Nim to wszystko się zaczeło znałam go jakiś czas-był moim zwykłym znajomym i mimo, że uważałam go za strasznie fajnego faceta i bardzo przystojnego to nigdy bym się nie odważyła na żaden krok, bo uważałam że nie moja liga... Gdy moja przyjaciółka zaczeła być z jego przyjacielem coraz częściej na siebie wpadaliśmy np. w sierpniu na imprezie u wspólnych znajomych wpadliśmy na siebie i dłuższą chwile patrzyliśmy sobie w oczy. Czułam, że coś zaiskrzyło. We wrześniu były moje urodziny, na które go zaprosiłam. Skończyło się tak, że całą noc chodziliśmy za ręke i całowaliśmy się, nocowaliśmy u kolegi w jednym łóżku. Następnego dnia napisał i od tamtej pory rozmawialiśmy i spotykaliśmy się codziennie. Było cudownie, byłam pewna że będziemy razem i będziemy szczęśliwi, planowaliśmy co będziemy robić za miesiąc, za dwa itp..Ale w październiku pojechał na zawody sportowe do stolicy. Ciągle mówił, że nie chce na nie jechać, że będą tam ludzie których nie chce widzieć, że wolałby zostać ze mną. No ale pojechał i nie odzywał się, od razu miałam złe przeczucia. Napisałam więc smsa, potem drugiego, ale wciąż cisza. W poniedziałek miał już być z powrotem, więc gdy był na facebooku spytałam jak było. Odpisał, że jeszcze nie wrócił i nie miał pieniędzy i dlatego mi nie odpisał, przeprosił. Uspokoiłam się. Ale następnego dnia zobaczyłam, że został oznaczony na zdjęciach ze swoją byłą dziewczyną...potem było tylko gorzej, serduszka na tablicy, związek na fb...Wpadłam w depresje, nie chciałam wychodzić z domu. Nasz kontakt się urwał. Zimą raz napisał, potem mnie zaczepił i zaczeliśmy znowu rozmawiać. Wszystkie uczucia i emocje wróciły. Pewnej nocy w zeszłym miesiącu napisał czy jestem. Odczytałam rano i spytałam o co chodzi, on odpisał że teraz już nie powie. Dręczyło mnie to, więc po paru godzinach spytałam jeszcze raz. Skończyło sie tak, że umówiliśmy się na impreze. Wszystko mi wytłumaczył, że to że do niej wrócił było największym błędem jego życia, że cały czas jest we mnie zakochany, że nie chce z nią być, że nie może o mnie zapomnieć, poprosił żebym mu zaufała. Całowaliśmy się. Znowu pisaliśmy codziennie, ale wiedziałam, że on jeszcze definitywnie z nią nie zerwał (ona mieszka kilkaset km od naszego miasta). Wiem, że potem do niej pojechał wyjaśnić to wszystko. Ale wciąż mają związek na fb, mimo że mi powiedział że ona dla niego nie istnieje i nigdy już do niej nie pojedzie i że chce ze mną być. Spaliśmy już ze sobą, ale cały czas się boje, że mnie oszukuje, że mówi mi to wszystko bo chodzi mu tylko o sex, za każdym gdy się nie odzywa jak na przykład teraz (od 24 h) to łapie doła. Nie wiem czy moge sama pierwsza do niego pisać. Irytuje mnie że cały czas mają ten cholerny związek na fb... Myślicie, że moge mu ufać? Jak mam z nim postępować? Nie wyobrażam sobie że mogłabym go znów stracić... Jak sprawić żeby poczuć się pewną tego, że jestem tą jedyną...
Podobne tematy
daj sobie z nim spokój. może nie jest to najmądrzejsza rada dla osoby, która jest mega zakochana, ale ja byłam w podobnej sytuacji. i cierpiałam, podobnie jak Ty. nie warto, nawet jeśli myślisz, że na nim kończy się świat, to też wiesz, że czas leczy rany. i to uczucie z czasem przeminie, jeśli będziesz chciała:)
A co jeśli to on jest tym jedynym i przez całe życie będe się zadręczać, że nie zrobiłam wszystkiego żeby z nim być, że nie powiedziałam wszystkiego
Daj sobie spokój widać że nie będzie to stały związek. Będziesz z nim jakiś czas i cię zostawi.
Facet się bawi Tobą.. hm.. jest w związku z inną..
oszukuje i ją.. ii Ciebie..
Zakończ to. jeśli faktycznie jest w Tobie zakochany itd.. to będzie się starał o Ciebie mimo wszystko..
nigdy o nim nie zapomne, nie potrafie, nie chce..
na pewno jest jakiś sposób, żeby nam się udało..
czasami trzeba walczyć?!
jak dla mnie to jesteś po prostu zauroczona.. ii sama się oszukujesz..
8 2012-04-02 20:39:54 Ostatnio edytowany przez oreo (2012-04-02 20:40:16)
czasami chciałabym, żeby to była prawda, ale od pół roku może najdłużej nie myślałam o nim przez pare godzin
Ale on jest w związku z inną.! Jesteś tą drugą..
na pewno jest jakiś sposób, żeby nam się udało..
Możliwe, że jest. Polega na jasnym określeniu stanowiska: nie będę twoją kochanką, pocieszycielką, kołem zapasowym ani niczym innym dopóki nie poukładasz swoich spraw. I to "poukładanie" to nie jest miesiąc (ani tym bardziej tydzień!), nie polega na zmianie statusu na fb ani na jego słodkich obietnicach, że przecież tylko Ciebie kocha i na pewno wam się ułoży... Jeśli masz w sobie tyle siły i konsekwencji - możliwe, że Ci się uda. Niestety po tym:
nigdy o nim nie zapomne, nie potrafie, nie chce..
wnioskuję, że szanse masz małe.
Mi powiedział, że już z nią nie jest i nie chce jej bardziej ranić i czeka, aż ona usunie ten związek z facebooka. Jeśli się spotkają to ja będe o tym wiedzieć bo sama podróż do niej zajmuje mu ponad 5 godzin, więc raczej zauważe że zniknie. Jeśli do niej pojedzie to wtedy to skończe i powiem mu że go nienawidze i ma zniknąć z mojego życia, ok?:(
(...)od pół roku może najdłużej nie myślałam o nim przez pare godzin
W takim razie to wygląda na obsesję. Współczuję.
Ale Ty jesteś naiwna... Jej nie chce ranić, a ranienie Ciebie mu nie przeszkadza? Poczytaj jakąkolwiek historię kochanki - zawsze przewija się motyw o tym, że biedny facet nie może małżeństwa zakończyć, bo szkoda mu żony, albo kredyt, albo dzieci, albo czeka aż sama odejdzie... Oprócz formalnych papierków (małżeństwo) Twoja sytuacja jest łudząco podobna.
Z jednej strony czuje, że macie racje, a z drugiej chciałabym żeby wszyscy sie mylili..
Swoje wycierpiałam chyba faktycznie czas to rzucić i pójść naprzód
(...)faktycznie czas to rzucić i pójść naprzód
Wreszcie przytomne słowa!
Powodzenia. ![]()
Okłamał Cię na początku i mimo to nadal jesteś po jego urokiem , więc czemu miałby nie kłamać znowu? Ma teraz dwie dziewczyny, Tobie sprzedaje bajeczki, a ta druga może nawet nie wie o wszystkim. Proponuje stanowczość. Mówisz mu , że ma tydzień na załatwienie tej sprawy, jeśli tego nie zrobi a nadal będzie twierdził , że jest tylko Twój- Ty załatwisz to z nią.
Ale szczerze wątpię , że da się to 'uratować' :C Przykro mi ale on jest zwykłym gnojkiem. Gdyby miał babcie w innej miejscowości to pewnie tam by miał kolejną 'kobietę swojego życia'. No i pomyśl logicznie, czy jakaś dziewczyna nadal by miała status 'w zawiązku' z facetem , który jej powiedział , że jej nie kocha, nie chce, miał i ma inną?
Trzymam kciuki za Twoją stanowczość:*
ona mieszka daleko, Ty jesteś na miejscu...
Kochana piszesz , że trzeba walczyć i , że nie możesz od niego odejść. Lepiej żebyś teraz trochę pocierpiała niż miała być w związku z kimś kto nie traktuje cię poważnie lub kto w końcu cię zostawi a wtedy będzie bolało jeszcze bardziej. Powinnaś z nim na prawdę poważnie porozmawiać i zadeklarować , ze coś jest nie tak skoro ciebie kocha a z nią jest w związku na fb. Może jeszcze nie dorósł do miłości i prawdziwego związku Musisz znać swoją wartość i nie dawać się mu stłamsić.Pamiętaj !
Daj mu kosza i przestań się łudzić, on się tylko i wyłącznie Tobą bawi. To zwykły frajer. On czeka aż ona usunie związek na fb? Litości, przecież sam może to zrobić! On oszukuje Was obydwie! Sam fakt, ze potrafi sie do Ciebie nie odzywać przez kilka dni, nie daje Ci do myślenia? Ten facet kręci, a za plecami umawia sie raz z Tobą, a raz z nią. Jeżeli byłby w porządku to nie wrócilby od tak do niej, po tym co Was lączylo. A teraz wraca sobie do Ciebie, ale tak naprawdę wątpie, żeby zerwał z tamtą dziewczyną skoro nie chce mu się nawet usunąć związku na fb
Zapewniam Cie, że to zwykły klamca, a Ty próbując dawać mu szanse okłamujesz samą siebie. Nie bądź glupia. Jeżeli nadal chcesz dac mu szanse, to chociaż najpierw niech Ci udowodni że z tamtą nic go już nie lączy.. Dopóki nie będziesz pewna nie pakuj się w to.