samotnosc - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

1 Ostatnio edytowany przez betka2000 (2012-05-17 18:48:01)

Temat: samotnosc

mam 43 lata i jestem 6 lat po rozwodzie jestem pechowa i nie umiem nikogo poznac nikt mi tez nie pasuje.Sama w zyciu sobie nie poradze nie jestem zaradna i nie mam stalej pracy...boje sie samotnosci

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: samotnosc

wiem  jak sie czujesz   kazdy   tu    ma jakies  problemy wspolnie  sie   jakos  podniesc  mozna  pozdrawiam pisz jak    chcesz do mnie

3

Odp: samotnosc

Hej !!!
Musze komus opowiedziec o moim ochydnym zyciu...
Nikomu nie mowie co sie dzieje w zyciu prywatnym - jest mi wstyd
Mam 36 lat i dzieci (16 I 18)
Wyszlam za maz bardzo mlodo i z wielkiejj milosci ,teraz sobie zdalam sprawe ,ze to ja tak bardzo kochalam mojego meza przez wiele lat ,to  ja pielegnowalam milosc, bez wzajemnosci tylko tego nie widzialam bo bylam zaslepiona .Zawsze sie prosilam zeby maz mnie przytulil ,dal buziaka itp.Robilam mu niespodzianki  ,kiedy byly Walentynki czekalam na niego z dobra kolacja, a z jego strony ??? NIC ,ale co tam ....nie przeszkadzalo mi to.Caly czas bylam sama z dzieciaczkami bo on wyjezdzal w interesach.
Owszem i byly fajowe chwile ,zabieral nas na wakacje  i chodzilismy do restaracji na obiady itp
W wieku 21 lat zachorowalam na depresje bylo mi bardzo ciezko ,dzieci malutkie ,a ja sama .....maz czasami na mnie sie zloscil -mowil ,ze wymyslam i histeryzuje i tak trwalo 15 lat w mekach .Teraz jest ok smile
Potem postanowil wyjechac za granice i tu sie zaczelo....  pieklo
Po miesiacu sciagnal mnie wraz z dziecmi, bo nie mogl bez nas wytrzymac,przyjechalismy po lepsze zycie .
Maz mial prace,ja od czasu, do czasu tez  i jakos sie zylo .....ktoregos dnia zaczal chodzic do bukmachera i pogrywac sobie ,wygrywal jakies pieniadze ....zawsze nas dzielil na male zakupki.Wtedy niezdawalam sobie sprawy ze mozna popasc w nalog ,ze to jest takie niebezpieczne.Gra juz 3 lata .Na poczatku okradal nas z naszych oszczednosci ,robiac ze mnie gupa, ze napewno gdzies zgubilam albo gdzies schowalam i nie wiem gdzie ...tak mi wkrecal ze w to wierzylam,potem synowi telefon zginal ,a bylo okno otwarte byly podejrzenia ze to jakies dzieciaki buchnely,zniknelo moje zloto to omalo nie posadzilam kolegi mojego syna ,oczywiscie w domu awantury ,podejrzenia  (NIGDY MOJE DZIECI BY TEGO NIEZROBILY UFAM IM CALYM SERCEM)ja z dziecmi sie zamartwialam ,a ta szuja cicho siedziala i jeszcze podsysala.Kradl coraz wiecej i na kazdym kroku wkrecal ,robil sie bardziej hamski ,bezczelny ,potrafil rzucic talerzem o sciane ,ze to nie on .Kradl mi karty po to zeby przyszly nowe i z nowym pinem... bylam  w banku powiedzieli ze ktos zglosil zaginiecie.Syn zalozyl sobie konto w banku to tez ukradl pin i karte, a przy zalozeniu od razu wplacil pieniazki sobie,wiec tez zniknely.To co pisze to tylko kropla w morzu co on wyczynia.W domu jest niemila atmosfera nie chce sie zyc ,bardzo szkoda mi dzieci tak bardzo je kocham .
W pracy od kolegow pozyczyl duza sume pieniedzy ,oczywiscie powiedzial ze nie ma co dac dzieciom jesc ,a tak bylo naprawde, nie mielismy co jesc, w zimie na ogrzewanie nie bylo ani na prad , ale wazne ,ze mial na granie. Ja sie zalamalam musilam sie leczyc z niczym nie moglam sobie poradzic.Bo zawsze bylam uzalezniona od niego.Obecnie pracuje ,ale nie wystarcza na oplaty mieszkania ,mamy dlug razem z eksmisja nie wiem dokad pojdziemy co z nami bedzie  a moj maz ma to gdzes nie pracuje siedzi i sie nudzi ,Ja musze o wszystko dbac ,zrobic zakupki ,ladowac gaz ,prad  robic mala oplate za mieszkanie ,splacac kredycik ,placic za internet  itd ....boze chyba juz glupoty pisze ,ale jest mi tak przykro bo zostalam sama z problemami ,nie mam wsparcia ani z kim pogadac.Mam dosc takiego zycia, chce odejsc i nie meczyc sie .
Przepraszam za tekst i bledy ,ale nerwy gora.......

4 Ostatnio edytowany przez Doonna (2012-05-30 10:49:14)

Odp: samotnosc

Masz dorosle dzieci i jesli milosc Cie nie trzyma, to odejdz od niego i zacznij wszystko od nowa.
Mam 40 lat 3  dzieci 6,9,11, nie mam pracy ani pieniedzy, tylko dludi mojego meza, odeszlam i nie zaluje...mam  spokuj, duzo klopotow i spraw do zalatwiania, ale satysfakcje, ze odwazylam sie walczyc o swoje szczescie.

5

Odp: samotnosc

betka

Nie jesteś sama smile ja mam podobnie jak Ty mam 35 lat i równiez nikogo nie mam...też uważam to za jakis pech....
Ale musimy wierzyć że w końcu będzie dobrze! Po burzy zawsze wychodzi słońce! i głeboko wierzę że w końcu trafimy na odpowiednich partnerów:)
Głowa do góry

Nie kłamstwa lecz prawda zabija nadzieję
Odp: samotnosc

Ja nie mam ani dzieci, ani męża, ani długów nawet, a z nudów chiałam sobie dziś strzelić w głowę,,,,

7

Odp: samotnosc

Nie masz pozwolenia na broń big_smile

34-46254.jpg
Odp: samotnosc

Dziewczyny,trzymajcie się jakoś,nie załamujcie się,szukajcie tego szczęscia w życiu,ja tak robie cały czas,bo też jestem samotna.Ja sie przez ostatni rok uzalezniłam od neta,w kazdej wolnej chwili wchodzę do sieci smile szukam tutaj przyjaciół,bo w realu jakos mi to nie wychodzi...

Bóg miał nareszcie uwierzyć w człowieka dobrego i silnego,ale dobry i silny to ciągle jeszcze dwóch ludzi. (W.Szymborska"Schyłek wieku")

9 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-10-17 10:46:26)

Odp: samotnosc

samotnosc to nie problem sa teraz portale matrymonialne chociazby pomagaja niesmialym, zabieganym itp wiec kto chce to pozna w koncu swoje polowke ja korzystam akurat z portalu spam  i jest bardzo ciekawie....

10

Odp: samotnosc

Ja też niby mam meża ale tak jak ty zawsze musze prosic o przytulenie ciągle pytam sie czy mnie kocha i dlatego uwazam ,sie za nikogo ciagle mysle ze wszystkie sa ładniejsze ,lepsze ,madrzejsze i ile razy odchodziłam chodz zawsze wracałąm z bezsilnosci strasznie mnie przepraszałam i szkoda mi było go niepotrafie patrzec jak ktos cierpi.Chodz mój mąz zgubił po pijaku 8 tysiecy zł zarobił zagranica na zime i co i wybaczyłam mu chodz mysle ze zdrady to bym niewybaczyła tez nieraz mysle ze chciałabym sie uwolnic i mysle ze jak mi jest pisane byc inaczej to bedzie niezmuszam losu na siłe co mam byc to bedzie zebym niezałowała ze podjełam zła decyzje głowa do góry.

11

Odp: samotnosc

angelika, Twoj problem to TY a nie Twoj maz...sama sobie ladujesz bzdury w glowe a pozniej przelewasz to na meza.
To ze zgubil pieniadze to pech, kazdemu sie moze zdazyc.

12

Odp: samotnosc

niedawno rozstałam się z partnerem długo myślałam że mam idealnego wręcz faceta że jestem dla niego wszystkim niestety miał jedną pasję KOMPUTR spędzał przy nim każdą wolną chwilę nawet nie spostrzegłam że więcej czasu jest w sieci niż ze mną gdy próbowałam o tym rozmawiać okazało że się czepiam bo przecież nie pije siedzi w domu co chcę to mam ...a ja chciałam tylko jego uwagi i to okazało się problemem gdy postawiłam sprawę ostrzej zaczęło się moje piekło przypadkiem raz natknęłam się na to co robił w sieci zdradzał mnie w wirtualnym świecie przez cały okres naszego związku dopiero jak wyrzuciłam go z domu dowiedziałam się że to samo wcześniej zrobił swojej poprzedniej partnerce jego mama stwierdziła że gdybym spytała toby mi powiedziała śmiechu warte wiem że to była dobra decyzja ale mija pół roku a ja nie mogę przestać cierpieć i płakać i zadawać sobie pytania dlaczego czy mogłam coś uratować brzydzę się nim i dalej go kocham na zewnątrz niby ok ale w domu nie ma dnia żebym dalej nie płakała i nie tęskniła za nim.... każdy ma swoje brzemię

13

Odp: samotnosc

Cioteczka dobra rada chodz ja tu napisałam nawet 1 % to co mój mąż mi zrobił  to niemasz prawa tak pisac bo ja tez pisze tu o porade a niepo a po  atak i nierozumie co ja mam w glowie ze sama sobie wymyslałm.I każdemu po trzezwemu mogło by sie trafic a nie jechac do rodziny i pic cała droge aż mu zapiepszyli pieniadze chodz wiedział ze niemamy za co zyc .A tak to nikomu nieradz ciekawa jestem jak ty bys sie zachowała w takiej sytuacji ,i żeby raz sie upił a on pił 3 lata ,a zreszta co ja bede sie tłumaczyła radz dalej pozdrawiam.

14 Ostatnio edytowany przez Doonna (2012-10-22 10:01:02)

Odp: samotnosc
angelika2354 napisał/a:

Cioteczka dobra rada chodz ja tu napisałam nawet 1 % to co mój mąż mi zrobił  to niemasz prawa tak pisac bo ja tez pisze tu o porade a niepo a po  atak i nierozumie co ja mam w glowie ze sama sobie wymyslałm.I każdemu po trzezwemu mogło by sie trafic a nie jechac do rodziny i pic cała droge aż mu zapiepszyli pieniadze chodz wiedział ze niemamy za co zyc .A tak to nikomu nieradz ciekawa jestem jak ty bys sie zachowała w takiej sytuacji ,i żeby raz sie upił a on pił 3 lata ,a zreszta co ja bede sie tłumaczyła radz dalej pozdrawiam.

Boze kochany ales Ty nerwowa...i uspokuj sie, zle mnie zrozumialas.
Napisalas ze czujesz sie glupia, brzydka itd. dlatego napisalam zebys nie wkladala sama sobie glupot do glowy.
Wlasnie dlatego tez ,ze tak malo napisalas o mezu to nie moglam brac pod uwage jego przewinien, poza jednym (stracone pieniadze).
Wlasciwie to chcialam Cie pochamowac przed dobijaniem samej siebie, jesli nie wyszlo to przepraszam.

15

Odp: samotnosc

Dzieki ze odpisałas podniesłas mnie na duchu ,możliwe ze to moja wina mało napisałam na mój temat ale chciałam napisac wskrucie jaki ja mam problem .A niestety wbijanie sobie w głowe głupot to moja specjalnosc mam nerwice ,chodz czasami mąż też mógł by powiedziec jakis komplement dziekuje jeszcze raz pozdrawiam cie .

16

Odp: samotnosc

Wlasciwie to nadal nie wiem czy masz problem z pijanstwem, czy z jego oziebloscia.
Dlaczego Ci go zal?
Czy poza tym jest dobrym czlowiekiem?
Napisz te 99% o Twoim zyciu to napewno duzo ludzi na forum wyrazi swoje zdanie...moze poczujesz sie lepiej.
Pozdrawiam

17

Odp: samotnosc

Wiesz co powiem ci tak najbardziej teraz dokucza mi nerwica i te holerne objawy jej .Teraz jest dla mnie najwazniejsze to zeby z tego wyjsc z reszta mam nadzieje ze dam rade byle bym była silna bo narazie to jestem wrakiem tylko tak naprawde nikt nie wie o tym.Mój mąż wie bardzo mało na ten temat bo przy 1 lepszej kłótni mówi ze jestem psychicznie chora ,nikt naprawde niewie co codziennie dzieje mi sie w głowie jaką walke prowadze .Oczywiscie chodziłam do psychologów bo niedawałam rady ,teraz walcze sama.Chodz widzisz trzymam sie go bo nieraz bywająi dobre dni i mysl ze moze tak powinno byc ,albo ze to moja wina ze tak jest miedzy nami wszystko na siebie biore i dlatego tak sobie żyje teraz sama bo wyjechał i objawy wzieły góra .Napisałam dzis nowego posta aby dowiedziec sie czegos wiecej na temat tej choroby,bo jesienią zabija.Długo by pisac o moim cholernym życiu ,ale jak wyjde z tego wszystkiego to bede  naprawde wygrana ,chodz niepowinnam nażekac inni maja gożej pozdrawiam napisz jak mozesz do mojego posta bo piszemy na czyims papappa

18

Odp: samotnosc

Hej,
nie myśl , że sobie nie poradzisz , bo tak będzie!!!!
Chyba nie o to chodzi??? Jestem 6 lat po rozwodzie , mam syna , kredyt na mieszkanie , lekko nie jest, ale jakoś daję radę!
Trochę wiary we własne możliwości. Zastanów się co umiesz robić , poszukaj możliwości dorobienia , poznasz nowych ludzi i nie będziesz miała czasu na zastanawianie się czy dasz radę , bo tak sie stanie , nawet nie zauwazysz kiedy:)

Pozdrawiam i nie daj się!!!

19

Odp: samotnosc

jak do was dołączyć ?

20

Odp: samotnosc

Witajcie dziewczyny:) ja mam tak samo...w kazdej wolnej chwili buszuje po internecie szukając nowych znajomości.Jak na razie z marnym skutkiem:( a samotnosc wsród ludzi chyba jest najgorsza.....

21

Odp: samotnosc

witajcie,
jestem tu nowa, ale także jestem samotna. Nie mam przyjaciół, ani znajomych. Chciałabym móc z kimś porozmawiać o swoich troskach, kłopotach.

22

Odp: samotnosc

smile Dla tych co szukają kogoś przez neta w sensie szukają kogoś mam na myśli znajomości.

    Hmm nie wiem ale mnie osobiście odtrącają czaty smile takie wielkie gdzie gada dużo ludzi. Choć jeszcze to istnieje, ale wiecie smile takie znajomości można nawiązać dobrze się bawiąc.
np. na portalu z różnymi grami. Nie wiem czy znacie może kurnik pl ale ja tam od już 6 lat znalazłem dużo znajomych smile z którymi lubię sobie porozmawiać. Nie mówiąc już o tym że dzięki temu serwisowi poznałem wiele ciekawych osób ( kobiet ) z którymi mam do dnia dzisiejszego kontakty smile nawet zaiskrzyła miłość.

Angeliko nie myśl tak smile że jesteś nikim. Widzę w Tobie brak dowartościowania. Uwierz mi że jesteś wartościowym człowiekiem. Ciężko miiii jest poradzić Ci coś konkretniejszego bo niewiele wiem.
aaa jeśli uważasz że są od Ciebie lepsze, to wiesz co możesz zrobić smile? Wiesz o tym że nic innego nie działa jak to co widzą oczy. kup jakąś fajniutką zmysłową odzież w której wyeksponujesz swoje ciałko. Zobaczysz że się zdziwi i jego oczy oszaleją smile.

23

Odp: samotnosc

Do Juleczka co to za portal spam ???  ja korzystam juz kilka lat z sympatii ale tam taka kicha ,ze szok ,na poczatku poznalam tam jednego czy dwoch sensownych facetow ,a tak to glownie jakies popaprance siedza ,albo ja na takich trafiam:/

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018