Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 103 ]

Temat: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Witajcie, jak możecie się domyślać po tytule, jestem facetem i przychodzą do was w pewnej sprawie bo już nie wiem co robić.

Na początek krótkie streszczenie mojego życia, bo kontekst tutaj jest ważny. Pochodzę z bardzo biednej, w dodatku nieodpowiedzialnej rodziny. Moi rodzice od zawsze byli biedni, przez większość czasu oboje rodziców pracowało za mniej więcej najniższą krajową, w pewnym momencie mój ojciec został zwolniony i pracowała tylko matka. Jeżeli chodzi o każdy inny aspekt to nie mam im nic do zarzucenia - nie było żadnych patologii, nie było przemocy, alkoholizmu, ot zwykła polska rodzina. No ale w pewnym momencie naszego życia gdy ojciec stracił pracę, pracowała tylko matka za ok 2000 złotych na rękę i musiała utrzymać 4 osoby - mam jeszcze młodszą siostrę. Ojciec dostał zasiłek z urzędu, ale w pewnym momencie brak pieniędzy był mocno dotkliwy, nie było na nic - na jedzenie, prąd, rachunki. Wtedy Ojciec nabrał jakichś chwilówek w parabankach, bo jak stwierdził "zaraz znajdzie pracę i wszystko się ułoży". No ale tak nie było. Wkrótce długi zaczęły się potęgować, ojciec ciągle nie mógł znaleźć pracy, dopiero po roku czasu mu się udało, ale wtedy było już za późno. Odsetki miesięcznie rosły szybciej niż rodzice zarabiali.

Z tego też powodu prosto po liceum, które zdałem z całkiem dobrym wynikiem, musiałem pójść do pracy i pomóc rodzicom. Musiałem porzucić swoje plany, marzenia, aby pomóc im wyjść z dołka finansowego, beze mnie moja młodsza siostra nie miałaby w ogóle dzieciństwa przez biedę. Tylko już wtedy bardzo mnie to bolało, bo moi znajomi wchodzili w pierwsze związki, studiowali, poznawali ludzi. Ja w tym czasie musiałem pracować po 6 dni w tygodniu, chodziłem w starych ciuchach, nie miałem czasu ani pieniędzy, aby o siebie zadbać. Znajomi się ode mnie odsunęli, a z kobietami w ogóle była kaplica, żadna nie chciała nawet na mnie spojrzeć. Zresztą nawet nie miałem o czym z nimi rozmawiać, bo jedyne co robiłem to praca, nie miałem czasu na jakieś pasje czy ciekawe spędzanie czasu. 

Po 2 latach takiego życia coś we mnie pękło. Spłaciłem rodzicom kilkanaście tysięcy złotych długu, ale powiedziałem im, że od tej pory muszą radzić sobie sami. Ojciec miał pracę, Mama miała pracę, ja się wyprowadziłem i byłem w 100% samodzielny, więc mieli na utrzymaniu już tylko moją siostrę i zostało im jeszcze trochę długów do spłacenia. Ja tymczasem zapisałem się na studia zaoczne z informatyki i postanowiłem zacząć w końcu żyć(miałem wtedy 21 lat). Ale pojawił się kolejny problem, mianowicie - na ten okres życia nic nie umiałem, brak fachu w ręku, więc zarabiałem bardzo marnie, około 2000 złotych na rękę w dużym mieście. No i dalej nie mogłem zacząć żyć, bo gdy musiałem opłacać szkołę to podliczając wszystkie bieżące rachunki za prąd, internet, pokój, studia zostawało mi 400 złotych miesięcznie - na jedzenie i bieżące wydatki.

Takie miałem wydatki co trzy miesiące, potem przez kolejne trzy miesiące opłaty za szkole odpadały, więc zostawał mi ponad 1000 na różne wydatki, no ale za to musiałem sobie kupić jakieś ciuchy, książki, no i resztę odłożyć, aby przeżyć kolejne 3 miesiące opłat za szkołę. Jednocześnie musiałem zapisać się na kurs angielskiego, bo zawsze było u mnie z nim krucho, a w branży IT angielski to podstawa.

Stwierdziłem, że długo w takiej wegetacji nie wytrzymam, więc zacząłem się intensywnie przykładać do studiów, aby dostać pracę w branży i zacząć w końcu normalnie zarabiać. No więc tak minęły mi kolejne lata - zwykły dzień: kilka godzin w gówno-pracy za praktycznie najniższą krajową, potem kurs angielskiego i nauka informatyki w domu do późnych godzin, w weekendy szkoła. Po 2 latach intensywnej nauki udało mi załapać się na staż, a potem normalnie pracować na pelen etat. Mocno przykładałem się do nauki, więc szybko dostałem awans.

Wtedy po raz pierwszy odetchnąłem z ulgą. Ale pojawił się kolejny problem - przez te lata nie miałem czasu, aby o siebie zadbać. Miałem mocno krzywe i żółte zęby przez brak pieniędzy na aparat ortodontyczny w dzieciństwie, niewielką nadwagę, problemy z cerą, stare ciuchy, brak samochodu. W dodatku brak jakichkolwiek zainteresowań i praktycznie brak znajomych. Mimo wszystko próbowałem wychodzić do ludzi i próbować nawiązać jakieś relacje, poznawać w końcu jakąś dziewczynę. Ale praktycznie każda mnie odrzucała i nie było się co dziwić - wyglądałem wtedy fatalnie, w dodatku byłem jeszcze totalnym gołodupcem, bo dopiero zaczynałem zarabiać, ale nie miałem jeszcze nic kupione ani oszczędności. Więc zacząłem o siebie dbać - zarabiałem już całkiem nieźle więc na początku zacząłem od dobrej diety i siłowni, odwiedziłem kilku lekarzy - dentystów, ortodontów i dermatologów. Poprawiłem cerę, wyleczyłem zęby, kupiłem profesjonalny aparat ortodontyczny. Odświeżyłem garderobę, poczytałem trochę o męskiej modzie. Kupiłem w końcu pierwszy w życiu samochód, wynająłem kawalerkę, ukończyłem studia. Ani się obejrzałem, a tu stuknęła mi 25 na karku.

No i pozostał mi ostatni problem, z którym przychodzę do was - nie mam pojęcia jak zainteresować sobą dziewczynę. W końcu doczekałem się momentu, gdy dziewczyny przestały totalnie mnie olewać i zaczęły zwracać na mnie uwagę, ale nie mam kompletnie pojęcia jak je do siebie przekonać. Do tego do niedawna nie miałem żadnego doświadczenia seksualnego i nie bardzo nawet wiem, jak teraz nadrobić ten stracony czas. Tyle się przecież mówi, że kobiety chcą faceta z doświadczeniem, że kobiety nie chcą robić za nauczycielkę tylko same być nauczane przez faceta w sferach intymnych. A ja jestem w tym kompletnie zielony. Ostatnio przeżyłem swój pierwszy krótki związek, ale dziewczyna szybko rzuciła mnie przez brak doświadczenia w tych sprawach, bo nie wiedziałem jak się zachować. Dopóki byliśmy na etapie randkowania wszystko szło dość przeciętnie, potem nadszedł czas na pierwszy seks i wyszła totalna klapa. Byłem strasznie zmieszany i zestresowany, ona to widziała i starała się mnie wyluzować, pokierować,  ale to nic nie dało - stres mnie opanował. Jak się domyślacie, bardzo szybko wystrzeliłem. Ona stwierdziła, że to nic takiego, rozumie i kolejny raz będzie lepszy. Niestety powtórka była jeszcze gorsza. Po tym spotkaniu stopniowo zaczęła urywać kontakt, ograniczać spotkania, w końcu odważyła się ze mną zerwać i stwierdziła, że:

"zasługuję na lepszą kobietę, bo ona nie jest w stanie dać mi szczęścia, źle się czuję z tym, że nie mam doświadczenia w tych sprawach i ona nie potrafi tego zrozumieć, że czuje się jak matka w tym związku, a nie partnerka itd".

Kurde no i teraz nie wiem zbytnio co mogę zrobić, żeby taka sytuacja się nie powtórzyła i żebym w końcu mógł stworzyć stabilny związek. Nie zależy mi na zaliczaniu, tylko normalnej relacji z porządną kobietą, której nie będzie przeszkadzał brak doświadczenia u 25 letniego faceta w tworzeniu relacji i seksie. Niby mam te 25 lat, a jeżeli chodzi o relacje z kobietami czuję się jakbym miał 16-17 bo wszystko jest takie nowe, straszne i niewiadomo czego się spodziewać. Boję się, że jednak najlepsze lata mi przepadły i teraz czeka mnie samotność...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

filmy pooglądaj

3

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Kolejny wątek podobnego typu. Biedny chłopak, pracuje od 18 rż, potem studiuje i informatykę, pracuje dalej za najniższą krajową, ma problemy ortodontyczne, nadwagę, brak dziewczyny. Żywota ludzkie jednak nie są tak niepowtarzalne jak może się nam wydawać.

4

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

W google grafika jest do wyboru do koloru, do tego całkiem miłe.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

5

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Idź na divy. Nabierzesz doświadczenia, wyluzujesz się. Wtedy szukaj jakiejś dziewczyny. Nie licz na to, że jakaś kobieta będzie cię wspierać czy matkować. Nie ma na to szans. Oczywiście w drugą stronę kobiety mogą liczyć na ojcowanie i wyrozumiałość.

Sam widzisz po komentarzach kobiet w tym wątku ile jest wart facet mający mało doświadczenia w seksie  i potrzebujący wsparcia w tym zakresie. Nie licz na wyrozumiałość. Nigdy nie dawaj po sobie poznać, że jesteś w tym zielony. Musisz wyluzować. Nie spinaj się tak.

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

6

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Idz na meskie forum. Google ---》 podrywaj

7

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Mordimer - akurat divy nie są wyjściem. Efekt wręcz może być odwrotny.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

8

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
Lucyfer666 napisał/a:

Mordimer - akurat divy nie są wyjściem. Efekt wręcz może być odwrotny.

Może być ale nie musi. Nie wiemy dokładnie jak to u niego wszystko wygląda. To w takim razie zostaje wizyta u seksuologa. Zmiana mentalna inaczej będzie lipa.

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

9

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Przede wszystkim przestań się nad sobą użalać! Nie da się w ogóle czytać tego posta, wiedzie ci się lepiej niż tysiącom innym osób, a narzekasz jak stara baba.

Po pierwsze - to nie jest normalne, że nie masz doświadczenia z kobietami w tak późnym wieku. Gdybym się dowiedziała, że spotykam się z 25 letnim prawiczkiem, pomyślałabym co z nim jest nie teges. Nie wierzę w żadne wymówki typu brak czasu czy pieniędzy - ludzie odczuwają potrzebę bliskości i za wszelką cenę szukają miłości(partnera) lub intymności (seksu). Zastanów się czy nie jesteś czasem aseksualny, bowiem większość ludzi szuka pierwszego partnera/partnerki parę lat wcześniej. Nie rozumiem też co ma wspólnego brak kasy w związku z byciem samotnym? Gdybyś miał 30 lat to zrozumiałe, ale podczas studiowania, gdzie prawie nikt nie zarabia jeszcze kokosów?  Gdy poznawałam się z moim pierwszym facetem nie miał nawet stałej pracy - obydwoje mieszkaliśmy w akademiku i dorabialiśmy sobie w weekendy. Nie mieliśmy nic, ale to nie przeszkadzało nam się spotykać. Starczało nam tylko na drobne wydatki. Brak czasu i pieniędzy to słaba wymówka, nie kupuję tego.

Po drugie - żadna kobieta nie będzie ci matkować. Z opisu wynika, że jesteś nudny, mentalnie "sflaczały" i prawdopodobnie jesteś zbyt delikatny jak na faceta, dlatego dziewczyna cię rzuciła. My kobiety lubimy zdecydowanych, pewnych siebie facetów. Powinieneś udać się na jakąś terapię do psychologa, lub po prostu nabrać męskości, pewności siebie. Jeden z moich facetów był prawiczkiem, ale pomimo braku doświadczenia potrafił zadbać o mnie lepiej niż faceci z doświadczeniem. Aż sama nie mogłam uwierzyć, że nie miał przede mną żadnej kobiety. Aby zadbać o kobietę nie trzeba żadnej tajemnej wiedzy - wystarczy być facetem z jajami, który wie czego chce od życia i do tego dąży.

Po trzecie całe to wyliczanie i kalkulowanie czego nie miałeś i co nie kupiłeś - problem nie tkwi w twoim wyglądzie i pieniądzach tylko beznadziejnym charakterze. Skupiasz się tak bardzo na tym, aby wyglądać i posiadać. Podświadomie sam sobie robisz pod górkę, traktując kobiety jak puste istoty zwracają uwagę tylko na wygląd i rzeczy materialne. Nawet jeśli jakimś cudem kogoś poznasz - nie będziesz szczęśliwy, jeżeli jedyne co masz do zaoferowania to kasa i wygląd - przyciągniesz same pijawki. Jest wiele normalnych kobiet, które mają gdzieś kasę faceta, ponieważ same są w stanie zarobić. Te same kobiety nie oczekują też modela z okładki, tylko pewnego siebie faceta z ciekawym charakterem. Więc przestań się użalać nad sobą i bierz się do pracy nad charakterem, bo to charakter tutaj jest największą przeszkodą.

10

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Z tego co piszesz wydajesz się fajnym facetem, który potrafi sobie poradzić z życiowymi trudnościami, chce się uczyć i nie boi się zmian. To są bardzo duże plusy (!) Moja rada to nie przejmuj się tylko próbuj, a kiedyś ci wyjdzie. Nie jesteś jedynym takim przypadkiem.  25 lat to naprawdę nie jest zbyt wiele.. Poszukaj kogoś z kim będziesz dobrze się czuł, nie wiąż się w desperacji z pierwszą dziewczyną, która Cię zaakceptuje, z lęku, że nikogo innego nie znajdziesz. Zacznij zauważać swoją wartość. I nie wierz ślepo we wszystkie rady na temat podrywu i związków, które wypisują w internetach.

11

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Po co tak go dołujesz?? To, że nie miał dziewczyny wcześniej nie znaczy, że jest aseksualny. Po prostu miał taką sytuację, że czuł się obciążony dużą odpowiedzialnością i jego potrzeby zeszły na drugi plan. Na tamten moment miał inne priorytety. Ma też problem z niskim poczuciem wartości, ale z tym można pracować. To, że ty byś go nie chciała nie znaczy, że inna go nie zechce.

charlock_a napisał/a:

Przede wszystkim przestań się nad sobą użalać! Nie da się w ogóle czytać tego posta, wiedzie ci się lepiej niż tysiącom innym osób, a narzekasz jak stara baba.

Po pierwsze - to nie jest normalne, że nie masz doświadczenia z kobietami w tak późnym wieku. Gdybym się dowiedziała, że spotykam się z 25 letnim prawiczkiem, pomyślałabym co z nim jest nie teges. Nie wierzę w żadne wymówki typu brak czasu czy pieniędzy - ludzie odczuwają potrzebę bliskości i za wszelką cenę szukają miłości(partnera) lub intymności (seksu). Zastanów się czy nie jesteś czasem aseksualny, bowiem większość ludzi szuka pierwszego partnera/partnerki parę lat wcześniej. Nie rozumiem też co ma wspólnego brak kasy w związku z byciem samotnym? Gdybyś miał 30 lat to zrozumiałe, ale podczas studiowania, gdzie prawie nikt nie zarabia jeszcze kokosów?  Gdy poznawałam się z moim pierwszym facetem nie miał nawet stałej pracy - obydwoje mieszkaliśmy w akademiku i dorabialiśmy sobie w weekendy. Nie mieliśmy nic, ale to nie przeszkadzało nam się spotykać. Starczało nam tylko na drobne wydatki. Brak czasu i pieniędzy to słaba wymówka, nie kupuję tego.

Po drugie - żadna kobieta nie będzie ci matkować. Z opisu wynika, że jesteś nudny, mentalnie "sflaczały" i prawdopodobnie jesteś zbyt delikatny jak na faceta, dlatego dziewczyna cię rzuciła. My kobiety lubimy zdecydowanych, pewnych siebie facetów. Powinieneś udać się na jakąś terapię do psychologa, lub po prostu nabrać męskości, pewności siebie. Jeden z moich facetów był prawiczkiem, ale pomimo braku doświadczenia potrafił zadbać o mnie lepiej niż faceci z doświadczeniem. Aż sama nie mogłam uwierzyć, że nie miał przede mną żadnej kobiety. Aby zadbać o kobietę nie trzeba żadnej tajemnej wiedzy - wystarczy być facetem z jajami, który wie czego chce od życia i do tego dąży.

Po trzecie całe to wyliczanie i kalkulowanie czego nie miałeś i co nie kupiłeś - problem nie tkwi w twoim wyglądzie i pieniądzach tylko beznadziejnym charakterze. Skupiasz się tak bardzo na tym, aby wyglądać i posiadać. Podświadomie sam sobie robisz pod górkę, traktując kobiety jak puste istoty zwracają uwagę tylko na wygląd i rzeczy materialne. Nawet jeśli jakimś cudem kogoś poznasz - nie będziesz szczęśliwy, jeżeli jedyne co masz do zaoferowania to kasa i wygląd - przyciągniesz same pijawki. Jest wiele normalnych kobiet, które mają gdzieś kasę faceta, ponieważ same są w stanie zarobić. Te same kobiety nie oczekują też modela z okładki, tylko pewnego siebie faceta z ciekawym charakterem. Więc przestań się użalać nad sobą i bierz się do pracy nad charakterem, bo to charakter tutaj jest największą przeszkodą.

12

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Witaj, gratuluje sukcesów jakie już udało się osiągnąć, mi zdarzało się pracować za mniej niż 2000 zł netto, Ty masz natomiast samodzielność finansową i względnie wysoki poziom życia np. własny samochód. Branża informatyczna powinna wiązać się z dobrymi możliwościami w przyszłości, zwłaszcza jeśli wieczorami dużo się uczysz i poprawiasz znajomość języka angielskiego. Umiesz zrobić wiele rzeczy samodzielnie, np. znalazłeś ścieżkę kariery, wykształciłeś się, zadbałeś o wygląd i zdrowie, nawiązałeś pierwsze relacje. Wiek 25 to nie jest, a przynajmniej u mnie nie była, żadna granica po której następuje jakiś kryzys ćwierćwiecza i trzeba wpadać w depresję że nie osiągnęło się tego co niektórzy. Cytuję pytanie z tematu

PewnyPan321 napisał/a:

Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Można np. zastanowić się nad własnymi potrzebami i oczekiwaniami - bo chyba nie chciałbyś być z kimkolwiek, można czytać forum albo inne miejsca w internecie na których inni opisują swoje doświadczenia, wtedy widać jakie zachowanie ma dobre skutki a jakie prowadzi do konfliktów. Możesz zmieniać się dla siebie, a nie po to żeby ktoś Cię zaakceptował. Oczywiście dobre chęci też warto wykazać:) zaglądnę tu później, powodzenia.

"Poznacie ich po ich owocach":D

13 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-04-27 21:18:58)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Zobacz- wszystko w swoim życiu osiąnąłeś z czasem- a tu się spiąłeś, jakbyś od razu miał być mistrzem.
Dziewczyna nie miała zadania Ci ułatwiać, ani utrudniać, niepotrzebnie podszedłeś tak zadaniowo, zamiast stworzyć miłą atmosferę i nikoniecznie od razu iść na całość, jak nie masz doświadczenia. Powinieneś z kobietą być "tam i wtedy" a nie coś jej zrobić.
Zwolnij.. bo sam widzisz ..
trochę niżej są wątki w temacie seks, psychologia- może tam znajdziesz wskazówki.
Szkoda tej znajomości, ale cóż- pierwsze koty za płoty.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

14 Ostatnio edytowany przez marakujka (2019-04-27 21:31:05)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
Mordimer napisał/a:

Idź na divy. Nabierzesz doświadczenia, wyluzujesz się. Wtedy szukaj jakiejś dziewczyny. Nie licz na to, że jakaś kobieta będzie cię wspierać czy matkować. Nie ma na to szans. Oczywiście w drugą stronę kobiety mogą liczyć na ojcowanie i wyrozumiałość.

Sam widzisz po komentarzach kobiet w tym wątku ile jest wart facet mający mało doświadczenia w seksie  i potrzebujący wsparcia w tym zakresie. Nie licz na wyrozumiałość. Nigdy nie dawaj po sobie poznać, że jesteś w tym zielony. Musisz wyluzować. Nie spinaj się tak.


Na divy - w sensie- do opery?

I o których komentarzach, tak konkretnie, piszesz?

15 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-04-27 22:02:07)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
marakujka napisał/a:
Mordimer napisał/a:

Idź na divy. Nabierzesz doświadczenia, wyluzujesz się. Wtedy szukaj jakiejś dziewczyny. Nie licz na to, że jakaś kobieta będzie cię wspierać czy matkować. Nie ma na to szans. Oczywiście w drugą stronę kobiety mogą liczyć na ojcowanie i wyrozumiałość.

Sam widzisz po komentarzach kobiet w tym wątku ile jest wart facet mający mało doświadczenia w seksie  i potrzebujący wsparcia w tym zakresie. Nie licz na wyrozumiałość. Nigdy nie dawaj po sobie poznać, że jesteś w tym zielony. Musisz wyluzować. Nie spinaj się tak.


Na divy - w sensie- do opery?

I o których komentarzach, tak konkretnie, piszesz?



A chociażby charlock_a  czy nic nie wnoszący twój. A divy to inaczej prostytutki.

Sam widzisz drogi autorze. Nie daj sobie wmówić, że jesteś jakiś wybrakowany czy nie w pełni mężczyzną. Tylko ty jedyny masz przywilej definiowania swojej męskości i nikt inny. Nie przejmuj się tymi docinkami bo to właśnie kobietom poświadomie chodzi aby wykasować z rynku martrymonialnego i seksuanego najsłabsze ogniwa. Aby napiętnować. Taki tam atawizm chroniący kobiety przed słabymi genami. Jak już pisałem powyżej nie dostaniesz ani grama wsparcia od kobiet w tej kwestii. Ani zrozumienia. Jak już pisałem będziesz musiał przejść metamorfozę mentalną. Wierzę, że Ci się uda. I nie stawiaj na piedestale kobiet bo to droga donikąd.

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

16 Ostatnio edytowany przez marakujka (2019-04-27 22:08:07)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
Mordimer napisał/a:
marakujka napisał/a:
Mordimer napisał/a:

Idź na divy. Nabierzesz doświadczenia, wyluzujesz się. Wtedy szukaj jakiejś dziewczyny. Nie licz na to, że jakaś kobieta będzie cię wspierać czy matkować. Nie ma na to szans. Oczywiście w drugą stronę kobiety mogą liczyć na ojcowanie i wyrozumiałość.

Sam widzisz po komentarzach kobiet w tym wątku ile jest wart facet mający mało doświadczenia w seksie  i potrzebujący wsparcia w tym zakresie. Nie licz na wyrozumiałość. Nigdy nie dawaj po sobie poznać, że jesteś w tym zielony. Musisz wyluzować. Nie spinaj się tak.

Na divy - w sensie- do opery?
I o których komentarzach, tak konkretnie, piszesz?

A chociażby scharlock_a  czy nic nie wnoszący twój. A divy to inaczej prostytutki.

Aha, skoro mój post nic nie wnosi, to co wnosi post Burzowego? Jakoś o nim nie raczyłeś wspomnieć.
A sharlock się nie liczy, bo napisał po tobie... chyba że się wg ciebie liczy, bo może używasz kryształowej kuli czy kart tarota.

Filmy czy książki jednak pokazują świat, wiesz? Można z nich skorzystać. smile Do delikatnych spraw damsko-męskich można polecić np. Balzaka. smile
Ech, Mordimer, czy czasem to nie ty kiedyś tam zachwalałeś właściwości spermy w wątku, w którym autorka się jej brzydziła?

17 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-04-27 22:21:40)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Filmy i książki pokazują fikcję. Totalny matrix. I co ma do tego tematu sprawa spermy ? Co jak się kończą argumenty to trzeba czymś dziugnąć ? Bez sensu.

Liczy liczy. Mam intuicję i to była tylko kwestia czasu jak jakaś się pojawi że swoim komentarzem. Oto kobieca empatia i troska o słabszych. Ale to dobrze. Może teraz autor obudzi się ze snu i zobaczy, że może liczyć tylko na siebie.

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

18 Ostatnio edytowany przez Olinka (2019-04-27 23:57:27)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

[osobiste wycieczki, prowokacyjny off top]

19 Ostatnio edytowany przez Olinka (2019-04-27 23:58:19)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

[treść obraźliwa, sprzeczny z regulaminem off top]

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

20

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
Mordimer napisał/a:

Oto kobieca empatia i troska o słabszych. .

Ale dlaczego kobiety miałyby być empatyczne i troszczyć się o słabszych? To jakiś odgórny wymóg jest?

Troszczyć to się mogę o małe dziecko albo szczeniaczka, a nie o dorosłego faceta. Serio, chciałbyś od kobiet litości? by kobieta z litości uprawiała z Tobą seks? To ma być metoda na wyrwanie kogoś?

21 Ostatnio edytowany przez Mystery_ (2019-04-28 13:17:41)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
CatLady napisał/a:
Mordimer napisał/a:

Oto kobieca empatia i troska o słabszych. .

Ale dlaczego kobiety miałyby być empatyczne i troszczyć się o słabszych? To jakiś odgórny wymóg jest?

A nie można nic wymagać? Bo od nas wymaga się, żeby był pewny siebie, zaradny, z pasjami...

CatLady napisał/a:

Troszczyć to się mogę o małe dziecko albo szczeniaczka, a nie o dorosłego faceta.

W związku też się nie będziesz troszczyć?

Serce mówi bardzo spokojnym, cichym głosem, nie krzyczy.

22

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Autor napisał jednego posta… po tym co tutaj czyta, pewnie odpuścił - nie dziwię mu się.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

23 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-04-28 13:43:47)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
Mystery_ napisał/a:
CatLady napisał/a:
Mordimer napisał/a:

Oto kobieca empatia i troska o słabszych. .

Ale dlaczego kobiety miałyby być empatyczne i troszczyć się o słabszych? To jakiś odgórny wymóg jest?

A nie można nic wymagać? Bo od nas wymaga się, żeby był pewny siebie, zaradny, z pasjami...

"Się" nic nie znaczy, cechy, które preferujemy u partnera są różne, zależnie od osoby.
Jedna będzie się lepiej czuła z kimś zaradnym, przebojowym i mającym czas ciągle wypełniony różnymi aktywnościami, inna z kimś bardziej stonowanym, albo te cechy wcale nie będą miały znaczenia w wyborze, ale nie o to chodzi właściwie.
Chodzi o ten odgórnie narzucony schemat, wymóg podyktowany TYLKO płcią. Czy facet MUSI być zaradny i z pasjami, BO jest mężczyzną? Nie. Bardzo rzadko się spotykam z takim myśleniem u kobiet... Więc dlaczego kobieta ma_obowiązek być empatyczna i opiekuńcza BO jest kobietą, i tylko z tego powodu? To tak, jakbyś twierdził, że ona musi wziąć na siebie całokształt pracy związanej z domem, BO jest kobietą, nieważne, że w tym domu egzystują razem i w równym stopniu z wszystkiego korzystają.

Mystery_ napisał/a:
CatLady napisał/a:

Troszczyć to się mogę o małe dziecko albo szczeniaczka, a nie o dorosłego faceta.

W związku też się nie będziesz troszczyć?

Związek trudno sobie wyobrazić bez WZAJEMNEJ  empatii i troski, i nie wiem, po co to rozgraniczać na kobiety i mężczyzn. No, przynajmniej ja sobie nie wyobrażam życia z partnerem, który nie byłby wobec mnie empatyczny, po co to w ogóle miałoby istnieć? Ale nie jest tak dlatego, że on ma obowiązek taki być "jako mężczyzna". Po prostu relacje w których brakuje empatii, nie mają szans na bycie dobrymi. To jest życie obok siebie, tylko.

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

24

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
Mystery_ napisał/a:
CatLady napisał/a:
Mordimer napisał/a:

Oto kobieca empatia i troska o słabszych. .

Ale dlaczego kobiety miałyby być empatyczne i troszczyć się o słabszych? To jakiś odgórny wymóg jest?

A nie można nic wymagać? Bo od nas wymaga się, żeby był pewny siebie, zaradny, z pasjami...

CatLady napisał/a:

Troszczyć to się mogę o małe dziecko albo szczeniaczka, a nie o dorosłego faceta.

W związku też się nie będziesz troszczyć?

Do pewnego stopnia. Zresztą, jesli już jestem w związku to jest to inna sytuacja niż sytuacja singla, który dziewczyny nie może znaleźć, a ktoś zarzuca kobietom, że to dlatego, że są nieempatyczne i mało troskliwe - takie złe kobiety.

Wymagać można, ale tutaj bardziej chodziło mi właśnie o ten kontekst - że kobiety kogoś tam odrzucają, bo takie złe i mało litościwe.

Od nas też się wymaga - mamy być śliczne, zgrabne, zawsze uśmiechnięte, ale w zamian mamy zbierać z chodników jakieś ofiary losu, bo inaczej jesteśmy złe. Zawsze się znajdzie na forum jakiś facet, który z tym wyskoczy. Jeśli ktoś wymaga ode mnie, to ja też wymagam. Jeśli ktoś nie ma nic do zaoferowania, to mam się z nim wiązać z litości, bo jako kobieta mam być empatyczna? tongue

25

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Ale co niektórzy piszą tutaj bzdury typu idź na divy, 25-letni prawiczek - coś z nim nie teges, nie pokazuj, że jesteś zielony w seksie haha... Dajcie spokój. Pewnie, lepszy jest "doświadczony" dziwkarz. Poważnie? Nie dla mnie. Każdy jest inny i wystarczy trafić na swojego. Mi nie przeszkadza brak doświadczenia/małe doświadczenie u faceta, a wręcz imponuje. Seksu w dzisiejszym świecie jest wszędzie pełno i to nie żadna sztuka go mieć w jakiekolwiek formie, także jak dla mnie autor wyróżnia się pozytywnie. Być może jest trochę zagubiony, ale to nie żadna tragedia. Chyba, że kobieta jest bluszczem, leci na gotowe, przykleja się tylko do pozornie silnych jednostek, bo sama jest słaba, przez co musi pasożytować. No ale po co autorowi taka kobieta?
Razi mnie to, że kobiety chcą być postrzegane przez mężczyzn jako drugi człowiek, a same nie widzą w mężczyźnie człowieka, tylko wszystko kalkulują. Hipokryzjaaa...
Życie z drugim człowiekiem polega na tym, by być z nim na dobre i na złe, wzajemnie się wspierać.

26 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-04-28 14:15:11)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
CatLady napisał/a:

Od nas też się wymaga - mamy być śliczne, zgrabne, zawsze uśmiechnięte, ale w zamian mamy zbierać z chodników jakieś ofiary losu, bo inaczej jesteśmy złe. Zawsze się znajdzie na forum jakiś facet, który z tym wyskoczy. Jeśli ktoś wymaga ode mnie, to ja też wymagam. Jeśli ktoś nie ma nic do zaoferowania, to mam się z nim wiązać z litości, bo jako kobieta mam być empatyczna? tongue

No właśnie, ciekawe, czy facet, który takie zarzuty stawia kobietom, sam te ofiary z chodników zbiera.
No, może jakąś podniesie... Jeśli będzie naprawdę śliczna i podniecająca do szaleństwa : D Ano właśnie. Czyli jednak musi mieć coś do zaoferowania. Czy to jest dużo, czy mało, to temat na inną rozmowę. Ale zostanie to ujęte tak: "My mężczyźni kochamy kobiety za to, że są kobietami!" (A pan będzie utrzymywał siebie samego i innych w rozczulającym przekonaniu, że tę  ofiarę pozbierał z czystego altruizmu).

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

27 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-04-28 14:25:19)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Szkoda drogie Panie, że nie jesteście takie krytyczne wobec dwudziestoparoletnich dziewic, które tutaj od czasu do czasu się pojawiają. Wtedy jakoś nie ma tego pocisku jak w przypadku mężczyzny. Wtedy nikt nie pisze, że z nią jest coś jest nie tak. Hipokryzja aż się wylewa z ekranu.

Skoro nie chcecie albo nie musicie być empatyczne wobec mężczyzny to nie wymagajcie od mężczyzn empatii, wsparcia i wyrozumiałości.

@SamotnaWilczyca skoro są to bzdury to słucham jakie masz rady dla autora ?

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

28 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-04-28 14:27:01)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
Mordimer napisał/a:

Szkoda drogie Panie, że nie jesteście takie krytyczne wobec dwudziestoparoletnich dziewic, które tutaj od czasu do czasu się pojawiają. Wtedy jakoś nie ma tego pocisku jak w przypadku mężczyzny. Wtedy nikt nie pisze, że z nią jest coś jest nie tak. Hipokryzja aż się wylewa z ekranu.

Skoro nie chcecie albo nie musicie być empatyczne wobec mężczyzny to nie wymagajcie od mężczyzn empatii, wsparcia i wyrozumiałości.

Nie zauważyłeś, że ja się nie odniosłam do problemu autora, tylko do czegoś zupełnie innego.

A jeśli chodzi o dwudziestoparoletnich prawiczków i dziewice, to na podstawie doświadczeń seksualnych w ogóle nie oceniam, czy coś jest z człowiekiem nie tak.

Natomiast może być widać, co jest faktycznie nie tak, w sposobie, w jaki tłumaczy sobie swoje niepowodzenia (to na razie też nie jest na temat autora, bo o tym może jeszcze coś napiszę w dłuższej wolnej chwili).

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

29 Ostatnio edytowany przez SamotnaWilczyca (2019-04-28 14:44:21)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
niepodobna napisał/a:
CatLady napisał/a:

Od nas też się wymaga - mamy być śliczne, zgrabne, zawsze uśmiechnięte, ale w zamian mamy zbierać z chodników jakieś ofiary losu, bo inaczej jesteśmy złe. Zawsze się znajdzie na forum jakiś facet, który z tym wyskoczy. Jeśli ktoś wymaga ode mnie, to ja też wymagam. Jeśli ktoś nie ma nic do zaoferowania, to mam się z nim wiązać z litości, bo jako kobieta mam być empatyczna? tongue

No właśnie, ciekawe, czy facet, który takie zarzuty stawia kobietom, sam te ofiary z chodników zbiera.
No, może jakąś podniesie... Jeśli będzie naprawdę śliczna i podniecająca do szaleństwa : D Ano właśnie. Czyli jednak musi mieć coś do zaoferowania. Czy to jest dużo, czy mało, to temat na inną rozmowę. Ale zostanie to ujęte tak: "My mężczyźni kochamy kobiety za to, że są kobietami!" (A pan będzie utrzymywał siebie samego i innych w rozczulającym przekonaniu, że tę  ofiarę pozbierał z czystego altruizmu).


Zgadza się, tylko przypadek autora jest inny, bo on jednak wzbudzał zainteresowanie wśród kobiet, co świadczy o tym, że z jego wizerunkiem nie jest najgorzej. Jednak został tu oceniony przez pryzmat doświadczenia seksualnego, co jest według mnie głupie. Co to ma do jego wartości?
Nie chodzi o to, by zbierać ofiary z chodnika z litości, które kompletnie niczym nas nie przyciągają do siebie, tylko o to, że na człowieka składają się różne cechy, "lepsze" i "gorsze". Drugi człowiek to nie jakiś produkt ze sklepu, który ma posiadać same zalety, bo za niego płacimy. Myślę, że z takim podejściem nie da się stworzyć stałej relacji, głębokiej więzi, itp. W życiu dochodzi do różnych sytuacji, a ludzie nie chcą stawiać im czoła, tylko uciekają.


Mordimer - Uważam, że powinien postąpić wręcz odwrotnie - zamiast grać super doświadczonego ogiera - zakomunikować już na początku znajomości kim jest (w subtelny sposób), czego kobieta może się spodziewać i sprawdzić jak zareaguje. Jeśli ucieknie to zaoszczędzi czas, jeśli nie ucieknie to może rozwijać to dalej i przy okazji zminimalizować stres związany z udawaniem kogoś całkiem innego.

30 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-04-28 14:55:06)

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
SamotnaWilczyca napisał/a:
niepodobna napisał/a:
CatLady napisał/a:

Od nas też się wymaga - mamy być śliczne, zgrabne, zawsze uśmiechnięte, ale w zamian mamy zbierać z chodników jakieś ofiary losu, bo inaczej jesteśmy złe. Zawsze się znajdzie na forum jakiś facet, który z tym wyskoczy. Jeśli ktoś wymaga ode mnie, to ja też wymagam. Jeśli ktoś nie ma nic do zaoferowania, to mam się z nim wiązać z litości, bo jako kobieta mam być empatyczna? tongue

No właśnie, ciekawe, czy facet, który takie zarzuty stawia kobietom, sam te ofiary z chodników zbiera.
No, może jakąś podniesie... Jeśli będzie naprawdę śliczna i podniecająca do szaleństwa : D Ano właśnie. Czyli jednak musi mieć coś do zaoferowania. Czy to jest dużo, czy mało, to temat na inną rozmowę. Ale zostanie to ujęte tak: "My mężczyźni kochamy kobiety za to, że są kobietami!" (A pan będzie utrzymywał siebie samego i innych w rozczulającym przekonaniu, że tę  ofiarę pozbierał z czystego altruizmu).


Zgadza się, tylko przypadek autora jest inny, bo on jednak wzbudzał zainteresowanie wśród kobiet, co świadczy o tym, że z jego wizerunkiem nie jest najgorzej. Jednak został tu oceniony przez pryzmat doświadczenia seksualnego, co jest według mnie głupie. Co to ma do jego wartości?
Nie chodzi o to, by zbierać ofiary z chodnika z litości, które kompletnie niczym nas nie przyciągają do siebie, tylko o to, że na człowieka składają się różne cechy, "lepsze" i "gorsze". Drugi człowiek to nie jakiś produkt ze sklepu, który ma posiadać same zalety, bo za niego płacimy. Myślę, że z takim podejściem nie da się stworzyć stałej relacji, głębokiej więzi, itp. W życiu dochodzi do różnych sytuacji, a ludzie nie chcą stawiać im czoła, tylko uciekają.

Tak został oceniony. Zresztą nie on pierwszy i nie ostatni. Dlatego po zmianie mentalnej, terapii niech sobie szuka jakiejś niedoświadczonej dziewczyny. Aczkolwiek w dzisiejszych czasach będzie z tym ciężko. Mnie nie interesuje czy dziewczyna jest dziewicą czy nie jest bo oceniam po czynach no ale to Panie chcą mieć gotowy produkt do eksploatacji bo inaczej won. A autor widocznie ma jakieś kompleksy plus niska samoocena no i się rozpadło. Przecież kobieta nie będzie go wspierać w podnoszeniu samooceny tak jak mężczyzna wspiera kobietę.

PS. I tak zbierałem te jak to mówisz ofiary z "chodników".

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

31

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
Mordimer napisał/a:

Tak został oceniony. Zresztą nie on pierwszy i nie ostatni. Dlatego po zmianie mentalnej, terapii niech sobie szuka jakiejś niedoświadczonej dziewczyny. Aczkolwiek w dzisiejszych czasach będzie z tym ciężko. Mnie nie interesuje czy dziewczyna jest dziewicą czy nie jest bo oceniam po czynach no ale to Panie chcą mieć gotowy produkt do eksploatacji bo inaczej won. A autor widocznie ma jakieś kompleksy plus niska samoocena no i się rozpadło. Przecież kobieta nie będzie go wspierać w podnoszeniu samooceny tak jak mężczyzna wspiera kobietę.

PS. I tak zbierałem te jak to mówisz ofiary z "chodników".


Wyżej edytowałam i odpowiedziałam na pytanie.

Co do samooceny, kobieta również może ją podnieść, jeśli jej zależy na mężczyźnie, kiedy się już wkręci.

32

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
SamotnaWilczyca napisał/a:
Mordimer napisał/a:

Tak został oceniony. Zresztą nie on pierwszy i nie ostatni. Dlatego po zmianie mentalnej, terapii niech sobie szuka jakiejś niedoświadczonej dziewczyny. Aczkolwiek w dzisiejszych czasach będzie z tym ciężko. Mnie nie interesuje czy dziewczyna jest dziewicą czy nie jest bo oceniam po czynach no ale to Panie chcą mieć gotowy produkt do eksploatacji bo inaczej won. A autor widocznie ma jakieś kompleksy plus niska samoocena no i się rozpadło. Przecież kobieta nie będzie go wspierać w podnoszeniu samooceny tak jak mężczyzna wspiera kobietę.

PS. I tak zbierałem te jak to mówisz ofiary z "chodników".


Wyżej edytowałam i odpowiedziałam na pytanie.

Co do samooceny, kobieta również może ją podnieść, jeśli jej zależy na mężczyźnie, kiedy się już wkręci.

Nic nie pisałem o zgrywaniu ogiera tylko o tym aby się tak nie afiszować ze swoim niskim doświadczeniem. Też jestem za tym aby jakoś to zakomunikować, że jest na przykład nie śmiały czy coś. Jak dziewczyna będzie w porządku to może zrozumie ale po praktyce może postąpić tak samo jak ex autora. Niech nabierze doświadczenia w tych sprawach zamiast liczyć na lekcje od swojej dziewczyny. Sama widzisz jak to się skończyło. Jeszcze kilka takich sytuacji i będzie z nim bardzo źle.

Osobiście polecam wizytę u seksuologa, terapię. Ewentualnie w ostateczności wizytę u profesjonalistki aby się odblokować. I nie ma w tym nic złego. No bo gdzie ma niby nabierać doświadczenie ? No powiedz gdzie ?

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

33

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
Mordimer napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:
Mordimer napisał/a:

Tak został oceniony. Zresztą nie on pierwszy i nie ostatni. Dlatego po zmianie mentalnej, terapii niech sobie szuka jakiejś niedoświadczonej dziewczyny. Aczkolwiek w dzisiejszych czasach będzie z tym ciężko. Mnie nie interesuje czy dziewczyna jest dziewicą czy nie jest bo oceniam po czynach no ale to Panie chcą mieć gotowy produkt do eksploatacji bo inaczej won. A autor widocznie ma jakieś kompleksy plus niska samoocena no i się rozpadło. Przecież kobieta nie będzie go wspierać w podnoszeniu samooceny tak jak mężczyzna wspiera kobietę.

PS. I tak zbierałem te jak to mówisz ofiary z "chodników".


Wyżej edytowałam i odpowiedziałam na pytanie.

Co do samooceny, kobieta również może ją podnieść, jeśli jej zależy na mężczyźnie, kiedy się już wkręci.

Nic nie pisałem o zgrywaniu ogiera tylko o tym aby się tak nie afiszować ze swoim niskim doświadczeniem. Też jestem za tym aby jakoś to zakomunikować, że jest na przykład nie śmiały czy coś. Jak dziewczyna będzie w porządku to może zrozumie ale po praktyce może postąpić tak samo jak ex autora. Niech nabierze doświadczenia w tych sprawach zamiast liczyć na lekcje od swojej dziewczyny. Sama widzisz jak to się skończyło. Jeszcze kilka takich sytuacji i będzie z nim bardzo źle.

Osobiście polecam wizytę u seksuologa, terapię. Ewentualnie w ostateczności wizytę u profesjonalistki aby się odblokować. I nie ma w tym nic złego. No bo gdzie ma niby nabierać doświadczenie ? No powiedz gdzie ?

No nie wiem, gdybym miała być z kimś takim, to wolałabym jednak, żeby ze mną zdobywał to doświadczenie, a nie u "profesjonalistki". Takie doświadczenie przyniosłoby raczej więcej minusów, niż plusów, miałby niewłaściwe wzorce, skrzywiony obraz seksu i kobiety.

34

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
SamotnaWilczyca napisał/a:
Mordimer napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

Wyżej edytowałam i odpowiedziałam na pytanie.

Co do samooceny, kobieta również może ją podnieść, jeśli jej zależy na mężczyźnie, kiedy się już wkręci.

Nic nie pisałem o zgrywaniu ogiera tylko o tym aby się tak nie afiszować ze swoim niskim doświadczeniem. Też jestem za tym aby jakoś to zakomunikować, że jest na przykład nie śmiały czy coś. Jak dziewczyna będzie w porządku to może zrozumie ale po praktyce może postąpić tak samo jak ex autora. Niech nabierze doświadczenia w tych sprawach zamiast liczyć na lekcje od swojej dziewczyny. Sama widzisz jak to się skończyło. Jeszcze kilka takich sytuacji i będzie z nim bardzo źle.

Osobiście polecam wizytę u seksuologa, terapię. Ewentualnie w ostateczności wizytę u profesjonalistki aby się odblokować. I nie ma w tym nic złego. No bo gdzie ma niby nabierać doświadczenie ? No powiedz gdzie ?

No nie wiem, gdybym miała być z kimś takim, to wolałabym jednak, żeby ze mną zdobywał to doświadczenie, a nie u "profesjonalistki". Takie doświadczenie przyniosłoby raczej więcej minusów, niż plusów, miałby niewłaściwe wzorce, skrzywiony obraz seksu i kobiety.

To już zależy od kobiety. Ty może tak ale niektóre w tym wątku już nie chcą matkować facetowi w tych sprawach i nie będą tak wyrozumiałe jak ty. Tak samo jest z wizytami. Jeden sobie spaczy obraz kobiety a drugi nie. Skoro tak boisz się o wypaczony obraz seksu to powinnaś się zainteresować ogromnym problemem jaki jest uzależnienie od pornografii. To dopiero wypacza umysł. A co jeśli ten prawiczek już ma spaczony obraz seksu i kobiety przez porno ?

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

35

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
Mordimer napisał/a:

To już zależy od kobiety. Ty może tak ale niektóre w tym wątku już nie chcą matkować facetowi w tych sprawach i nie będą tak wyrozumiałe jak ty. Tak samo jest z wizytami. Jeden sobie spaczy obraz kobiety a drugi nie. Skoro tak boisz się o wypaczony obraz seksu to powinnaś się zainteresować ogromnym problemem jaki jest uzależnienie od pornografii. To dopiero wypacza umysł. A co jeśli ten prawiczek już ma spaczony obraz seksu i kobiety przez porno ?


Niestety miałam tę nieprzyjemność zetknięcia się z takimi przypadkami, tak więc temat nie jest mi obcy. Problem jest już powszechny i trzeba by chyba ze świecą szukać mężczyzny, który nie jest spaczony pod tym kątem, a seks z nim jest prawdziwym, satysfakcjonującym seksem. Z resztą to ma wpływ na wiele spraw, nie tylko na seks.

36

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Ja autora nie krytykowałam - odniosłam się wyłącznie do najazdu na kobiety, że są nieempatyczne, bo znów wychodzi, że jak ktoś nie potrafi dziewczyny znaleźć, to oczywiście wina dziewczyn, wina kobiet.

Problem autora jest inny - nie mówię, że wiem jaki. Ja mam wrażenie, że on podchodzi do tego problemu z niewłaściwej strony. Nie rozumiem, po co ta historia rodzinna. To jest historia jakich w Polsce tysiące. U mnie pieniędzy starczało na styk. Co to ma do sprawy zwiazków? Ludzie biedni też się wiążą z kimś. Zwłaszcza jak są młodzi, gdy studiują - kto wtedy ma pieniądze (chyba że się akurat w bogatej rodzinie urodził)?

Autor kiedyś był biedny i brzydki, teraz jest lepiej sytuowany i bardziej wyględny i mimo to ma problem z kobietami. Wydaje mi się, że zwyczajnie brak mu pewności siebie i mimo, że zadbał o wygląd, to w środku pozostał tym zakompleksionym brzydalem. Ta nieudana sytuacja z kobietą tylko pogorszyła sprawę.

Jedyna rada jest taka, żeby popracował nad pewnością siebie, nad obrazem własnej osoby, bo obiektywnie niczego mu nie brakuje. Nie musi wyrywać kobiet na litość i bajki o empatii. Brzmi jak normalny, ale nieco zagubiony facet. Niewielka zmiana w myśleniu o sobie wystarczy.

37

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?
CatLady napisał/a:

Ja autora nie krytykowałam - odniosłam się wyłącznie do najazdu na kobiety, że są nieempatyczne, bo znów wychodzi, że jak ktoś nie potrafi dziewczyny znaleźć, to oczywiście wina dziewczyn, wina kobiet.

Mi też o to chodziło.

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

38

Odp: Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Jak wyglądają kobiece wymagania w teorii:
- facet ma pomagać i dzielić się obowiązkami pół na pół, sprzątanie gotowanie itd
- facet ma być w stanie się utrzymać
- facet nie musi być mega doświadczony
- obie strony w związku starają się tak samo

Jak wyglądają kobiece wymagania w praktyce
- facet musi więcej zarabiać
- facet musi być wyższy
- facet musi mieć doświadczenie w seksie - nie może być 25 letnim prawiczkiem, ale też nie może być ruchaczem. 25 letnia dziewica jest w porządku
- facet musi być bardziej doświadczony w łóżku i być nauczycielem - kobieta nie może być bardziej doświadczona i "matkować". Kobieta może nie mieć doświadczenia i to jest ok
- facet musi się bardziej starać
- facet musi być pewny siebie i wyzbyć się kompleksów, kobieta może mieć bo jest kobietą
- facet musi dzielić się "kobiecymi" obowiązkami pół na pół(sprzątanie, gotowanie itd) a oprócz tego zająć się męskimi sprawami - zmiana kranu, naprawa samochodu itd
- facet nie może być gorszy lub postrzegany jako "niechciany" przez inne - kobieta jak najbardziej może. Facet koniecznie musi być przeciętny lub lepszy od innym w końcu trzeba się nim pochwalić
- facet musi być silny, ale jednocześnie empatyczny. Kobieta niekoniecznie, ma prawo gardzić "przegrywami" i wyśmiewać się ze słabych facetów.

Nie rozumiem jak można nazywać faceta "ofiarą losu", który w ciągu 5 lat wybił się z biedy, pomógł rodzicom i jeszcze za niedługo dołączy do grona 1-2% najlepiej zarabiających polaków(ambitni programiści po paru spokojnie zarabiają 8000 - 15000 miesięcznie). Podczas gdy większość studenciaków podczas studiów ciągnie kasę od rodziców na imprezki i ani nie myśli się wyprowadzić pomimo tego, że mają więcej niż 20 lat. Dla mnie tak późna inicjacja również jest bardzo dziwna i nie mogę tego zrozumieć jak ktoś może z tym tak długo zwlekać, ale na pewno nie nazwał bym takiej osoby dziwakiem, ofiarą losu, czy kimś nienormalnym - jest to całkowicie normalne zachowanie. Dziwne, ale normalne.

No ale spoko, nazwijmy chłopaka "ofiarą losu" bo nie latał jak inni faceci szukając kobiety, w której mógłby zamoczyć siusiaczka, tylko rozwijał się i inwestował w siebie. Autorze, życzę ci abyś poznał jak najmniej kobiet podobnych do tych wypowiadających się pretensjonalnie w tym wątku.

Posty [ 1 do 38 z 103 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak nabrać obycia z kobietami i stworzyć szczęśliwy związek?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018