Rodzina-jak poradzic sobie z dzieckiem meza z poprzedniego zwiazku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Rodzina-jak poradzic sobie z dzieckiem meza z poprzedniego zwiazku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1 Ostatnio edytowany przez coronita:) (2012-04-01 08:03:40)

Temat: Rodzina-jak poradzic sobie z dzieckiem meza z poprzedniego zwiazku

wiec zaczne od poczatku:) jestem szczesliwa mezatka od ponad roku ale znamy sie juz trzy lata On jest wspanialym czlowiekiem i kochamy sie kiedy go poznalam juz na pierwszym spotkaniu powiedzial
mi ze ma 11 corke z poprzedniego zwiazku ktora bardzo kocha i ktora jest dla niego bardzo wazna:) ucieszylam sie ze jest ze mna taki szczery:) wiedzialam dokladnie z czym wiaze sie przeszlosc meza
choc nie lubie tego tak nazywac bo przeciez to jest dziecko zywa istota ktora trzeba sie opiekowac wrecz imponowalo mi to ze On ma takie podejscie, nie wiedzialam tylko ze matka dziewczynki jest tak straszna kobieta zaborcza, zawzieta i strasznie konfliktowa:( od samego poczatku robila problemy ze spotkaniami a wrecz to bylo raczej nie mozliwe maz mial tylko placic alimenty i na tym koniec ja nigdy jej nie poznalam ale nie moglam patrzec jak czasem poplakiwal bo nie wiedzial jak rozwiazac ten problem, niestety (dla tego dziecka) okazalo sie ze jej matka w ogole o nia nie dba:( dziecko do szkoly chodzi brudne, glodne ze ma wszy ze w szkole dzieci sie z niej smieja:( oczywiscie szkola reagowala wysylajac pisma wzywajace na rozmowe na ktore ona sie nie stawiala nie otwierala drzwi kiedy przychodzili do domu wiec szkola oddala sprawe do sadu rodzinnego maz nie chce dopuscic bo corke zabrali do jakiegos osrodka wiec postanowilismy ze bez dwoch zdan ze zamieszka z nami i tego strasznie sie boje:( poprostu nie wiem jak mam pomoc temu dziecku napewno wiele przezyla i potrzebuje teraz duzo milosci i opieki ale boje sie ze mnie nie zaakceptuje:( uwierzcie mi ze z calego serca chce zeby ona naprawde poczula sie kochana i wazna tylko nie wiem jak mam do niej podejsc? nie chce zastepowac jej matki bo przeciez matka jest tylko jedna i ona ja ma chce poprostu wzbudzic jej zaufanie i chce zeby czula ze moze na mnie liczyc tylko nie wiem czy ona to przyjmie po tym co przeszla:(

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rodzina-jak poradzic sobie z dzieckiem meza z poprzedniego zwiazku

Coronita, dobrze że masz takie odpowiedzialne podejście do sprawy. Fakt na początku może byc ciężko, ale musisz dać sobie i jej czas żeby poznać się nawzajem, powoli, naturalnie. Moim zdaniem nic na siłę, wszystko przyjdzie z czasem, wiadomo, że nie zastąpisz jej matki, ale jestem przekonana że w końcu zdobędziesz jej akceptację i zaufanie. Z tego co piszesz dziewczynka sporo przeszła, ale ma dopieo 11 lat i myślę że tym bardziej teraz będzie potrzebowała wsparcia. Ważen też jest jakie Twój mąż ma relacje z córką. Jeśli oboje dacie jej odczuć że jest mile widziana i jest równoprawnym członkiem rodziny, a nie tylko koniecznym dodatkiem do Waszego dotychczasowego życia, to będzie dobrze, w każdym razie trzymam kciuki:)

3

Odp: Rodzina-jak poradzic sobie z dzieckiem meza z poprzedniego zwiazku

Echch... z autopsji znam taką sytuację.Moja przyjaciółka związała się z mężczyzną,który ma 10 letnią corkę z poprzedniego małżeństwa.Córka cały czas była z matką za granicą.Ojciec jej nie widywał a nawet kiedy pojechał do niej ta nie otworzyła mu drzwi.Ale alimenty wysyłał cały czas.Moja przyjaciółka ma z tym facetem czteroletnią córeczkę.
Jakiś czas temu matka straciła pracę i wróciła do Polski szukać szczęścia.Od razu wyjaśniło się dlaczego straciła pracę- była non stop pijana a dziecko pozostawione samo sobie.Dziewczynka nieraz nie miała co jeść,była brudna i zaniedbana.Ojciec brał córkę do siebie,ale kiedy matka trzeźwiała zabierała ją z powrotem do domu.Chodziło chyba o jakieś zasiłki,których nie dostałaby gdyby dziecko nie mieszkalo z nią.Widziałam parę sytuacji,gdy ojciec przywoził córkę do nich na weekand- dziewczynka nie była myta chyba z tydzień,majtki i rajtuzy przyklejały się jej do ciała.Dziewuszka generalnie nie miała nawyków mycia zębów czy brania prysznica,przechodziła przez ulicę nie oglądając się czy jadą auta.Nie wiedziała co znaczą obowiązki typu odrabianie lekcji,sprzątanie talerza po posiłku.
W końcu wywalczyli,że córka mieszka z nimi ale łatwo nie jest.Dziewczynka nie zna się na zegarku,ledwo co czyta,nie umie dodawać ani odejmować.
Boi się spać w swoim pokoju i ma mnóstwo przerażających przyzwyczajeń.
Czeka Cię to wszystko,ale naprawdę warto,bo dziecko niczemu nie winne,że ma taką matkę.A i jeszcze nieraz Ci się za Twoje dobro odwdzięczy.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

4

Odp: Rodzina-jak poradzic sobie z dzieckiem meza z poprzedniego zwiazku

czasem poprostu nie rozumiem matek takich dzieci:( przeciez dzieci sa niewinne i bezbronne potrzebuja opieki i same na swiat sie nie pchaja  Dlaczego tak jest? Bede sie starala dac jej jak najwiecej uczucia i pewnosci ze jestesmy rodzina i zawsze moze na nas liczyc:) tylko obawiam sie ze jej matka nie odpusci tak latwo:(

5

Odp: Rodzina-jak poradzic sobie z dzieckiem meza z poprzedniego zwiazku
coronita:) napisał/a:

ma 11 corke z poprzedniego zwiazku ktora bardzo kocha i ktora jest dla niego bardzo wazna...
...wrecz imponowalo mi to ze On ma takie podejscie, ...

... dziecko do szkoly chodzi brudne, glodne ze ma wszy ze w szkole dzieci sie z niej smieja:( oczywiscie szkola reagowala wysylajac pisma wzywajace na rozmowe na ktore ona sie nie stawiala nie otwierala drzwi kiedy przychodzili do domu wiec szkola oddala sprawe do sadu rodzinnego

Gdzie był tata dziewczynki przez ten cały czas gdy to się działo (a to nie jest kwestia miesiąca czy dwóch).
Dlaczego wcześniej nie kontaktował się z dzieckiem-nie wnosił o częstsze kontakty i ich nie egzekwował?
Dlaczego nie przejął wcześniej opieki nad dziewczynką skoro matka była niewydolna wychowawczo?
Nie kontaktował się ze szkołą?

Tylko nie zróbcie błędu przejmując opiekę i nie pozbawiajcie dziewczynki kontaktów z matką.

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

6

Odp: Rodzina-jak poradzic sobie z dzieckiem meza z poprzedniego zwiazku

wiec obronie troszke mojego meza poniewaz on naprawde jest wspanialym czlowiekiem... kiedy urodzila sie jego corka on opiekowal sie nia do 5 roku zycia sam bo matka ja zostawila i wyjechala do polski  bylo mu bardzo ciezko ale pomagali mu jego rodzice. Po pieciu latach sporadycznych kontaktow zadzwonila i powiedziala ze popelnila blad i teskni za corka i poprosila zeby przyjechal bo ona chce ja zobaczyc, wiec ustalili ze pojedzie z nia do polski na wakacje zeby matka mogla ja zobaczyc, niestety nie chodzilo o instynkt macierzynski a o to ze ona sobie nie dawala rady finansowo wiec zaczela go szantazowac ze jesli nie zostawi jej corki i nie bedzie placil alimentow to sie zabije.... mojemu mezowi chodzilo o dobro dziecka wiec zgodzil sie, wtedy jeszcze nie wiedzial jakie to bedzie mialo konsekwencje reasumujac maz ja utrzymywal latal co roku do polski i pilnowal wszystkiego zeby corce niczego nie brakowalo a matka wykorzystywala sytucje do granic wytrzymalosci oczywiscie maz mial kontakt z dzieckiem tylko wtedy jak matka miala na to kaprys te okropne rzeczy zaczely sie dziac dopiero od tego roku szkolnego od wrzesnia wiec szkola oddala sprawe do sadu rodzinnego i to jest moment kiedy moj maz ma szanse odebrac corke On naprawde bardzo ja kocha a ja jestem przy nim i wspieram go. Dlatego chcialam zapytac o porade bo nie wiem jak podejsc do tego dziecka boje sie poprostu odtracenia z jej strony wiem ze jest bardzo skrzywdzona:( matki dziwczynki nie oceniam bo kazdy kieruje zyciem wedlug wlasnych zasad i wybiera to co mu odpowiada jesli ona jest zgodna  z wlasnym sumieniem to nie mnie to oceniac

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Rodzina-jak poradzic sobie z dzieckiem meza z poprzedniego zwiazku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018