczenia nie mam ale już bałem się że dziewczyna powie że zanudzam i pójdzie ale tak nie było.Dziewczyna podoba mi się zarówno z wyglądu jak i charakteru niedługo mam spotkać się z nią 2 raz i mam takie  pytanie przede wszystkim do Pań czy wypada zapytać czy zostanie moją dziewczyną na 2 spotkaniu a może się wstrzymać ? Czy pasowałoby dać jej np, róże ale jak pytałem to mówiła że nie przepada za kwiatami ?. Wydaje mi się że ja też jej przypadłem do gustu udało się kilka razy ją rozbawić , a jak odprowadzałem ją na busa powiedziałem może dostanę buzi na koniec i oddaliłem się o na powiedziała Co ? ja jej pokazałem na usta a ona uśmiechnęła się.Wracając do domu otrzymałem sms że to ja powinnem ją pocałować a nie ona mnie i dodała że nie obraziłaby się , a ja dlatego tego nie uczyniłem ponieważ wydawało mi się że nie wypada mi na pierwszym spotkaniu bo skąd mógłbym przypuszczać że miałaby na to ochotę a nie pomyślała sobie np.Co on odwala albo gorzej smile potem tylko żałowałem.Nie wiem co z tego będzie i na razie nie robię sobie wielkich nadziei .Bardzo prosiłbym Panie o pomoc na te pytania które zadałem tongue

17

Odp: Tak bardzo chcę być szczęśliwy i kochać...

czy wypada zapytać czy zostanie moją dziewczyną na 2 spotkaniu a może się wstrzymać ?

A ty co - w podstawówce jesteś? Takich pytań się nie zadaje, a już tym bardziej po raptem jednym spotkaniu.

18

Odp: Tak bardzo chcę być szczęśliwy i kochać...
Brunecik napisał/a:

Witam chciałem powiedzieć że coś w mojej sprawie drgnęło z czego bardzo się ciesze , a mianowicie spotkałem się z dziewczyną było fajnie tylko czasem następowała cisza co bardzo mnie mieszało

To zależy. Czasem taka cisza jest 'potrzebna' i jest miłym dodatkiem do spotkania a czasem jest tym czego chciałoby się jak najbardziej uniknąć. Stety-niestety nie wiemy jak to wyglądało dokładnie i niezbyt możemy wstrzelić się z odpowiedzią i doradzeniem Ci ale obstawiam że no ... nie do końca było tak jakbyś(cie) chcieli na spotkaniu. Ale ale ... najważniejsze jest to by się nie poddawać mimo niepowodzeń. To też zależy kiedy wkradała się ta cisza, kto więcej mówił, kto pytał, kto odpowiadał i tym podobne ...


ale znowu potem gadaliśmy o różnych rzeczach i chciałem zapytać się co zrobić żeby do takiej sytuacji nie dochodziło a wydaje mi się że pytałem o wszystko i za bardzo nie wiem o czym teraz gadać.

Właśnie. Pytałeś ... Nie jest to najlepsza taktyka, jakbyś się czuł gdyby na spotkaniu dziewczyna cały czas Cię o coś pytała? Caaaały czas ... Średnio przyjemne czyż nie? To powinno być towarzyskie spotkanie, poznawanie się, WSPÓLNA rozmowa a nie przypytywanie. smile Co robić żeby nie było ciszy? Próbować kolejnych spotkań, po prostu. W Twoim konkretnym przypadku bardzo dobrym pomysłem byłoby zapytanie dziewczyny co sądzi o tym czy owym, jakie pytanie rzucone przez Ciebie lub zachęcenie jej by opowiedziała o czymś co przewinie się podczas randki / spotkania. Kumasz subtelną różnicę? Nie wiesz o czym rozmawiać? No proszę Cię chłopie, można o wszystkim. Serio.

W sumie mój pierwszy raz więc żadnego doświadczenia nie mam ale już bałem się że dziewczyna powie że zanudzam i pójdzie ale tak nie było.

Heh, jak ja sobie przypomnę mój pierwszy raz to też było podobnie. wink Ale z czasem jest lepiej mimo przydarzających porażek czy małych niepowodzeń. I nie wiem też jak się poznaliście i jakie były 'zamiary' co do tego spotkania waszej dwójki ale hm ... ośmielę się stwierdzić że dziewczyna raczej by nie uciekła Ci sprzed nosa no chyba że naprawdę by było tragicznie. Prędzej by przebrnęła przez całe spotkanie grzecznie a potem się 'oddaliła'.

Dziewczyna podoba mi się zarówno z wyglądu jak i charakteru niedługo mam spotkać się z nią 2 raz i mam takie  pytanie przede wszystkim do Pań czy wypada zapytać czy zostanie moją dziewczyną na 2 spotkaniu a może się wstrzymać ?

Krótka piłka? Jakbyś się czuł będąc dziewczyną gdy jakiś koleś którego widzisz drugi raz w życiu zadaje Ci tego typu pytanie? Jeżeli nie znasz na nie odpowiedzi to mam mały hint - wstrzymaj się zanim ją dobrze poznasz i zaczniecie okres tak zwanego 'chodzenia ze sobą', swoją drogą cóż za idiotyczny zwrot. Poza tym, takich rzeczy się często nie mówi ( w sumie nie przypominam sobie by któraś ze znanych mi par w trakcie owego 'chodzenia' wyskakiwała z takimi pytaniami ). Parą się zostaje jakby 'naturalnie' a nie przez takie pytania. Odpowiednie gesty i słowa załatwią sprawę. smile

Czy pasowałoby dać jej np, róże ale jak pytałem to mówiła że nie przepada za kwiatami ?.

Róże jako co ... ? Dodatek do 'oświadczyn' czy tak po prostu na kolejne spotkanie? O oświadczynach już było a jeżeli tak do randki to cóż, ja co prawda nie mam wielkiego doświadczenia ale tego typu gesty zostawiłbym do momentu gdy oboje poczujecie do siebie miętę bo tak to panna może sobie coś dziwnego pomyśleć albo się spłoszy albo cholera wie co. wink


a jak odprowadzałem ją na busa powiedziałem może dostanę buzi na koniec i oddaliłem się o na powiedziała Co ? ja jej pokazałem na usta a ona uśmiechnęła się.

To mnie szczerze rozbawiło. smile Nie, to nie był dobry pomysł. wink Sam napisałeś że jesteś wysoki, nie wiem ile ma ta Twoja panna ale nawet jeżeli jest podobnego wzrostu to widok dziewczyny całującej chłopaka ( w Twoim konkretnym przypadku ) byłby nieco komiczny. Wzrost to jeden powód a drugi to taki że dziewczyna nie robi tego pierwsza a już tym bardziej na pierwszej randce gdy się właściwie nie znacie a tym bardziej nie tak gdy to facet to 'wymusza'. Jeżeli na pierwszej randce byłoby miło obu stronom i 'zgrałyby' się to można się pokusić o danie buziaka w policzek ( dziewczynie rzecz jasna ). Ale nie oczekuj że to dziewczyna będzie do Ciebie wyskakiwać z ustami. tongue Wcale się nie dziwię jej że się uśmiechnęła i zapytała 'co?' ... Jeżeli chce kolejnego spotkania to masz dobrą szansę wyjść z tego z tarczą. wink

Wracając do domu otrzymałem sms że to ja powinnem ją pocałować a nie ona mnie i dodała że nie obraziłaby się , a ja dlatego tego nie uczyniłem ponieważ wydawało mi się że nie wypada mi na pierwszym spotkaniu

No widzisz! Dokładnie to co mówiłem, panna chciałaby buziaka w policzek przykładowo po fajnej randce i naprawdę by się o to nie obraziła a po ryju też byś nie dostał. wink Trzeba być naprawdę nieogarniętym i/lub chamem by dziewczyna się śmiertelnie obraziła czy coś w tym stylu. Oczywiście trzeba zawsze wyczuć czy można próbować bo nie każdy do każdego 'pasuje' ale jeżeli spotkanie przebiega pomyślnie to można próbować pokazać swoje zamiary w delikatny i subtelny sposób. wink Jeżeli trafiłaby się niechętna to co najwyżej by powiedziała że nie chce albo że nie jest gotowa i uśmiechem załatwiłaby sprawę. smile

Wiesz, każdy przeżywa podobne problemy na początkowych spotkaniach, randkach i obcowaniu z drugą płcią, z czasem nabiera się wprawy i 'ogarnięcia'. smile Czasem warto opierać się na 'przeszłości', przykładach znajomych, rodziny, radach z forum wink tudzież włączyć spontaniczne działanie i też może wypaść nie najgorzej.

bo skąd mógłbym przypuszczać że miałaby na to ochotę a nie pomyślała sobie np.Co on odwala albo gorzej smile potem tylko żałowałem.Nie wiem co z tego będzie i na razie nie robię sobie wielkich nadziei .Bardzo prosiłbym Panie o pomoc na te pytania które zadałem tongue

Masz wyżej, tego się człowiek uczy poprzez własne błędy, próby, naśladownictwo i ... życie. wink Buziak z policzek tylko lub aż buziak. Może być i czysto koleżeński na powitanie, może być i jednym z sygnałów że dana dziewczyna nam się podoba, myślę jednak że większość dziewczyn odebrałaby dany 'sygnał' tak jak my - faceci zamierzaliśmy im przesłać. A wtedy to już tylko od nich zależy czy dadzą nam szansę. wink I tak jak mówiłem wcześniej, bardzo niewiele dziewczyn by się obraziło za buzi w polik, to za przeproszeniem nie wkładanie ręki w majty by trzeba było interweniować. smile Tym bardziej jeżeli obie strony dobrze się czują w swoim towarzystwie.

19

Odp: Tak bardzo chcę być szczęśliwy i kochać...

Napisz jak było na następnym spotkaniu. tongue

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Tak bardzo chcę być szczęśliwy i kochać...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026